A gdyby to była moja córka? Ambona nie jest po to, by udowadniać swoją rację

Fot. Jacob Bentzinger / Unsplash

Od kilku dni się zastanawiam, co bym zrobiła, gdyby dziewczyna z Malca była moją córką. Gdyby to moje dziecko ksiądz całował po rękach, by zaraz napiętnować je z ambony tylko po to, żeby udowodnić swoją rację, i to mijającą się z nauczaniem Kościoła. Albo gdybym to była ja...

Granica między zdrową nauką wiary a przekonaniami księdza bywa czasem bardzo cienka. I źle jest, gdy korzystając z przewagi, jaką daje ambona, ksiądz udowadnia parafianom swoją „świętą” rację. Ale jeszcze gorzej jest, gdy w tym celu narusza granice drugiego człowieka.

Bardzo poruszająca jest dla mnie sytuacja z Malca. Młoda dziewczyna podczas liturgii Wielkiego Piątku została publicznie „użyta” do udowodnienia opinii księdza na temat komunii na rękę. Nie trzeba wyjaśniać, że w małej społeczności wskazanie kogoś z ambony w taki sposób jest jak postawienie pod pręgierzem na rynku. Na drugi dzień wszyscy będą o tym wiedzieli.

Jak można, będąc księdzem, zrobić coś takiego młodej kobiecie, która – według słów z kazania – jest wierząca, praktykująca i żyje w łasce? Jak można być tak bardzo odklejonym od współczesnego świata, by nie mieć pojęcia, z czym mierzą się w 2026 roku młodzi ludzie w ogóle, a wierzący w szczególności? Chcę wierzyć, że moja imienniczka z Malca jest twardą zawodniczką, która ma na tyle bliską relację z Jezusem, że to wydarzenie nie zniechęci jej ani psychicznie nie porani. Ale co, jeśli nie jest?

Nie wiem, ile jeszcze czasu zajmie w formacji kapłańskiej wykształcenie w wyświęconych mężczyznach wrażliwości odpowiedniej do ich roli. Bo to wrażliwości właśnie według mnie bardzo tu zabrakło. I pokory, której brak sprawił, że w tak nieodpowiedni sposób ksiądz chciał udowodnić, iż komunia na rękę to upadek Kościoła. Przypomnę tylko, że komisja KEP w 2020 roku wyraziła się bardzo jasno: „Niewłaściwe i krzywdzące wiernych jest twierdzenie, że przyjmowanie Komunii św. na rękę jest brakiem szacunku wobec Najświętszego Sakramentu.” I dalej: „Nie można też stwierdzić, iż Komunia św. na rękę jest sama z siebie profanacją. (…) Szafarze nie mogą twierdzić, że samo udzielenie Komunii na rękę stanowi niebezpieczeństwo profanacji, jeśli wierny z wiarą i szacunkiem prosi o tę formę Komunii. Prawo oceniania i zmieniania praktyki liturgicznej należy do Stolicy Apostolskiej i dopóki ona uznaje Komunię na rękę za godziwy sposób udzielania wiernym Ciała Pańskiego, nikt nie powinien tego sposobu potępiać.” Było sześć lat, żeby się zapoznać z tym jasnym przypomnieniem oficjalnej nauki Kościoła? Było. Ale najwyraźniej okazało się za mało.

Z utęsknieniem czekam na czasy, w których księża nie będą głosić swoich „wersji zasad wiary”, tylko Ewangelię i wyrastającą z niej oficjalną naukę Kościoła. Oraz na czasy, w których nie będą używali innych ludzi bez ich zgody, z pozycji siły, po to, by mieć argumenty na poparcie własnych przekonań. Tyle jest pytań, dlaczego ludzie odchodzą od Kościoła, ale tak mało księży bierze pod uwagę fakt, że sami są często tego powodem, gdy doprowadzają powierzonych im wiernych do granic cierpliwości. I nadużywają danej im władzy w sposób nie do zniesienia bez szwanku. Poza akcjami jak w Malcu wliczam w to krzyczenie na ludzi po nazwisku z ambony (bo nie zapłacili składki, nie stawili się na żądanie proboszcza, przyjmują komunię na rękę – i nie, to nie są historie z zamierzchłych czasów). Wliczam w to też potępianie zachowań i przekonań, których zdecydowanie nie potępia Kościół (pamiętacie afery o kobiety w spodniach w Kościele albo kobiety czytające czytania na mszy?)

