Żyć złudzeniami i mrzonkami. To, niestety, jest częstą sytuacją naszego życia. To nie jest dramat i nie powinniśmy ‘załamywać rąk’. Bóg nas zna lepiej niż my samych siebie. Zapowiedź upadków to nie powód do rozpaczy i poczucia winy, ale do czujności i odnawiania wiary.
Żyć złudzeniami i mrzonkami. To, niestety, jest częstą sytuacją naszego życia. To nie jest dramat i nie powinniśmy ‘załamywać rąk’. Bóg nas zna lepiej niż my samych siebie. Zapowiedź upadków to nie powód do rozpaczy i poczucia winy, ale do czujności i odnawiania wiary.
Czytam różne wypowiedzi, komentarze o aktualnej sytuacji, głównie dotyczącej Kościoła, ludzi wierzących, ale także obecnej sytuacji polityczno-społecznej w szerokim kontekście i coraz bardziej dochodzę do przekonania, że mamy poważny problem. Nie rozmawiamy ze sobą. Wygłaszamy często serię mniej czy bardziej udanych monologów, nie za bardzo się przejmując tym, czy nas ktoś rozumie. Sukcesem wydaje się być sytuacja, w której nie padają żadne oskarżenia, ani nikogo nie obrażamy.
Czytam różne wypowiedzi, komentarze o aktualnej sytuacji, głównie dotyczącej Kościoła, ludzi wierzących, ale także obecnej sytuacji polityczno-społecznej w szerokim kontekście i coraz bardziej dochodzę do przekonania, że mamy poważny problem. Nie rozmawiamy ze sobą. Wygłaszamy często serię mniej czy bardziej udanych monologów, nie za bardzo się przejmując tym, czy nas ktoś rozumie. Sukcesem wydaje się być sytuacja, w której nie padają żadne oskarżenia, ani nikogo nie obrażamy.
Deon.pl
Ostatnie zdania całej Ewangelii wg św. Mateusza są swego rodzaju podsumowaniem. To punkt kulminacyjny, do którego autor zmierzał. Centralną postacią jest Jezus Zmartwychwstały, mający pełnię władzy, posyłający uczniów na cały świat z misją głoszenia Dobrej Nowiny i udzielania chrztu.
Ostatnie zdania całej Ewangelii wg św. Mateusza są swego rodzaju podsumowaniem. To punkt kulminacyjny, do którego autor zmierzał. Centralną postacią jest Jezus Zmartwychwstały, mający pełnię władzy, posyłający uczniów na cały świat z misją głoszenia Dobrej Nowiny i udzielania chrztu.
„Proście, a otrzymacie”. Uczestniczymy w tajemniczej rzeczywistości. Skoro Bóg lepiej wie, czego nam potrzeba, to dlaczego Jezus zachęca nas do proszenia? Jest to zaproszenie do świadomego uczestnictwa w dziele Boga. Jeśli Jezus to poleca, znaczy, że jest to potrzebne i duchowo korzystne.
„Proście, a otrzymacie”. Uczestniczymy w tajemniczej rzeczywistości. Skoro Bóg lepiej wie, czego nam potrzeba, to dlaczego Jezus zachęca nas do proszenia? Jest to zaproszenie do świadomego uczestnictwa w dziele Boga. Jeśli Jezus to poleca, znaczy, że jest to potrzebne i duchowo korzystne.
Boimy się okresów strapień. Nie umiemy ich przeżywać. Wydaje się, że są one dla nas zbyt wymagające. Ale naśladowanie Pana łączy się także z przejściem po Jego śladach, a te z konieczności są doświadczeniem krzyża, przejściem ze śmierci do życia.
Boimy się okresów strapień. Nie umiemy ich przeżywać. Wydaje się, że są one dla nas zbyt wymagające. Ale naśladowanie Pana łączy się także z przejściem po Jego śladach, a te z konieczności są doświadczeniem krzyża, przejściem ze śmierci do życia.
Często jesteśmy rozczarowani, bo nie rozumiemy, co się w nas i wokół nas dzieje. Także w sprawach wiary. To nie jest ani nic dziwnego, ani tragicznego. Rozwiązaniem jest poddanie się prowadzeniu przez Ducha, rozeznawanie i ufność w Boże działanie.
Często jesteśmy rozczarowani, bo nie rozumiemy, co się w nas i wokół nas dzieje. Także w sprawach wiary. To nie jest ani nic dziwnego, ani tragicznego. Rozwiązaniem jest poddanie się prowadzeniu przez Ducha, rozeznawanie i ufność w Boże działanie.
Paschalis Baylon urodził się i umarł w dzień Zesłania Ducha Świętego. Cechowała go wielka pobożność eucharystyczna. Jest patronem kongresów eucharystycznych. Kościół wspomina go w liturgii 17 maja.
