Podniosłam rękę, bo chciałam cudu. Wtedy usłyszałam słowa rozgrzeszenia
Podczas Mszy z modlitwą o uzdrowienie ktoś zapytał wiernych: "Kto przyszedł dziś doświadczyć cudu?". Kilka osób nieśmiało podniosło rękę. W tym momencie z konfesjonału obok rozległy się słowa rozgrzeszenia. "Ja odpuszczam tobie grzechy…" – usłyszała. I wtedy zrozumiała, że największy cud właśnie się wydarzył.
Kiedyś byłam na Mszy Świętej połączonej z nabożeństwem o uzdrowienie. Było dużo ludzi, atmosfera modlitwy i uwielbienia. Po Eucharystii rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu.
Na początku jedna z osób prowadzących modlitwę powiedziała do zgromadzonych w kościele: "Kto przyszedł dziś doświadczyć cudu?".
Wiele osób milczało. Kilka osób nieśmiało podniosło rękę. Ja też podniosłam swoją.
W tamtym momencie bardzo potrzebowałam nadziei. Każdy z nas przychodzi na takie nabożeństwa z jakąś intencją – z chorobą, z bólem, z problemem, z którym nie potrafi sobie poradzić. Ja też miałam swoje ciężary.
W chwili kiedy trwała adoracja, obok mnie był konfesjonał. Ksiądz spowiadał jedną osobę. Nagle podniósł głos i wyraźnie usłyszałam słowa rozgrzeszenia:
"Ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego".
Te słowa dotarły do mnie bardzo mocno. Zatrzymałam się na nich. W jednej chwili pomyślałam: czy jest większy cud niż ten?
Można prosić Boga o zdrowie, o rozwiązanie problemów, o różne nadzwyczajne rzeczy. Ale w tamtej chwili zrozumiałam, że największym cudem jest to, że Bóg przebacza człowiekowi grzechy.
To, że ktoś w konfesjonale usłyszał właśnie te słowa, było prawdziwym cudem. Bóg podniósł tego człowieka z grzechu i dał mu nowe życie.
Tamtego dnia zrozumiałam coś bardzo ważnego: cud nie zawsze wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. Czasem jest bardzo cichy. Ukryty w sakramencie, który często traktujemy jak coś zwyczajnego.
A przecież w spowiedzi dzieje się coś niezwykłego. Bóg podnosi człowieka, przebacza mu i daje mu nowy początek.
I naprawdę trudno wyobrazić sobie większy cud niż ten.
***
Jeśli przeżyłeś/przeżyłaś/przeżyliście coś podobnego, poniższy formularz jest od tego, aby się tym podzielić. Niech również Twoje/Wasze świadectwo stanie się tym, co utwierdzi wiarę innych!
Skomentuj artykuł