Takich historii jest o wiele więcej: większość nie trafia do mediów. Zostają w zbiorowej pamięci parafii, złożonej z coraz większej grupy wiernych poranionych zachowaniem księży. Czasem, gdy rany są już za głębokie, prośby o interwencję trafiają do kurii. I bywa, że wtedy boli jeszcze bardziej. Wtedy, gdy biskup po raz kolejny „daje szansę” proboszczowi czy wikaremu, na którego duszpasterskie wyskoki skarżą się parafianie, bo z perspektywy kurii sprawy nie wyglądają tak źle: parafia działa, kościół wyremontowany, pieniądze przychodzą, ksiądz nie pije, nie kradnie ani nie jest w związku. Robota jest zrobiona. A to, że ludzie zaciskają zęby i próbują przez kolejne lata znieść parafialnego „księcia” i jego gorliwe zniechęcanie ludzi do Kościoła swoimi poglądami i zachowaniem, jest już niewidzialne. Do chwili, w której się nie okaże, że brakuje z tacy na rachunki za prąd, bo wierni zaczęli uczęszczać do innych parafii, w których z miłością i szacunkiem głosi im się czystą Ewangelię. I w których nikt nie używa innych ludzi do udowadniania, że ksiądz wie lepiej niż papież, episkopat i kodeks prawa kanonicznego razem wzięci.

DEON.PL POLECA




DEON.PL POLECA


Marta Łysek - dziennikarka i teolog, pisarka i blogerka. Twórczyni Maluczko - bloga ze Słowem, współautorka "Notesów duchowych", pomagających wejść w żywą relację z Ewangelią. Sporadycznie wykłada dziennikarstwo. Debiutowała w 2014 roku powieścią sensacyjną "Na uwięzi", a wśród jej książek jest też wydany w 2022 roku podlaski kryminał  "Ciało i krew". Na swoim Instagramie pomaga piszącym rozwijać warsztat. Tworzy autorski newsletter na kryzys - "Plasterki". Prywatnie żona i matka. Odpoczywa, chodząc po górach, robiąc zdjęcia i słuchając ciszy.  

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

A gdyby to była moja córka? Ambona nie jest po to, by udowadniać swoją rację
Komentarze (55)
JK
~Jan Kowalski
18 kwietnia 2026, 13:49
Dzięki reformie KPK, z ostatnich czasów, Prawodawca daje władzy kościelnej możliwość nakładania kar finansowych. Może warto z tego środka hojniej korzystać. Niekoniecznie od razu zmieni to sprawę "pręgierza", natomiast uspokoi - przypuszczam, że znacznie uspokoi różne "codzienne tarcia", przykład prosty: mało kto - nawet kluczem swoich prywatnych "najświętszych przekonań", że ograniczenie jest niesłuszne (jak "wojownicy Komunii doustnej") jedzie przez odcinkowy pomiar prędkości (którego jest świadomy) zdecydowanie za szybko. Inną sprawą "pręgierzy" są "niezapłacone składki", które Autorka wspomina - to będzie się ciągnąć, do wprowadzenia przejrzystych systemów finansowania, (zob. Włochy, Niemcy, itp.), a na tzw. "co łasce" (tylko niekoniecznie Bożej...)...
TB
~Tadeusz Borkowski
17 kwietnia 2026, 10:22
Warto się zastanowić: skąd i dlaczego tacy księża się biorą?!
ES
~Ewa Słota
14 kwietnia 2026, 17:20
Dziękuję Ben Hur- czyli Kapłani są odpowiedzialni za Ciało i Krew Pana Jezusa. Czyli dając Eucharystię na rękę - wiedzą, że Grzeszą?!?! .... Czyli decyzja powinna zapaść ... Ja też przyjęłam raz Pana Jezusa na rękę, byłam zasmarkana, przeziębiona, zakichana i nie chciałam- aby Kapłan zaraził się. Myślę... ale nie wiem, że Pan Jezus nie pogniewał się na mnie. Cóż niech Wszyscy o tym wiedzą. ( Zawsze jest patena?)
BH
~Ben Hur
14 kwietnia 2026, 21:22
Proszę Panią, oczywiście że ponoszą odpowiedzialność wg słów "Komu wiele dano od tego też wiele wymagać będę". To tak jak w sytuacji na drodze, jedni kierowcy przestrzegają przepisów a inni jeżdżą jak wariaci doprowadzając do wypadków. Czy kierowca który wjeżdża na czerwonym świetle i doprowadza w ten sposób do wypadku i ponosi odpowiedzialności za tenże wypadek? I tutaj dziala ta sama logika. Jeżeli A to B - implikacja. Odp. na pytanie. Nie, nie zawsze jt patena, ale wielu kapłanów udzielając Komunii Św. pochyla się razem z cyborium, czyli z puszką, do osoby przyjmującej Komunię Św. właśnie dlatego żeby okruszki Pana Jezusa nie upadły na ziemię. Jedni tak robią, inni nie. Dokładnie tak jak w opisanej przeze mnie sytuacji na drodze jedni przestrzegają przepisów i dbają o innych uczestników drogi, a inni jeżdżą jak wariaci, wszystko zależy od człowieka. Ale to nie umniejsza odpowiedzialności. Jeżeli chłopak idzie do seminarium to wie że bierze odpowiedzialność za Ciało i Krew Pańską.
