Dzisiejsza Ewangelia ukazuje podziały między ludźmi, także w rodzinach. Jest to obraz czasów ostatecznych. Choć zło przenika do naszego życia, nawet wśród najbliższych, zostanie ostatecznie zwyciężone w czasach mesjańskich. Ich znakiem jest Eucharystia, która wszczepia nas w tajemnicę Jezusa, przeprowadza przez rozdarcia i udręki oraz prowadzi do nowego życia.
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje podziały między ludźmi, także w rodzinach. Jest to obraz czasów ostatecznych. Choć zło przenika do naszego życia, nawet wśród najbliższych, zostanie ostatecznie zwyciężone w czasach mesjańskich. Ich znakiem jest Eucharystia, która wszczepia nas w tajemnicę Jezusa, przeprowadza przez rozdarcia i udręki oraz prowadzi do nowego życia.
Każdy z nas otrzymał od Boga dary. Jak zatem traktujemy to, co zostało nam powierzone: jako wyraz Bożej miłości czy ciężar, który nas przytłacza? Czy potrafimy dostrzec w Bożych darach powód do wdzięczności i szansę, by czynić dobro?
Każdy z nas otrzymał od Boga dary. Jak zatem traktujemy to, co zostało nam powierzone: jako wyraz Bożej miłości czy ciężar, który nas przytłacza? Czy potrafimy dostrzec w Bożych darach powód do wdzięczności i szansę, by czynić dobro?
Słowa i czyny innych mogą wystawiać naszą wiarę na próbę, wywoływać ból i zniechęcenie. Łatwo wtedy zapomnieć o własnej odpowiedzialności za relację z Bogiem. Tymczasem nawet w trudnych sytuacjach jesteśmy wezwani do naśladowania Chrystusa i wytrwałości w wierze.
Słowa i czyny innych mogą wystawiać naszą wiarę na próbę, wywoływać ból i zniechęcenie. Łatwo wtedy zapomnieć o własnej odpowiedzialności za relację z Bogiem. Tymczasem nawet w trudnych sytuacjach jesteśmy wezwani do naśladowania Chrystusa i wytrwałości w wierze.
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do stawania w prawdzie. Jezus ubolewa nad zatwardziałością serca tych, którzy uważają się za sprawiedliwych, a jednocześnie podstępują niekonsekwentnie. Często łatwiej nam traktować własne zobowiązania, a surowiej oceniać innych. Tymczasem wymagania powinniśmy najpierw skierować do samych siebie, a dopiero potem, z łagodnością i wyrozumiałością, do innych.
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do stawania w prawdzie. Jezus ubolewa nad zatwardziałością serca tych, którzy uważają się za sprawiedliwych, a jednocześnie podstępują niekonsekwentnie. Często łatwiej nam traktować własne zobowiązania, a surowiej oceniać innych. Tymczasem wymagania powinniśmy najpierw skierować do samych siebie, a dopiero potem, z łagodnością i wyrozumiałością, do innych.
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam, że pragnienie Boga jest zarówno darem, jak i zadaniem. Pragnienie stanowi ważną część naszego życia – jest szczególnym darem, który pozwala nam w pełni stawać się ludźmi oraz otwiera nasze serca na spotkanie z Nieskończonym.
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam, że pragnienie Boga jest zarówno darem, jak i zadaniem. Pragnienie stanowi ważną część naszego życia – jest szczególnym darem, który pozwala nam w pełni stawać się ludźmi oraz otwiera nasze serca na spotkanie z Nieskończonym.
Jak modlić się do Boga? Uczniowie sami proszą Jezusa, by ich tego nauczył. Odpowiada im słowami modlitwy „Ojcze nasz”, ale pokazuje też, że modlitwa jest przede wszystkim relacją. Możemy przychodzić do Boga z tym, co przeżywamy, naszymi potrzebami, słabościami i pragnieniami, ufając Mu jak dzieci swojemu Ojcu.
Jak modlić się do Boga? Uczniowie sami proszą Jezusa, by ich tego nauczył. Odpowiada im słowami modlitwy „Ojcze nasz”, ale pokazuje też, że modlitwa jest przede wszystkim relacją. Możemy przychodzić do Boga z tym, co przeżywamy, naszymi potrzebami, słabościami i pragnieniami, ufając Mu jak dzieci swojemu Ojcu.
Celem nie jest samo działanie ani sama kontemplacja. Postawy Marii i Marty są często ukazywane właśnie jako kontemplacja albo działanie czy też życie w celibacie lub zakonie versus życie świeckie. To nie jest właściwe rozumienie. Jesteśmy uczniami nie przez to, co robimy, choć działanie jest konieczne, ale przez fakt, że słuchamy Pana. 
