Prawo i Sprawiedliwość o działaniach w PE

PiS o swoich działaniach w PE (fot. PAP/Paweł Supernak)
PAP / ad

Opowiadamy się za prawdą, a Parlament Europejski jest naturalną areną do informowania o tym, co dzieje się w kraju członkowskim UE - tak PiS komentuje środowe wystąpienie europosła Zbigniewa Ziobry w PE oraz listy swoich europosłów ws. stanu demokracji w Polsce.

Napisali w nich o "wielkich zagrożeniach" dla niezależności mediów w Polsce. Wyrazili też nadzieję, że sprawa polskich mediów stanie się "tematem dyskusji na forum PE".

Zdaniem autorów listu, sytuacja w tej dziedzinie w Polsce jest "bez precedensu w państwach członkowskich UE". Jak podkreślili, "trzy partie polityczne, z których dwie tworzą koalicję rządową, doszły do porozumienia i przejęły kontrolę nad mediami publicznymi w Polsce". Jak podkreślili w rezultacie rozpoczęły się zwolnienia mających inne poglądy dziennikarzy na masową skalę i usuwanie programów, które prezentowali, mimo że cieszyły się one dużą oglądalnością.

"Powinniśmy mówić prawdę, bo tylko w ten sposób można pójść na przód. Jeżeli będziemy żyli w zakłamaniu, to ani nie osiągniemy rozwoju, ani nie będzie sytuacji takiej oto, że wszyscy będą korzystać na tym, że Polska jest w UE. My opowiadamy się za prawdą" - podkreślił poseł.

Według niego, "PE nie jest jakimś towarzyskim skupiskiem ludzi, tylko posłów wybranych z poszczególnych państw, którzy reprezentują swoich wyborców i którzy zadają pytania i oczekują rzetelnych odpowiedzi na te pytania".

Zdaniem Błaszczaka prawda zaś wygląda tak, że obecna "władza w Polsce nie toleruje krytyki", a media stoją po jej stronie i nie informują o zagrożeniach demokracji.

Polityk dodał, że kiedy prezydentem był Lech Kaczyński "na forum międzynarodowym był krytykowany bardzo mocno i ostro". "Nie ma w tym nic zdrożnego, nie ma w tym nic nadzwyczajnego" - zaznaczył.

Eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki podkreślił, że zgadza się z przesłaniem listu swoich kolegów. "Oczywiście jesteśmy realistami, taka debata nie będzie miała miejsca teraz w lipcu, nie ma na to możliwości formalno-prawnych, proceduralnych" - powiedział. Według niego, może się ona odbyć we wrześniu lub październiku.

"Mam nadzieję, że sam pomysł debaty powstrzyma tych ludzi władzy, którzy chcieliby iść po raz kolejny do władzy na skróty, łamiąc demokrację" - podkreślił Czarnecki.

Jak dodał, w ubiegłym półroczu mieliśmy debatę na temat wolności i demokracji, a właściwie jej nieprzestrzegania w kraju, który miał prezydencję, czyli na Węgrzech. "A więc można powiedzieć, że jest taka nowa świecka tradycja, że takie debaty się odbywają" - tłumaczył eurodeputowany.

"Polska jest członkiem UE. Nagłośnienie takich rzeczy jest po prostu normalną procedurą. Wiele eurodeputowanych przed nami korzystało z tego, żeby PE był areną informowania o tym, co dzieje się w ich krajach. To po prostu pewna norma, pewna praktyka" - zaznaczył.

Politycy PiS skrytykowali też wystąpienie premiera Donalda Tuska w PE. "To, co dziś usłyszeliśmy, było w stylu Donalda Tuska - puste hasła, deklaracje, obietnice" - powiedział Błaszczak. Jego zdaniem, Tusk nie podjął się omówienia żadnych merytorycznych problemów; z jego ust padały tylko "okrągłe zadania".

Z kolei Czarnecki ocenił, że w ważnych sprawach dotyczących finansów UE, głos Polski nie ma znaczenia. "Dzisiejszy show w PE nie może przesłonić faktów, że tam, gdzie dochodzi do decyzji, tam rządu Tuska niestety nie ma" - powiedział.

"Oczywiście pan premier ładnie mówił, bo on w ogóle ładnie mówi. Ładnie opowiadał, bo on w ogóle ładnie opowiada i miał bardzo dobrze skrojony, ładny garnitur. Ale w polityce zagranicznej, w polityce gospodarczej, liczą się konkrety, a te pokazaliśmy w sobotę, gdy euroland pokazał nam plecy" - stwierdził Czarnecki.