BH
~Ben Hur
14 kwietnia 2026, 21:41
Tak jak Pani wsiadając na przykład za kierownicę i prowadząc samochód bierze odpowiedzialność za siebie i innych uczestników drogi. Tak kapłan bierze odpowiedzialność za Ciało i Krew Chrystusa. Porównanie może nie do końca trafne ponieważ ciężko jest tutaj zostawić sacrum z profanum ale chodziło mi o zobrazowanie tej odpowiedzialności. Ta odpowiedzialność i dbałość to konsekwencja miłości. Jeżeli pani kogoś kocha to stara się dbać o tą osobę. Jeżeli ja kocham Jezusa postaram się dbać o jego osobę i o jego Ciało, żeby nic z tego co święte nie upadło na ziemię. Mam w domu dwie cenne rzeczy, bardzo cenne, jedna to różaniec a druga alba w której służę do Mszy Św. Finansowo po ludzku nie są dużo warte, ale dla mnie są bezcenne, bo one należą do tej sfery sacrum, do Pana Boga. Moja alba pachnie kościołem i kadzidłem. Ja to nazywam zapachem Pana Boga. Jeżeli więc moja alba jest dla mnie tak cenna bo pachnie Bogiem to ileż bardziej cenny jest sam Bóg i Jego Ciało nawet w małym okruszku.
MJ
~m. j.
13 kwietnia 2026, 16:43
Komunia na rękę... po pierwsze: ksiądz ma dłonie konsekrowane w czasie święceń kapłańskich a świeccy nie. po drugie: okruchy NS które zostają na dłoni, lądują na ziemię... Prawnie nie można odmówić Komunii Św. na rękę ale trzeba mieć jednak wyczucie duchowe i nie wyciągać dłoni do Świętości... ale autorka i wielu czytających Deon-a tego wyczucia nie posiada.....
KK
~karol karol
13 kwietnia 2026, 10:14
Powszechnie wiadomo, że kler katolicki jest wzorem ogłady i kultury, zwłaszcza wobec kobiet.
LH
~Leon Hedwig
13 kwietnia 2026, 18:47
Ty karol okazujesz swoją "ogładę i kulturę" wobec katolików na tym forum. Więc czym się różnisz?
ES
~Ewa Słota
12 kwietnia 2026, 12:49
Czym się różni ręką od języka, który potrafi i dobro i zło? Pocałunek w rękę - dobrze, że nie w Usta - przecież przyjmujemy na język potem do serca. Ufff myślę, że Kapłani nie będą Całować Wiernych w usta? - Nie nie ..... tak mi się tylko napisało - przepraszam.
LP
~Lelum Polelum
12 kwietnia 2026, 12:27
Niestety, czy komuś się to podoba czy nie, żyjemy w czasach subiektywizmu i relatywizmu. Każdy kapłan będzie odbierany i komentowany przez ludzi w taki sposób, że nie głosi tego, co ja uważam za ważne, i że głosi swoją własną, prywatną wizję chrześcijaństwa. Tego właśnie pragnął papież Franciszek, aby nauczanie i przyjmowanie nauki zastąpić rozeznawaniem, podawaniem w wątpliwość, wypracowywaniem własnej wersji.
NK
~Nie Katolik
12 kwietnia 2026, 09:22
No przecież wiadomo że to dzieci demoralizują Kościół i to przez nie Kościół upada.
MS
~Makumba Ska
12 kwietnia 2026, 21:10
Wypisujesz drwiące głupoty i okazujesz radość ze swojego antykatolicyzmu? Normalny jesteś?
NK
~Nie Katolik
13 kwietnia 2026, 18:18
Wy sami zrobiliście z chrześcijaństwa karykaturę.
MS
~Makumba Ska
14 kwietnia 2026, 19:57
Nie popisuj się głupotą ani drwiną
NK
~Nie Katolik
16 kwietnia 2026, 17:59
Jakaż to pełna miłości bliźniego wypowiedź. Ale czego się spodziewać...
AK
~Agnieszka Kwiatkowska
17 kwietnia 2026, 06:36
Ale ten atak księdza był co najmniej głupotą
MS
~Makumba Ska
17 kwietnia 2026, 19:14
W dalszym ciągu się popisujesz
BH
~Ben Hur
12 kwietnia 2026, 02:01
Udzielanie Komunii na rękę jest formą indultowaną, jest czymś w rodzaju dyspensy, formą liturgicznego wyjątku udzielanego przez Stolicę Apostolską na prośbę Konferencji Episkopatu. I tutaj od razu sprostuję, bo się pomyliłem, że indult dla Polski został wydany na prośbę KEP w 2006 roku. To nie pierwszy raz kiedy manipuluje pani w tekstach faktami lub je całkowicie pomija, żeby dopasować argumenty do z góry założonej tezy. Zakłada pani - moim zdaniem błędnie - że większość ludzi nie studiowała teologii to się nie połapie. To błędne założenie, ponieważ czasy średniowiecza się skończyły i ludzie dzisiaj są wykształceni, nie tylko pani. To jest po prostu brak rzetelności dziennikarskiej (jt z wykształcenia właśnie dziennikarzem). I żeby nie było, nie popieram całowania rąk tej dziewczyny przez księdza. komentarz dotyczy tylko i wyłącznie przyjmowania Komunii Świętej i pomijania pewnych faktów, czyli manipulcja tekstem.