Celem nie jest samo działanie ani sama kontemplacja. Postawy Marii i Marty są często ukazywane właśnie jako kontemplacja albo działanie czy też życie w celibacie lub zakonie versus życie świeckie. To nie jest właściwe rozumienie. Jesteśmy uczniami nie przez to, co robimy, choć działanie jest konieczne, ale przez fakt, że słuchamy Pana. 
Dzisiejsza Ewangelia, opowiadająca o posłaniu siedemdziesięciu dwóch uczniów, przypomina, że każdy z nas jest zaproszony do udziału w misji. Nie można pozostawać wobec niej obojętnym – dystansując się od niej, tracimy swoją tożsamość ucznia i świadka.
Dzisiejsza Ewangelia, opowiadająca o posłaniu siedemdziesięciu dwóch uczniów, przypomina, że każdy z nas jest zaproszony do udziału w misji. Nie można pozostawać wobec niej obojętnym – dystansując się od niej, tracimy swoją tożsamość ucznia i świadka.
Możemy szczerze pragnąć naśladować Jezusa, a jednocześnie kurczowo trzymać się ograniczających nas przekonań. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że pójście za Nim wymaga odwagi, by odrzucić pokusy związane z posiadaniem, władzą i własnym wizerunkiem.
Możemy szczerze pragnąć naśladować Jezusa, a jednocześnie kurczowo trzymać się ograniczających nas przekonań. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że pójście za Nim wymaga odwagi, by odrzucić pokusy związane z posiadaniem, władzą i własnym wizerunkiem.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus zachęca swoich uczniów, aby uważnie i świadomie przeżywali każdą chwilę spędzoną w Jego obecności. Stawiane przez Niego pytania pomagają im spojrzeć na wcześniejsze doświadczenia z nowej perspektywy i właściwie je zrozumieć.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus zachęca swoich uczniów, aby uważnie i świadomie przeżywali każdą chwilę spędzoną w Jego obecności. Stawiane przez Niego pytania pomagają im spojrzeć na wcześniejsze doświadczenia z nowej perspektywy i właściwie je zrozumieć.
Możemy słuchać Jezusa i być blisko Niego, a mimo to nie pozwolić, by Jego nauka naprawdę przemieniła nasze życie. Przeszkodą może być brak gotowości do nawrócenia i zaangażowania. Bez decyzji, by pójść za Panem, trudno zrozumieć prawdę, którą nam objawia.
Możemy słuchać Jezusa i być blisko Niego, a mimo to nie pozwolić, by Jego nauka naprawdę przemieniła nasze życie. Przeszkodą może być brak gotowości do nawrócenia i zaangażowania. Bez decyzji, by pójść za Panem, trudno zrozumieć prawdę, którą nam objawia.
Głoście, idźcie, uzdrawiajcie. Takie zadanie Jezus powierza Dwunastu. Ich misja wymaga jednak czegoś więcej niż przekazywania słów. Uczeń ma swoim życiem potwierdzać to, co głosi. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Jezus także nas posyła, byśmy byli Jego świadkami w codziennym życiu.
Głoście, idźcie, uzdrawiajcie. Takie zadanie Jezus powierza Dwunastu. Ich misja wymaga jednak czegoś więcej niż przekazywania słów. Uczeń ma swoim życiem potwierdzać to, co głosi. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Jezus także nas posyła, byśmy byli Jego świadkami w codziennym życiu.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że można prowadzić poprawne życie, a jednocześnie nie pozwolić, aby Bóg przemieniał nasze wnętrze. Chrześcijaństwo nie polega na bezgrzeszności ani na „zarabianiu” dobrymi uczynkami na zbawienie. To wiara, która staje się życiem – i doświadczenie miłości Boga przez grzesznika, któremu Bóg nieustannie przebacza.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że można prowadzić poprawne życie, a jednocześnie nie pozwolić, aby Bóg przemieniał nasze wnętrze. Chrześcijaństwo nie polega na bezgrzeszności ani na „zarabianiu” dobrymi uczynkami na zbawienie. To wiara, która staje się życiem – i doświadczenie miłości Boga przez grzesznika, któremu Bóg nieustannie przebacza.
Każdy z nas patrzy na świat z własnej perspektywy. Własne błędy łatwiej nam usprawiedliwić, a cudze ocenić, zwłaszcza gdy nie znamy całej historii drugiego człowieka. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że w takich sytuacjach potrzebujemy nie pochopnych osądów, ale mądrości, wyrozumiałości i łagodności.
Każdy z nas patrzy na świat z własnej perspektywy. Własne błędy łatwiej nam usprawiedliwić, a cudze ocenić, zwłaszcza gdy nie znamy całej historii drugiego człowieka. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że w takich sytuacjach potrzebujemy nie pochopnych osądów, ale mądrości, wyrozumiałości i łagodności.
