Można żyć poprawnie i nie pozwolić Bogu przemienić serca

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Depositphotos

Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że można prowadzić poprawne życie, a jednocześnie nie pozwolić, aby Bóg przemieniał nasze wnętrze. Chrześcijaństwo nie polega na bezgrzeszności ani na „zarabianiu” dobrymi uczynkami na zbawienie. To wiara, która staje się życiem – i doświadczenie miłości Boga przez grzesznika, któremu Bóg przebacza.

Słowo na dziś (Łk 7, 36-50)

Z Ewangelii wg św. Łukasza: Jeden z faryzeuszów zaprosił Go do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.
Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą». Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś powiedzieć». On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu!» «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?» Szymon odpowiedział: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował». On mu rzekł: «Słusznie osądziłeś».
Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». Do niej zaś rzekł: «Twoje grzechy są odpuszczone». Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?» On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!»

DEON.PL POLECA



Komentarz do Ewangelii (Czwartek, 17 września 2026 r.)

Obraz: Jesteśmy wraz z Jezusem zaproszeni na posiłek do pewnego faryzeusza o imieniu Szymon. Przyjrzę się tej postaci. To człowiek pragnień, choć skoncentrowany na sobie i surowo oceniający innych. Nie potrafi też przeżywać wolności wewnętrznej i jest zamknięty na miłość. Przyjrzę się też grzesznej kobiecie, która mimo słabości lepiej odpowiada na działanie Jezusa.

Myśl: Można prowadzić poprawne życie, spełniać swoje obowiązki, ale nie pozwolić, aby Bóg przemieniał nasze wnętrze. Pozostajemy ‘nieprzenikalni’ dla Jego słowa, nie przyjmujemy Jego pouczenia i działania. Okazuje się, że nawet w grzechu, Bóg nie opuszcza człowieka, ale działa dla jego dobra i zbawienia. Szymon został skonfrontowany ze swoim zamknięciem i zaproszony, aby w jawnogrzesznicy rozpoznał samego siebie – tego, który pragnie miłości, ale nie umie kochać, jest zamknięty na miłość.

Emocja: Zrozumieć źródło swojego grzechu. Chrześcijaństwo nie jest bezgrzesznością. To wiara, która staje się życiem, to doświadczenie miłości Boga przez grzesznika, któremu przebaczono. Nie jest to ‘zarabianie’ dobrymi uczynkami na zbawienie. Grzech nie wyklucza z Królestwa, ale zaprasza do większej miłości. Przez doświadczenie słabości możemy głębiej i prawdziwiej uczestniczyć w tajemnicy kochającego Ojca.

Wezwanie: Poproszę o łaskę poznania Boga przebaczającego, bym mógł Mu odpowiedzieć, jak ta kobieta. Podziękuję za to, że Bóg zwraca się do mnie z miłością a nie wyrzutem, choć często te dwie rzeczy mylimy.
Jeśli mam warunki i to jest możliwe, wyrażę jakimś gestem swoje uczucia w stosunku do Jezusa.

DEON.PL POLECA

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Można żyć poprawnie i nie pozwolić Bogu przemienić serca
Komentarze (1)
ES
~Ewa Słota
17 września 2026, 07:56
Myślę, że - ów Szymon podobny jest nam. Przywykliśmy do naszego niby dobra - jesteśmy blisko Jezusa, zasiadamy z Nim do Stołu, spożywamy Wieczerzę - jesteśmy bliziutko i nikt, kto nie jest nam podobny - nie może zbliżyć się do naszego Gościa- Jezusa. Kobieta, zbliżyła, uniżyła się ku i do Jezusa. ( Jak mogła nie zasłużyła na To by być blisko Boga i uwaga- NAS, którzy jesteśmy wybrani ( niezastąpieni, najlepsi, wszystko możemy ...) Grzeszna Bohaterka, którą Wszyscy znali z Jej - uwaga; GRZESZNEGO ŻYCIA - będąc blisko Jezusa-oddała Wszystko; grzech, żal, łzy, bogactwo, Siebie. Czy ja bym tak uczyniła? Oddała nie tylko grzech - ale także miejsce; za stołem w Kościele, na Urzędzie, mój dom? Czy będąc blisko Boga - jednak liczę na " cościk"? Czy liczę na 1 miejsce, pochwały, nagrody? Ba przecież mogę wszystko - nie zważając na - słabszych, " gorszych" jestem panem jestem Super i Naj ... moje Serce zarosło chwastami - Jezu ratuj ...