BH
~Ben Hur
12 kwietnia 2026, 01:16
A ja z utęsknieniem czekam aż pani przestanie w swoich tekstach kłamać i manipulować faktami. Zwyczajową formą przyjmowania Komunii Św. jest komunia do ust. Żeby możliwa była Komunia Święta na rękę, potrzebny jest tzw. indult czyli dyspensa, zezwolenie wydawane przez przedstawiciela władzy duchownej na odstąpienie od obowiązujących w prawie kanonicznym przepisów. Na Zachodzie zaczęto udzielać Komunii Św. na rękę oddolnie, bez zgody Watykanu i papieża pod koniec lat 50 i Watykan, żeby nie wprowadzać podziałów wśród wiernych, zaakceptował tę formę wydając właśnie indult, czyli udzielając dyspensy od normalnego udzielania Komunii Św. czyli do ust. Dla Polski indult został wydany w 2008 roku i nie dlatego że Watykan tak chciał, tylko dlatego że poprosili o niego sami polscy biskupi. Powoływanie się na stanowisko KEP z 2020 roku jak na jakąś wyrocznię jest zwykłą manipulacją. Oczywiście że stanowisko będzie przychylne skoro biskupi sami o ten indult wystąpili.
NW
~Nikt Ważny
12 kwietnia 2026, 23:23
Czyli jest legalne, czyż nie?
TT
Thorgi Thorgi
13 kwietnia 2026, 12:56
Ja jestem ciekawe co było jakby cofnęli ten indult, co autorka by pisała ... Byłoby zapewne - nieludzkie prawo, ludzie uciekną z kościoła itd
BH
~Ben Hur
13 kwietnia 2026, 21:14
Ciężko odpowiedzieć mając 1000 znaków do dyspozycji. To nie jest kwestia legalizmu prawnego tylko kwestia podejścia integralności Ciała Pańskiego. Każda nawet najdrobniejsza cząstka jest dalej Ciałem Pańskim. Dlatego w kościele używa się pateny bo te cząstki i okruszki Pana Jezusa które upadną na patenę są przez kapłana zgarniane do Cyborium czyli tzw. puszki. Następny ksiądz chowa puszka do tabernakulum i obmywa palce w vaskulum, czyli małym naczyniu z wodą stojącym obok tabernakulum. Robi to właśnie po to żeby okruszki Pana Jezusa które mogły mu się przyczepić do palców zostały w tym vaskulum obmyte a nie upadłe na ziemię. W tym naczyniu z wodą one się po prostu rozpuszczą. Jeżeli jest kilku księży to ten który chowa cyborium do tabernakulum obmywa palce w vaskulum a główne celebrans obmywa palce podczas puryfikacji kielicha. Ministrant podchodzi z ampułką z wodą ksiądz podaje mu kielich i on nalewa do tego kielicha trochę wody i wtedy kapłan podstawia palce którymi udzielał Komunii
BH
~Ben Hur
13 kwietnia 2026, 21:24
Podczas poryfikacji i kielicha po nalaniu wody kapłan opukuje kielich wypija wodę i wyciera kielich od środka puryfikaterzem czyli takim niedużym wąskim ręczniczkiem. To wszystko robai się nie dla jakiegoś ceremoniału tylko dlatego żeby żadna z partykuł (tak się nazywa cząstka Ciała Pańskiego) nie została ani na palcach ani w kielichu i nie upadła na ziemię robi się to z szacunku do Ciała Chrystusa. Przyjmując komunię świętą na rękę partykuły czyli cząstki Pana Jezusa mogą przyczepić się do spoconych rąk. Gdzie je wtedy pan obmyje? Przecież nikt nie wylizuje rąk po przyjęciu komunii świętej na ręce. Tu nie chodzi więc o legalizm prawny ale o szacunek do Pana Jezusa ukrytego w przenajświętszym sakramencie i do najmniejszej cząstki Ciała Pańskiego. Pisał o tym już Jan Paweł II 1980 roku w liście do kapłanów na Wielki Czwartek, że kapłani którzy dopuszczają do udzielania Komunii Św. na rękę będą kiedyś odpowiadali za wszelkie możliwe profanacje przy tej formie udzielania Komunii.
