Tragedia w szwajcarskich Alpach. Sylwestrowa noc zamieniła się w koszmar

Tragedia w szwajcarskich Alpach. Sylwestrowa noc zamieniła się w koszmar
Fot. YT/APT
Gazeta/TVN/łs

Radosne odliczanie do Nowego Roku zamieniło się w krzyk rozpaczy. Luksusowy kurort Crans-Montana stał się sceną niewyobrażalnego dramatu. W barze „La Constellation”, zamiast korków szampana, rozległ się huk potężnej eksplozji, która odebrała życie kilkudziesięciu osobom i pozostawiła po sobie zgliszcza oraz setki rannych. Dziś Szwajcaria i cały świat stawiają pytania o przyczyny tej tragedii, podczas gdy służby ratunkowe wciąż walczą o życie tych, którzy ucierpieli w płomieniach.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sylwestrową noc, około godziny 1:30. W popularnym lokalu „La Constellation”, który od co najmniej 40 lat był uważany za lokalną instytucję, bawiło się w chwili wybuchu ponad sto osób. Świadkowie opisują moment, w którym beztroska zabawa na dolnym piętrze baru, gdzie ludzie tańczyli i pili, została nagle przerwana przez jedną lub kilka eksplozji. Reporterka BBC relacjonowała, że na miejscu „rozegrała się tu scena absolutnego chaosu”.

Służby ratunkowe podjęły natychmiastową akcję na ogromną skalę. W operacji uczestniczyło dziesięć śmigłowców, czterdzieści karetek pogotowia oraz 150 ratowników. Nad kurortem zamknięto przestrzeń powietrzną, aby umożliwić transport najbardziej poszkodowanych. Dowódca policji kantonalnej, Frédéric Gisler, poinformował, że większość rannych doznała poważnych poparzeń i trafiła do szpitali w Sion, Genewie, Lozannie oraz Zurychu. Chociaż oficjalne potwierdzenie liczby ofiar wciąż trwa, włoskie MSZ podaje, że życie mogło stracić około 40 osób różnej narodowości.

DEON.PL POLECA

 

 

W obliczu tak wielkiej skali nieszczęścia, Rada Stanu podjęła decyzję o ogłoszeniu stanu wyjątkowego. Prokuratura generalna kantonu Valais natychmiast wszczęła śledztwo. Prokurator Beatrice Pilloud podkreśliła, że śledczy skłaniają się ku wersji o pożarze, kategorycznie ucinając spekulacje o możliwym ataku. Jako prawdopodobną przyczynę tragedii wskazuje się użycie środków pirotechnicznych wewnątrz lokalu.

Tragedia w Crans-Montana dotyka nas głęboko, bo przypomina o kruchości ludzkiego życia w momentach, które teoretycznie powinny być przepełnione nadzieją i nowymi planami. Wydarzenie to ma również silny wymiar międzynarodowy – ofiary pochodzą z różnych krajów, co sprawia, że ból po stracie bliskich jednoczy ludzi ponad granicami. To czas próby dla lokalnej społeczności i rodzin, które czekają na identyfikację swoich bliskich.

Gazeta/TVN/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Tragedia w szwajcarskich Alpach. Sylwestrowa noc zamieniła się w koszmar
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.