Pomagają ponad pięćdziesięciu chłopcom, którzy są dla nich jak synowie. Trafiają do nich dzieci z bardzo poważnymi niepełnosprawnościami. „Nigdy nie oceniamy biologicznych mam chłopaków, bo wiemy, że życie z nimi bywa niemożliwe” – wyznają, ale dzielą się pięknem swojego doświadczenia.
Pomagają ponad pięćdziesięciu chłopcom, którzy są dla nich jak synowie. Trafiają do nich dzieci z bardzo poważnymi niepełnosprawnościami. „Nigdy nie oceniamy biologicznych mam chłopaków, bo wiemy, że życie z nimi bywa niemożliwe” – wyznają, ale dzielą się pięknem swojego doświadczenia.
1 rok temu
Radio Poznań / kk
"Ta ustawa nie może mieć swojego finału przy narodzinach dziecka, ona musi nieść sobą coś więcej, żeby dzieci miały solidną opiekę, ale rodzice muszą mieć wsparcie" - mówi dominikanka z Broniszewic.
"Ta ustawa nie może mieć swojego finału przy narodzinach dziecka, ona musi nieść sobą coś więcej, żeby dzieci miały solidną opiekę, ale rodzice muszą mieć wsparcie" - mówi dominikanka z Broniszewic.
1 rok temu
facebook.com/tymoteusza.gil / sadeczanin.info / kk
Jeśli uważasz, że koronawirus to bzdura i nie ma pandemii, to ogłoszenie jest skierowane właśnie do ciebie.
Jeśli uważasz, że koronawirus to bzdura i nie ma pandemii, to ogłoszenie jest skierowane właśnie do ciebie.
1 rok temu
Redakcja DEON.pl
Piotr Żyłka i Łukasz Wojtusik odwiedzili w Dzień Kobiet dominikanki z Domu Chłopaków. Zobacz zdjęcia i nagranie z tej wizyty. Siostra Tymoteusza pozwoliła sobie na pewien żart.
Piotr Żyłka i Łukasz Wojtusik odwiedzili w Dzień Kobiet dominikanki z Domu Chłopaków. Zobacz zdjęcia i nagranie z tej wizyty. Siostra Tymoteusza pozwoliła sobie na pewien żart.
Eliza Małgorzata Myk / Facebook.com / sz
Dominikanki z Broniszewic opowiadają o niezwykłym spotkaniu, do jakiego doszło w Warszawie. "Pan Przystojniak" - jak nazywają go siostry - nie tylko im pomógł, ale też podzielił się swoją wyjątkową historią.
Dominikanki z Broniszewic opowiadają o niezwykłym spotkaniu, do jakiego doszło w Warszawie. "Pan Przystojniak" - jak nazywają go siostry - nie tylko im pomógł, ale też podzielił się swoją wyjątkową historią.