BH
~Ben Hur
13 kwietnia 2026, 21:36
Zanik wiary w realną obecność Jezusa w Eucharystii zaczął się w Europie Zachodniej właśnie od udzielania komunii na rękę, zaczęło się od braku szacunku a skończyło na niewierze w realną obecność Pana Jezusa w Eucharystii. Tymczasem cuda eucharystyczne są nie tylko potwierdzeniem tej realnej obecności ale są przede wszystkim głośnym wołaniem Boga dana Jezusa który jakby chciał powiedzieć "Ja tu jestem żywy i prawdziwy Bóg". Jeżeli prześledzi pan historię cudów eucharystycznych to one wydarzyły się przede wszystkim wtedy że kapłani sprawujący mszę nie wierzyli w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Tak było podczas cudu Lanciano. Ewentualnie cuda eucharystyczny zdarzają się wtedy kiedy kapłani źle obchodzą się z Panem Jezusem i tak było na przykład w Sokółce w Polsce. Tam księdzu Komunia Św. upadła na podłogę i zgodnie z prawem kanonicznym powinien ją podnieść i spożyć tymczasem ksiądz włożył ją do vasculum. Zgodnie z prawem kanonicznym są 2 przypadki kiedy ksiądz może
BH
~Ben Hur
13 kwietnia 2026, 22:07
nie spożywać Komunii Św. która upadła na podłogę 1) gdyby była zabrudzona także nie nadaje się do spożycia 2) jeżeli ksiądz wiedziałby że hostia wcześniej została zatruta, wtedy może odłożyć komunię do vasculum i Ona po jakimś czasie się rozłoży ponieważ komunikanty substancjalnie są wykonane z mąki wody. Z tego samego powodu ksiądz po udzieleniu komunii świętej opłukuje palcem w vasculum bo te okruszki które zostaną na palcach, one się w tym naczyniu rozpuszczą. Dlatego odpowiadając panu Nikt Ważny napisałem na samym wstępie że to nie chodzi o legalizm jak w naukach prawnych ale o szacunek dla Ciała Pańskiego i i proszę nie mylić tego subiektywizmem. Ktoś subiektywnie z szacunkiem może przyjmować Komunię Św. na rękę, ale to nie zagwarantuje, że te partykuły nie upadną na ziemię. Właśnie dlatego zwyczajową formą udzielania Komunii Św jest do ust, a Komunia na rękę jest objęta indultem, czyli dyspensą. Jeszcze raz przypomnę list Jana Pawła II do kapłanów na Wielki Czwartek 1980r.
BH
~Ben Hur
13 kwietnia 2026, 22:12
Papież napisał, że ta forma Komunii Św. rozprzestrzeniona na Zachodzie może doprowadzić do wielu profanacji i odpowiedzialność za to ponoszą kapłani i biskupi którzy na taką formę się zgodzili. Dlatego KEP poprosił o indult w 2006 roku. Poczekali, aż papież Polak umrze. Natomiast co do stanowiska KEP z 2020r. to kontekst jest zupełnie inny jak przedstawia to autorka a mianowicie to stanowisko pojawiło się po licznych skargach docierających do Episkopatu że wierni są zmuszani do przyjmowania Komunii Św.na ręke i i wtedy pojawiło się wyżej wspomniane stanowisko uwzględniające także indult i mówiący o tym że nikogo nie można zmuszać do żadnej z form udzielania Komunii Św. Co nie zmienia faktu że zgodnie z prawem kanonicznym zwyczajową formą jest komunia do ust. Ja również spotkałem się z odmową 2x udzielenia Komunii do ust. usłyszałem od księdza "albo do ust albo wcale". Ponieważ poprosiłem o Komunię do ust ksiądz odwrócił się i nie udzielił mi wcale. Złamał w ten sposób Prawo Kanoniczne.
BH
~Ben Hur
13 kwietnia 2026, 22:17
ponieważ Prawo Kanoniczne określa kiedy można odmówić komuś przyjęcia Komunii Świętej. 1) kiedy ktoś jest objęty ekskomuniką ogłoszoną publicznie przez Watykan 2) kiedy objęty jest jakąś inną karą publicznie ogłoszoną i podano do publicznej wiadomości przez Watykan 3) kiedy ktoś głosi poglądy stojące w jawnej sprzeczności z nauką Kościoła katolickiego np. polityk który chodzi do kościoła jednocześnie głosuje za aborcja lub ją popiera w publicznych wystąpieniach podkreślając jednocześnie że jest katolikiem 4) kiedy ksiądz wie że ktoś żyje w stanie grzechu ciężkiego a chce przystąpić do Komunii Św. W żadnym innym wypadku nie można odmówić udzielenia Komunii Św. Mi odmówiono dwa razy. Trzeci raz nawet nie szedłem ponieważ na prezbiterium stały tabliczki że nie udzielamy komunii do ust i proszę o to nie prosić. I w związku z tymi nadużyciami biskupi w 2020 roku wydali komunikat że nikomu nie można odmawiać udzielenia Komunii Św. Teraz rozumie pan że sens tego komunikatu jt zupełnie inny
BH
~Ben Hur
13 kwietnia 2026, 22:21
niż ten który przedstawił autorka? W pandemii doprowadzono do tylu nadużyć a prym wiedli Dominikanie, Jezuici np. losowanie numerków w kościele, przyjmowanie Komunii Św w pakietach i spożywanej w samochodzie na parkingach w USA etc. Podsumowując to nie kwestia legalizmu tylko szacunku do Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, w każdej partykule. Więcej już nie będę pisał ponieważ ciężko jest dyskutować na argumenty mając 1000 znaków do dyspozycji człowiek jest wtedy z góry na przegranej pozycji, a w wielu kwestii nie można wyjaśnić będzie to powiedzieć.
