W sobotę w Kalwarii Zebrzydowskiej odbył się dzień skupienia dla uczestników Synodu Archidiecezji Krakowskiej
To cię konstytuuje jako prawdziwego krewnego wobec Jezusa, to jak słuchasz Słowa – mówił kard. Grzegorz Ryś do uczestników II Synodu Duszpasterskiego Archidiecezji Krakowskiej, którzy spotkali się na dniu skupienia w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej.
Synodalny Dzień Skupienia rozpoczął się od drogi krzyżowej, do której rozważania przygotowały różne zespoły synodalne. Następnie uczestnicy wysłuchali konferencji ks. dra hab. Wojciecha Węgrzyniaka. Na początku mszy św., którą wraz z Kardynałem Grzegorzem Rysiem koncelebrowali biskupi: Janusz Mastalski i Damian Muskus OFM, uczestników Synodu powitał kustosz kalwaryjskiego sanktuarium, który podkreślił, że „tutaj na tych wzgórzach Ewangelia jest szczodrze i plastycznie opowiedziana”.
W czasie homilii metropolita krakowski – odwołując się do przypadającej na ten dzień Ewangelii, w której Jezus podkreślił, że błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je – stwierdził, że tymi słowami Pan Jezus wypowiada najgłębszy sekret Maryi, największą Jej tajemnicę, to, co jest istotą Jej szczęścia i Jej błogosławieństwa. – Ona, zanim udostępniła Mu łono, w którym mógł się począć, wcześniej przeżyła największe szczęście, słuchając Słowa i przyjmując je. Następnie kardynał przywołał słowa św. Augustyna, który komentując scenę zwiastowania, pisał, że Maryja najpierw poczęła w sercu, a potem w łonie – to, że poczęła Słowo w sercu było warunkiem tego, by poczęła Syna w łonie. „Tajemnica Maryi, i tak ją w całej swojej Ewangelii przedstawia św. Łukasz, to jest tajemnica niewiasty zasłuchanej w Słowo” – mówił kardynał.
Przed błogosławieństwem kardynał, odwołując się do nauczania Soboru Watykańskiego II, powiedział, że „Eucharystia była szczytem dnia skupienia, a jest źródłem wszystkiego, co ma się zacząć teraz”. Życzył wszystkim owocnej pracy w zespołach synodalnych. Jeszcze raz podziękował autorom rozważań drogi krzyżowej. „Tam było nie tylko bogactwo treści, ale też bogactwo Kościoła krakowskiego, w jego całej wielkiej różnorodności. To było przepiękne doświadczenie” – powiedział.


Skomentuj artykuł