Bartek miał swój plan. Chwilę później na Jasnej Górze rozległy się brawa
Przeszli trud, zmęczenie i ostatnie kroki do Jasnej Góry… a wtedy Bartek uklęknął. Historia Heleny i Bartka brzmi jak scena z filmu.
10 sierpnia po południu, wśród pielgrzymów, wydarzyło się coś niezwykłego. Bartek oświadczył się swojej dziewczynie Helenie. Wszystko miało miejsce przed jasnogórską wieżą, informuje Wrocławski Gość Niedzielny.
O wydarzeniu poinformowało Biuro Prasowe Jasnej Góry na swoich mediach społecznościowych.
- "Wiedziałem, że pielgrzymka na #JasnaGóra to wielka część życia Helenki, więc oświadczyłem się z nadzieją na wspólną drogę – życiową" – wyznał Bartek, jak czytamy we wpisie.
Dla Heleny była to już 12. pielgrzymka. Co ciekawe, jej rodzice również poznali się podczas pielgrzymowania i właśnie na pielgrzymce zostali parą.
Wyjątkowy moment
Reakcja pielgrzymów na zaręczyny Heleny i Bartka z pewnością na długo pozostanie w ich pamięci. Para usłyszała brawa i okrzyki, a zgromadzeni zaczęli również śpiewać. Wiadomość o zaręczynach przekazano przez głośniki.
Czy Helena spodziewała się, że właśnie tak będą wyglądać jej zaręczyny? – "Od jakiegoś czasu mieliśmy z tyłu głowy, że zmierzamy do małżeństwa. Nie wiedziałam tylko, w którym momencie to się wydarzy. Czasami myślałam: «Może to właśnie ten moment?», ale nie spodziewałam się, że stanie się to w ten sposób i wśród tylu ludzi" – wyznała Helena w wypowiedzi opublikowanej przez portal wroclaw.gosc.pl. Pątniczka dodała, że Bartek pytał ją podczas pielgrzymki, w jakim miejscu chciałaby się zaręczyć, ale ona nie wskazała konkretnego miejsca.
Historia i kolejne plany
Jak informuje Wrocławski Gość Niedzielny, Helena i Bartek są parą od 2,5 roku. Poznali się w szkole muzycznej, a dziś oboje studiują we Wrocławiu.
Helena planuje udział w kolejnych pielgrzymkach. Cieszy się również, że do zaręczyn doszło właśnie na Jasnej Górze. - "Cieszę się, że to wydarzyło się właśnie w tym momencie. Byli przy tym najważniejsi dla mnie ludzie. Tuż przed wejściem do kaplicy Matki Bożej" – wyznała pątniczka, cytowana przez portal.
Źródło: Wrocławski Gość Niedzielny / Maciej Rajfur / Jasna Góra / Facebook / ws

.webp)
Skomentuj artykuł