BH
~Ben Hur
14 kwietnia 2026, 00:39
Jedno małe sprostowanie do mojej poprzedniej wypowiedzi o której pisałem że odmówiono mi udzielenia Komunii Świętej do ust. Ksiądz powiedział "albo na rękę albo wcale". W tamtej wypowiedzi jest błąd. Źle napisałem z rozpędu. Ciężko jest ująć wszystko w 1000 znaków więc trzeba część komentarza usuwać i kontynuować w kolejnej części. Powinna być możliwość co najmniej 10 000 znaków.
JM
Jarek M
14 kwietnia 2026, 11:44
Jest legalny i tyle. Reszta jest milczeniem.
AK
~Agnieszka Kwiatkowska
17 kwietnia 2026, 06:21
Ale nie cofnęli. Nie ma co dywagować co by było gdyby. Dziewczyna przyjmowała na rękę, bo mogła, po uwadze księdza zaczęła przyjmować do ust, a on publicznie, przy wszystkich jej to wytknął. Nawet, gdyby popełniła grzech, opowiadanie o tym w pełnym kościele jest niedopuszczalne
AK
~Agnieszka Kwiatkowska
17 kwietnia 2026, 06:34
Skoro biskupi wystąpili (a nie musieli, jak wynika z pańskiego tekstu) a papież się zgodził (i to konserwatywny Benedykt, w nie musiał, jak wynika z pańskiego tekstu) to nie można zarzucać wiernym, że postępują źle. I publiczne wypominanie dziewczynie, że tak robiła (kiedyś, bo sam przyznał, że teraz przyjmuje do ust) jest co najmniej nadużyciem swojego stanowiska
KK
~Krytyczny Krytyk
11 kwietnia 2026, 22:56
>>Z utęsknieniem czekam na czasy, w których księża nie będą głosić swoich „wersji zasad wiary”, tylko Ewangelię i wyrastającą z niej oficjalną naukę Kościoła.<< To teraz nie głoszą? Wszyscy księża są be, nadużywają swojej pozycji, głoszą swoje mądrości? Takie jest pani zdanie? Rozumiem oburzenie na karygodną postawę niektórych księży, ale nie wrzucajmy do jednego worka wszystkich.. To tak jakby na podstawie Kuby Wojewódzkiego potępiać wszystkich dziennikarzy i dziennikarstwo w ogóle.. tak nie można..a trochę takie wrażenie się odnosi po Pani artykule..i to nie tylko tym..
EM
~Ewa Maj
11 kwietnia 2026, 18:07
Historia jest okropna. Ma jeden jasny punkt - wierni, którzy podjęli działanie, publicznie wyrazili sprzeciw wobec przedmiotowego potraktowania młodej kobiety. Na tym polega wspólnota dbająca o dobro swoich członków.
MA
~Maniek Anonim
11 kwietnia 2026, 17:27
Żałosny felieton... Komunia na rękę to jest pycha i upadek ludzi którzy tak przyjmują Komunie Św. A ten dekret wydali ci sami biskupi którzy zamykali kościoły w 2020 r....
E.
~eM .
12 kwietnia 2026, 19:41
Czasem Komunia na rękę to troska o innych.. bo np jeśli wiem , że jestem zakażony czymś co mogłoby też innych narażać, co przenosi się m.in. przez ślinę.. Zdarza się niestety że kapłan dotyka ręką ust języka osoby przyjmującej Komunię Świętą , zapewne niecelowo. Ale nie da się tego wykluczyć. Więc w mojej ocenie miłość bliźniego powinna wtedy kierować, by z maksymalnym uszanowaniem Pana Jezusa przyjąć Komunię Świętą na rękę. A druga sprawa to indywidualna wrażliwość każdego człowieka, także nieraz lęk przed chorobą - od czasu pandemii, gdy wielu straciło bliskich nagle, wskutek infekcji wirusowej, wielu ludzi boryka się z problemami lękowymi. I dla nich jest miejsce w Kościele i w sercu Pana Boga . Dlaczego stawiać tych z największymi obawami przed granicą - Komunia do ust albo wcale? Niejeden z nich mógłby z bólem serca wybrać Komunię duchową.. bo niedostępna jest Komunia do ust.
NW
~Nikt Ważny
13 kwietnia 2026, 21:05
Brawo. Mądrego warto poczytać.