Rzeczniczka Ministerstwa Finansów ds. prezydencji Małgorzata Brzoza w przesłanym w środę stanowisku napisała, że "uczestnictwo polskiego ministra finansów w telekonferencji eurogrupy było dowodem wielkiego zaufania państw strefy euro do polskiej prezydencji". Jak podkreśliła, "była to sytuacja bezprecedensowa".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Prawo i Sprawiedliwość o działaniach w PE
Komentarze (50)
JP
JAN PAWEŁ II
8 lipca 2011, 00:00
"Stoimy w obliczu największej w dziejach konfrontacji, przez jaką przeszła ludzkość.  Nie sądzę, by szerokie kręgi społeczeństwa czy szerokie kręgi wspólnoty chrześcijańskiej zdawały sobie z tego w pełni sprawę. Stajemy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem a anty-Kościołem, Ewangelią i anty-Ewangelią". Podobno w Polsce jest ponad 80% katolików. Jeśli to prawda, to dlaczego już zapomnieliśmy co do nas mówił J. P. II. A czy wogóle wiemy co mówił ? 
PD
POlscy doradcy złomni
7 lipca 2011, 23:01
zdumiewającym fakt sprzeciwienia się W. Bartoszewskiego jako sekretarza kapituły Orła Białego przyznaniu tego odznaczenia pośmiertnie generałowi Augustowi Emilowi Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu.   W nieustającej pogoni Bartoszewskiego za nagrodami i odznaczeniami znalazł się epizod szczególnie haniebny - niegodne Polaka przyjęcie złotego medalu ku czci śmiertelnego wroga Polski - niemieckiego ministra spraw zagranicznych Gustawa Stresemanna. Laudacja wygłoszona przez ministra spraw zagranicznych RFN Klausa Kinkla 15 listopada 1996 r. z okazji wręczenia profesorowi Władysławowi Bartoszewskiemu złotego medalu Towarzystwa im. Gustawa Stresemanna, "Gazeta Wyborcza", 5 grudnia 1996 r.). Bartoszewski przyjął medal, pomimo że jako historyk musiał znać podstawowe, dość przygnębiające fakty z życia Stresemanna. Musiał wiedzieć, że Stresemann jako minister spraw zagranicznych Niemiec w latach 1923-1929 był bardziej zachłanny w agresywnych roszczeniach terytorialnych wobec Polski niż Adolf Hitler w 1939 roku. Hitler żądał od Polski Gdańska i "korytarza" przez polskie Pomorze. Stresemann żądał od Polski zarówno Gdańska i "korytarza", jak i polskiego Śląska i wielkiej części Wielkopolski. Aby doprowadzić do wymuszenia na Polsce oddania Niemcom tych ziem, Stresemann wszczął w 1925 roku wojnę celną z Polską, która szybko przekształciła się w wojnę gospodarczą dla wyniszczenia Polski.
MB
monopolista Bartoszewski
7 lipca 2011, 22:51
W wywiadzie   w "Die Welt" Władysław Bartoszewski stwierdził, że podczas okupacji bardziej bał się Polaków niż niemieckich żołnierzy. - Był pan w ruchu oporu i pomagał Żydom. Miał pan wtedy sąsiadów, których się obawiał? - spytał dziennikarz „Die Welt”. Władysław Bartoszewski odpowiedział, iż mieszkał w Warszawie przy ulicy Mickiewicza w kamienicy pełnej inteligencji. - Jeśli ktoś się bał, to nie Niemców. Gdy niemiecki oficer zobaczył mnie na ulicy i nie miał rozkazu aresztowania, nie musiałem się go obawiać. Ale gdy sąsiad Polak zauważył, że kupiłem więcej chleba niż normalnie, wtedy musiałem się bać - stwierdził.  - Mogę tylko powiedzieć, że jest mi przykro, że pan minister takie rzeczy opowiada. Byłoby lepiej, gdyby dał sobie spokój z aktywnością w niemieckiej prasie - komentuje "Faktowi" Zbigniew Girzyński, historyk, poseł PiS. - Bardzo zdumiała mnie wypowiedź pana Władysława Bartoszewskiego. W kontekście książki Grossa, uchwały Bundestagu w sprawie wypędzonych, w kontekście tego co dzieje się z historią II wojny światowej w Niemczech, czyli relatywizowaniem winy Niemców i przerzucaniem odpowiedzialności za zbrodnie na mitycznych nazistów, którzy nie mieli konkretnej narodowości. W kontekście tego wszystkiego wypowiedź byłego ministra spraw zagranicznych jest niezrozumiała, skandaliczna, po prostu niebywała - podkreślił Adam Hofman.
GI
Geremek i monopol na krytykę
7 lipca 2011, 22:44