Paschalis Baylon urodził się i umarł w dzień Zesłania Ducha Świętego. Cechowała go wielka pobożność eucharystyczna. Jest patronem kongresów eucharystycznych. Kościół wspomina go w liturgii 17 maja.
Deon.pl
W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus mówi o działaniu Ducha Prawdy, który pouczy uczniów o wszystkim, czego ‘nie mogą teraz znieść’, bo jeszcze jest na to za wcześnie. Wiara to jest proces wzrastania, bycia pouczonym, przeprowadzonym przez doświadczenie krzyża i zmartwychwstania.
W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus mówi o działaniu Ducha Prawdy, który pouczy uczniów o wszystkim, czego ‘nie mogą teraz znieść’, bo jeszcze jest na to za wcześnie. Wiara to jest proces wzrastania, bycia pouczonym, przeprowadzonym przez doświadczenie krzyża i zmartwychwstania.
Nazywano go ‘duszochwatem’*, bo miał wiele sukcesów apostolskich. Inni wołali za nim na ulicach: „czarodziej, katolicki ksiądz, jezuicki pies, papista, Polak!” Zmarł w okrutnych mękach. Patrząc na jego męczeństwo widzimy, jak niewiarygodnych rzeczy może dokonać człowiek zaślepiony nienawiścią.
Nazywano go ‘duszochwatem’*, bo miał wiele sukcesów apostolskich. Inni wołali za nim na ulicach: „czarodziej, katolicki ksiądz, jezuicki pies, papista, Polak!” Zmarł w okrutnych mękach. Patrząc na jego męczeństwo widzimy, jak niewiarygodnych rzeczy może dokonać człowiek zaślepiony nienawiścią.
Stanowić jedno. Wydaje się to być zadanie ponad nasze siły, tym bardziej, im więcej widać różnic i podziałów. Jedność nie jest wszakże wynikiem wysiłków człowieka, ale owocem poddania się działaniu Ducha Bożego.
Stanowić jedno. Wydaje się to być zadanie ponad nasze siły, tym bardziej, im więcej widać różnic i podziałów. Jedność nie jest wszakże wynikiem wysiłków człowieka, ale owocem poddania się działaniu Ducha Bożego.
15 maja Kościół wspomina św. Zofię. Jej imię było i jest bardzo popularne w Kościele wschodnim i zachodnim. I właśnie ta popularność kultu św. Zofii przekonuje nas o istnieniu tej postaci, gdyż nie posiadamy wielu wiarygodnych danych o jej życiu.
15 maja Kościół wspomina św. Zofię. Jej imię było i jest bardzo popularne w Kościele wschodnim i zachodnim. I właśnie ta popularność kultu św. Zofii przekonuje nas o istnieniu tej postaci, gdyż nie posiadamy wielu wiarygodnych danych o jej życiu.
Deon.pl
Jezus posyła nam od Ojca Ducha Pocieszyciela. Părāklētǒs to ten, który jest obrońcą przeciwstawiającym się oskarżycielowi (szatanowi). On towarzyszy i pomaga. Jest to tłumaczone jako ‘pocieszyciel’, bo Duch jest z nami, towarzyszy nam, przełamuje naszą samotność.
Jezus posyła nam od Ojca Ducha Pocieszyciela. Părāklētǒs to ten, który jest obrońcą przeciwstawiającym się oskarżycielowi (szatanowi). On towarzyszy i pomaga. Jest to tłumaczone jako ‘pocieszyciel’, bo Duch jest z nami, towarzyszy nam, przełamuje naszą samotność.
Nie chodzi o ‘niewolnicze’ wypełnienie obowiązku, ale o działanie w miłości, jak syn lub córka. Jezus chce, aby zasadą naszego działania była ‘miłość serca’. Nie z przymusu prawa, ale w dojrzałej i pełnej wolności. Miłość nie wyrządza zła. Ten, kto czyni zło, nie nauczył się kochać.
Nie chodzi o ‘niewolnicze’ wypełnienie obowiązku, ale o działanie w miłości, jak syn lub córka. Jezus chce, aby zasadą naszego działania była ‘miłość serca’. Nie z przymusu prawa, ale w dojrzałej i pełnej wolności. Miłość nie wyrządza zła. Ten, kto czyni zło, nie nauczył się kochać.
Maj to w Kościele ‘sezon komunijny’. Wiemy o tym wszyscy. Przeczytamy o tym w gazecie, informuje o tym każdy portal internetowy. W przekazie wielu z tych publikacji pojawiają się głównie słowa krytyki, że to zbyt sztuczne, naraża na niepotrzebne wydatki, bo stroje, prezenty, przyjęcia… Zawsze znajdzie się ktoś, kto z wielkim przejęciem opowiada swoją historię frustracji związanych z Pierwszą Komunią św., a jeśli da się tam wpleść jakieś faux-pas księdza albo siostry zakonnej, tym lepiej dla ‘atrakcyjności’ opowieści.
