5 miesięcy temu
Logo źródła: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów Piotr Rostworowski OSB
Nasza walka nie jest przeciwko ludziom. Nie wolno nam być przeciwko komukolwiek, nawet tym, którzy nas zwalczają i prześladują. Nigdy więc żaden chrześcijanin nie może drugiego człowieka uważać za wroga, gdyż równałoby się to stanięciu po stronie szatana, który go nienawidzi.
Nasza walka nie jest przeciwko ludziom. Nie wolno nam być przeciwko komukolwiek, nawet tym, którzy nas zwalczają i prześladują. Nigdy więc żaden chrześcijanin nie może drugiego człowieka uważać za wroga, gdyż równałoby się to stanięciu po stronie szatana, który go nienawidzi.
10 miesięcy temu
Adolfo Nicolás SJ/ KAI
Co straciliśmy? Gdzie popełniliśmy błędy? Daliśmy się oszukać wezwaniom do podjęcia form odnowy? Pozostaliśmy bez celu? Za tymi pytaniami, kryje się jedna odpowiedź.
Co straciliśmy? Gdzie popełniliśmy błędy? Daliśmy się oszukać wezwaniom do podjęcia form odnowy? Pozostaliśmy bez celu? Za tymi pytaniami, kryje się jedna odpowiedź.
Jeśli Netflix potrafi nam skasować 5 godzin z całego dnia, znaczy to po prostu, że zdolność odizolowania się od świata mamy opanowaną do perfekcji. Wystarczy tylko zamienić nowy sezon "Narcos" na trochę starszy sezon Ewangelii. Albo Tindera na Modlitwę w drodze.
Jeśli Netflix potrafi nam skasować 5 godzin z całego dnia, znaczy to po prostu, że zdolność odizolowania się od świata mamy opanowaną do perfekcji. Wystarczy tylko zamienić nowy sezon "Narcos" na trochę starszy sezon Ewangelii. Albo Tindera na Modlitwę w drodze.
3 lata temu
America / ks. Robert P. Imbelli / pch
Diabeł to coś więcej niż mit. Papież wprost o tym, jak walczyć ze złem.
Diabeł to coś więcej niż mit. Papież wprost o tym, jak walczyć ze złem.
6 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe Życie Duchowe / Jan Ożóg SJ
Celem "Ćwiczeń duchownych" św. Ignacego Loyoli jest "zdecydowanie się" na odniesienie zwycięstwa nad sobą samym i uporządkowanie własnego życia. Takie uporządkowanie nie może być jednak celem samym w sobie. Rekolektant już na samym początku "Ćwiczeń" musi wiedzieć, po co podejmuje tę trudną walkę.
Celem "Ćwiczeń duchownych" św. Ignacego Loyoli jest "zdecydowanie się" na odniesienie zwycięstwa nad sobą samym i uporządkowanie własnego życia. Takie uporządkowanie nie może być jednak celem samym w sobie. Rekolektant już na samym początku "Ćwiczeń" musi wiedzieć, po co podejmuje tę trudną walkę.
7 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe Manuel Ruiz Jurado SJ
Przez "złudzenie" rozumiemy pomyłkę lub też niedostrzeżony błąd, który posiada jednak swoje źródło w pragnieniach czy też upodobaniach, co sprawia, że osoba, nawet bez złej woli, uważa za rzeczywistość to, co jest tylko wymysłem, albo nadaje rzeczywistości takie znaczenie, jakiego ona nie posiada.
Przez "złudzenie" rozumiemy pomyłkę lub też niedostrzeżony błąd, który posiada jednak swoje źródło w pragnieniach czy też upodobaniach, co sprawia, że osoba, nawet bez złej woli, uważa za rzeczywistość to, co jest tylko wymysłem, albo nadaje rzeczywistości takie znaczenie, jakiego ona nie posiada.
7 lat temu
W Ćwiczeniach duchownych Ignacy Loyola przedstawia podstawowe metody duchowego "ćwiczenia się", konieczne w prowadzeniu prawdziwie chrześcijańskiego życia duchowego.
W Ćwiczeniach duchownych Ignacy Loyola przedstawia podstawowe metody duchowego "ćwiczenia się", konieczne w prowadzeniu prawdziwie chrześcijańskiego życia duchowego.
10 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe ks. Józef Augustyn SJ
Jak odróżnić zwyczajny ludzki gniew od świętego gniewu? Jakie kryteria zastosować w rozróżnieniu tych rodzajów gniewu?
Jak odróżnić zwyczajny ludzki gniew od świętego gniewu? Jakie kryteria zastosować w rozróżnieniu tych rodzajów gniewu?
10 lat temu
Logo źródła: eSPe o. Robert Wawrzeniecki OMI / "eSPe"
Czy rozpoznawanie znaków Boga w codzienności i ich przyjmowanie wpływa na moją codzienność? Czy przez rozeznanie tych znaków staje się dla innych wyraźnym znakiem Bożej obecności w świecie? Czy przez swoje rozeznanie Bożej woli pomagam innym Ją rozeznawać w znakach, które Bóg przekazuje im poprzez moją osobę?
Czy rozpoznawanie znaków Boga w codzienności i ich przyjmowanie wpływa na moją codzienność? Czy przez rozeznanie tych znaków staje się dla innych wyraźnym znakiem Bożej obecności w świecie? Czy przez swoje rozeznanie Bożej woli pomagam innym Ją rozeznawać w znakach, które Bóg przekazuje im poprzez moją osobę?