Św. Antoni znalazł mu zgubione pieniądze. Marcin Prokop: to jest ta wielka tajemnica wiary

Św. Antoni znalazł mu zgubione pieniądze. Marcin Prokop: to jest ta wielka tajemnica wiary
Screenshot, Marcin Prokop w podcaście Przemka Górczyka (Fot. Przemek Górczyk Podcast/YouTube)

Dziennikarz Marcin Prokop opowiedział o sprawie zaginionych pieniędzy, które pomógł mu odnaleźć św. Antoni. O tym świętym, który w Kościele jest patronem rzeczy zaginionych i ludzi zagubionych, powiedział mu wówczas Szymon Hołownia, z którym prowadził program „Mam talent”. Hołownia pomodlił się do tego świętego z prośbą o pomoc w odnalezieniu pieniędzy Prokopa.  

– Trzymałem ją [gotówkę – red.) w określonym miejscu, które było zabezpieczone, i do którego, oprócz mnie, nikt nie miał dostępu. Opcja, że ktoś ją odnalazł i stamtąd wyjął, była bardzo mało prawdopodobna – opowiada dziennikarz i prezenter telewizyjny Marcin Prokop w podcaście Cypriana Majchera.

DEON.PL POLECA



Hołownia mówi Prokopowi o św. Antonim

– No i powiedziałem Szymonowi Hołowni, że się zdarzyła taka akcja, że brałem gotówkę z banku – była tam określona suma, którą przeliczyłem sto razy – i nagle ta suma jest mniejsza o 20 tysięcy złotych i nie mam pojęcia, jak to się stało. A on spokojnie mówi: „pomodlę się do ciebie do św. Antoniego i on ci te pieniądze znajdzie”. Ja mówię: „mordo, super”. I już zaczynam sobie szydzić z tej sytuacji – jestem po przeciwnej stronie barykady: tu jest ratio, tu jest mój światły umysł – opowiada dziennikarz.

– „Ale żebyś się nie spodziewał, że one się znajdą dzisiaj czy jutro, bo święty Antoni działa z jakąś karencją 3-4 dniową” – dodaje Marcin Prokop, cytując Szymona Hołownię.  

– I on zaczyna mi już opowiadać, jak to będzie wyglądało. Więc słucham i przytakuję oczywiście: „tak, tak, nie ma problemu” – mówi.

DEON.PL POLECA


Minął jakiś czas i dziennikarz zapomniał o całej sprawie.

– Zapomniałem o tej sprawie. Po tych 4-5 dniach wyciągam z samochodu, który – uwaga – przez kilka tygodni nie był ruszany, bo było to auto, które miałem przeznaczone do sprzedaży. Samochód był przykryty kocykiem i był gotowy do przejęcia przez nowego klienta. I chciałem sprawdzić, czy akumulator w samochodzie wciąż działa, bo stał tak długo, że pewnie się rozładował. Otwieram bagażnik i patrzę… a tu torba z siłowni sprzed kilku dni. Otwieram ją … ubranie, które nie zostało wyjęte na czas i leżało wilgotne przez kilka tygodni. Wyciągam to ubranie jak najprędzej, by wrzucić je do pralki i czuję, że ono za dużo waży. Patrzę, a w tych spodniach z siłowni jest 20 tys. zł…, które nie miały prawa się tam znaleźć w żaden sposób – opowiada dalej Prokop.

Jak to można wytłumaczyć?

– Kto je tam włożył i jak one się tam znalazły? – pyta dziennikarz i dodaje: no to jest ta wielka tajemnica wiary, która musi teraz przejść przez mój umysł, ja muszę albo zaufać sobie i swojemu racjonalizmowi albo św. Antoniemu – podsumowuje.

Zobacz cały materiał: 

dm

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Maria Beatrice Alonzi

Boisz się, że powtarzasz błędy swoich rodziców?
Czy zawsze próbujesz kogoś zadowolić?
Czy inni wydają się szczęśliwsi od ciebie?
Zdarza ci się wątpić w swoją wartość, dojrzałość, decyzje?
Czy istnieje coś...

Skomentuj artykuł

Św. Antoni znalazł mu zgubione pieniądze. Marcin Prokop: to jest ta wielka tajemnica wiary
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.