6 lat temu
Wystartowała kampania społeczna Fundacji Mamy i Taty "Nie odkładaj macierzyństwa". Cel szlachetny, środki profesjonalne, od realizacji artystycznej czyli spotu, po wkład badaczy społecznych. Gdybym nie to, że jestem socjologiem, może bym się nie połapała, że przekaz jest zmanipulowany. A gdybym nie była katoliczką, przeszłabym obojętnie. Ponieważ jednak Fundacja odwołuje się często do nauki Kościoła, sprawy nie sposób tak zostawić.
Wystartowała kampania społeczna Fundacji Mamy i Taty "Nie odkładaj macierzyństwa". Cel szlachetny, środki profesjonalne, od realizacji artystycznej czyli spotu, po wkład badaczy społecznych. Gdybym nie to, że jestem socjologiem, może bym się nie połapała, że przekaz jest zmanipulowany. A gdybym nie była katoliczką, przeszłabym obojętnie. Ponieważ jednak Fundacja odwołuje się często do nauki Kościoła, sprawy nie sposób tak zostawić.
6 lat temu
W gorączce kampanii padło wiele przykrych słów, wzajemnych oskarżeń, jak zawsze w czasie "krzyku wyborczego". Nie opowiadając się po żadnej ze stron, z boku kontempluję zachowania braci i sióstr w wierze: świeckich i duchownych, wyniesionych w hierarchii i tych z dołu "kościelnej drabiny". Jest źle.
W gorączce kampanii padło wiele przykrych słów, wzajemnych oskarżeń, jak zawsze w czasie "krzyku wyborczego". Nie opowiadając się po żadnej ze stron, z boku kontempluję zachowania braci i sióstr w wierze: świeckich i duchownych, wyniesionych w hierarchii i tych z dołu "kościelnej drabiny". Jest źle.
6 lat temu
Na MamPrawoWiedziec.pl każdy kandydat, a potem poseł czy senator ma tyle samo miejsca, informacje na temat polityków zachowują porządek alfabetyczny lub chronologiczny, a dane od kandydatów wszystkich partii zbieramy w taki sam sposób. W kampanii wyborczej, ale także poza nią, każdy sztab wyborczy czy klub partyjny może z nich korzystać. Zbieramy obietnice wyborcze kandydatów i je analizujemy. Wyborcy mogą sprawdzać, czy zostały zrealizowane. Po wyborach gromadzimy informacje o przebiegu głosowań w Sejmie. Dzięki temu można sprawdzić, na ile deklarowane poglądy polityka, linia jego partii, są zgodne z tym, jak głosuje. Przepisujemy oświadczenia majątkowe posłów i je udostępniamy.
Na MamPrawoWiedziec.pl każdy kandydat, a potem poseł czy senator ma tyle samo miejsca, informacje na temat polityków zachowują porządek alfabetyczny lub chronologiczny, a dane od kandydatów wszystkich partii zbieramy w taki sam sposób. W kampanii wyborczej, ale także poza nią, każdy sztab wyborczy czy klub partyjny może z nich korzystać. Zbieramy obietnice wyborcze kandydatów i je analizujemy. Wyborcy mogą sprawdzać, czy zostały zrealizowane. Po wyborach gromadzimy informacje o przebiegu głosowań w Sejmie. Dzięki temu można sprawdzić, na ile deklarowane poglądy polityka, linia jego partii, są zgodne z tym, jak głosuje. Przepisujemy oświadczenia majątkowe posłów i je udostępniamy.
6 lat temu
15 maja wchodzi na ekrany kin film "Apartament" w reżyserii Macieja Czajkowskiego i Przemysława Häusera. Jest do dokument oparty na nieznanych dotąd zdjęciach z amatorskiej kamery, którą Angelo Gugel, kamerdyner Jana Pawła II, zabierał ze sobą na wakacje w Alpach i Dolomitach.
15 maja wchodzi na ekrany kin film "Apartament" w reżyserii Macieja Czajkowskiego i Przemysława Häusera. Jest do dokument oparty na nieznanych dotąd zdjęciach z amatorskiej kamery, którą Angelo Gugel, kamerdyner Jana Pawła II, zabierał ze sobą na wakacje w Alpach i Dolomitach.
6 lat temu
Wielkimi krokami zbliża się kolejne Spotkanie Młodych na Polach Lednickich. W tym roku odbędzie się 6 czerwca. Jego hasłem przewodnim jest "W imię Ducha Świętego". Jest to trzecia część przygotowań do obchodów 1050 rocznicy chrztu państwa polskiego.
