Kuria odpowiada na spekulacje ws. bp. Wątroby. "Nie było żadnej kary"
Po nominacji bp. Krzysztofa Chudzia na biskupa koadiutora diecezji rzeszowskiej pojawiły się spekulacje, że decyzja papieża może mieć związek z wcześniejszym postępowaniem prowadzonym wobec bp. Jana Wątroby. Teraz do tych interpretacji odniósł się kanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie. Jak podaje Niedziela.pl za rozmową opublikowaną w Nasz Dziennik, ks. prof. Piotr Steczkowski stanowczo zaprzecza, by nominacja była formą kary.
Kuria: "Nie było żadnej kary"
Ks. prof. Piotr Steczkowski, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie i kanonista, podkreślił, że twierdzenia o rzekomej sankcji wobec bp. Jana Wątroby są niezgodne z faktami i wynikają z błędnej interpretacji prawa kanonicznego.
Jak wyjaśnił, to sam ordynariusz rzeszowski zwrócił się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o ustanowienie dla diecezji biskupa pomocniczego lub koadiutora, przedstawiając odpowiednie uzasadnienie.
Odniesienie do wcześniejszych doniesień
Temat nominacji szeroko komentowano po tym, jak papież Leon XIV mianował bp. Krzysztofa Chudzia koadiutorem diecezji rzeszowskiej. W opublikowanym w środę felietonie Tomasz Krzyżak zwracał uwagę, że ustanowienie koadiutora przed osiągnięciem przez biskupa wieku emerytalnego może rodzić pytania o rzeczywiste motywy tej decyzji. Autor wskazywał również na prowadzone wcześniej przez Watykan postępowanie dotyczące sposobu wyjaśniania sprawy nadużyć w diecezji rzeszowskiej.
Jak podaje Niedziela.pl za "Naszym Dziennikiem", ks. prof. Steczkowski zaznaczył, że ani postępowanie prowadzone przez Stolicę Apostolską, ani działania organów państwowych nie doprowadziły do postawienia bp. Janowi Wątrobie zarzutów czy nałożenia na niego jakiejkolwiek kary.
Odnosząc się do sprawy duchownego oskarżonego o wykorzystanie małoletniej, wyjaśnił, że diecezja rzeszowska przeprowadziła jedynie dochodzenie wstępne, a następnie sprawę przekazano do diecezji tarnowskiej, która przeprowadziła proces i wydała dekret karny wobec oskarżonego księdza.
.webp)
.webp)
Skomentuj artykuł