FK
~Fred Kazaro
11 kwietnia 2026, 17:18
A ilu ludzi zniechęca się do Kościoła i do kapłanów, którzy są nijacy i bezbarwni w swoim nauczaniu, którzy nigdy nie ujmą się za Bogiem i w obronie Jego praw - bo boją się podpaść ludziom. Ze znanej mi parafii ludzie odchodzą, niechęceni neutralnością i miałkością kazań, brakiem zdecydowania i ostrej, wyraźnej postawy kapłana wobec wielu problemów i grzechów. Pies, który nie szczeka i łasi się do każdego - nie budzi żadnego szacunku, nie daje poczucia bezpieczeństwa i nie przyciąga owiec do owczarni.
MW
~Mówię Wprost
11 kwietnia 2026, 14:34
"Z utęsknieniem czekam na czasy, w których księża nie będą głosić swoich „wersji zasad wiary”- a czyją niby wersję wiary głosi Pani Łysek, piszący tu zakonnik Sośniak, albo jeszcze idźmy dalej, czyją wersje wiary głosi kardynał Ryś skoro w znanej wszystkim sprawie zgodziło się z nim raptem 10 % proboszczów w Polsce ( tyle szacunkowo przeczytało słynny list ) Na pewno jest to ta jedyna prawowierna wersja? Mam poważne wątpliwości!
NK
~Niegorliwy Katolik
14 kwietnia 2026, 20:30
10% proboszczów, ale to jeszcze nie znaczy, że wszyscy się z tym zgadzają. Wielu przeczytało to z prostego posłuszeństwa wobec decyzji podjętej "odgórnie".
ES
~Ewa Słota
11 kwietnia 2026, 13:47
Pani Marto w małych Parafiach Osoby słabe, niechciane lub " nie na rękę" Kapłanom często spadają" z Ambony. Dlaczego? Kapłani lubią pokazywać swoją Wyższość... Uważajcie, bo jak nie będziecie posłuszni zlecicie z Ambony z Parafii z naszych oczu. W mojej Parafii to normalka. Spokojnie- kiedyś, to Kapłan zostanie zrzucony - oby nie z Niebios prosto w przepaść i ciemność. Uff żal Księdza - zapłaczemy???
HZ
~Hanys z Namysłowa
11 kwietnia 2026, 12:40
Sobór watykański wprowadził zamiast kadzidła swąd szatana,to nie moje słowa, kiedyś dużo się klekalo w Kościele,teraz wystarczy kiwnąć głową, już o pewnych innych bezecenstwach nie warto wspominać,to właśnie na soborze zdegradowali Chrystusa, dziś jest heretykiem ten kto chce przyjąć Chrystusa z należytą czcią i pobożnością,ciekawe ilu ojców soboru wyje już w piekle.
SM
Sylwester Mrozik
11 kwietnia 2026, 20:20
Nikt na SWII nie zdegradował Jezusa, co to za bzdury. Dalej jest Synem Bożym i będzie. ,,Ciekawe ilu ojców soboru wyje już w piekle ?" No ilu ? Panie Hanys zacznij Pan w większym stopniu używać rozumu a ogranicz emocje, bo fatalnie to wpływa na Pana ,,argumentację".
SM
Sylwester Mrozik
11 kwietnia 2026, 12:38
No to dwie z kilku sytuacji z mojego kościoła: ksiądz podczas rekolekcji zapytał: ,,Wiecie kto naprawdę kocha Jezusa ? Ten, kto chodzi na Gorzkie Żale". No nie jest tak. Gorzkie Żale nie są obowiązkowe tylko dobrowolne dla katolika (sprawdziłem). Ja na nie nie chodzę bo nie widzę sensu. Dlaczego mam rozpatrywać mękę Jezusa skoro wierzę że był ,,happy end" i zmartwychwstanie ? Dla mnie słowa księdza to brak wiedzy religijnej i szantaż emocjonalny. Drugi przykład: inny ksiądz podczas kazania powiedział że ,,modlitwa różańcowa jest JEDYNĄ drogą do Boga". I znowu nieprawda (sprawdziłem), różaniec jest JEDNĄ z dróg do Boga, można go odmawiać ale nie jest to obowiązek, odmawianie różańca nie jest warunkiem zbawienia. Ja wole modlić się własnymi słowami (wyjątek to ,,Ojcze Nasz", modlitwa wskazana przez Jezusa). Już nie będę wspominał o brakach w wiedzy naukowej bo też się zdarzają. Nie wiem co jest z tym nauczaniem w seminariach, ale chyba nie jest najlepiej.
