W seminariach duchownych robi się ciekawie. Jest wielu nowych rektorów oraz pokolenie Z

W seminariach duchownych robi się ciekawie. Jest wielu nowych rektorów oraz pokolenie Z
Fot. Depositphotos.com

W seminariach duchownych robi się ciekawie. Nie tylko dlatego, że kryzys powołań jakby nie maleje, łączenie kolejnych ośrodków może być pilną koniecznością już za rok-dwa, a coraz większe kłopoty sprawia utrzymanie dotychczasowych ogromnych budynków z czasów priest-boomu. Również dlatego, że statystycznie coraz większa część kleryków to pokolenie Z, a ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy zmieniła się ponad jedna trzecia rektorów.

Zmiany w seminariach diecezjalnych zachodzą powoli i po cichu, ale od mniej więcej trzech lat zaczęły się wydarzać z nieco większą intensywnością. Jako pewną cezurę przyjmę rok 2022: wydaje się, że to wtedy ostatecznie się zorientowaliśmy jako Kościół, że spadek powołań nie przełamie się sam. W 2023 roku po raz ostatni liczba alumnów we wszystkich diecezjalnych seminariach była wyższa niż tysiąc osób, a od 2018 do 2024 roku zmalała o 50 procent. Pokazują to statystyki ISKK; w 2018 roku mieliśmy w seminariach 1985 kleryków, a do 2024 roku liczba ta zmalała do 984 osób.

Dla porównania: w 1992 roku kleryków było ponad pięć tysięcy, w roku 2000 – ponad cztery tysiące siedmiuset, w 2015  roku – dwa i pół tysiąca. W 2022 roku widać już było bardzo wyraźnie, że wzrost nie następuje i że mamy w Polsce poważny kryzys powołań, a także kryzys Kościoła albo wiary; potwierdzały to zresztą badania CBOS z 2022 roku (w których m.in. mocno wyszło, że najmniej religijna jest grupa wiekowa 18-24 lata, w której tylko 75,2 proc. osób zadeklarowało wiarę), z badania Ipsos z 2023 roku, z których wynikło, że tylko 68 proc. Polaków poniżej 75 roku życia deklaruje się jako katolicy oraz z publikowanych w kawałkach raportów z narodowego spisu z 2021 roku – we wrześniu 2023 ukazał się mocno dający do myślenia raport zawierający informacje na temat przynależności do wyznania religijnego.

I choć zmiany rektorów seminariów należą do normy życia kościelnego, a długość sprawowania urzędu tylko czasem bywa wieloletnia, trudno nie zauważyć, że od 2023 roku zostali wymienieni szefowie w dwudziestu trzech ośrodkach seminaryjnych, czyli w zasadzie w dwóch trzecich wszystkich polskich seminariów. Co się z tym wiąże?

DEON.PL POLECA



Młodzi rektorzy i Gen Z w progach seminariów

Nie nazwałabym tego strategią, bo polski Kościół jest diecezjalnie rozdrobniony i wiele z tych zmian wynikało z lokalnych okoliczności, jak zmiana ordynariusza czy nowe rozdania personalne w diecezjach, ale gdy się spojrzy z lotu ptaka na dane dotyczące rektorów seminariów, z pewną dozą optymizmu można założyć, że – być może – w efekcie kumulacji nadchodzi wreszcie większa zmiana. Z szybkich obliczeń popartych dużą ilością riserczu (bo nic nie bywa tak… różnorodne i trudno dostępne jak dane własne polskich diecezji) wynika, że niemal połowa rektorów ma około czterdziestki, czyli w kościelnej perspektywie są całkiem młodzi (tu pragnę serdecznie pozdrowić wszystkich czytelników, którzy wypomną mi to stwierdzenie przy najbliższej nadarzającej okazji).

Co więcej, przynajmniej część z nich ma realistyczne pomysły na formację kleryków, a do tego słabnie przekonanie, iż wojskowo-mnisi tryb życia w murach seminariów służy dobrej przyszłości księży. Jednocześnie do bram seminariów docierają kolejni przedstawiciele pokolenia Z, a niedługo zacznie do nich zmierzać także pokolenie Alfa, inne niż wszystkie dotąd (a przynajmniej od czasów zakończenia II wojny). Połączenie tych dwóch faktów: że pomysłów na seminarium oczekuje się od millenialsów, którzy mimo wszystkich różnic jednak są najbliżej Gen Z, i że to właśnie z szeregów pokolenia Z będą się jeszcze przez ładnych kilka lat rekrutowali księża, może wymusić na seminaryjnym systemie zmianę, jakiej od dawna potrzebuje.