Nic gorszego dla Polski jakim był wpływ Geremka na polityką zagraniczną Polski i obsady personalne fatalne i szkodliwe dla Polski . Bronisławowi Geremkowi, faktycznie kierującemu polityką kadrową MSZ w kwestiach wyjazdów na placówki zagraniczne, zawdzięczamy przedziwną galerię ambasadorów, których głównym atutem był najczęściej skrajny krytycyzm wobec polskiego patriotyzmu i polskich tradycji, przy równoczesnym braku zawodowych kompetencji. W PE konsekwentnie głosował za dekryminalizacją aborcji. Do języka polityki Geremek wprowadził nowy typ manipulacji, zwany faktem prasowym – mowa o zdarzeniu, które stało się wiarygodne, bo napisały o nim gazety, choć w rzeczywistości nie miało miejsca. W swoich zagranicznych wystąpieniach wsławił się formułowaniem opinii de facto szkalujących Polskę, kładąc nacisk na rzekome szerzenie się w naszym kraju antysemityzmu, nacjonalizmu oraz populizmu.
B
Brook
7 lipca 2011, 20:46
Jak nigdy musze się zgodzić z Brook, każdy europarlamentarzysta ma prawo załatwiać swoje sprawy, nawet kosztem ośmieszenia swojej partii. Prezes Kaczyński miał nie za bardzo wesołą miną komentując rewelacje Ziobro. Ale to juz ich wewnętrzna sprawa. Czy Ty nie jesteś za bardzo zatroskany o PiS i J. Kaczyńskiego i Z. Ziobrę? Jednak to zatroskanie nie jest szczere, ale raczej przypominające pocałunek Judasza. To, że w Polsce wolność słowa okazywana poprzez "wizyty" uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy ABW nie jest sprawą wewnętrzną ani PiS, ani PO, czy też Polski. Europa też powinna o tym wiedzieć.
P
ps
7 lipca 2011, 20:14
Jak kiedyś Geremek i Bartoszewski atakowali z Brukseli rząd PiS, to wtedy była pełna zgoda, a żurnaliści zachwycali się przez kilka dni jak to pięknie sponiewierano „ciemnogród”.   O swojej Ojczyźnie źle staramy się nie mówić wtedy, kiedy jesteśmy za granicą. No, chyba że rządzi PiS albo prezydentem jest Kaczyński. Tusk "zapomniał" o tym, jak sam patronował kilkuletniej kampanii, prowadzonej także za granicą, która miała zdyskredytować rząd PiS i prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Szczytem tej antypaństwowej polityki było zaś choćby granie przez premiera razem z Rosją w celu odwołania wizyty Lecha Kaczyńskiego na obchodach 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, a potem pomniejszenia jej znaczenia, aby była to "prywatna wizyta". Symbolem tego był tekst prof. Jana Winieckiego w "Financial Times", że "Polską rządzą narodowi bolszewicy". Zastanawiam się dlaczego w PO-lskich redakcjach tyle miejsca zajmują codziennie kwestie związane z PiS-em ? Czy nie lepiej zająć się kolegami i koleżankami, którzy dzierżą w chwili obecnej władzę w swoich spoconych od przekrętów rękach. Opluwanie opozycji nie zasypie gigantycznej dziury budżetowej, a życie w zgodzie z ogólnie rozumianą linią płemiełka tuska nie przysporzy Polsce splendoru. Lizusostwo i pokrętne popieranie jedynie słusznej linii myślenia przypomina bawienie się w demokratyczną Rosję lub demokratyczną Chińską Republikę Ludową. Ogromna tolerancja dla kochających inaczej, ogromna tolerancja dla legalizacji heroiny i dopalaczy, to charakterystyka dzisiejszych młodych polaków. Najsmutniejsze jest to, że u tych młodych ludzi karmionych propaganda i kłamstwem nie ma ani krzty tolerancji dla demokratycznej opozycji, która stanowi przeciwwagę w każdej normalnej demokratycznej krainie wolnej Europy.
B
Brook
7 lipca 2011, 19:16
JA uważam ,ale podkreślam ze to moje osobiste zdanie ,ze politycy prawa i sprawiedliwosci osmieszają nas tylko na arenie międzynarodowej ..hmm domagają sie prawdy ,ale swojej prawdy i żadnej innej nie chcą przyjać..a pozatym skoro zostali wybrani do parlamentu europejskiego żeby m.in .reprezentować polskę w UE i dbać o o interesy tez całej Unii ..to czym oni sie zajmują ,Donaldem Tuskiem i wewnętrzną wojną polsko -polską ,a przeciez nie za to im płacą .. ~gosia droga, obowiązkiem posła parlamentu europejskiego jest mówienie prawdy o polityce Tuska jaką prowadzi on w naszym kraju. Gadki o entuzjazmie Polaków przecież są zwykłą paplaniną pod brukselską publiczkę. To że Tusk przy pomocy usłużnych mediów kołuje połowę Polaków nie oznacza, że nie można o tym mówić na europejskim forum. Fakty przedstawione przez Ziobrę miały miejsce w Polsce, więc o co Ci chodzi? Chcesz teraz wprowadzić cenzurę na wiadomości z Polski? A pamiętasz co przed laty mówił na forum PE o rządzie J. Kaczyńskiego śp. B.Geremek? Nie bolało Cię wtedy szargane dobre imię Polski? Czy za to płacili Geremkowi, by szkalował demokratycznie wybrany rząd?
G
gosia
7 lipca 2011, 18:55
