Reforma emerytur - poprawki odrzucone

Reforma emerytur - poprawki odrzucone
Posiedzenie sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. reformy emerytalnej - wyniki głosowania nad wnioskiem posła SP Ludwika Dorna, o odrzucenie ustawy (fot. PAP/Tomasz Gzell)
PAP / drr

Sejmowa nadzwyczajna komisja ds. zmian w systemie emerytalnym odrzuciła wszystkie poprawki złożone przez posłów opozycji do projektu ustawy dotyczącego podwyższenia wieku emerytalnego do 67. roku życia. Przyjęto poprawki o charakterze redakcyjno-legislacyjnych.

Jedyna merytoryczna poprawka, którą przyjęła Komisja została złożona przez posłankę Platformy Magdalenę Kochan. Dotyczy ona osób, które zrezygnowały z pracy zawodowej na rzecz opieki nad niepełnosprawnymi i niesamodzielnymi członkami rodziny. - Do tej pory samorząd odprowadzał za te osoby składki na ubezpieczenia społeczne za okres nie dłuższy niż 20 lat potrzebnych do uzyskania prawa do emerytury. Przedłużamy ten okres do 25 lat wymaganych ustawą, ale pozostała nam niewielka grupa osób, za które przestaliśmy płacić składki (...) kiedy osiągnęły te 20 lat, a one w dalszym ciągu prowadziły pieczę nad tymi osobami i dzisiaj brakuje im do wymaganych 25 lat stażu składek. Tym przepisem zrównujemy je w prawach - powiedziała Kochan.

Po zakończeniu debaty nad zmianami w emeryturach z FUS, wiceprzewodniczący Komisji Janusz Cichoń (PO) powiedział PAP, że drugie czytanie projektu ustaw dotyczących emerytur prawdopodobnie odbędzie się w najbliższą środę, a głosować nad projektem posłowie będą zapewne w piątek.

Tuż po rozpoczęciu poniedziałkowego spotkania Komisji Bartłomiej Bodio (RP) wniósł o odwołanie przewodniczącego komisji Sławomira Neumanna. Poseł Ruchu Palikota motywował wniosek "kompletnym nieposzanowaniem wartości polskiego parlamentaryzmu i demokracji".

- Pan przewodniczący zwołał pierwsze posiedzenie komisji z pominięciem prezydium komisji wyłonionego w demokratycznym głosowaniu. Pomimo ostrego sprzeciwu Wysokiej Komisji pan przewodniczący wyznaczył termin składania poprawek na dziś na godzinę 9 rano. Przypominam, że posiedzenie zakończyło się w piątek po godzinie 20. Pozbawił pan tą decyzją członków komisji szans na skonsultowanie poprawek z prawnikami oraz ekspertami - tłumaczył Bodio.

Jak powiedział Neumann, po zasięgnięciu opinii biura legislacyjnego wniosek ma być głosowany najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.

Posłowie pytali przewodniczącego komisji, skąd taki szybki tryb procedowania projektów. - To skandaliczna sytuacja - mówił Jarosław Zieliński (PiS).

Posłowie opozycji wnioskowali m.in. o przełożenie posiedzenia komisji na wtorek oraz rozdzielenia debaty o emeryturach z FUS i emeryturach mundurowych na dwa różne dni. Wnioski przepadły jednak w głosowaniu.

Rządowy projekt zmian w systemie emerytalnym zrównuje i wydłuża wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 lat. Zakłada również możliwość przejścia na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę. Prawo do takiego świadczenia miałyby kobiety w wieku 62 lat z co najmniej 35-letnim stażem ubezpieczeniowym (obejmującym okresy składkowe i nieskładkowe) oraz mężczyźni, którzy ukończyli 65 lat i mają co najmniej 40 lat stażu ubezpieczeniowego. Częściowa emerytura stanowiłaby 50 proc. pełnej kwoty emerytury z FUS.

Co z mundurówkami?

Sejmowa komisja nadzwyczajna ds. zmian w emeryturach zajmowała się dziś także rządowym projektem zmian w ustawie o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych. Reforma zmierza do wydłużenia aktywności zawodowej m.in. policjantów i żołnierzy.

Do projektu noweli posłowie - głównie PiS i SLD - zgłosili ponad 30 poprawek. Rozszerzają one m.in. katalog osób uprawnionych do emerytur mundurowych o funkcjonariuszy Służby Celnej, Lotniskowej Służby Ratowniczo-Gaśniczej a także Straż Marszałkowską.

Zgodnie z projektem autorstwa MSW funkcjonariusz mundurowy będzie nabywać uprawnienia emerytalne po 55. roku życia pod warunkiem, że przepracował 25 lat. Obecnie nabycie praw emerytalnych służb mundurowych nie zależy od wieku, ale stażu pracy - wystarczy 15 lat.

Nowy system obejmie osoby, które wstąpią do służby po wejściu w życie nowych przepisów, czyli na początku 2013 roku.

W myśl projektu zostanie zachowany odrębny system tzw. zaopatrzeniowy. Oznacza to, że m.in. policjanci i żołnierze nie zostaną włączeni do powszechnego systemu emerytalnego, czyli do ZUS. Ich emerytury będą, tak jak dotychczas, wypłacane z budżetu państwa.

Wysokość emerytury będzie obliczana na podstawie średniej pensji z 10 wybranych, kolejnych lat służby oraz dodatków i nagród rocznych. Po 25 latach służby emerytura ma wynosić 60 proc. podstawy jej wymiaru i za każdy rok ma rosnąć o 3 proc. Maksymalna emerytura będzie mogła wynieść 75 proc. pensji.

Ponadto, tak jak dotychczas, emerytura będzie mogła być podwyższana o 0,5 proc. za każdy pełny miesiąc pełnienia służby na froncie w czasie wojny oraz w strefie działań wojennych.

Nie przewidziano łączenia emerytury z rentą.

Projekt krytykuje Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Według związkowców nie do przyjęcia są m.in.: warunek równoczesnego osiągnięcia 25 lat służby i 55 lat życia dla uzyskania pierwszych uprawnień emerytalnych. W opinii Federacji powinno to być 25 lat służby i 50 lat życia, bądź 25 lat służby bez określania limitu wieku.

Od lat eksperci podnoszą, że przywileje emerytalne służb mundurowych wymagają przebudowy, ponieważ często m.in. policjanci, przechodząc na emeryturę po 15 latach, zatrudniają się np. w firmach ochroniarskich. Ponadto krytykowano, że przywileje dotyczą zarówno funkcjonariuszy operacyjnych, np. antyterrorystów, którzy narażeni są na stres, ale również tych, którzy większość czasu pracują za biurkiem.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Reforma emerytur - poprawki odrzucone
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.