Dlaczego piszę o Gen Z? Bo jest to pierwsze pokolenie dość mocno inne niż dotychczasowe szeregi kleryków z ostatnich kilkudziesięciu latach. Mówią o tym m.in. dość świeże wnioski amerykańskiego neurobiologa, Jareda Horvatha, który w styczniu 2026 przed amerykańską Senacką Komisją ds. Handlu, Nauki i Transportu wykazał, że wraz z gwałtownym wzrostem dostępu do smartfonów i mediów społecznościowych zaczął się zmieniać m.in. proces uczenia się.

Mamy więc pokolenie, które wyrosło z internetem jako częścią naturalnego środowiska. Przez dużą część dnia od dzieciństwa lub nastoletniości osoby z pokolenia Z są wystawione na działanie krótkich bodźców: kilkunastosekundowych nagrań, skrótowych treści. Przywykły też do uzyskiwania natychmiastowych odpowiedzi o wiele bardziej niż millenialsi. A to życiowe warunki mocno niesprzyjające koncentracji, analizie, kontaktom społecznym w realu czy zwykłemu zapamiętywaniu wiedzy. Czas bez telefonu bywa dużym wyzwaniem, dłuższa modlitwa czy lektura długich i bardziej skomplikowanych tekstów także – a to niezbędne elementy życia seminaryjnego, które do tej pory było kształtowane trochę bardziej na wzór życia mnichów: z odcięciem od bodźców, od sieci, skupieniem, czytaniem i pisaniem, zapamiętywaniem dużej ilości wiedzy.

Kandydaci są inni, więc formacja musi przejść pilne poprawki

Internet noszony w kieszeni sprawił, że nie da się już przyszłych księży odciąć od świata jak jeszcze się dało w samym początku XXI wieku. Podejście młodych też się mocno zmieniło, nie mówiąc już o społecznym odbiorze decyzji o pójściu do seminarium. Inny jest poziom osobistej dojrzałości. Tu mała dygresja – w 2018 roku australijska profesor Susan Sawyer zajęła się tematem dojrzałości i dorastania, z których wynikło, że młodzi ludzie w porównaniu do poprzednich pokoleń dorastają o pięć-sześć lat później, około 25 roku życia. Sawyer opisuje przesunięcie okresu wejścia w samodzielną dorosłość w ciągu zaledwie pięćdziesięciu lat, od lat 60-tych, kiedy to „poważna dorosłość” zaczynała się jeszcze około 20 roku życia. A to w kontekście seminariów znaczy, że kilkadziesiąt lat temu 19-latek po maturze mógł być bardziej „dorosły” niż dzisiejszy 25-latek, który właśnie zostaje księdzem. W związku z tym nie dziwi fakt, że coraz więcej mężczyzn decyduje się na seminarium później niż po samej maturze, kończąc najpierw studia czy pracując zawodowo. I to też wymaga zmiany w formacji. 

Seminaria nie mają już czasu na nieudane eksperymenty

Więc jest tak: z przyczyn przeróżnych kandydatów do kapłaństwa jest coraz mniej. Konieczne są zmiany w formacji, by uwzględnić potrzeby i specyfikę nowych pokoleń ery rozbuchanego internetu i słabych relacji międzyludzkich (a przecież relacje w pracy księdza są niezbędne). Przesuwa się wiek decyzji o seminarium. Dlatego cieszą mnie te liczne w ciągu ostatnich dwóch lat zmiany na stanowiskach rektorów. I choć nie wszystkie wyglądają na krok do przodu (usztywnienie i krok wstecz niestety należą do kościelnych sposobów (nie)radzenia sobie z sytuacją), to chcę myśleć, że większość z nich wygląda.

Nadziei dodaje mi też pozytywne podejrzenie, że jest to jedno z tych kościelnych środowisk, w których ludzie chcą uczyć się od siebie i nie jest uszczerbkiem na honorze stosowanie pomysłu, który już sprawdził się gdzie indziej. Wymyślanie koła od nowa i brak ewaluacji są niestety mocno charakterystyczne dla działań Kościoła. Kłopot w tym, że seminaria nie mają już czasu na nieudane eksperymenty. A niektórym zdecydowanie kończy się też czas na samodzielne istnienie bez szkody dla nielicznych wychowanków.

