Na nowej drodze życia

9 lat temu
Logo źródła: Dziennik Polski Dorota Dejmek / "Dziennik Polski"

Czy zainwestowanie w dom weselny jest opłacalne? Tak, ale na rynku wciąż brakuje 10-15 tys. takich obiektów. Zorganizowanie wesela w dużym mieście jest łatwiejsze niż na wsi (czasy remiz już dawno minęły), bo oferta restauracji, hoteli i pensjonatów jest spora.

Duża konkurencja wpływa oczywiście na ceny - w mieście profesjonalnie zorganizowana impreza może kosztować 85-90 zł od osoby, natomiast w miejscach, gdzie takich obiektów brakuje, trzeba wydać już od 130 do 160 zł (ostateczna wysokość rachunku zależy od dodatkowych atrakcji, może to być m.in. okazały tort z nietypowymi dekoracjami, limuzyna z szoferem dla nowożeńców, transport lub nocleg dla gości weselnych, pokaz sztucznych ogni). To i tak mniej niż przygotowanie wystawnego wesela własnymi siłami, nie mówiąc już o oszczędności czasu.

W miasteczkach i na wsiach salę na przyjęcie weselne trzeba rezerwować z co najmniej rocznym wyprzedzeniem. W mających najlepszą renomę domach weselnych najbliższe wolne terminy są dopiero w 2012 lub 2013 roku. Rezerwacja terminów z tak dużym wyprzedzeniem, a także dane z poprzednich lat pokazują, że aby na bieżąco realizować takie usługi, w Polsce musiałoby być 2-3 razy więcej domów weselnych niż obecnie. Oznacza to, że na rynku brakuje 10-15 tys. takich obiektów.

Wejście w weselno-imprezowy biznes może jeszcze przez długi czas gwarantować wysokie zyski, dlatego inwestorów przybywa. Zakładając organizację tylko czterech wesel miesięcznie, średnio po 100 osób (cena za osobę - około 150 zł), to przy marży zysku 35 proc. na czysto dla inwestora przypada 21 tys. zł. To ostrożna kalkulacja, ponieważ częste są przyjęcia weselne dla 200 i więcej gości. Jeżeli w miesiącu będą dodatkowe święta w tygodniu, które umożliwiają organizowanie wesel, to z samej tylko ich obsługi dochód sięgnie 50 tys. zł. Poza tym obiekt może zarabiać także na innych usługach - na imprezach okolicznościowych, studniówkach, komuniach, konferencjach, balach karnawałowych, spotkaniach firmowych, obsłudze turystów i wycieczek. Dobrze wykorzystany może zapewnić miesięczny dochód rzędu 100 tys. zł lub więcej.

W tym roku na utworzenie domu weselnego można jeszcze dostać dofinansowanie z funduszy unijnych (w ramach działania 312 "Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw" w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich).

Wysokość dotacji jest uzależniona od liczby stworzonych miejsc pracy - jeżeli zostaną zorganizowane trzy miejsca pracy, można otrzymać maksymalnie 300 tys. zł; dotacja może pokryć połowę kosztów uruchomienia obiektu, natomiast drugie tyle trzeba wyłożyć z własnej kieszeni. Pieniądze mogą też pochodzić z działania 311 "Różnicowanie w kierunku działalności gospodarczej" (maksymalnie 100 tys. zł, tyle samo trzeba wyłożyć samemu). O mniejsze dotacje - do 40 tys. zł - można się starać z funduszy programu Kapitał Ludzki (działanie 6.2) oraz z powiatowych urzędów pracy - jako wsparcie dla bezrobotnych (do około 20 tys. zł).

