Kościół choć ułomny ludzką ułomnością i grzeszny moją grzesznością, pozostaje Kościołem Boga, a nie kościołem aroganckich biskupów, upolitycznionych księży, przytłaczających problemów i obrzydliwych dewiacji.
Kościół choć ułomny ludzką ułomnością i grzeszny moją grzesznością, pozostaje Kościołem Boga, a nie kościołem aroganckich biskupów, upolitycznionych księży, przytłaczających problemów i obrzydliwych dewiacji.
Kilkanaście dni temu do proboszcza z Torvaianica pod Rzymem zgłosiła się grupa transseksualnych prostytutek z prośbą o pomoc. Proboszcz prośbę przekazał papieskiemu jałmużnikowi – kard. Konradowi Krajewskiemu, który natychmiast pospieszył z pomocą.
Kilkanaście dni temu do proboszcza z Torvaianica pod Rzymem zgłosiła się grupa transseksualnych prostytutek z prośbą o pomoc. Proboszcz prośbę przekazał papieskiemu jałmużnikowi – kard. Konradowi Krajewskiemu, który natychmiast pospieszył z pomocą.
Ważne jest, by w tym trudnym czasie księża pierwsi dzwonili do swoich parafian, by starali się dowiedzieć, kto jest samotny, kto potrzebuje uczynku miłosierdzia, co do ciała, a kto co do ducha, na przykład pocieszenia.
Ważne jest, by w tym trudnym czasie księża pierwsi dzwonili do swoich parafian, by starali się dowiedzieć, kto jest samotny, kto potrzebuje uczynku miłosierdzia, co do ciała, a kto co do ducha, na przykład pocieszenia.
Mało kogo wydaje się jeszcze poruszać fakt, że przekroczyliśmy już chyba wszelkie możliwe granice. Owoce tego zbieramy wszyscy: zniszczone przyjaźnie, rozbite rodziny, skłóceni sąsiedzi. Jak z tego wybrnąć?
Mało kogo wydaje się jeszcze poruszać fakt, że przekroczyliśmy już chyba wszelkie możliwe granice. Owoce tego zbieramy wszyscy: zniszczone przyjaźnie, rozbite rodziny, skłóceni sąsiedzi. Jak z tego wybrnąć?
Jeden z księży, w komentarzu na moim facebookowym profilu napisał wprost, że epidemia koronawirusa karą boską za grzechy ludzi wprawdzie nie jest, ale „być może jest dopustem Bożym i lekarstwem na ludzką pychę oraz brak międzyludzkiej solidarności”. Czy rzeczywiście?
Jeden z księży, w komentarzu na moim facebookowym profilu napisał wprost, że epidemia koronawirusa karą boską za grzechy ludzi wprawdzie nie jest, ale „być może jest dopustem Bożym i lekarstwem na ludzką pychę oraz brak międzyludzkiej solidarności”. Czy rzeczywiście?
Mocne słowa duchownego o tym, jak katolicy reagują na pandemię koronawirusa.
Mocne słowa duchownego o tym, jak katolicy reagują na pandemię koronawirusa.
Warto je sobie obrać za motto na 40 dni.
Warto je sobie obrać za motto na 40 dni.
Maryja uczy nas, by w naszym życiu panowało pierwszeństwo miłości. Kochać to znaczy mieć czas.
Maryja uczy nas, by w naszym życiu panowało pierwszeństwo miłości. Kochać to znaczy mieć czas.
Nierzadko łatwiej jest nam modlić się i rozmawiać z członkami innych Kościołów, niż z siostrami i braćmi katolikami. Sam mam duże trudności, by powstrzymać emocje, gdy słyszę wypowiadane przez katolików absurdalne, a nawet obraźliwe zarzuty pod adresem papieża Franciszka.
Nierzadko łatwiej jest nam modlić się i rozmawiać z członkami innych Kościołów, niż z siostrami i braćmi katolikami. Sam mam duże trudności, by powstrzymać emocje, gdy słyszę wypowiadane przez katolików absurdalne, a nawet obraźliwe zarzuty pod adresem papieża Franciszka.
Pojawiają się pytania dlaczego od lat nie mogę się nadziwić, że Franciszek toleruje kard. Roberta Saraha w Watykanie. Między innymi dlatego, że wiele razy kardynał siał zamęt i wprowadzał w życie własne idee.
Pojawiają się pytania dlaczego od lat nie mogę się nadziwić, że Franciszek toleruje kard. Roberta Saraha w Watykanie. Między innymi dlatego, że wiele razy kardynał siał zamęt i wprowadzał w życie własne idee.
Z jednej strony rozwodem kończy się połowa małżeństw, które wiąże jedynie kontrakt cywilny. Z drugiej nie możemy powiedzieć, że małżeństwa ludzi wierzących nie doświadczają trudności, kryzysów czy nawet rozpadów. Jak się w tym odnaleźć?
