A jeśli spowiedź jest czymś innym, niż myślisz? Jak się spowiadać "po ignacjańsku"? Jak przygotować się do spowiedzi i lepiej przeżywać sakrament pokuty i pojednania? W jaki sposób skorzystać z duchowości ignacjańskiej, by ten sakrament przeżywać pełniej i lepiej? Po co chodzić do spowiedzi, kiedy spowiadamy się z tych samych grzechów i nic się nie zmienia?