Nie musisz niczego udowadniać. Jezus mówi: "Niech wasze tak będzie tak"

Fot. depositphotos.com

Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.

Słowo na dziś (Mt 5,33-37)

Z ewangelii wg św. Mateusza: Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

DEON.PL POLECA


Komentarz do Ewangelii (Sobota, 13 czerwca 2026 r.)

Obraz: Jesteśmy z Jezusem, Jego uczniami i tłumem ludzi na Górze Błogosławieństw. Pan przypomina swoim słuchaczom, że ich sprawiedliwość powinna być większa niż uczonych w Piśmie. Posłucham tych słów. Zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.

Myśl: Tekst jest tak skonstruowany, jakby był antytezą: „A Ja wam powiadam...” Nie są to jednak faktyczne antytezy. Druga część zdania nie kwestionuje pierwszej, ale ją wyjaśnia, nadaje jej faktyczne znaczenie. Przysięga odwołująca się do boskiego autorytetu, który ma gwarantować prawdę jest najmocniejszym potwierdzeniem. W czasach Jezusa stała się zapewne zwyczajem wśród Żydów, co sprowadziło niebezpieczeństwo nadużyć. Nie zmieniło tego wprowadzanie swego rodzaju ‘zastępników’ (niebo, ziemia, Jerozolima czy jakakolwiek inna rzecz), by nie angażować ‘imienia Boga’.

Emocja: Łatwa pokusa udawania. Robienie wrażenia mądrych, pobożnych czy zaangażowanych to także wielka pokusa dla nas. Udajemy, że jesteśmy ‘bardziej...’ bo chcemy zrobić dobre wrażenie, komuś zaimponować czy uspokoić własne poczucie winy. To na nic się nie przyda. Na Bogu nie zrobi to wrażenia. Nie udawaj – bądź ‘tak, tak; nie, nie...’.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wychodzenia z kręgu kłamstwa, przemocy i udawania. Podziękuję za tych, którzy uczą mnie przebaczania i pojednania.
Pomodlę się do Matki Bożej: O Maryjo słodka, Matko nasza w niebie prowadź nasze kroki po drodze żywota, jakże często stromej i pełnej wyboi. A u kresu drogi bądź nam niebios bramą i błogosławiony Owoc twego łona ukaż nam Jezusa. Amen.

DEON.PL POLECA

 

 

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Nie musisz niczego udowadniać. Jezus mówi: "Niech wasze tak będzie tak"
Komentarze (3)
AW
~Andrzej W
13 czerwca 2026, 16:34
Gdyby Faryzeusze żyli w dzisiejszych czasach, to zapewne czytali by dokładnie każdy komentarz i szukali by tego, kto napisał coś przeciwko im, żeby wiadomo było na kim się mścić
AW
~Andrzej W
13 czerwca 2026, 16:28
Faryzeusze lubili zaszczytne miejsca, jak ludzie ich podziwiali, komplementowali, nagradzali i chwalili. Myślę, że można to też zestawić z psychologią we współczesnych czasach. Uwielbiali pochwały, wydłużali frędzle u swoich płaszczów, czyli musieli też być bardzo wrażliwi na krytykę, na zdanie innych. Oni musieli mieć zawsze pierwsze zadanie we wszystkim. Pan Jezus był im nie wygodny bo nie zgadzał się z nimi w wielu kwestiach. Robili przeciwko Niemu prowokacje bo tak chcieli Go jakoś podejść aby znaleźć cokolwiek przeciwko niemu i zabić Go i to im się udało. Pan Jezus wzywa nas, abyśmy byli bardziej sprawiedliwi niż ci obłudnicy.
AW
~Andrzej W
13 czerwca 2026, 16:18
A Faryzeusze, jak jest zresztą napisane, przecedzali komara a połykali wielbłąda. Im zapewne zwykłe słowa czy przysięgi nie wystarczyły. Przecież kiedy niewidomy, który został uzdrowiony stanął przy nich to nie chcieli wierzyć. Szukali, pytali, drążyli, choć prawda była prosta i oczywista. Oni drążyli bo chcieli potwierdzenia, tego co sami chcieli usłyszeć, bo ich serca były przepełnione różnymi zamysłami które na siłę forsowali. Pan Jezus był im nie wygodny bo punktował ich obłudę. Oni w imię Boga prześladowali ludzi, zabili Pana Jezusa, bo wierzyli że tak wypełniają prawo i dostaną nagrodę w niebie.