Wielkimi krokami zbliża się kolejne Spotkanie Młodych na Polach Lednickich. W tym roku odbędzie się 6 czerwca. Jego hasłem przewodnim jest "W imię Ducha Świętego". Jest to trzecia część przygotowań do obchodów 1050 rocznicy chrztu państwa polskiego.
6 lat temu
Mało jest tematów, które "na wejściu" wywołują takie napięcie i wrogie reakcje w środowiskach kościelnych, jak homoseksualizm. W bitwie o zagrożoną rodzinę zapominamy o konkretnym człowieku, który staje się pionkiem w rozgrywce o szumną przyszłość cywilizacji. Kościołowi z kolei dostaje się od ruchu mniejszości seksualnych, który korzystając z dobrodziejstw społeczeństwa obywatelskiego i demokracji, dąży do uznania praw osób nieheteronormatywnych - zmiany społecznej sprzecznej z zasadami religii.
Mało jest tematów, które "na wejściu" wywołują takie napięcie i wrogie reakcje w środowiskach kościelnych, jak homoseksualizm. W bitwie o zagrożoną rodzinę zapominamy o konkretnym człowieku, który staje się pionkiem w rozgrywce o szumną przyszłość cywilizacji. Kościołowi z kolei dostaje się od ruchu mniejszości seksualnych, który korzystając z dobrodziejstw społeczeństwa obywatelskiego i demokracji, dąży do uznania praw osób nieheteronormatywnych - zmiany społecznej sprzecznej z zasadami religii.
6 lat temu
Konrad Sawicki wkurzył się na wyścig wydawców tygodników, którzy już w niedzielę serwują nam okładki poniedziałkowych numerów, konfliktami i złymi emocjami psując atmosferę dnia świętego. Przypadkiem trafił w moje refleksje na temat niedzieli.
Konrad Sawicki wkurzył się na wyścig wydawców tygodników, którzy już w niedzielę serwują nam okładki poniedziałkowych numerów, konfliktami i złymi emocjami psując atmosferę dnia świętego. Przypadkiem trafił w moje refleksje na temat niedzieli.
6 lat temu
Przez katolickie internety przeleciała znów dyskusja o jakości kazań w polskim Kościele. Nie może być dobrym kaznodzieją ktoś, kto czasem nie odejdzie na pustynię. Nie w sensie dosłownym ale dopuszczenia Boga do głosu w swoim życiu. Pustynia po to jest, aby słuchać. Milczeć w odosobnieniu. Budować intymną więź z Panem, jak dziecko z Ojcem, uczeń z Mistrzem.
Przez katolickie internety przeleciała znów dyskusja o jakości kazań w polskim Kościele. Nie może być dobrym kaznodzieją ktoś, kto czasem nie odejdzie na pustynię. Nie w sensie dosłownym ale dopuszczenia Boga do głosu w swoim życiu. Pustynia po to jest, aby słuchać. Milczeć w odosobnieniu. Budować intymną więź z Panem, jak dziecko z Ojcem, uczeń z Mistrzem.
6 lat temu
W piątek wypada rocznica katastrofy i politycy znów obrzucą się zgniłymi jajami. Dwa dni później, pobożnie i grzecznie, ci sami ludzie pójdą świętować w kościołach Niedzielę Miłosierdzia. Oczywiście, najchętniej w obecności kamer.
W piątek wypada rocznica katastrofy i politycy znów obrzucą się zgniłymi jajami. Dwa dni później, pobożnie i grzecznie, ci sami ludzie pójdą świętować w kościołach Niedzielę Miłosierdzia. Oczywiście, najchętniej w obecności kamer.
6 lat temu
Fizyczne dolegliwości są potworną udręką, ale jeszcze bardziej przeraża samotność. Jedną z jej form jest poczucie bycia ciężarem dla innych. Zupełnie tak, jakby ludzka godność i wartość zależała od samowystarczalności.
Fizyczne dolegliwości są potworną udręką, ale jeszcze bardziej przeraża samotność. Jedną z jej form jest poczucie bycia ciężarem dla innych. Zupełnie tak, jakby ludzka godność i wartość zależała od samowystarczalności.
6 lat temu
Zaintrygował mnie Bronisław Wildstein w rozmowie z Robertem Mazurkiem pt. "Ja, Polak Katolik" w najnowszym "Plusie Minusie". Opowiada o swoich żydowskich korzeniach, przyjęciu chrztu w wieku 10 lat. Wierzy w "jakąś siłę sprawczą" ale za katolika uważa się dlatego, że innej religii nie zna.