Łatwo dostrzec cudze błędy, znacznie trudniej uznać własne. Jezus przypomina, że zanim ocenimy drugiego człowieka, powinniśmy zobaczyć swoją „ślepotę” i nauczyć się patrzeć na innych z miłosierdziem.
Łatwo dostrzec cudze błędy, znacznie trudniej uznać własne. Jezus przypomina, że zanim ocenimy drugiego człowieka, powinniśmy zobaczyć swoją „ślepotę” i nauczyć się patrzeć na innych z miłosierdziem.
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, kim jest dla nas Bóg, kim my jesteśmy dla Niego oraz kim powinniśmy być dla innych. Przypomina, że „miłość nieprzyjaciół” jest tą samą miłością, którą zostaliśmy umiłowani przez Pana, i właśnie ona czyni nas prawdziwie „synami Najwyższego”.
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, kim jest dla nas Bóg, kim my jesteśmy dla Niego oraz kim powinniśmy być dla innych. Przypomina, że „miłość nieprzyjaciół” jest tą samą miłością, którą zostaliśmy umiłowani przez Pana, i właśnie ona czyni nas prawdziwie „synami Najwyższego”.
W Kazaniu na Równinie Jezus staje pośrodku tłumu i objawia prawdziwe oblicze Królestwa Bożego. W uderzający sposób odwraca „ziemską logikę”, w której podziw budzą przede wszystkim materialne bogactwa. Mówiąc cztery razy „biada”, nie przeklina ludzi ani nie wypowiada mściwych życzeń. Dzieli się prorockim ostrzeżeniem skierowanym do tych, którzy szukają wyłącznie ludzkiego poklasku. Przypomina, że o prawdziwym bogactwie człowieka decyduje jego serce.
W Kazaniu na Równinie Jezus staje pośrodku tłumu i objawia prawdziwe oblicze Królestwa Bożego. W uderzający sposób odwraca „ziemską logikę”, w której podziw budzą przede wszystkim materialne bogactwa. Mówiąc cztery razy „biada”, nie przeklina ludzi ani nie wypowiada mściwych życzeń. Dzieli się prorockim ostrzeżeniem skierowanym do tych, którzy szukają wyłącznie ludzkiego poklasku. Przypomina, że o prawdziwym bogactwie człowieka decyduje jego serce.
Bóg pokazuje nam, że Ewangelia nie jest tylko zapisem wydarzeń z przeszłości, ale słowem żywym, które nieustannie przemawia do człowieka. Dlatego ważne jest, by nie zamykać się w jednej interpretacji nauczania Jezusa, lecz „otwierać się na jej nowość w każdym czasie”.
Bóg pokazuje nam, że Ewangelia nie jest tylko zapisem wydarzeń z przeszłości, ale słowem żywym, które nieustannie przemawia do człowieka. Dlatego ważne jest, by nie zamykać się w jednej interpretacji nauczania Jezusa, lecz „otwierać się na jej nowość w każdym czasie”.
Bóg wzywa nas, byśmy szli za Nim, nawet gdy czujemy się niegodni i nie widzimy owoców swoich wysiłków. Jeśli zaufamy Jego słowom i darom, które otrzymaliśmy, niepewność, słabości i zwątpienie nie powinny powstrzymywać nas przed odważnym „wypłynięciem na głębię”.
Bóg wzywa nas, byśmy szli za Nim, nawet gdy czujemy się niegodni i nie widzimy owoców swoich wysiłków. Jeśli zaufamy Jego słowom i darom, które otrzymaliśmy, niepewność, słabości i zwątpienie nie powinny powstrzymywać nas przed odważnym „wypłynięciem na głębię”.
Czasem łatwiej słuchać obcych niż tych, których znamy od lat. Przyzwyczajenia i własne wyobrażenia sprawiają, że przestajemy naprawdę słyszeć to, co druga osoba ma nam do powiedzenia. Jezus w Nazarecie doświadcza właśnie takiego odrzucenia. Dzisiejsza Ewangelia pyta, czy potrafimy przyjąć słowo, które burzy nasze przekonania i oczekiwania, nawet jeśli jest niewygodne.
Czasem łatwiej słuchać obcych niż tych, których znamy od lat. Przyzwyczajenia i własne wyobrażenia sprawiają, że przestajemy naprawdę słyszeć to, co druga osoba ma nam do powiedzenia. Jezus w Nazarecie doświadcza właśnie takiego odrzucenia. Dzisiejsza Ewangelia pyta, czy potrafimy przyjąć słowo, które burzy nasze przekonania i oczekiwania, nawet jeśli jest niewygodne.