Tomasz Terlikowski: jasnogórski obraz to ikona "naszej Matki"

Tomasz Terlikowski: jasnogórski obraz to ikona "naszej Matki"
fot. EpiskopatNews / Flickr / CC BY-NC-SA 2.0

- Bł. kard. Stefan Wyszyński wybrał to miejsce, by odbudowywać w nim katolicką tożsamość Polski - mówi Tomasz Terlikowski w pierwszym odcinku cyklu poświęconego Jasnej Górze. 22 czerwca ukaże się jego książka "Jasna Góra. Duchowa stolica Polski. Biografia".

Tomasz Terlikowski w pierwszym z pięciu filmów poświęconych Jasnej Górze opowiada o wyjątkowości jasnogórskiego klasztoru oraz jego roli w historii Polski i narodowej tożsamości Polaków.

- Jasna Góra to miejsce, w którym bije serce Polski. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że znajduje się tam ikona Tej, która w całej pełni uosabia w sobie polskość. Jej ciemne Oblicze przypominam nam, że jesteśmy krajem pogranicza, któremu bliskie jest wschodnie chrześcijaństwo. Dlatego czcimy ikonę, a nie jak ludzie na zachodzie - rzeźbę - tłumaczy Tomasz Terlikowski.

- Historia tej ikony - i ta mityczna i ta autentyczna - idzie nie tylko przez wiele wieków ale także przez wiele kultur. Bo przecież są tam wpływy bizantyjskie, słowiańskie, ruskie i węgierskie - mówi publicysta.

Tomasz Terlikowski wskazuje, że jasnogórska ikona jest nam bliska, ponieważ "przez dwa ślady na swoich policzkach uświadamia nam ból i cierpienie wpisane w historię Polski" oraz dlatego, że jest to "ikona Matki", "a Polska, jak wiele razy mówił Jan Paweł II, jest przecież kobietą".

Zobacz pierwszy odcinek cyklu "Jasna Góra" Tomasza Terlikowskiego:

Jako kolejny powód, dla którego Jasna Góra zajmuje szczególne miejsce w historii Polski, Tomasz Terlikowski wskazuje ojców paulinów.

- Ci biali ojcowie przywędrowali z Węgier i przez steki lat spowiadali Polaków, odpuszczali im grzechy, głosili prawdę Ewangelii i sprawiali, że to miejsce, to wzgórze, ten klasztor był wielkim konfesjonałem narodu - wyjaśnia publicysta.

Tomasz P. Terlikowski Tomasz P. Terlikowski "Jasna Góra. Duchowa stolica Polski. Biografia" Wydawnictwo WAM

Tomasz Terlikowski wspomina również o roli Jasnej Góry w okresie komunizmu:

- Bł. kard. Stefan Wyszyński wybrał to miejsce, by odbudowywać w nim katolicką tożsamość Polski. Po II wojnie światowej Polska była w sytuacji dramatycznej. Setki tysięcy ludzi zostało wyrzuconych ze swoich domów i przeniesionych w zupełnie inne miejsca, wykorzenionych ze swojego świata. Dwa z czterech najważniejszych miast - Lwów i Wilno - zostały po drugiej stronie granicy, Kraków miał dobudowaną Nową Hutę, a Warszawa została zburzona. I w takich okolicznościach to właśnie Jasna Góra stała się miejscem, w którym emocje duchowe się krystalizowały - mówi publicysta i dodaje:

"Lata czterdzieste i pięćdziesiąte to wielki marsz komunizmu. Wielu Polaków uwierzyło w tę ideologię. I właśnie przez Jasnogórskie Śluby, a potem przez wędrowanie po kraju ikony Matki Bożej, kard. Stefan Wyszyński zdecydował się odbudować polski katolicyzm. To się udało i dlatego to miejsce jest tak ważne. Warto o nim pisać, warto napisać jego biografię".

Obraz jasnogórski: prawda a mit. Przeczytaj fragmenty książki

"Ikona jasnogórska jako wprowadzony w centrum naszego życia narodowego przedmiot sakralny, który wedle legendy przywędrował do nas przez Bizancjum i Ruś, jest dowodem, podświadomym świadectwem tego - niekiedy wypieranego, choćby w myśleniu Feliksa Konecznego - dziedzictwa. I nie ma tu znaczenia, czy rzeczywiście wizerunek Czarnej Madonny przywędrował do nas z Rusi, czy był na dworze cesarskim w Konstantynopolu. Prawda mitu jest tu ważniejsza niż prawda historyczna. Inna rzecz, że to wcale nie oznacza, że jest ciekawsza. Prawdziwe, mozolnie rekonstruowane losy jasnogórskiego wizerunku są bowiem przynajmniej równie ciekawe".

"Prawdziwej historii nie da się odtworzyć. Niezależnie jednak od tego, jak było, możemy powiedzieć, że przez około sto lat w tej cerkwi odbywały się święte liturgie, ikona była okopcona dymem z kadzidła i świec, omodlona tysiącami wyśpiewanych słów. Za ikonostasem odprawiały się święte misteria Eucharystii. A potem - w czasie pustoszącej tamte ziemie w połowie wieku XIV smuty, którą zapoczątkowało zdobycie i złupienie przez krzyżowców Konstantynopola (co prawosławni do tej pory łacinnikom pamiętają), podczas niszczenia tamtejszych cerkwi i miast ktoś - to tylko przypuszczenie, ale bardzo prawdopodobne - napadł na cerkiewkę, gdzie ów wizerunek się znajdował, a ktoś inny (a może ludzie z tej samej grupy) wyrwał obraz z ikonostasu i wywiózł go dalej".

"Historia prawdziwa, w odróżnieniu od mitycznej, także mówi nam coś istotnego o nas samych. Uświadamia, że mit I Rzeczypospolitej, która łączy trzy narody (polski, ruski i litewski) i dwa chrześcijańskie obrządki, można i trzeba uzupełnić o inny symboliczny wymiar, a mianowicie włączenie Polski w Międzymorze. Relacje dynastyczne, związki z Koroną św. Stefana, ale także z bałkańskim chrześcijaństwem pozwalają na głębsze, symboliczne postrzeganie relacji łączących kraje Międzymorza, Słowiańszczyzny nie tylko wschodniej, ale i zachodniej czy południowej. Historia prawdziwa - odkrywana dopiero na przełomie XX i XXI wieku - pozwala nam więc na nowo spoglądać na swoją historię, ale i w swoją przyszłość. Nie po to, by starszą, mityczną samoświadomość odrzucić, ale by ją uzupełnić".

Fragmenty książki Tomasza Terlikowskiego "Jasna Góra. Duchowa stolica Polski. Biografia", która trafi do sprzedaży 22 czerwca

 

Doktor filozofii, publicysta Telewizji Republika i felietonista Plusa Minusa, autor wielu książek, a prywatnie mąż i ojciec.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Tomasz P. Terlikowski

Wychował pokolenia. Zmienił Polskę. Zmienił Kościół

Nawrócił się w celi śmierci więzienia gestapo niedługo po opuszczeniu obozu w Auschwitz. W obozie koncentracyjnym przebywał wtedy, gdy o. Maksymilian Kolbe składał za współwięźnia ofiarę ze swojego życia....

Skomentuj artykuł

Tomasz Terlikowski: jasnogórski obraz to ikona "naszej Matki"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.