JA uważam ,ale podkreślam ze to moje osobiste zdanie ,ze politycy prawa i sprawiedliwosci osmieszają nas tylko na arenie międzynarodowej ..hmm domagają sie prawdy ,ale swojej prawdy i żadnej innej nie chcą przyjać..a pozatym skoro zostali wybrani do parlamentu europejskiego żeby m.in .reprezentować  polskę w UE i dbać o o interesy tez całej Unii ..to czym oni sie zajmują ,Donaldem Tuskiem i wewnętrzną wojną polsko -polską ,a przeciez nie za to im płacą ..
P
pik
7 lipca 2011, 18:48
re, adamajkis P.S. ma dużo racji pokazuje cechy wspólne powstawania władzy totalitarnej. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to napisz dlaczego i nie obrażaj ludzi tylko dlatego, że mają inne zdanie. 
V
vik
7 lipca 2011, 17:07
Co raz bardziej staje się oczywisty REALNY powód powołania nowotworu pt. UE. A jest nim UTWORZENIE PRZESTRZENI DLA NARODU GERMAŃSKIEGO I DOMINACJA W EUROPIE W BRATNIM UŚCISKU Z SOWIETAMI - tymczasem z przystawkami w rodzaju choćby takiej Francji i pomniejszego planktonu. Nowe metody – stare cele.  Oddanie pola bez walki politycznej i świadoma dezintegracja Polski w wykonaniu POlszewii jest zdradą i tak będzie to oceniane w skali historycznej
7 lipca 2011, 16:42
Brat_robot, Jedyne co Ci dobrze wychodzi to inwektywy. Całe swoje rozgoryczenie przelewasz na wrogów, bez których oczywiście nie możesz się obejść. Nie widziałem tu żadnego Twojego pozytywnego wpisu. Jak TY z tym żyjesz? Inwektywy? Kaczyński nie był w koalicji z Lepperem i Giertychem? Nie podpisywano paktu stablizacyjnego wyłącznie przed kamerami TV Trwam? Nie było politycznych spotkań na Jasnej Górze? Gdzie tu widzisz inwektywy chłopcze?
D
drozd
7 lipca 2011, 15:57
@adamajkis uzupełnienie chodzi o twój komentarz do wpisu P.S. z epitetem "megaloman" 
D
drozd
7 lipca 2011, 15:51
Do:adamajkis 1. ładny epitecik z dużego polszewickiego arsenału tych - ad personam 2. rozumowanie przez analogię – orzekanie o pewnych cechach omawianego przedmiotu (rzeczy, osoby, pojęcia itp.) na zasadzie jego podobieństwa do innego przedmiotu (dla którego odpowiednie cechy są określone i znane) lub równoległości występujących pomiędzy nimi innych cech. Pojęcie analogii jest szeroko stosowane w filozofii, prawie, matematyce, statystyce itd. 3. może coś merytorycznie adamajkis 
K
kemot
7 lipca 2011, 15:36
@kemot Dyskusja rozpoczęła się od oskarżenia Unii Europejskiej o aktualną sytuację w Grecji. Przekręcasz fakty. Nie było żadnego oskarżania, tylko pytanie: A może warto zastanowić się jaka jest odpowiedzialność UE za sytuację w Grecji? Wiesz to jest takie pytanie sugerujące odpowiedź. Dla mnie brzmi jako oskarżenie conajmniej o współudział ale faktycznie łatwo się w razie czego z takiej interpretacji wykręcić. Skoro to nie było oskarżenie to dyskusję z mojej strony uważam za zamkniętą. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
P
PL
7 lipca 2011, 15:31
~. chcesz żeby Cie serio traktowano, to pisz poważnie, bez zbędnej megalomani i przesady. i kto to mowi... obejrzyj- przyda ci sie
A
as
7 lipca 2011, 15:28
@kemot Dyskusja rozpoczęła się od oskarżenia Unii Europejskiej o aktualną sytuację w Grecji. Przekręcasz fakty. Nie było żadnego oskarżania, tylko pytanie: A może warto zastanowić się jaka jest odpowiedzialność UE za sytuację w Grecji? Uważam, że za tą sytuację są odpowiedzialni Grecy a nie Unia, która dawała kredyty, gdy o nie prosili. Oczekuję od rządzących odpowiedzialności za Państwo. Tylko tyle i nic ponad to. Ja nie mam rozeznania, jaka była rzeczywista przyczyna bankructwa Grecji. Obawiam się, że przypisywanie całej winy Grekom, może być zbyt dużym uproszczeniem. Skutkiem jest to, że Polacy również będą ponosić koszty bankructwa Gercji.
K
kemot
7 lipca 2011, 15:18
@as Dyskusja rozpoczęła się od oskarżenia Unii Europejskiej o aktualną sytuację w Grecji. Uważam, że za tą sytuację są odpowiedzialni Grecy a nie Unia, która dawała kredyty, gdy o nie prosili. Oczekuję od rządzących odpowiedzialności za Państwo. Tylko tyle i nic ponad to. Czy wykorzystywanie przez nasz kraj pieniędzy unijnych doprowadzi nas do takiego bankructwa jak w Grecji? Nie mam podstaw by odpowiedzieć twierdząco. Liczę na rozsądek rządzących.
P
P.S.
7 lipca 2011, 15:12
