Mieczysław Łusiak SJ
Jezus opowiedział przypowieść, dlatego że był blisko Jerozolimy, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: "Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Mieczysław Łusiak SJ
Kiedy Jezus zbliżył się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi.
"Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą". - Czy te słowa Pana Jezusa odnoszą się tylko do tak zwanego "końca świata"?
Andrzej Hołowaty OP
Katastrofiści różnych wieków bardzo często mówili, że wreszcie musi przyjść dzień gniewu, kiedy wszystko zostanie wyrównane. Ale to nie jest wizja chrześcijańska - mówi Andrzej Hołowaty OP.
Mieczysław Łusiak SJ
Byłby w błędzie ten, kto sądziłby, że Pan Jezus chce nam powiedzieć, iż spełni każdą naszą prośbę, jeśli tylko będziemy prosić z wiarą. Pan Jezus mówi tu o czymś zupełnie innym.
Mieczysław Łusiak SJ
Człowiekiem, który "stara się zachować swoje życie" jest egoistą. Miłość natomiast czyni nas "tracącymi życie". Nie da się kochać innych i jednocześnie "zachowywać swoje życie".
Mieczysław Łusiak SJ
Bogu nie jest potrzebna władza. To tylko ludzie za nią gonią. Bogu potrzebny jest Żyjący Człowiek, a Życie to Miłość. Dlatego Bóg przyszedł na świat "nie aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za nas".
Mieczysław Łusiak SJ
Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: "Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami".
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich apostołów: "Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: «Pójdź i siądź do stołu»?
Mieczysław Łusiak SJ
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie, oraz siedzących za stołami bankierów.
Mieczysław Łusiak SJ
"Skoro mało daje, to jest nam niepotrzebny" - mówimy. A szkoda, bo w ten sposób odsuwamy od siebie ludzi, którzy mogą nas bardzo ubogacić, choć mają niewiele.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków".
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: «Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą».
Mieczysław Łusiak SJ
Cieszmy się każdą chwilą wierności! Wierność czyni człowieka niesamowicie bogatym - bogatym naprawdę, bo bogatym w Miłość. Ale co powoduje, że nasza wierność traci sens? Przeczytaj komentarz do dzisiejszej Ewangelii.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezusowi mówi nam o "nienawiści", ale nie w sensie ścisłym. Chodzi mu o to, byśmy potrafili zostawić wszystko, gdy gra toczy się o życie wieczne. Przeczytaj komentarz do dzisiejszej Ewangelii.
My to co innego, my znamy całą prawdę, obiektywną prawdę, więc zarzut Jezusa nas nie dotyczy. Może by i tak było, gdyby nie fakty. Ale po kolei - pisze Wacław Oszajca SJ.
Mieczysław Łusiak SJ
Boże "przymuszanie" jest próbą przebudzenia nas i otwarcia nam oczu na prawdę o naszym obecnym życiu - że nie jest ono godne aż takiego doceniania, jakie często ma miejsce.
Gdy Mojżesz zstępował z góry Pana z tablicami Dekalogu, jego twarz promieniała. Wówczas kładł na swoją twarz zasłonę. Zakładał ją, by ludzie nie lękali się, widząc na jego obliczu chwałę Najwyższego. Czy dziś, po przyjściu Jezusa, możemy zdjąć tę zasłonę? - pisze W. Żmudziński.
Mieczysław Łusiak SJ
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego". Po tych słowach wyzionął ducha.
{{ article.description }}