Jak poradzić sobie ze zniechęceniem i brakiem gorliwości? Praktyczne rady zakonnika

Fot. depositphotos.com
Krzysztof Homa SJ / YouTube.com

W trzecim odcinku adwentowej serii Duchowość wśród konsumpcji o. Krzysztof Homa SJ odpowiada na pytanie, jak sobie poradzić ze zniechęceniem i brakiem gorliwości. Zachęcamy do wysłuchania ciekawego filmu!

Obejrzyj trzeci odcinek z serii "Duchowość wśród konsumpcji" na YouTube

DEON.PL POLECA


Jak poradzić sobie ze zniechęceniem i brakiem gorliwości?

W kontekście przeżywania świąt Bożego Narodzenia, kiedy może pojawić się przesyt doświadczeń, o. Krzysztof Homa SJ proponuje szereg działań, opierając się m.in. na radach św. Ignacego. Jak radzić sobie ze zniechęceniem i brakiem gorliwości? Oto konkretne rady zakonnika:

  • Przypominanie sobie doświadczeń bliskości i Bożej miłości, co budzi wdzięczność i uwielbienie. Ma to na celu poszerzenie horyzontów i odnalezienie energii i nadziei, zamiast skupiania się tylko na tym, co boli i nuży.
  • Zniechęcenie prowadzi do skupienia na sobie i swoich słabościach. Należy szukać kontaktu z innymi ludźmi i wchodzić w relacje, a przede wszystkim trwać w modlitwie, nawet jeśli jest ona słaba.
  • Pomocą w przełamaniu zniechęcenia jest hojne dzielenie się czasem i sercem, na przykład przez dzwonienie do kogoś, odwiedzanie chorych lub samotnych. Uczynki miłosierdzia są sposobem na przezwyciężenie wewnętrznej blokady i rozpalenie serca. Dzielenie się nadmiarem jedzenia po świętach pomaga przełamać zniechęcenie, ponieważ radość sprawiona innym pozwala samemu doświadczyć radości.
  • Czas łamania opłatkiem w Wigilię jest czasem pojednania. Wyraża się ono przede wszystkim przez to, że nie izolujemy się, ale chcemy być ze sobą, służąc sobie wzajemnie i okazując szacunek.

Źródło: YouTube.com

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Jak poradzić sobie ze zniechęceniem i brakiem gorliwości? Praktyczne rady zakonnika
Komentarze (3)
TD
~Tomasz Dzikowski
15 grudnia 2025, 18:54
Nie mam w rodzinie konfliktów, które trzeba by wygaszać opłatkiem. Nie widzę potrzeby wymieniania się standarowymi rzyczeniami i jedzenia kawałków przepoconego chleba, podobnego do papieru. Od kilku lat udaje nam się w rodzinie wygaszać tę męczącą, staropolską tradycję. Zamiast upierdliwego obrzędu wzajemnego składania sobie życzeń, którego nikt nie lubił, mamy nową tradycję. Osoba prowadząca modlitwę, na koniec życzy wszystkiego dobrego wszystkim obecnym i każdy bierze sobie kawałek opłatka z talerza. Choinka, kolędy, karp, barszcz, prezenty, pasterka itd. pozostają bez zmian.
ES
~Ewa Słota
15 grudnia 2025, 18:53
Niesamowite - nie znam Św. Ignacego Założyciela Jezuitów. Po wysłuchaniu Rekolekcji - poznałam Duchowość Świętego Ignacego.
PR
~Ppp Rrr
15 grudnia 2025, 12:24
Sprawa jest prosta: nie należy dawać z siebie wszystkiego - to grozi szybkim wypaleniem, przemęczeniem i zniechęceniem. A po troszeczku, z dobrą organizacją, za to bez wysiłku - da się spokojnie, nawet, jak się za bardzo nie chce. Pozdrawiam.