Jak Geremek, Bartoszewski atakowali z Brukseli rządy PISu była pełna zgoda, a żurnaliści zachwycali się przez kilka dni jak to pięknie sponiewierano „ciemnogród”. Nigel Farage Miażdży tuska w Europarlamencie: ---- http://www.youtube.com/watch?v=F7NxyHYChP4   Zbigniew Ziobro Miażdży tuska w Europarlamencie: ---- http://www.youtube.com/watch?v=ckjD6U_1nUw   Zniszczyć OPOZYCJĘ, zaszczuć, zniechęcić do niej społeczeństwo - TAK zaczęła się WIELKA RZESZA .... co robi Platforma ... dokładnie to samo, białe rękawiczki przeplatane brutalnymi atakami. Bez prawa do obrony, bo " zaprzyjaźniona machina medialna " wszystko zatuszuje lub zbagatelizuje, wyśmieje i odwróci „kota ogonem” - 24 godz./dobę. Może trochę pomyśleć, nie ma DEMOKRACJI bez prawdziwej opozycji. Później jest tylko DYKTATURA ,a dyktator nie afiszuje się tym ,że jest Dyktatorem - zwykle jest miły, uśmiechnięty, zapraszany na salony. Analogie są, trzeba je chcieć widzieć . Chcecie być manipulowani to będziecie. W Was nie ma żadnej refleksji, Was rozwściecza inność , inna optyka , inny osąd. Wy chcecie być JEDNAKOWI jak stado Baranów. Patrząc ze stu metrów wszystkie JEDNAKOWE. Żadnej indywidualności żadnej różnicy poglądów ...JEDNAKOWI POdążają na Zieloną Wyspę...
K
kemot
7 lipca 2011, 15:12
Rozsmieszasz mnie :-) Minister Rolnictwa, mógłby wiedzieć, że istnieje tylko jedno (slownie: jedno) takie laboratorium, krytyczne jak rozumiem dla polskiego rolnictwa... Wzajemnie. Twoje ostatnie zdanie też mnie wprawiło w dobry nastrój. Departament Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii jest tylko jednym z 21 departamentów i biur Ministerstwa Rolnictwa i ma tylko czterech dyrektorów i osiem wydziałów. Minister oczywiście powinien być zorientowany w pracach każdego wydziału w każdym z departamentów i biur. Jeśli jest inaczej to się nie nadaje. To oczywiście żart.
WI
wot i probljema
7 lipca 2011, 15:11
Brat_robot, Jedyne co Ci dobrze wychodzi to inwektywy. Całe swoje rozgoryczenie przelewasz na wrogów, bez których oczywiście nie możesz się obejść. Nie widziałem tu żadnego Twojego pozytywnego wpisu. Jak TY z tym żyjesz?
A
as
7 lipca 2011, 15:03
To jeszcze odpowiedz mi, czy bank kusząc Cię niskim oprocentowaniem kredytu kusi Cię do złego? Czy kredyt jest zły z natury? A czym był spowodowany ostatni kryzsys? Czy nie kredytami, które nie miały pokrycia? Czy skutki jakie niesie taki kryzys są z natury dobre? Jakie to przyniosło owoce? Czy Bank i jego pracownicy ponoszą odpowiedzialność za udzielanie kredytów osobom, które nie mają zdolności kredytowej? Oni chcą jak najwięcej sprzedać, żeby wykazać się wskaźnikami, żeby dostać premię ... W konsekwencji pomimo twojej osobistej odpowiedzialności względem zaciągania kredytu, ponosisz konsekwencje kryzysu światowego. Nie budzi to twojego speciwu? Czy to, że korzystając (...), gdy bieżemy kredyt, na który nie mamy pokrycia? Czy wykorzystywanie przez nasz kraj pieniędzy unijnych doprowadzi nas do takiego bankructwa jak w Grecji?
A
AdamIKiss
7 lipca 2011, 14:59
To bez znaczenia kto. Ważne, że prezydentowi nie kazałbyś osobiście weryfikować listy i mam nadzieję ministrowi osobiście sprawdzać, które z laboratorium ma certyfikat UE. Rozsmieszasz mnie :-) Cytując raczyłeś wyciąć, fragment mówiący o tym, kto dopisał Jaruzelskiego w środku listy 1200 osób... Taki polityk z partii lewicowych UP i LiD... Jak więcej poczytasz w wikipedii daj znać ;-) Minister Rolnictwa, mógłby wiedzieć, że istnieje tylko jedno (slownie: jedno) takie laboratorium, krytyczne jak rozumiem dla polskiego rolnictwa...
K
kemot
7 lipca 2011, 14:49
kemocie (..)Podobne? Proponowałbym wszystkim, którzy emocjonują się wpadką ministerstwa rolnictwa stosowanie jednakowych standardów w ocenie obu tych przypadków. A kto popłnił "błąd" w tym przypadku bo poprzenio to wiadomo. To bez znaczenia kto. Ważne, że prezydentowi nie kazałbyś osobiście weryfikować listy i mam nadzieję ministrowi osobiście sprawdzać, które z laboratorium ma certyfikat UE. 
K
kemot
7 lipca 2011, 14:42
To były czasy, aż się łza w oku kręci. A pamiętacie Leppera i Giertycha i koalicję z błogosławieństwem Telewizji Trwam i Jasnej Góry, gdzie to całe towarzystwo omawiało swoje polityczne czary? Nie rozczulaj się ;-) to se ne wrati... No ok przypomnę Ci jeszcze: ... to program księżycowy, a księżyc można było ukraść tylko raz. Powiedziałem już, że to lepperyzm do kwadratu, 3 miliony mieszkań, tysiąc złotych miesięcznie dla każdego pracodawcy zatrudniającego nowego pracownika, obniżka podatków, w tym dla najbogatszych, znaczny wzrost wydatków na wojsko, kulturę, edukację, drogi, koleje i jeszcze kilkanaście takich pomysłów, to kompletna utopia - powiedział Marek Borowski na czacie Wirtualnej Polski i programu Wydarzenia Polsatu 3 października 2005 r.