Zmieniła się duża część rektorów. I można to interpretować

Zróbmy jeszcze szybkie podsumowanie diecezjalnych ośrodków seminaryjnych. Ośrodków, bo w ostatnich latach kilka seminariów połączyło się lub dołączyło do innych i przestało funkcjonować samodzielnie. Mamy więc trzydzieści dwa takie ośrodki.

W Częstochowie uczą się klerycy z diecezji sosnowieckiej, przeniesieni tam na skutek poważnej afery w 2013 roku, a od 2022 formujący się już w specjalnie utworzonym, wspólnym dla dwóch diecezji Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie. Na podobnej zasadzie, ale z zupełnie niebulwersujących przyczyn od 2011 roku funkcjonuje Wyższe Międzydiecezjalne Seminarium Duchowne w Opolu, gdzie formują się także gliwiccy przyszli księża. W krakowskim seminarium „od zawsze” kształcą się klerycy z diecezji bielsko-żywieckiej.

Bygdoskie seminarium w 2022 roku przeniosło się do Poznania, podobnie jak  gnieźnieńskie w 2023. Jeszcze wcześniej, w 2020 roku w związku z gorszącą sprawą bpa Janiaka Watykan zdecydował o czasowym zamknięciu kaliskiego seminarium i przeniesieniu go do Poznania, więc w poznańskim seminarium mamy kleryków czterech diecezji. Seminarium z Elbląga przeniosło się w 2024 roku do Olsztyna, łowickie w 2023 roku do Warszawy, a seminarium legnickie i świdnickie po trzyletniej próbie tworzenia wspólnego ośrodka wraz z Wrocławiem utworzyły w 2025 roku oddzielne miejsce dla kleryków swoich dwóch diecezji.  

Mamy więc na nowy formacyjny 2026 rok 32 diecezjalne ośrodki seminaryjne. Dwie trzecie ich szefów zostało wybranych na funkcję po 2022 roku, z czego pięciu zmieniło się w 2025, a siedmiu w 2026 roku (niektórzy dosłownie na dniach, bo od 1 września objęli urzędy). I właśnie fakt, że raczej nie ma w tym żadnej odgórnej strategii Kościoła (czyli że ordynariusze nie umówili się trzy lata temu, że wymieniają większość składu drużyny rektorów), budzi we mnie dużo nadziei. Nie, żebym się w tym jakoś mocno dopatrywała działania na bazie sensus fidei – ale w momencie kryzysu, gdy się zna sposoby działania Opatrzności, trudno uznać to za zwykłą wypadkową przypadków.

Źródła:

1. Kościół w liczbach. Annuarium statisticum ecclesiae in Polonia 2024 oraz wcześniejsze roczniki statystyczne ISKK

2. Zmiany religijności Polaków po pandemii. Komunikat z badań CBOS, czerwiec 2022 https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2022/K_085_22.PDF

3. A w co wierzysz?” Badanie religijności w Polsce i na świecie, IPSOS, maj 2023 https://www.ipsos.com/sites/default/files/ct/news/documents/2023-05/Ipsos%20Global%20Advisor%20-%20Religion%202023%20Report%20-%2026%20countries%20_0.pdf

4.The age of adolescence. Susan M Sawyer, Peter S Azzopardi, Dakshitha Wickremarathne, Prof George C Patton, marzec 2018, DOI: 10.1016/S2352-4642(18)30022-1Raport po spisie narodowym

5.Dane z oficjalnych stron internetowych 41 polskich diecezji

6. Dane z oficjalnych stron diecezjalnych ośrodków seminaryjnych w Polsce

7. Transkrypcja wystąpienia dr. Jareda Horvatha przed Senacką Komisją ds. Handlu, Nauki i Transportu USA: https://www.congress.gov/event/119th-congress/senate-event/LC75728/text

DEON.PL POLECA

Marta Łysek - dziennikarka i teolog, pisarka i blogerka. Twórczyni Maluczko - bloga ze Słowem, współautorka "Notesów duchowych", pomagających wejść w żywą relację z Ewangelią. Sporadycznie wykłada dziennikarstwo. Debiutowała w 2014 roku powieścią sensacyjną "Na uwięzi", a wśród jej książek jest też wydany w 2022 roku podlaski kryminał  "Ciało i krew". Na swoim Instagramie pomaga piszącym rozwijać warsztat. Tworzy autorski newsletter na kryzys - "Plasterki". Prywatnie żona i matka. Odpoczywa, chodząc po górach, robiąc zdjęcia i słuchając ciszy.  

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

W seminariach duchownych robi się ciekawie. Jest wielu nowych rektorów oraz pokolenie Z
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.