Zaintrygował mnie Bronisław Wildstein w rozmowie z Robertem Mazurkiem pt. "Ja, Polak Katolik" w najnowszym "Plusie Minusie". Opowiada o swoich żydowskich korzeniach, przyjęciu chrztu w wieku 10 lat. Wierzy w "jakąś siłę sprawczą" ale za katolika uważa się dlatego, że innej religii nie zna.
6 lat temu
Jest decyzja Kapituły Metropolitalnej na Wawelu w sprawie dalszych losów kaplicy zaprojektowanej przez Jerzego Nowosielskiego. Piękne dzieło sztuki sakralnej nie tylko zostaje w kamienicy przy Kanoniczej 15, ale ma być udostępniane wszystkim chętnym - jak ogłosił ks. prof. Robert Nęcek, rzecznik krakowskiej kurii.
Jest decyzja Kapituły Metropolitalnej na Wawelu w sprawie dalszych losów kaplicy zaprojektowanej przez Jerzego Nowosielskiego. Piękne dzieło sztuki sakralnej nie tylko zostaje w kamienicy przy Kanoniczej 15, ale ma być udostępniane wszystkim chętnym - jak ogłosił ks. prof. Robert Nęcek, rzecznik krakowskiej kurii.
6 lat temu
Jeszcze kilka lat temu z kościelnych kręgów dobiegały głosy niechęci wobec 8 marca, gdyż wielu osobom kojarzył się on wyłącznie z PRL-em. Świętem państwowym uczyniły go socjalistyczne władze. Po 1989 roku upamiętniały je feministki, co roku organizując happeningi i marsze. Dzisiaj katolickie media chętnie poruszają tematykę "kobieta", w wielu miejscowościach odbywają się spotkania i debaty zorganizowane przez organizacje lub instytucje katolickie, a czasem - niekatolickie, lecz z udziałem ludzi Kościoła.
Jeszcze kilka lat temu z kościelnych kręgów dobiegały głosy niechęci wobec 8 marca, gdyż wielu osobom kojarzył się on wyłącznie z PRL-em. Świętem państwowym uczyniły go socjalistyczne władze. Po 1989 roku upamiętniały je feministki, co roku organizując happeningi i marsze. Dzisiaj katolickie media chętnie poruszają tematykę "kobieta", w wielu miejscowościach odbywają się spotkania i debaty zorganizowane przez organizacje lub instytucje katolickie, a czasem - niekatolickie, lecz z udziałem ludzi Kościoła.
6 lat temu
Właśnie wybuchła kolejna "zdortoafera" - spóźniona o miesiąc reakcja na pomysł, aby w ramach czystki religijno-etnicznej deportować z Polski Tatarów. Obok tego nie da się przejść obojętnie. Nie tylko dlatego, że stosunek Zdorta do islamu stanowi radykalne zaprzeczenie nauczania św. Jana Pawła II, podczas gdy papież Franciszek je kontynuuje. Czasem trzeba postawić tamę wykorzystywaniu wiary do swoich celów.
Właśnie wybuchła kolejna "zdortoafera" - spóźniona o miesiąc reakcja na pomysł, aby w ramach czystki religijno-etnicznej deportować z Polski Tatarów. Obok tego nie da się przejść obojętnie. Nie tylko dlatego, że stosunek Zdorta do islamu stanowi radykalne zaprzeczenie nauczania św. Jana Pawła II, podczas gdy papież Franciszek je kontynuuje. Czasem trzeba postawić tamę wykorzystywaniu wiary do swoich celów.
6 lat temu
"Ida" nikogo nie rozlicza, jest osobistym głosem o ludzkim dramacie. Oto mamy film, który porusza serca na całym świecie i nie ma żadnej misji wychowawczej, moralizatorskiej. Dla mnie genialna scena to ta, w której Anna - Ida cicho zadaje proste pytanie mordercy jej rodziców, brata ciotecznego i dziadków nad rozkopanym przez niego grobem: "Dlaczego mnie tu nie ma?" Chłop zabił, ale ją uratował i zaniósł księdzu. Bo ona nie wyglądała jak Żydówka. Nie stanowiła zagrożenia. Każdy napis wyjaśniający, dokumentujący w tym filmie zniszczyłby całą głębię, artystyczny efekt.