A
AdamIKiss
7 lipca 2011, 14:39
kemocie (..)Podobne? Proponowałbym wszystkim, którzy emocjonują się wpadką ministerstwa rolnictwa stosowanie jednakowych standardów w ocenie obu tych przypadków. A kto popłnił "błąd" w tym przypadku bo poprzenio to wiadomo. Dopisął generała do ponad 1.200 nazwisk: Jan Turski 21 listopada 2001 został kierownikiem Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. W 2004 poparł postulat przywrócenia uprawnień kombatanckich m.in. żołnierzom Gwardii Ludowej i Armii Ludowej, co wzbudziło protesty części środowisk byłych żołnierzy podziemia niepodległościowego. 30 marca 2006 odwołano z zajmowanej funkcji w administracji państwowej jako osobę odpowiadającą za przesłanie wniosku do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o odznaczenie Wojciecha Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru. W swoim oświadczeniu Jan Turski przeprosił "wszystkich Sybiraków i osobiście gen. Wojciecha Jaruzelskiego" za to, że ich martyrologia stała się "przedmiotem utarczek politycznych"[3]. Wcześniej, 16 kwietnia 2005, w czasie uroczystości z okazji 60. rocznicy forsowania Odry udekorował on Wojciecha Jaruzelskiego medalem "Pro Memoria", ustanowionym przez siebie w tym samym roku. Jan Turski był członkiem rady Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie" oraz Rady Archiwalnej przy Naczelnym Dyrektorze Archiwów Państwowych. W 1992 należał do założycieli Unii Pracy, pełnił funkcję wiceprzewodniczącego rady krajowej tego ugrupowania. W 2005 bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy SdPl (jako kandydat UP) w okręgu bydgoskim. W wyborach parlamentarnych dwa lata później również nie uzyskał mandatu, startując z listy LiD.
7 lipca 2011, 14:32
Przypomina mi się kucha w kancelarii prezydenta Kaczyńskiego z 2006 roku: Wiosną 2006 r. program TVN "Teraz My" ujawnił, że prezydent Kaczyński odznaczył Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru. Ówczesny szef Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Urbański oświadczył, że to "sabotaż", bo wbrew woli prezydenta pracownicy kancelarii z "wieloletnim stażem" dopisali Jaruzelskiego do listy odznaczonych. To były czasy, aż się łza w oku kręci. A pamiętacie Leppera i Giertycha i koalicję z błogosławieństwem Telewizji Trwam i Jasnej Góry, gdzie to całe towarzystwo omawiało swoje polityczne czary?
K
kemot
7 lipca 2011, 14:25
kemot Wasz minister za nic nie odpowiada. Po prostu drobna pomyłka, ale Kaczyński był za wszystko odpowiedzialny.  Formalnie minister odpowiada za swoich pracowników. I jest to oczywiście spora kucha.  Minister zdaje się jest z PSL? Dlaczego "wasz"? Przecież to "nasz" minister. Polski minister. Przypomina mi się kucha w kancelarii prezydenta Kaczyńskiego z 2006 roku: Wiosną 2006 r. program TVN "Teraz My" ujawnił, że prezydent Kaczyński odznaczył Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru. Ówczesny szef Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Urbański oświadczył, że to "sabotaż", bo wbrew woli prezydenta pracownicy kancelarii z "wieloletnim stażem" dopisali Jaruzelskiego do listy odznaczonych.  No i co? Formalnie za zajście odpowiadał prezydent ale szef kancelarii oskarżył pracowników. Podobne? Proponowałbym wszystkim, którzy emocjonują się wpadką ministerstwa rolnictwa stosowanie jednakowych standardów w ocenie obu tych przypadków.  
K
kemot
7 lipca 2011, 14:16
Wiesz adamajkis, jeśli wezmę kredyt z banku to biorę odpowiedzialność za jego spłatę. Jeśli się przeliczę to mam pretensje do siebie a nie do banku... Obwiniać bank mógłbym jedynie, gdyby zmienił warunki spłaty. Dla mnie głupotą jest obwinianie UE za sytuację w Grecji. Winni są Grecy i tyle. To, że teraz UE musi tą żabę przełknąć i między innymi my dokładamy się do ratowania Grecji to zupełnie inna sprawa. To mi przypomina mentalność szatana. Najpierw kusi, a później obwinia skuszonego i wymawia się odpowiedzialnością skuszonego. To jeszcze odpowiedz mi, czy bank kusząc Cię niskim oprocentowaniem kredytu kusi Cię do złego? Czy kredyt jest zły z natury? Czy to, że korzystając ze współfinansowania przez Unię Europejską budujemy drogi, infrastrukturę sanitarną, obiekty sportowe jest z natury złe? Czy może zło pojawia się dopiero, gdy robimy to nieodpowiedzialnie, gdy bieżemy kredyt, na który nie mamy pokrycia? Liczę na uczciwą odpowiedź bez mieszania w tą dyskusję poglądów politycznych.
