RTCK Beata Kołodziej
"W 2021 roku we Francji miały miejsce wielkie targi »rodzinne«, na których osoby żyjące w dowolnych związkach homo- albo heteroseksualnych lub też samotnie, mogły wybierać najdogodniejsze metody "zakupu" dziecka. Można było wybrać odpowiednią metodę, a także płeć, kolor skóry, narodowość dziecka oraz ewentualną surogatkę. Jeśli coś pójdzie nie tak, zawsze jest prawo do aborcji na życzenie, nazywane zdrowiem reprodukcyjnym kobiety". Przeczytaj fragment książki Beaty Kołodziej "Rozmowa. Jak rozmawiać, żeby się dogadać". Autorka dzieli się w nim swoimi przemyśleniami na temat konsekwencji oddzielenia seksu od miłości.
"W 2021 roku we Francji miały miejsce wielkie targi »rodzinne«, na których osoby żyjące w dowolnych związkach homo- albo heteroseksualnych lub też samotnie, mogły wybierać najdogodniejsze metody "zakupu" dziecka. Można było wybrać odpowiednią metodę, a także płeć, kolor skóry, narodowość dziecka oraz ewentualną surogatkę. Jeśli coś pójdzie nie tak, zawsze jest prawo do aborcji na życzenie, nazywane zdrowiem reprodukcyjnym kobiety". Przeczytaj fragment książki Beaty Kołodziej "Rozmowa. Jak rozmawiać, żeby się dogadać". Autorka dzieli się w nim swoimi przemyśleniami na temat konsekwencji oddzielenia seksu od miłości.
Głęboko niemoralny proceder, jakim jest surogacja, z powodu wojny na Ukrainie objawia się niezwykle wyraźnie - stwierdza Tomasz Terlikowski, podejmując ten bardzo kontrowersyjny temat w kolejnym odcinku podcastu "Tak myślę". - Głęboka niemoralność tego procederu nie zmienia faktu, że trzeba znaleźć jakieś realne rozwiązania tej niezmiernie trudnej sytuacji - podsumowuje publicysta.
Głęboko niemoralny proceder, jakim jest surogacja, z powodu wojny na Ukrainie objawia się niezwykle wyraźnie - stwierdza Tomasz Terlikowski, podejmując ten bardzo kontrowersyjny temat w kolejnym odcinku podcastu "Tak myślę". - Głęboka niemoralność tego procederu nie zmienia faktu, że trzeba znaleźć jakieś realne rozwiązania tej niezmiernie trudnej sytuacji - podsumowuje publicysta.
Aleteia / CNN / pk
Para wynajęła surogatkę, by urodziła dziecko. Gdy okazało się, że przyjdzie na świat niepełnosprawne, zaczęła wymuszać na kobiecie decyzję o aborcji. Matka zastępcza postanowiła jednak zrobić wszystko, by dziecko przyszło na świat.
Para wynajęła surogatkę, by urodziła dziecko. Gdy okazało się, że przyjdzie na świat niepełnosprawne, zaczęła wymuszać na kobiecie decyzję o aborcji. Matka zastępcza postanowiła jednak zrobić wszystko, by dziecko przyszło na świat.
Logo źródła: Radio Watykańskie / pk
Francuski wymiar sprawiedliwości ustąpił pod naciskiem par, które wynajmują sobie kobiety do rodzenia dzieci. Chociaż surogacja jest w tym kraju zakazana, Sąd Najwyższy (Cour de cassation) zgodził się, by Francuzi mogli korzystać z tej praktyki za granicą.
Francuski wymiar sprawiedliwości ustąpił pod naciskiem par, które wynajmują sobie kobiety do rodzenia dzieci. Chociaż surogacja jest w tym kraju zakazana, Sąd Najwyższy (Cour de cassation) zgodził się, by Francuzi mogli korzystać z tej praktyki za granicą.
KAI / kk
W Strasburgu zapadł wyrok w sprawie tzw. macierzyństwa zastępczego. Europejski Trybunał Praw Człowieka swoją decyzją nie przyznał specjalnych przywilejów włoskiej parze, która skorzystała z surogacji.
W Strasburgu zapadł wyrok w sprawie tzw. macierzyństwa zastępczego. Europejski Trybunał Praw Człowieka swoją decyzją nie przyznał specjalnych przywilejów włoskiej parze, która skorzystała z surogacji.
Ciąże surogacyjne, przeszczepy, dawstwo komórek rozrodczych, testowanie na sobie nowych leków - takie zagadnienia skłaniają do przemyśleń, czy warto, byśmy swoje ciało traktowali jako swoją własność. Etyk i filozof prof. Paweł Łuków wskazuje, że traktując ciało jako swoją własność, tracimy z pola widzenia coś bardzo istotnego.
Ciąże surogacyjne, przeszczepy, dawstwo komórek rozrodczych, testowanie na sobie nowych leków - takie zagadnienia skłaniają do przemyśleń, czy warto, byśmy swoje ciało traktowali jako swoją własność. Etyk i filozof prof. Paweł Łuków wskazuje, że traktując ciało jako swoją własność, tracimy z pola widzenia coś bardzo istotnego.