SLD składa wniosek do TK ws. inwigilacji

Poseł Janusz Krasoń i mecenas Jacek Kondracki. (fot. PAP/Leszek Szymański)
PAP / drr

Przepisy, które pozwalają prowadzić działania operacyjne wobec dziennikarzy naruszają m.in. prawo do ochrony prawnej życia prywatnego i zasadę zapewnienia wolności i ochrony tajemnicy komunikowania się - uważa SLD. Sojusz jeszcze w piątek złoży wniosek do TK w tej sprawie.

Wniosek SLD do Trybunału Konstytucyjnego dotyczy zgodności z konstytucją przepisów m.in. ustaw: o Policji, o Straży Granicznej, o kontroli skarbowej, o Żandarmerii Wojskowej, o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym i o Służbie Wywiadu Wojskowego.

W ocenie Sojuszu przepisy dające prawo prowadzenia czynności operacyjnych wobec dziennikarzy są niezgodne m.in. z art. 2 konstytucji, zgodnie z którym Polska "jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej".

Według SLD, przepisy te są także sprzeczne z art. 47 ustawy zasadniczej, który stwierdza, że "każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym".

Jak podkreślono we wniosku, przepisy te naruszają też art. 49, zgodnie z którym "zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się", a ich ograniczenie "może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie".

Zdaniem SLD, przepisy są też sprzeczne z art. 51 konstytucji mówiącym, że "władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym".

- Mamy wątpliwości czy przepisy dotyczące zarządzania kontroli operacyjnej nie są niezbyt precyzyjne. Państwo i jego służby musi być wyposażone w instrumenty, które skutecznie będą pozwalały ścigać przestępców, ale jeśli te uprawnienia dotykają praw człowieka, godzą w podstawowe wartości, mogą stać w sprzeczności z innymi nabytymi prawami, np. dziennikarzy, adwokatów, radców, to warto byśmy się nad tym pochylili - podkreślił poseł SLD.

Mec. Jacek Kondracki, który przygotował wniosek, zwrócił uwagę, że współcześnie, "z faktu, że ktoś rozmawiał z dziennikarzem, drogą eliminacji można wysnuć prosty wniosek, że jest informatorem dziennikarza". - A jest to objęte bezwzględną tajemnicą dziennikarską - zaznaczył. Według Kondrackiego, służby powinny wiedzieć dokładnie, co im wolno a czego nie wolno.

W październiku Krasoń spotkał się z kilkoma dziennikarzami, których nazwiska pojawiły się w tekście "GW". W spotkaniu brali udział: Bertold Kittel (TVN i "Newsweek"), Piotr Pytlakowski ("Polityka"), Maciej Duda ("Rzeczpospolita" i "Newsweek"), Andrzej Stankiewicz ("Newsweek"), Wojciech Czuchnowski ("Gazeta Wyborcza"), Cezary Gmyz ("Rzeczpospolita") i Roman Osica (RMF FM).

O sprawie inwigilacji dziennikarzy speckomisja rozmawiała też w październiku z szefami: MSWiA - Jerzym Millerem, ABW - Krzysztofem Bondarykiem, CBA - Pawłem Wojtunikiem, a także sekretarzem kolegium ds. służb specjalnych Jackiem Cichockim.

Po raz pierwszy śledztwo w sprawie inwigilacji dziennikarzy umorzono 31 lipca 2009 r. Prokurator krajowy uznał jednak, że w toku postępowania nie wyjaśniono wszystkich okoliczności i wydał decyzję o jego wznowieniu. W maju 2010 r. prokuratura po raz drugi umorzyła śledztwo. Uznała, że nie było naruszenia prawa i nie znalazła podstaw do przedstawienia zarzutów.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

SLD składa wniosek do TK ws. inwigilacji
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.