Rodzina prezydenta dziękuje Polakom

Rodzina prezydenta jest wdzięczna Polakom za ich solidarność (fot. PAP/Leszek Szymański)
wab

Dziś na łamach gazet, m.in. "Gazety Wyborczej" i "Faktu", ukazało się specjalne ogłoszenie, w którym Jarosław Kaczyński, jego matka Jadwiga i córka pary prezydenckiej Marta, dziękują rodakom "za solidarność, obecność i bliskość".

"Szanowni Państwo, pragniemy podziękować wszystkim, którzy poprzez hołd oddany Lechowi i Marii Kaczyńskim, naszemu Tacie, Bratu, Synowi, naszej Mamie, Bratowej, Synowi oraz wszystkim Osobom, które zginęły w katastrofie pod Smoleńskiem, pomogli nam przetrwać te najtrudniejsze dla nas dni. Dziękujemy z całego Serca za Waszą Solidarność, Obecność i Bliskość" czytamy w ogłoszeniu.

DEON.PL POLECA

 

 

Podziękowania podpisano: Jadwiga Kaczyńska, Marta Kaczyńska-Dubieniecka, Jarosław Kaczyński.

Kiedy 10 kwietnia rano media obiegała informacja, że prezydencki samolot rozbił się pod Smoleńskiem, Polacy spontanicznie zaczęli zbierać się pod Pałacem Prezydenckim. Zapalali znicze, przynosili kwiaty, modlili się. Potem byli tam przez cały okres narodowej żałoby. Czuwali nawet w nocy.

Kiedy do Polski wróciły trumny z ciałami prezydenta, a następnie jego żony, ludzie tłumnie witali ich na trasie przejazdu konduktu ulicami stolicy. Potem zaś stali nawet po kilkanaście godzin w kolejce, by oddać prezydenckiej parze hołd w Pałacu Prezydenckim (ponad 180 tys. osób - według szacunków prezydenckich urzędników).

Tłumnie uczestniczyli też w mszy żałobnej na pl. Piłsudskiego w Warszawie, byli również w Krakowie, gdzie na Wawelu 18 kwietnia spoczęła prezydencka para.

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Rodzina prezydenta dziękuje Polakom
Komentarze (4)
M
mnich
23 kwietnia 2010, 18:09
 a my modlimy sie za innych, ktorzy zgineli pod Smoleńskiem
Alicja Snaczke
23 kwietnia 2010, 16:12
Byliśmyy i będziemy razem w modlitwie za śp. Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta RP i Marii Kaczyńskiej, oraz ich Rodzinę. 
A
anna
23 kwietnia 2010, 15:03
"...nie pomni na przemożną siłę, zdradziecko i podstępnie pojmani i wywiezieni do obozów Kozielska, Starobielska, Ostaszkowa, na Sybir, Gułagów i Kołymy, kopalni, więzień, miejsc tortur Katynia... Związano do tyłu ręce by w obecności kata nie mogły się wznieść błagalnie do Boga i świata. Zakneblowano usta by w tej katyńskiej nocy nie mogły wołać o litość ni wezwać znikąd pomocy..." Panie Prezydencie i Pani Prezydentowo ONI... Orszak Męczenników wyszli Wam na spotkanie by zaprowadzić Was przed Tron Boga Najwyższego, przed Miłosierdzie Boże i Serce Jezusa. Rodzinie gratulujemy takich rodziców, dziadków, dzieci i rodzeństwa, przyjaciół, sąsiadów, współpracowników, Polaków. Jezu Zmartwychwstały, weź ich do Swej Chwały. Udziel im łaski Wszechmogący Boże, bez Twej pomocy duch nic nie może.
A
anna
23 kwietnia 2010, 14:45
Ze łzami w oczach pragnę zacytować  C.K. Norwida: "...wieki minione /z których żyjemy dotąd/  - mniemały inaczej: Prezydent brał od Boga Urząd nie w nerwy zdrażnione, Małżonka zaś szła przy nim chroniąc od rozpaczy - i była matką chrzestną dobrych dzieł..." Taka to była para prezydencka, małżeńska, prawdziwie polska, nie odcinająca korzeni od Polski chrześcijańskiej, sprawiedliwej szanującej obywateli i dająca dobry przykład a przede wszystkim kochająca Boga. Taki przykład dawał poczucie bezpieczeństwa w zgiełku niektórych elit politycznych, niektórych... i jak pięknie powiedział jeden z posłów: zostali wyrwani z rąk szyderców... Lechu i Mario Kaczyńscy dziękujemy Wam za dobry przykład, żegnajcie przyjaciele, orędujcie nam z Nieba....