Mężczyzna miał podpalić się w autobusie. W tragicznym zdarzeniu zginęło sześć osób

Mężczyzna miał podpalić się w autobusie. W tragicznym zdarzeniu zginęło sześć osób
Fot. X.com
polsatnews.pl / tk

W niewielkiej miejscowości Kerzers w zachodniej Szwajcarii doszło do niewyobrażalnej tragedii. W płonącym autobusie życie straciło co najmniej sześć osób, a relacje świadków wskazują na przerażający akt jednego z pasażerów, który miał dokonać samopodpalenia. Służby badają szczegóły zdarzenia, które pozostawiło lokalną społeczność i cały kraj w głębokim szoku.

Dramatyczny wieczór w Kerzers

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 18:25 czasu lokalnego w niewielkim miasteczku Kerzers, położonym około 20 km od Berna. Spokojny, wtorkowy wieczór zamienił się w koszmar, gdy autobus pasażerski nagle stanął w płomieniach. Skala pożaru była tak duża, że pojazd został doszczętnie zniszczony, a szwajcarskie media opublikowały nagrania przedstawiające wysokie płomienie buchające z wnętrza maszyny.

DEON.PL POLECA

 

 

Lokalna policja potwierdziła tragiczny bilans: życie straciło sześć osób. Wśród pięciu rannych stan trzech osób określany jest przez lekarzy jako krytyczny, co budzi ogromny niepokój o ich dalsze losy. Na miejscu natychmiast zjawiły się służby ratunkowe, jednak dla wielu pasażerów na ratunek było już za późno.

Akt desperacji czy nieszczęśliwy wypadek?

Służby mundurowe od początku podchodzą do sprawy z ogromną powagą, sugerując, że nie był to przypadkowy pożar. – Policja obecnie uważa pożar za incydent wywołany przez człowieka, a nawet za celowy akt – przekazał agencji AFP funkcjonariusz Frederic Papox z policji kantonalnej Fryburga. Choć oficjalne przyczyny są wciąż przedmiotem śledztwa, relacje naocznych świadków są wstrząsające.

Portal dziennika „Blick” dotarł do osoby, która twierdzi, że widziała początek tragedii. Z jej relacji wynika, że w autobusie mężczyzna oblał się benzyną i podpalił. Te drastyczne doniesienia zostały potwierdzone również przez inne osoby obecne na miejscu, jednak policja na tym etapie konsekwentnie odmawia komentowania tych konkretnych doniesień, czekając na twarde dowody.

DEON.PL POLECA


Śledztwo pod nadzorem prokuratury

Obecnie teren wokół spalonego wraku w Kerzers pozostaje odgrodzony, a na miejscu pracują liczni funkcjonariusze oraz prokuratorzy. Eksperci starają się zabezpieczyć każdy ślad, który mógłby pomóc w odtworzeniu ostatnich chwil przed wybuchem ognia. „Szczegółowe przyczyny i przebieg incydentu zostaną podane po przeprowadzeniu pełnej ekspertyzy biegłych z zakresu pożarnictwa” – zapowiedziała policja z kantonu Fryburg.

Dopóki biegli nie zakończą swoich prac, śledczy nie chcą przesądzać o ostatecznym scenariuszu. Wiadomo jednak, że zgromadzone dotychczas materiały wideo oraz zeznania świadków będą kluczowe dla ustalenia, co dokładnie wydarzyło się wewnątrz pojazdu.

Źródło: polsatnews.pl / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Michał Bilewicz

Jak wyrwać się z wpływu historycznej traumy?

Nieufni wobec państwa i wszelkich instytucji. Wiecznie narzekający i niezadowoleni. Pełni obaw i lęków. A jednocześnie gotowi do ogromnej mobilizacji w czasie kryzysu i pomagania innym, gdy są...

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Mężczyzna miał podpalić się w autobusie. W tragicznym zdarzeniu zginęło sześć osób
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.