Na spotkanie z panią Marią i panem Feliksem jechałam z przyjemnością, a zarazem z ogromną ciekawością. Niewiele wiedziałam o tych ludziach, jedynie to, że ona skończyła 89, a on 90 lat. Najistotniejsza była jednak inna informacja, która budziła zresztą mój szczery podziw. Właśnie minęło 65 lat od dnia ich ślubu.
Jolanta Hajdasz / "Przewodnik Katolicki"
W ostatnich tygodniach posiadacze plazmowych telewizorów m.in. w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku i Szczecinie otrzymali niespodziewany prezent. Oprócz dotychczasowej Jedynki, Dwójki, TVP Info, Polsatu i TVN w swoich odbiornikach mogli znaleźć o wiele więcej programów i to w najwyższej, cyfrowej jakości.
Na Podkarpaciu w Krośnie mieszkał pan Bronisław Wojnakowski. W życiu spotkały go różne doświadczenia, ale w jego pamięci najbardziej utkwił trzymiesięczny pobyt w obozie w Starobielsku. A były to straszne chwile. Tuż przed śmiercią zdążył nam jeszcze o nich opowiedzieć...
Na początku września b.r. na łamach „Rzeczypospolitej” ukazał się list otwarty Piotra Zaremby do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Dziennikarz - historyk pisze do polityka - historyka o zagrożeniach, jakie dla edukacji historycznej niosą zmiany programowe wprowadzane do polskich szkół przez minister edukacji Katarzynę Hall. Jest swoistym paradoksem, iż największe zaniepokojenie większości osób zainteresowanych kształceniem historycznym młodych Polaków ma miejsce w czasie, gdy cztery najważniejsze funkcje w państwie zajmują osoby legitymujące się ukończeniem studiów historycznych.
Joanna Sopyło / "Przewodnik Katolicki"
Serwisy społecznościowe były, są i będą dalej się zmieniać. Jak to się stanie i jak długo jeszcze internauci będą się nimi fascynować?
Ostry dzwonek wyrwał mnie ze snu. „Co jest? Co to?” – przez moment nie wiedziałem, o co chodzi, ale już po paru sekundach dotarło do mnie, że ktoś na dole, przy drzwiach wejściowych do plebanii nacisnął na „Dzwonek do chorego”.
Przeciągłe gwizdy i głośne tatarskie hałłakowanie pod adresem Mesuta Özila – największej gwiazdy piłkarskiej reprezentacji Niemiec – to symboliczny koniec idei społeczeństwa multikulti.
Bogusław Stelcer / "Przegląd Powszechny"
Pogląd, że zakończona sukcesem żałoba wiąże się z całkowitym zerwaniem więzi ze zmarłym, jest ubocznym efektem stylu życia społeczeństw konsumpcyjnych. Wczoraj była narzeczona, dziś jest inna, jutro będzie następna – relacje ludzkie są płytkie i powierzchowne. Tak pojmowany świat traci jakikolwiek sens.
Rozpocząłem pisanie tego wstępu od słów bohatera filmu „Forrest Gump”, który kilka razy powtarzał to zdanie, podobnie jak inne, za swoją matką: Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, na co trafisz. Śmierć stanowi, oprócz narodzin, najważniejsze wydarzenie, do którego dojrzewamy każdego dnia.
„Sygnały Troski” - listopad 2010
O tym, jak zaprosić Boga jak domownika, piszą tu ci, którzy Co nie tylko zaprosili, ale już się z Nim zżyli. I dzięki temu ich serca nie chorują na bezdomność, a nawet potrafią z niej leczyć inne serca.
Dzisiejsza cywilizacja skutecznie chroni nas przed zetknięciem się ze śmiercią i refleksją nad nią. Ulegając tej kulturze, wielu zastanawia się, czy mówić dziecku o śmierci, a jeśli tak, to kiedy i w jaki sposób.
Tak mało mówi się dzisiaj o życiu wiecznym, o rzeczach ostatecznych, a przecież warto zastanowić się nad tym, dokąd ta droga życia prowadzi. To jest pytanie człowieka myślącego, miłującego, odpowiedzialnego za życie.
Drzwi domu ustąpiły pod naciskiem oprawców. Ich żądne krwi oczy szukały kolejnych ofiar. Cała rodzina klęczała przed Najświętszym Sakramentem. Matka, wiedząc, co ich czeka, poprosiła o ostatnią chwilę wspólnej modlitwy. W odpowiedzi otrzymała cios maczetą…
Zebrane w niniejszym tomie teksty dzieli dziesięciolecie, poglądy polityczne obu autorów, język, w jakim zostały napisane, oraz charakter obu dzieł. Jedno, wcześniejsze, to anonimowa napisana po polsku broszura polityczna wyrosła z gorących czasów najprawdopodobniej sprzed sejmu konwokacyjnego i elekcyjnego 1587 roku. Drugie to łacińska rozprawa (...), napisana przez Krzysztofa Warszewickiego być może po wydarzeniach sejmowych roku 1597, a wydana w rok później. Oba więc dziełka, rodzą gorące czasy. Oba mają w swoim tytule słowo wolność, bo o wolności i o jej wymiarach się w nich dyskutuje, tyle że, jeśli można tak powiedzieć, z dwóch różnych punktów widzenia.
Pisanie o przyjaźni może się wydawać czymś banalnym. Cóż wielkiego – przyjaciel. Przecież każdy ma znajomych, kolegów, koleżanki, dorośli zwykle mają współmałżonka. Zgoda – mamy liczne kontakty z innymi. Czy jednak są to relacje przyjacielskie? Zastanówmy się tak uczciwie – czy mamy choć jedną osobę w swoim otoczeniu, z którą możemy o wszystkim porozmawiać, zwłaszcza o sprawach poważnych, trudnych, czy jest to osoba, na którą możemy liczyć?
Jeszcze dobrze nie przygasną znicze, nie minie zaduma związana ze świętem zmarłych, a już specjaliści od reklamy i komercji robią wszystko, abyśmy zaczęli oddychać atmosferą świąt Bożego Narodzenia. Ulice zapełniają się kolorowymi lampkami, pojawiają się choinki, a w centrach handlowych przy melodii kolęd i ogłaszanej coraz to nowej promocji snują się tłumy Mikołajów.
Nie wszyscy mają szczęście mieć świętych rodziców, takich jak np. Louis i Zélie Martin – beatyfikowani rodzice św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Co z całą rzeszą tych, których rodzice nie mogą służyć za dobry przykład? Jak czcić rodzica, dla którego dziecko bywa obciążeniem albo zabawką? Jak dzieci mają się nauczyć miłości od nieświętych rodziców?
Aniołki – tak często mówią o swoich dzieciach, choć nie ma to uzasadnienia teologicznego. Ale czasem trudno jest mówić o maluszku, który umarł, mając zaledwie 2 cm. Około 40 tys. kobiet w Polsce każdego roku przeżywa tragedię poronienia.
Bartymeusz, syn Tymeusza spod Jerycha, dotknięty był ślepotą. Z „reportażu” św. Marka wynika, że nie był niewidomym od urodzenia. (...) dzielił los żebraków, wyobraźnią jednak ciągle wracał do tamtych lat, kiedy mógł chłonąć oczami fascynującą rzeczywistość. Gdy się dowiedział, że Jezus przybył do Jerycha, krzyczał co sił: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”. Jezus kazał Bartymeusza zawołać.
Erewań to jedno z najstarszych miast świata. Został założony - według oficjalnych źródeł - w 782 roku p.n.e., czyli dwadzieścia dziewięć lat wcześniej niż Rzym.
{{ article.description }}