AS
~Antoni Szwed
11 kwietnia 2026, 11:21
Abstrahując od dosyć dziwacznego happeningu w kościele (księża w ogóle nie powinni całować kobiet ani młodszych ani starszych), ksiądz wystąpił w obronie czci eucharystycznego Jezusa Chrystusa. To zmysł wiary (sensus fidei) podpowiada różnym osobom (także wielu świeckim), że Boga należy czcić bardziej niż człowieka. Dziś w Kościele coraz bardziej zapomina się o Bogu, a na ołtarze wynosi się ludzi. To czyste bałwochwalstwo, obrzydliwe w oczach Boga. Komunia na rękę jest poniżaniem Pana Jezusa. Każdy wrażliwy wierny o tym wie. I faktycznie jest już wiele parafii w Polsce, w których powszechnie przyjmuje się Pana Jezusa na kolanach i do ust. Wielu świeckich ma większą wrażliwość eucharystyczną niż „duszpasterze” na wysokich świecznikach kościelnych. Dziś ci pierwsi ratują Kościół a nie ci drudzy.
SM
Sylwester Mrozik
11 kwietnia 2026, 20:12
Pomieszanie z poplątaniem. ,,Na ołtarze wynosi się ludzi" - chodzi o błogosławionych i świętych ? Jak niby wpływają oni na zapominanie o Bogu ? Raczej na odwrót - potrafią oni swoim przykładem przyciągnąć do Boga. ,,Każdy wrażliwy o tym wie". Definicja człowieka wrażliwego: ,,to osoba z genetycznie uwarunkowanym układem nerwowym, który głębiej przetwarza bodźce. Cechuje się dużą empatią, bogatym życiem wewnętrznym oraz silnym przeżywaniem emocji, zarówno własnych, jak i innych ludzi". Dysponuje Pan badaniami z których wynika że ci ,,wrażliwi" częściej uważają przyjmowanie komunii na rękę za ,,poniżanie Pana Jezusa" ? To co Pan wypisuje to opinie a nie fakty więc daj Pan spokój.
NW
~Nikt Ważny
11 kwietnia 2026, 20:26
Dlaczego Komunia Święta jest poniżaniem Chrystusa Pana? Mógłbym prosić o wyjaśnienie?
NW
~Nikt Ważny
11 kwietnia 2026, 20:29
Dlaczego Komunia Święta przyjmowana poprzez dłoń jest poniżaniem Chrystusa Pana? Mógłbym prosić o wyjaśnienie?
DM
~Dominika Maria
12 kwietnia 2026, 07:18
Komunia na rękę nie jest żadnym poniżeniem Pana Jezusa. Można przykładnie walić się na kolana, a w sercu mieć morze nienawiści i poczucie wyższości nad innymi wiernymi tak jak Pan Panie Antoni w wielu wypowiedziach zamieszczanych na tym forum. Kościół już wielokrotnie wypowiadał się w oficjalnych dokumentach, że jest to dopuszczalna forma przyjęcia Eucharystii, mająca też uzasadnienie w historii Kościoła. Ale Pan i Panu podobni domorośli eksperci od wiary zawsze będą wiedzieli lepiej. Pan Jezus nie brzydzi się ani nas, grzesznych, ani naszych dłoni. Jest to jego dobrowolna, wynikła z jego wielkiej Miłości do człowieka, kenoza. Proszę poczytać co to słowo znaczy. Bóg patrzy w serce człowieka. W każdej formie przystępowania do Sakramentu Ołtarza można uczynić to godnie i niegodnie.
AS
~Antoni Szwed
13 kwietnia 2026, 19:21
Napisałem, że zmysł wiary podpowiada wrażliwym religijnie osobom, aby przyjmowały Boga na klęcząco i do ust. Jeśli ktoś nie jest wrażliwy, nie ma poczucia świętości, to mu żadna definicja nie pomoże. Kiedyś biskupi mieli większą wrażliwość na Boga, dziś poza małymi wyjątkami już jej nie mają, więc, więc ta cześć przestała być dla nich czymś istotnym.
WW
~Willow W.
14 kwietnia 2026, 19:43
Idąc tym tokiem myślenia... to Komunia na klęcząco i do ust to jeszcze nie dość godna postawa . Powinniśmy iść na klęczkach do balasek , powtarzając wielokrotnie : Panie, nie jestem godzien. A na poważnie: miejmy serca czyste i pokorne idąc na spotkanie z Bogiem, a nie wojujące z uznanymi przez Kościół postawami liturgicznymi. Hiperpobożność może być faryzeizmem. .
NK
~Niegorliwy Katolik
14 kwietnia 2026, 20:36
Tam wyżej znajdzie Pan, Szanowny Panie Nikt Ważny, długie wyjaśnienie szanownego użytkownika Ben Hur.
AZ
~A Z
11 kwietnia 2026, 10:17
Gdybym był na miejscu dziewczyny, od tego dnia omijałbym kościoły z daleka!
NW
~Nikt Ważny
12 kwietnia 2026, 13:40
Nie! Nie rezygnuje się z Jezusa Chrystusa z powodu głupoty jakiegoś człowieka.
AZ
~A Z
12 kwietnia 2026, 20:23
Ten "jakiś człowiek" pełni w Kościele funkcje zlecone przez Chrystusa.