Maj to w Kościele ‘sezon komunijny’. Wiemy o tym wszyscy. Przeczytamy o tym w gazecie, informuje o tym każdy portal internetowy. W przekazie wielu z tych publikacji pojawiają się głównie słowa krytyki, że to zbyt sztuczne, naraża na niepotrzebne wydatki, bo stroje, prezenty, przyjęcia… Zawsze znajdzie się ktoś, kto z wielkim przejęciem opowiada swoją historię frustracji związanych z Pierwszą Komunią św., a jeśli da się tam wpleść jakieś faux-pas księdza albo siostry zakonnej, tym lepiej dla ‘atrakcyjności’ opowieści.
Deon.pl
Nienawiść świata. Jest to ‘misterium nieprawości’, że za zło, jakie czynimy ‘płacą’ inni, a za dobro, ‘płacimy’ my sami. Żaden dobry uczynek nie pozostanie bezkarny. Jeśli oczekujemy czegoś innego, krzyż spadnie na nas niechybnie.
Nienawiść świata. Jest to ‘misterium nieprawości’, że za zło, jakie czynimy ‘płacą’ inni, a za dobro, ‘płacimy’ my sami. Żaden dobry uczynek nie pozostanie bezkarny. Jeśli oczekujemy czegoś innego, krzyż spadnie na nas niechybnie.
Miłość braterska sprawia, że "trwamy" w Jezusie. Ona też umożliwia nam "przynoszenie owocu", który oddaje cześć Bogu i otwiera nas na braci. Miłość objawiona w pełni na krzyżu sprawia, że zwracamy się do braci. Jedno bez drugiego nie istnieje.
Miłość braterska sprawia, że "trwamy" w Jezusie. Ona też umożliwia nam "przynoszenie owocu", który oddaje cześć Bogu i otwiera nas na braci. Miłość objawiona w pełni na krzyżu sprawia, że zwracamy się do braci. Jedno bez drugiego nie istnieje.
W Wieczerniku Jezus mówi o radości. Co słyszysz z Jego słów, gdy wyobrażasz sobie siebie pośród uczniów podczas Ostatniej Wieczerzy? Które słowa najgłębiej zapadają ci w pamięć?
W Wieczerniku Jezus mówi o radości. Co słyszysz z Jego słów, gdy wyobrażasz sobie siebie pośród uczniów podczas Ostatniej Wieczerzy? Które słowa najgłębiej zapadają ci w pamięć?
Franciszek był ulicznym kaznodzieją. Ulice i place Neapolu były jego amboną. Miał dar widzenia przeszłości i dar proroctwa. Był niezmordowanym jałmużnikiem. 11 maja wspominamy św. Franciszka de Geronimo, jezuitę.
Franciszek był ulicznym kaznodzieją. Ulice i place Neapolu były jego amboną. Miał dar widzenia przeszłości i dar proroctwa. Był niezmordowanym jałmużnikiem. 11 maja wspominamy św. Franciszka de Geronimo, jezuitę.
Był człowiekiem prawdziwym, nauczycielem modlitwy, cenionym przewodnikiem duchowym. Był wybitnym kaznodzieją. Na jego grobie umieszczono napis: messor errat – był żniwiarzem. Po jego kazaniach nawróciło się wielu, a niektórzy zostali świętymi. 10 maja wspominamy św. Jana z Avili, doktora Kościoła.
Był człowiekiem prawdziwym, nauczycielem modlitwy, cenionym przewodnikiem duchowym. Był wybitnym kaznodzieją. Na jego grobie umieszczono napis: messor errat – był żniwiarzem. Po jego kazaniach nawróciło się wielu, a niektórzy zostali świętymi. 10 maja wspominamy św. Jana z Avili, doktora Kościoła.
Deon.pl
‘Odcinanie latorośli’. To eufemistyczne stwierdzenie, że rozwój może kosztować, może boleć, potrzebuje konkretnej pracy. Rzeczy duchowe nie dzieją się bez wysiłku, nie przynoszą owocu mimochodem i bez zaangażowania. To zachęta, aby inaczej patrzeć na to, co wymaga wysiłku i pracy duchowej.
‘Odcinanie latorośli’. To eufemistyczne stwierdzenie, że rozwój może kosztować, może boleć, potrzebuje konkretnej pracy. Rzeczy duchowe nie dzieją się bez wysiłku, nie przynoszą owocu mimochodem i bez zaangażowania. To zachęta, aby inaczej patrzeć na to, co wymaga wysiłku i pracy duchowej.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}