Jak podaje Albert Ksel z portalu GdzieWesele.pl, na fali popytu na weselny biznes rolnicy często zamieniają dotychczasowe budynki gospodarcze na obiekty weselne. Przebudowywane są stodoły, magazyny, dawne fermy lub wznoszone od podstaw nowe budynki, zwłaszcza jeśli działka właściciela jest położona w atrakcyjnym miejscu. Na portalu GdzieWesele.pl klienci mają do wyboru 900 domów, w serwisie TwojaSala.pl takich obiektów zarejestrowanych jest 1200, a w SalaDlaCiebie.pl - 150. Kierujący portalami szacują, że w całym kraju znajduje się około 5 tys. domów weselnych, a w ciągu ubiegłego roku przybyło ich ponad 750. W Internecie można znaleźć wiele porad i dyskusji na temat opłacalności tego biznesu.

Internautka zajmująca się pozyskiwaniem dotacji na domy weselne tak pisze: "Biznes jest jak najbardziej opłacalny, ale jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Ogólnie tendencja jest taka, że domy weselne - zaprojektowane od początku jako obiekty na ten cel - cieszą się dużym obłożeniem, bo są po prostu nowoczesne i ładne. Natomiast istniejące sale, szczególnie te o niskim standardzie i niedofinansowane, tracą klientów.

To naturalna kolej rzeczy, prawo rynku. Każdy woli mieć wesele w nowej, eleganckiej sali, najlepiej jeszcze z rozbudowanym zapleczem, np. o pokoje gościnne, niż w przerobionym magazynie, stodole, czy domu jednorodzinnym, gdzie jest ciasno i duszno".

Dom weselny musi spełniać określone warunki, m.in. sanitarne i przeciwpożarowe. Zgodnie z przepisami, np. kuchnia musi mieć dwa wejścia na salę bankietową (jednym kelnerzy wnoszą potrawy, drugim wynoszą brudne talerze). Toalety (oddzielnie dla personelu i gości, w tym niepełnosprawnych) muszą być umiejscowione w odpowiedniej odległości od kuchni. Personel ma mieć także własną szatnię i pomieszczenia gospodarcze. Również przechowywanie produktów przygotowanych do przetworzenia podlega bardzo rygorystycznym przepisom. Konieczne jest ponadto kupienie profesjonalnych, certyfikowanych urządzeń - m.in. lodówek i zmywarek; inne nie zostaną dopuszczone przez sanepid.

Wentylacja w kuchni powinna być tak mocna, by potraw nie było czuć na sali jadalnej. Klimatyzacja, pokoje dla gości, zaplecze dla nowożeńców, w którym mogą odpocząć, schować prezenty i kwiaty, obszerna sala taneczna wyodrębniona od sali jadalnej, aby tańczący nie skakali nad głowami jedzących i nie przeszkadzali kelnerom w obsłudze stołu, duże zadaszenie nad głównym wejściem, żeby goście w czasie deszczu wysiadając z samochodów nie mokli - to tylko niektóre z wymogów, jakie powinien spełniać wygodny i funkcjonalny dom weselny.

Kolejny internauta komentuje: "Jakikolwiek projekt budowlany i tak będzie musiał zostać dostosowany do potrzeb domu weselnego, więc bez architekta się nie obędzie. Potem odbiory - sanepid, strażak itd. Moim zdaniem lepiej zrobić projekt, który będzie od razu spełniał wszystkie wymagania i będzie zgodny z przepisami, niż potem mieć problemy".

Takie oczekiwania rynku zauważyła m.in. firma KB Projekt i stworzyła program "Sieć domów weselnych". Firma dysponuje ofertami gotowych projektów takich domów, zorganizowała także sieć 2000 współpracowników. Należą do nich geodeci, projektanci, biura nieruchomości itp., którzy mogą w każdej chwili dokonać ewentualnych zmian w projekcie lub przygotować nowy według koncepcji inwestora. Przyłączając się do sieci, można liczyć także na bezpłatną pomoc przy realizacji budowy, rabaty u producentów materiałów budowlanych i wyposażenia, porady dotyczące uzyskania pozwolenia na budowę lub polecenie osoby, która wyręczy inwestorów w formalnościach urzędowych, znajdzie firmę budowlaną lub kierownika budowy.

Źródło: Na nowej drodze życia

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Na nowej drodze życia
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Na nowej drodze życia
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.