Watykański dokument jest zaproszeniem do większego, aktywnego udziału laikatu w życiu publicznym. Dlaczego bowiem sfera ta miałaby zostać zdominowana np. tylko przez niewierzących czy agnostyków?
Można stwierdzić z dużą dozą pewności: "wierzę i będę wierzył w Boga", natomiast stwierdzenie "będę zawsze wierzył Bogu" ociera się o pychę.
Droga ku dojrzałości chrześcijańskiej wiedzie poprzez coraz odważniejsze i szersze dzielenie się swoim osobistym, ale także i wspólnotowym doświadczeniem wiary.
Przygotowanie do bierzmowania staje się często powodem do przyswajania sobie wiedzy katechizmowej. W wielu parafiach czy szkołach młodzież przepytywana jest z książeczki zawierającej kilkaset pytań, które należy "zaliczyć", żeby zostać dopuszczonym do sakramentu. Ale czy tego rzeczywiście młody chrześcijanin potrzebuje?
Nie ma opowieści bardziej dla dziecka fascynującej i bardziej ulubionej niż opowieść o nim samym. Dobrze o tym wiemy, my, dorośli, którzy wymyślamy na poczekaniu bajki w korytarzu przed drzwiami gabinetu dentysty albo intensywnie szukamy w pamięci historii z wczesnego dzieciństwa naszych pociech.
Pamięć przechowywana we wspomnieniach jest jak skarbiec skupiający liczne barwy. Jego bogactwo stanowią: historie wielkich zdarzeń narodowych, legendy znamienitych rodów, zwykłe rodzinne opowieści, a także epizody, do których sami wracamy myślami.
Czy gdyby wszyscy wokół zaczęli chodzić na czworakach i tarzać się w błocie, należałoby robić to samo? A gdyby do tego medialne autorytety ogłosiły, że prawdziwie godną człowieka jest postawa "na czterech", a tarzanie się w błocie jest potrzebą tak pierwotną i podstawową, że bez jej zaspokojenia po prostu nie można być szczęśliwym?
Reinhold Miller / Wydawnictwo WAM
Zawodowe obciążenia, wygórowane oczekiwania, lęki egzystencjalne, zaskakujące zachowania uczniów, nieznośna presja kolegów i rodziców często wywołują w nauczycielach głośne bądź ciche wołanie o pomoc.
Benedykt XVI
Benedykt XVI domyka swój cykl książek o postaci i przesłaniu Jezusa. Tym razem Papież opowiada o najbardziej tajemniczym i najmniej znanym okresie Jego życia: narodzeniu i dzieciństwie.
Niewiara jest zjawiskiem, z którym spotykamy się coraz częściej. I to nie tylko w środowiskach wielkomiejskich, lecz także w małomiasteczkowych czy wiejskich. Małżeństwa, w których jedna ze stron deklaruje się jako niewierząca, rodzice, którzy nie przywiązują wagi do chrztu dzieci - to obraz społeczeństwa pluralistycznego, zróżnicowanego ideologicznie i wyznaniowo, w którym są wierzący i niewierzący w Boga, praktykujący i niepraktykujący, świadomi i nieświadomi wiary. Zarówno jedni, jak i drudzy mają swoje wątpliwości.
W trzecią rocznicę śmierci mistyczki z Paravati z bp. Luigim Renzo - ordynariuszem Mileto-Nicotera-Tropea - rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Za promowanie sprawiedliwości trzykrotnie był nominowany do Nagrody Nobla, natomiast mafia chciała go zabić
Ktoś zbadał, że już blisko połowa młodych ludzi deklaruje, iż nie potrzebuje żadnego autorytetu, nikogo takiego, kogo można nazwać swoim wzorem, czy mistrzem. Studentka pedagogiki wyznała, że zupełnie świadomie odrzuciła jakiekolwiek osobowe wzory zachowań, bo sama siebie uważa za kogoś tak niepowtarzalnego, że pójście w czyjeś ślady zabiłoby jej oryginalność. "Chcę być niepowtarzalna i dlatego nie mam zamiaru żyć według jakiegoś obcego modelu!" - wyznała z przekonaniem. Jej życie stało się pełne pustych cokołów, z których strąciła wszelkie możliwe ideały. Ale czy rzeczywiście jej cokoły są puste? Został jej przynajmniej jeden, na którym umieściła samą siebie.
Chociaż w filmie nie pada nazwa Jedwabne, a scenariusz nie jest dokumentalnym zapisem tamtych zdarzeń - to jednak nie ulega wątpliwości, że inspiracją dla reżysera były wydarzenia ujawnione i opisane przez Jana Tomasza Grossa w książce Sąsiedzi.
Brak samowystarczalności (dochodowej czy bytowej) dorosłego człowieka jest dziś odczytywany jako świadectwo "skazy" charakteru, wręcz całej osoby. W wymiarze społecznym okazuje się pretekstem do okazywania braku szacunku w relacjach międzyludzkich, a także przyczyną niedoboru szacunku dla samego siebie.
KAI / pz
"Z wielkim niepokojem pytamy dzisiaj o duchową kondycję świata. Zauważamy bowiem masowe zjawisko utraty wiary w Boga żywego" - to jedno z pierwszych zdań książki o. Marka Wójtowicza "Miłosierdzie ostatnim słowem Boga", która ukazała się nakładem Wydawnictwa WAM.
Jeśli wpiszemy tytułową frazę w Google, otrzymamy prawie 300 tys. wyników wyszukiwania. Czy rzeczywiście znajdziemy odpowiedź i czy jest ona zawarta w Piśmie Świętym?
Henri de Lubac / Wydawnictwo WAM
Mówi się wiele o "Kościele Soboru Watykańskiego II". Mówi się także o "Kościele Piusa X", "Kościele Trydenckim" czy "Kościele Pawła VI". Pojawia się tu pewne nadużycie językowe. Jest to rodzaj akcentowania braku ciągłości, wyolbrzymiania go czy nawet insynuowania zerwań, uwypuklania cech potencjalnych, drugorzędnych, ze szkodą dla tego, co najistotniejsze, co trwa. Oznacza to zapominanie, że Sobory i Papieże, w samym sprawowaniu władzy, są jedynie sługami tradycji chrześcijańskiej. Znam tylko jeden Kościół, Kościół zawsze ten sam, Kościół Jezusa Chrystusa, Kościół Apostołów, którego historia jest z pewnością burzliwa, ale który odnawia się tylko po to, by pozostać sobą.
Tadeusz Hajduk SJ / Wydawnictwo WAM
Sesja skierowana jest do osób, które pragną się modlić i dla których modlitwa to nie tylko jedna z tak zwanych praktyk religijnych. Nagranie jest zapisem skupienia rekolekcyjnego poświęconego budowaniu osobistej, integralnej relacji z Bogiem właśnie poprzez modlitwę indywidualną i udział w modlitwie liturgicznej będącej formą kultu.
Sprawa Adama "Nergala" Darskiego ciągnie się w polskich sądach już od kilku lat. Nie oznacza to jednak, że nikt już się tym nie interesuje. Niedawno oświadczenie w obronie lidera zespołu Behemoth wydała Komisja Europejska.
{{ article.description }}