P
pytajnik
7 lipca 2011, 13:51
kemot Wasz minister za nic nie odpowiada. Po prostu drobna pomyłka, ale Kaczyński był za wszystko odpowiedzialny. Za niewybudowane autostrady, cenny jabłek i cebuli na rynku, wypadki samochodowe itd. Gdyby takie oszustwo z laboratoriami było za czasów rządów PiS to w oczywisty sposób było by dla Ciebie jasne, że ten jest odpowiedzialny, kogo podpis widnieje na dokumencie. Ta monstrualna Twoja obłuda jest przerażająca. Najgorszy beton. I Ty ośmielasz się innych nazywać trollami?
A
as
7 lipca 2011, 12:44
Wiesz adamajkis, jeśli wezmę kredyt z banku to biorę odpowiedzialność za jego spłatę. Jeśli się przeliczę to mam pretensje do siebie a nie do banku... Obwiniać bank mógłbym jedynie, gdyby zmienił warunki spłaty. Dla mnie głupotą jest obwinianie UE za sytuację w Grecji. Winni są Grecy i tyle. To, że teraz UE musi tą żabę przełknąć i między innymi my dokładamy się do ratowania Grecji to zupełnie inna sprawa. To mi przypomina mentalność szatana. Najpierw kusi, a później obwinia skuszonego i wymawia się odpowiedzialnością skuszonego.
A
AdamIKiss
7 lipca 2011, 12:00
Jeśli pytasz mnie, czy urzędnik odpowiedzialny za listę powinien stracić pracę odpowiem: Ty pierwszy rzuć kamień... Rosjanie z pewnością ujawnili i wykorzystali niekompetencję lub/i głupotę polskiego urzędnika tylko, że nie ministra rolnictwa. Zapewniam Cię, że minister takiej listy nie sprawdza. Co więcej urzędnik, który dopuścił się tego błędu wcale nie musi być wcale zwolennikiem PO. Klucz partyjny obowiązuje ale na wyższym szczeblu. Nie sugeruję, żeby było jasne, że ktoś specjalnie podrzucił ministrowi tą świnię. Raczej współczuję ministrowi tego, co się stało niż się tym podniecam. Ha, ha, ha... masz znajomych w któryms z ministerstw, pogadaj na jakim poziomie kończy wymiana... Zresztą minister mógłby wiedzieć, że istenieje w Polsce jedno (słownie jedno takie laboratorium) i jego doradcy parafujący przygotowane pismo, też mogli by wiedzieć....
K
kemot
7 lipca 2011, 11:07
To jest dopiero antypolska propaganda, którą polski minister nam zgotował. Claudio, Ave, kemot czemu nie słyszę głosów świętego oburzenia? Jeśli pytasz mnie, czy urzędnik odpowiedzialny za listę powinien stracić pracę odpowiem: Ty pierwszy rzuć kamień... Rosjanie z pewnością ujawnili i wykorzystali niekompetencję lub/i głupotę polskiego urzędnika tylko, że nie ministra rolnictwa. Zapewniam Cię, że minister takiej listy nie sprawdza. Co więcej urzędnik, który dopuścił się tego błędu wcale nie musi być wcale zwolennikiem PO. Klucz partyjny obowiązuje ale na wyższym szczeblu. Nie sugeruję, żeby było jasne, że ktoś specjalnie podrzucił ministrowi tą świnię.  Raczej współczuję ministrowi tego, co się stało niż się tym podniecam.
D
dociekliwy
7 lipca 2011, 10:56
Jak wczoraj podała TV minister rolnictwa polskiego rządu podał Rosjanom listę 17 polskich laboratoriów, które mają międzynarodowy certyfikat na ocenę jakości warzyw. One miały ocenić polskie warzywa pozytywnie. Rosjanie odkryli, że naprawdę tylko jedno a nie 17 laboratoriów ma międzynarodowy certyfikat. Ponieważ zaangażowaliśmy w sprawę warzyw całą UE Rosjanie z dużą satysfakcją poinformowali cała Europę jakimi kłamcami i oszustami są Polacy. To jest dopiero antypolska propaganda, którą polski minister nam zgotował. Claudio, Ave, kemot czemu nie słyszę głosów świętego oburzenia?
K
kemot
7 lipca 2011, 10:39
To mimo wszystko lepsze niż dopuszczenie do światowego kryzysu, który byłby nieuchronny, gdyby Grecji nie pomagano.  Dużo się u nas mówi o solidarności. Sytuacja Grecji jest takim testem solidarności dla Unii Europejskiej. Liczę, choć nie opieram się na żadnych podstawach, że Unia wyjdzie z tej sytuacji wzmocniona.  Nigel Farrage uwielbia porównywać UE do ZSRR. Mnie bardziej podoba się porównanie do Rzeczpospolitej po Unii Lubelskiej. Niektórzy Litwini ją krytykują ale w Polsce wzbudza raczej pozytywne emocje.