Z jednej strony rozwodem kończy się połowa małżeństw, które wiąże jedynie kontrakt cywilny. Z drugiej nie możemy powiedzieć, że małżeństwa ludzi wierzących nie doświadczają trudności, kryzysów czy nawet rozpadów. Jak się w tym odnaleźć?
Bóg dotrzymuje Słowa. Także takiego, które wydaje się niemożliwe. Zwłaszcza takiego, które wydaje się niemożliwe.
Bóg dotrzymuje Słowa. Także takiego, które wydaje się niemożliwe. Zwłaszcza takiego, które wydaje się niemożliwe.
- Czułość jest najskromniejszą odmianą miłości – mówiła Olga Tokarczuk. W trzecim tygodniu Adwentu Bóg pragnie przypomnieć nam o swojej czułości.
- Czułość jest najskromniejszą odmianą miłości – mówiła Olga Tokarczuk. W trzecim tygodniu Adwentu Bóg pragnie przypomnieć nam o swojej czułości.
Nawet jeśli nasze życie przypomina tę najstarszą na świecie pustynię – piękną w promieniach słońca, ale martwą i przerażającą nocą, to Adwent może być dla nas czasem ożywienia i radosnego wyrwania z tego, co przygnębiające.
Nawet jeśli nasze życie przypomina tę najstarszą na świecie pustynię – piękną w promieniach słońca, ale martwą i przerażającą nocą, to Adwent może być dla nas czasem ożywienia i radosnego wyrwania z tego, co przygnębiające.
Pewnego wieczora zadzwonił do niego jeden z dostojników pracujących w Watykanie. Miał on pretensje, że wokół bazyliki Św. Piotra, pod kolumnadą śpią bezdomni. "Oni będą tam siusiali, dopóki ksiądz im nie otworzy” – odpowiedział kardynał.
Pewnego wieczora zadzwonił do niego jeden z dostojników pracujących w Watykanie. Miał on pretensje, że wokół bazyliki Św. Piotra, pod kolumnadą śpią bezdomni. "Oni będą tam siusiali, dopóki ksiądz im nie otworzy” – odpowiedział kardynał.
Czy w ogóle Daniel miał prawo myśleć o kapłaństwie? On przestępca, powszechnie odrzucony i potępiony. Chcielibyście takiego księdza? Mało kto by chciał, podobnie jak niewielu akceptowało wizytę Jezusa w domu Zacheusza. A jednak Jezus postępuje inaczej - pisze ks. Bartosz Rajewski.
Czy w ogóle Daniel miał prawo myśleć o kapłaństwie? On przestępca, powszechnie odrzucony i potępiony. Chcielibyście takiego księdza? Mało kto by chciał, podobnie jak niewielu akceptowało wizytę Jezusa w domu Zacheusza. A jednak Jezus postępuje inaczej - pisze ks. Bartosz Rajewski.
Abp Grzegorz Ryś podczas swojego wakacyjnego pobytu w Taizé spotkał uchodźcę z Sudanu. Mężczyzna podzielił się z arcybiskupem swoim doświadczeniem. To bardzo ważne słowa.
Abp Grzegorz Ryś podczas swojego wakacyjnego pobytu w Taizé spotkał uchodźcę z Sudanu. Mężczyzna podzielił się z arcybiskupem swoim doświadczeniem. To bardzo ważne słowa.
W Kościele jest miejsce dla każdego. Ci zaś, którzy uważają się za świętych, czystych, jedynych sprawiedliwych, którzy łatwo wydają osądy, jednocześnie bardzo często domagają się dla siebie przywilejów i są postaciami tragicznymi.
W Kościele jest miejsce dla każdego. Ci zaś, którzy uważają się za świętych, czystych, jedynych sprawiedliwych, którzy łatwo wydają osądy, jednocześnie bardzo często domagają się dla siebie przywilejów i są postaciami tragicznymi.
Jezus zaprasza nas do swojego domu. By do niego trafić musimy zawalczyć. Nie z siłami ciemności, Harrym Potterem, Hello Kitty, taką czy inną ideologią, wrogami Kościoła, politycznymi przeciwnikami… Z kim zatem?
Jezus zaprasza nas do swojego domu. By do niego trafić musimy zawalczyć. Nie z siłami ciemności, Harrym Potterem, Hello Kitty, taką czy inną ideologią, wrogami Kościoła, politycznymi przeciwnikami… Z kim zatem?
Ten zaś podział nie powinien być traktowany jako potępienie jednych i pochwała drugich. Ten podział to znak, że Bóg Izraela objawił się całemu światu, a Jego Słowo jest ponad wszelkimi podziałami i ludzkimi granicami.
Ten zaś podział nie powinien być traktowany jako potępienie jednych i pochwała drugich. Ten podział to znak, że Bóg Izraela objawił się całemu światu, a Jego Słowo jest ponad wszelkimi podziałami i ludzkimi granicami.