Kapłan bierze do ręki wafel. To jest naprawdę wafel! To by było bałwochwalstwo, gdybym klękał przed waflem - mówi prowokacyjnie ksiądz Jan. Co robi i mówi dalej? Przekonajcie się sami.
Ile razy w naszym życiu zapominaliśmy o Bogu, gdy było dobrze, a wołaliśmy do Niego pełni nadziei, gdy było źle. Pan to rozumie, ugania się za nami, gdy jesteśmy w dołach i życiowych depresjach, bo czuje, jak bardzo jest nam to wtedy potrzebne. (o. Michał Legan, Duchowe espresso)
DEON.PL POLECA
Skomentuj artykuł