K
kemot
7 lipca 2011, 10:18
Wiesz adamajkis, jeśli wezmę kredyt z banku to biorę odpowiedzialność za jego spłatę. Jeśli się przeliczę to mam pretensje do siebie a nie do banku... Obwiniać bank mógłbym jedynie, gdyby zmienił warunki spłaty. Dla mnie głupotą jest obwinianie UE za sytuację w Grecji. Winni są Grecy i tyle. To, że teraz UE musi tą żabę przełknąć i między innymi my dokładamy się do ratowania Grecji to zupełnie inna sprawa.
K
kemot
7 lipca 2011, 09:52
I Twoim zdaniem UE jest odpowiedzialna za sytuację w Grecji a nie Grecy? Ktoś te pieniądze łatwo im pożyczał, a oni łatwo je wydawali. No ok, ale kto jest winny? Pożyczkodawca czy pożyczkobiorca?
K
kemot
7 lipca 2011, 09:34
Ależ Was to rajcuje... A może warto zastanowić się jaka jest odpowiedzialność UE za sytuację w Grecji? Grecja stoi przed perspektywą sprzedaży swoich wysp! I Twoim zdaniem UE jest odpowiedzialna za sytuację w Grecji a nie Grecy?
A
as
7 lipca 2011, 09:31
Ależ Was to rajcuje... A może warto zastanowić się jaka jest odpowiedzialność UE za sytuację w Grecji? Grecja stoi przed perspektywą sprzedaży swoich wysp!
K
kemot
7 lipca 2011, 09:26
 Ależ Was to rajcuje... 
A
as
7 lipca 2011, 09:15
U pana europosła nacjonalisty z Holandii uzyskali pełne zrozumienie swoich problemów. :-) Ciekawsze było wystąpienie Nigel Farange: http://www.youtube.com/watch?v=Te0rBUyxYCY i konsternacja Tuska
K
kemot
7 lipca 2011, 09:03
 Mamy dzisiaj Dzień Trola?
A
AdamIKiss
7 lipca 2011, 09:01
U pana europosła nacjonalisty z Holandii uzyskali pełne zrozumienie swoich problemów. :-) Holender był bardziej od Tuska zmartwiony bezrobociem w Polsce ;-)
A
AdamIKiss
7 lipca 2011, 08:59
"Eksport obciachu" trafne podsumowanie. i po co było Tuska wysyłać do PE? Niech siedzi w Spocie... A ktoś za niego by powiedział coś ładnie np minister Kopacz? Premier Pawlak? A Tusk zajął by sie nieitniejącym problem polskiego rolnictwa ;-) znaczy eksportem do wyjątkowo przyjaznej nam Rosji...
A
as
7 lipca 2011, 08:20
Wstyd.Jak mozna szkalowac swoje Panstwo?Tylko zadyma im pisowcom w glowie.Chanba... Czy ta wypowiedź nie świadczy o drobnomieszczańskiej skłonności do prania brudów we własnym domu? Skoro jesteśmy w UE, skoro jesteśmy Europejczykami, to czego mamy wstydzić się w PE? Przeciż PE jest naturalnym dla nas miejscem, gdzie można powiedzieć o swoich problemach.
K
kemot
7 lipca 2011, 07:57
 "Eksport obciachu" trafne podsumowanie.
A
Ave
7 lipca 2011, 06:16
Ziobro to pedofil polityczny.  Dowalic polsce, Polakom, to jedyny cel Panów z Pis.
C
claudio
7 lipca 2011, 05:41
Wstyd.Jak mozna szkalowac swoje Panstwo?Tylko zadyma im pisowcom w glowie.Chanba...
NP
NO PROSZĘ...
7 lipca 2011, 05:25
Trafiła kosa na kamień, czyli załamanie Tuska. Niektórzy polscy dziennikarze ( jak zauważyłem, sam premier również) są przerażeni tym, że Tuskowi sprzeciwili się europosłowie z Parlamentu UE, że nie spodobało im się genialne przemówienie naczelnego z Platformy. No bo jak to? Wiadomo, że premierowi PiS zawsze na przekór, ale to taki koloryt lokalny, folklor nawet tylekroć obśmiany, wygwizdany, znajomy... A tu okazało się, że Tusk jednak nie oczaruje każdego, że są i tacy, którzy polskiej świętości nie uznają, że wytkną błędy i w twarz rzucą holenderskie lub angielskie brzydkie słowo... Co robić? Brak scenariusza na taka ewentualność, bo nikt w Polsce do tego nie przygotował. Wobec tego chwycono sie starego modelu, sprawdzonego w boju "prania polskich brudów poza granicami kraju". I w relacjach dziennikarskich znów wszystkiemu winien PiS. Jakie to proste. 
MZ
miało zielono jest blado
7 lipca 2011, 00:06
Brakło sił na pomoc Grecji, gdy znalazła się w opresji. Gospodarka wciąż się wali w Irlandii i w Portugalii. Bank poślizgnął się w Madrycie na wielkim, chińskim kredycie. płatności innym przyznane będą stale obcinane. Jak dziś sfinansować wojnę? - myślą giełdy niespokojne. Do Angeli, jak do mamy Tusk jest stale przyspawany. Mocno trzyma się spódnicy i na jej opiekę liczy. Jen spadł – rozbił sobie głowę. Wschodnie raje podatkowe. Najechane, okradzione. Każdy ciągnie w swoją stronę. Polska chętna na usługi. Balcerowicz liczy długi. Rostkowski rachunki zmienia i przestawia rozliczenia... ..... M.G.  
A
abst
6 lipca 2011, 22:19
 TAK TRZYMAĆ !!! Panowie z PiS.