"Ida" nikogo nie rozlicza, jest osobistym głosem o ludzkim dramacie. Oto mamy film, który porusza serca na całym świecie i nie ma żadnej misji wychowawczej, moralizatorskiej. Dla mnie genialna scena to ta, w której Anna - Ida cicho zadaje proste pytanie mordercy jej rodziców, brata ciotecznego i dziadków nad rozkopanym przez niego grobem: "Dlaczego mnie tu nie ma?" Chłop zabił, ale ją uratował i zaniósł księdzu. Bo ona nie wyglądała jak Żydówka. Nie stanowiła zagrożenia. Każdy napis wyjaśniający, dokumentujący w tym filmie zniszczyłby całą głębię, artystyczny efekt.
6 lat temu
Bicie rekordów zawsze budzi odruch podziwu i zaciekawienia. Żyjemy przecież w kulturze rywalizacji, w której nacisk położony jest na sukces i wymierne osiągnięcia.
Bicie rekordów zawsze budzi odruch podziwu i zaciekawienia. Żyjemy przecież w kulturze rywalizacji, w której nacisk położony jest na sukces i wymierne osiągnięcia.
6 lat temu
Dokument pod nazwą "Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej" z 2011 roku budzi ogromne emocje w środowiskach katolickich. Mój stosunek do dokumentu był i jest bardzo krytyczny. Mogłabym podpisać się pod jakąś akcją protestacyjną, ale tego nie zrobię. Wyłącznie dlatego, że krucjata, jaką obserwuję w mediach, jest dla mnie nie do przyjęcia.
Dokument pod nazwą "Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej" z 2011 roku budzi ogromne emocje w środowiskach katolickich. Mój stosunek do dokumentu był i jest bardzo krytyczny. Mogłabym podpisać się pod jakąś akcją protestacyjną, ale tego nie zrobię. Wyłącznie dlatego, że krucjata, jaką obserwuję w mediach, jest dla mnie nie do przyjęcia.
"Papież Franciszek utworzył 23 katolicki Kościół wschodni - erytrejski"
"Papież Franciszek utworzył 23 katolicki Kościół wschodni - erytrejski"
6 lat temu
Islam nie ma w sobie pojęcia świeckości w naszym rozumieniu. Boskie i cesarskie nie zostało oddzielone. Ma też inną antropologię, więc inaczej rozumie godność człowieka. Mimo to terroryzm jest wypaczeniem tej religii a nie jej wyrazem!
Islam nie ma w sobie pojęcia świeckości w naszym rozumieniu. Boskie i cesarskie nie zostało oddzielone. Ma też inną antropologię, więc inaczej rozumie godność człowieka. Mimo to terroryzm jest wypaczeniem tej religii a nie jej wyrazem!
6 lat temu
Koniec roku to okres medialnych podsumowań, refleksyjne spojrzenie wstecz na wydarzenia, które wraz z wybiciem w Sylwestra godziny dwunastej wylądują w starym pudle z napisem "zeszły rok". Czasem jednak wśród zalewu nudnych analiz i newsów (niewiele się dzieje bo duża część świata - w tym politycy - ma wolne) trafia się tekst, który w ospałym czytelniku wywoła ekscytację. Wzbudza kontrowersje, budząc go z zimowo-świątecznego snu. Udało się to Agnieszce Kublik, która publikując "Pampers z niespodzianką. To nie jest felieton przeciwko matkom" w Gazecie Wyborczej z 28 grudnia 2014 roku sprowokowała burzę. Wiedziała, co robi, celowo "podkręcając" temat. Problem nie jest jednak z tych przemijających wraz z emocjami, a tym bardziej z wybiciem północy. Realnie istnieje.
Koniec roku to okres medialnych podsumowań, refleksyjne spojrzenie wstecz na wydarzenia, które wraz z wybiciem w Sylwestra godziny dwunastej wylądują w starym pudle z napisem "zeszły rok". Czasem jednak wśród zalewu nudnych analiz i newsów (niewiele się dzieje bo duża część świata - w tym politycy - ma wolne) trafia się tekst, który w ospałym czytelniku wywoła ekscytację. Wzbudza kontrowersje, budząc go z zimowo-świątecznego snu. Udało się to Agnieszce Kublik, która publikując "Pampers z niespodzianką. To nie jest felieton przeciwko matkom" w Gazecie Wyborczej z 28 grudnia 2014 roku sprowokowała burzę. Wiedziała, co robi, celowo "podkręcając" temat. Problem nie jest jednak z tych przemijających wraz z emocjami, a tym bardziej z wybiciem północy. Realnie istnieje.