Nie dajmy się sprowokować agresywnym politykom

„Od pogardy i nienawiści zachowaj mnie Panie”. To modlitwa, którą powinien odmawiać każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ten, który został wybrany na pasterza. Głosząc Ewangelię nie można jednocześnie nastawiać innych wrogo do kogokolwiek. Zastanawiam się, czy ludzie Kościoła wystarczająco pracują nad wyeliminowaniem słów i gestów nienawiści z własnych wypowiedzi, czy jedynie walczą z tą nienawiścią, która przeciwko nim jest skierowana?

Łatwo nam przychodzi obrzucanie epitetami kogoś, kto nie szanuje naszych uczuć religijnych. Bo podpalił krzyż. Bo zniszczył przedmiot kultu. Trudniej nam stanąć w obronie kogoś, na kogo wylewane są pomyje, bo ma inne zdanie niż my i z nami nie chodzi. Czasem nawet przyklaskujemy słowom pogardy i wykluczenia. Nie będę tu cytował tego typu wypowiedzi. Kto śledzi media, z łatwością przypomni sobie publicznie głoszone słowa, które nigdy nie powinny paść z ust chrześcijanina. Bo ranią, bo bolą i złoszczą.

Czasem z nostalgią zachwycam się spokojem i życzliwością Mahatmy Gandhiego, czy ubranych na kolorowo hippisów wkładających róże w lufy wycelowanych w nich karabinów. Do dziś pamiętam zdjęcie tych pogodnych młodych ludzi i żołnierzy z zakrytymi twarzami. Chciałbym także, by moi pasterze mieli życzliwe słowo na hejt i humor na pogróżki. Niektórym się to udaje. Od czasu do czasu. I co ważne, nie tylko w świetle kamer.

Wśród fotografii, które zwyciężyły w prestiżowym konkursie „World Press Photo 2026” jest zdjęcie z zatrzymania przez argentyńską policję o. Jorgego Chueco Romera. Autorem fotografii jest Tadeo Bourbon (Revista Mu). Ojciec Jorge został zatrzymany, gdy towarzyszył emerytom protestującym przeciwko cięciom w programach dostępu do darmowych leków. Z tego, co wiem, to po prostu z nimi był. Nie krzyczał. Nikomu nie wygrażał.

Ksiądz z nagrodzonej fotografii jest proboszczem w jednej z najbardziej znanych, a jednocześnie najbardziej zapomnianych ubogich dzielnic w Buenos Aires. Należy do ruchu „Opción Preferencial por los Pobres” (Opcja Preferencyjna na rzecz Ubogich) skupiającego duchownych pracujących w slumsach i dzielnicach robotniczych. Nie korzysta z mediów społecznościowych ani nie ogląda serwisów streamingowych. Niewiele też wypowiada się w mediach, bo jak twierdzi „za samo zabranie głosu atakują każdego”. Stawia na obecność. Ona jest ważniejsza od podnoszenia głosu. Bycie z potrzebującymi i wspieranie ich, nie tworzy podziałów, nie promuje nienawiści. Można być cichym i pokornym po dobrej stronie, bo spokój i cisza głośniej przemawiają od krzyku nienawiści.

„Pogarda i nienawiść są całkowitym przeciwieństwem tego, w co wierzymy, co czujemy i jak staramy się żyć” - tłumaczy. Zwykła obecność wśród strapionych, humor, życzliwe słowo, nie tylko skierowane do przyjaciół, rozminowują nienawiść. Czy nie powinniśmy jednoczyć się w takim podejściu do ludzi? Zbyt łatwo dajemy się sprowokować.

Podczas międzyreligijnego spotkania modlitewnego w Kamerunie (16.04.2026) papież Leon XIV zachęcał ludzi różnych przekonań do tego, by byli po prostu razem, wspólnie wędrowali, poszerzali swoje wspólnoty „z konkretnością cichej rewolucji” i nie dali się sprowokować tym, którzy „naginają religie i samo imię Boga do celów wojskowych i politycznych". Róże wetknięte w lufy karabinów były dla mnie w młodości proroczym obrazem zapowiadającym tę cichą rewolucję, która musi wreszcie przyjść. Oby nie zbrakło nam odwagi i determinacji.

DEON.PL POLECA

DEON.PL POLECA


Dyrektor Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie Falenicy. Redaktor portalu jezuici.pl Studia teologiczne i biblijne odbył na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, a studia z zarządzania oświatą na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Pracował we Włoszech jako wychowawca w ośrodku dla narkomanów oraz prowadził w Gdyni Poradnię Profilaktyki Uzależnień. Przez 21 lat kierował placówką doskonalenia nauczycieli Centrum Arrupe, w latach 2002-2007 był dyrektorem Gimnazjum i Liceum Jezuitów w Gdyni, a w latach 2019-2024 socjuszem Prowincjała. Autor książek z dziedziny edukacji i duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Nie dajmy się sprowokować agresywnym politykom
Komentarze (3)
ES
~Ewa Słota
28 kwietnia 2026, 12:15
Kain i Abel Rdz 4, 3- 16 ...Pan zapytał Kaina: << Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież gdyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować>>. ( Kain nie posłuchał Głosu Sumienia Pana i użył "broni" - aby zabić Brata Abla. Oczywiście Bóg Wybaczył Kainowi- gdy " ten" żałował za swój zły czyn. Często nie słuchamy Głosu Boga głosu Sumienia - Dlaczego? Bo jest już - aż tak zatrute jadem grzechem złem " leży i czyha", to wąż szatan. Czyha, by zagłuszyć Głos Boga - Sumienia: Nie czyń Bliźniemu swemu nic złego. Kochaj Bliźniego Swego jak Siebie samego). Boża Miłość jest Potężniejsza gdy żałujemy zawsze nam Wybacza - Bóg jest Miłością przez Jezusa.
JJ
~Just Just
25 kwietnia 2026, 18:25
Róże w lufach karabinów, kredki zamiast broni, pozostawienie bezbronnych cywili na pastwę agresorów w Jugosławii w czasie wojny przez żołnierzy ONZ z Holandii- pewnie nie chcieli do nikogo strzelać, a że w ten sposób zginęło ileś tam kobiet i mężczyzn i dzieci? Grunt , że z luf nie wypadły kwiaty.
NK
~Nie Katolik
26 kwietnia 2026, 11:13
Nikt, kto ma choć odrobinę wrażliwości, nie chce strzelać. I tak łatwo się osądza z perspektywy gdy już wyszystko się wydarzyło.