KAI / pk
Świętość Jana Pawła II była zakorzeniona w modlitwie - wskazuje kard. Konrad Krajewski - dziś jałmużnik papieski, który przez ostatnie siedem lat życia Papieża Polaka pełnił funkcję ceremoniarza papieskiego. Był on jedną z nielicznych osób obecnych przy umierającym Janie Pawle II.
Świętość Jana Pawła II była zakorzeniona w modlitwie - wskazuje kard. Konrad Krajewski - dziś jałmużnik papieski, który przez ostatnie siedem lat życia Papieża Polaka pełnił funkcję ceremoniarza papieskiego. Był on jedną z nielicznych osób obecnych przy umierającym Janie Pawle II.
Ks. Marek Weresa / vaticannews.va / tk
Papież Franciszek powiedział nam, byśmy dobrze świętowali Zmartwychwstanie, gdzie On już jest obecny po drugiej stronie i już o wszystkim wie - powiedział kard. Konrad Krajewski w rozmowie z Radiem Watykańskim.
Papież Franciszek powiedział nam, byśmy dobrze świętowali Zmartwychwstanie, gdzie On już jest obecny po drugiej stronie i już o wszystkim wie - powiedział kard. Konrad Krajewski w rozmowie z Radiem Watykańskim.
Podczas Jubileuszu Młodych, który w ubiegłym tygodniu odbywał się w Rzymie, kard. Konrad Krajewski wyznał młodzieży, że nie podobały mu się niedawne antyuchodźcze manifestacje w Polsce i przypomniał, że także Jezus był uchodźcą, bo wraz ze swoimi rodzicami uchodził przed Herodem do Egiptu. No i oczywiście się zaczęło.
Podczas Jubileuszu Młodych, który w ubiegłym tygodniu odbywał się w Rzymie, kard. Konrad Krajewski wyznał młodzieży, że nie podobały mu się niedawne antyuchodźcze manifestacje w Polsce i przypomniał, że także Jezus był uchodźcą, bo wraz ze swoimi rodzicami uchodził przed Herodem do Egiptu. No i oczywiście się zaczęło.
vaticannews.va / pzk
Adhortacja „Dilexi te” nie jest jedynie dokumentem doktrynalnym – to wezwanie do działania. Kard. Konrad Krajewski podkreśla, że miłość do ubogich nie jest dodatkiem do życia Kościoła, lecz jego istotą. „To pieczęć na wszystkim, co robimy” – mówi papieski jałmużnik.
Adhortacja „Dilexi te” nie jest jedynie dokumentem doktrynalnym – to wezwanie do działania. Kard. Konrad Krajewski podkreśla, że miłość do ubogich nie jest dodatkiem do życia Kościoła, lecz jego istotą. „To pieczęć na wszystkim, co robimy” – mówi papieski jałmużnik.
vaticannews.va / pzk
Ponad cztery dekady temu biały dym unoszący się nad Watykanem przestał być jedynie kościelnym symbolem. Dla milionów Polaków stał się znakiem wybawienia. W dniu 16 października 1978 r., kiedy świat usłyszał z balkonu Bazyliki św. Piotra nieco niezgrabnie wypowiedziane nazwisko „Wojtila”, narodziło się coś więcej niż nowy pontyfikat — narodziła się nadzieja.
Ponad cztery dekady temu biały dym unoszący się nad Watykanem przestał być jedynie kościelnym symbolem. Dla milionów Polaków stał się znakiem wybawienia. W dniu 16 października 1978 r., kiedy świat usłyszał z balkonu Bazyliki św. Piotra nieco niezgrabnie wypowiedziane nazwisko „Wojtila”, narodziło się coś więcej niż nowy pontyfikat — narodziła się nadzieja.
Czas w Kościele płynie inaczej. Od ponad roku Kraków czeka na nowego metropolitę, a tymczasowość zdaje się trwać bez końca. Może to i dobrze – bo jak uczy historia, niespodzianki z Watykanu bywają najciekawsze.
Czas w Kościele płynie inaczej. Od ponad roku Kraków czeka na nowego metropolitę, a tymczasowość zdaje się trwać bez końca. Może to i dobrze – bo jak uczy historia, niespodzianki z Watykanu bywają najciekawsze.
Siostry zakonne nieraz są na mnie bardzo wkurzone. Mówię do nich: jak puka ktoś do furty waszego klasztoru i prosi o chleb, bo jest głodny, to najczęściej siostra zamyka furtę, idzie do kuchni, za parę minut wraca i kawałek chleba daje biednemu. I zamyka furtę. Tak przecież to przed domem kurom można coś rzucić albo łabędziom na stawach… ale nie ludziom! Przecież do waszej furty przyszedł Pan Jezus – czytamy w książce kard. Konrada Krajewskiego „Idź i czyń dobro”, której fragment publikujemy.
Siostry zakonne nieraz są na mnie bardzo wkurzone. Mówię do nich: jak puka ktoś do furty waszego klasztoru i prosi o chleb, bo jest głodny, to najczęściej siostra zamyka furtę, idzie do kuchni, za parę minut wraca i kawałek chleba daje biednemu. I zamyka furtę. Tak przecież to przed domem kurom można coś rzucić albo łabędziom na stawach… ale nie ludziom! Przecież do waszej furty przyszedł Pan Jezus – czytamy w książce kard. Konrada Krajewskiego „Idź i czyń dobro”, której fragment publikujemy.
vaticannews.va / pzk
W adwentowy wieczór pod Kolumnadą Berniniego rozbłysło światło wyjątkowego spotkania – 120 osób bezdomnych, na co dzień śpiących wokół Watykanu, zasiadło do uroczystej kolacji przygotowanej w imieniu papieża. Pięciogwiazdkowe menu, muzyka i ciepło ludzkiej obecności stworzyły przestrzeń, którą kardynał Konrad Krajewski nazwał „ramionami Chrystusa otwartymi dla każdego”.
W adwentowy wieczór pod Kolumnadą Berniniego rozbłysło światło wyjątkowego spotkania – 120 osób bezdomnych, na co dzień śpiących wokół Watykanu, zasiadło do uroczystej kolacji przygotowanej w imieniu papieża. Pięciogwiazdkowe menu, muzyka i ciepło ludzkiej obecności stworzyły przestrzeń, którą kardynał Konrad Krajewski nazwał „ramionami Chrystusa otwartymi dla każdego”.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}