Niech rozkwitną przydomowe ogródki i żyją dłużej od nas

fot. depositphotos.com

Od czasu covidowej pandemii zaczął mnie pasjonować świat roślin i pierwsze ciepłe dni przypomniały mi, że czas zająć się przydomowym, leśnym ogródkiem. Troska o ogród była podstawowym zajęciem pierwszego człowieka. Gdy Bóg stworzył Adama, "umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał" (Rdz 2,15). Dotykanie roślin budzi we mnie jakiś nadprzyrodzony zmysł, jakbym pieścił stworzony przez Boga świat.

Już drugi rok mieszkam na skraju lasu, więc nie usypuję grządek i nie sadzę marchewki. Z zasady nie przerabiam przyrody, lecz pomagam rosnąć temu, co naturalnie pojawiło się między sosnami: delikatnej serduszce, poziomkom, paprociom i przeróżnym krzewom, które były tu długo przed moim przybyciem. Wyjątek zrobiłem dla rododendrona i kilku odmian rozchodników, które posadziłem w zeszłym roku. Las nie tylko przyjął tych zakupionych w Mrówce młodszych braci, ale i zaakceptował, że są przeze mnie traktowani wyjątkowo.

DEON.PL POLECA




Rośliny tworzą naturalne sanktuarium. Są sprzymierzeńcami modlitwy uwielbienia i towarzyszami refleksji nad niekończącym się nigdy życiem. Jeśli masz przed domem ogródek, albo przynajmniej trochę roślin na balkonie, przeczytaj im fragment z Pieśni nad Pieśniami: "Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności!" (4,16a).

Gdy przeminiemy, świat nie przestanie pachnieć. O przyrodzie, która nie umiera, gdy zabraknie ogrodnika, pisze Georgi Gospodinow w powieści "Ogrodnik i śmierć" (Wydawnictwo Literackie, Kraków 2025). To książka o ojcu, który odchodzi z tego świata zostawiając po sobie ślady obecności wykraczające poza czas. Gdy ojciec-ogrodnik umiera, syn stara się wytłumaczyć jego nieobecność wszystkim roślinom, które pielęgnował i domowym zwierzętom, które wciąż na niego czekały. Mówi drzewom czereśniowym ze łzami w oczach - "to nic takiego", "nie smućcie się, kwitnijcie i owocujcie jak potraficie". Słowa "to nic takiego" zamiast pocieszać dodają ciężaru dramatowi bolesnej choroby i umieraniu. Ta wzruszająca, osobista proza, zmusiła mnie do zadania sobie pytania, które męczy autora-narratora: "gdzie jest mój ogród?" Co jest moim ogrodem, który kocham i o który się troszczę?

Gdy odejdę z tego świata, czy ktoś wytłumaczy mojemu fikusowi, że mnie już nie ma i że nie zobaczę, jak rośnie to, co posadziłem? "Śmierć jest czereśniowym drzewem, które dojrzewa bez ciebie" – tłumaczy Gospodinow. Autor książki jest od kilku lat moim kandydatem do literackiej Nagrody Nobla. Może w tym roku Akademia Szwedzka dostrzeże jego geniusz.

Przyroda pamięta i my ją pamiętamy. Jeśli oczywiście nie jesteśmy zapatrzeni w siebie i otumanieni zgiełkiem tego świata.

DEON.PL POLECA

 

 

Z dzieciństwa pamiętam wierzbę płaczącą na podwórzu przed blokiem przy ul. Bema w Białymstoku i jabłonie w sadzie mojego dziadka w Klimczycach. Pamiętam brzozę z której spadłem. Dalej rośnie przy nadleśnictwie w Mońkach i ma się dobrze. Nie mam jej tego za złe. To była wspólna zabawa.

Słynna dziennikarka Oriana Fallaci zwierzyła się w jednej ze swoich książek, że najpiękniejszym prezentem, jaki kiedykolwiek w życiu dostała, było drzewo z lat jej dzieciństwa, na które niegdyś wspinała się i bawiła się w jego gałęziach.

- Czy pamiętasz to drzewo przed naszym dawnym domem? – spytał ojciec, gdy jako 50-letnia kobieta przyjechała do Włoch z Nowego Jorku, by odwiedzić rodzinę. – Nowy właściciel chciał je ściąć. Zapłaciłem za nie, by pozostało tam, gdzie jest. To mój prezent dla ciebie – powiedział wyciskając z jej oczu łzy.

Dyrektor Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie Falenicy. Redaktor portalu jezuici.pl Studia teologiczne i biblijne odbył na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, a studia z zarządzania oświatą na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Pracował we Włoszech jako wychowawca w ośrodku dla narkomanów oraz prowadził w Gdyni Poradnię Profilaktyki Uzależnień. Przez 21 lat kierował placówką doskonalenia nauczycieli Centrum Arrupe, w latach 2002-2007 był dyrektorem Gimnazjum i Liceum Jezuitów w Gdyni, a w latach 2019-2024 socjuszem Prowincjała. Autor książek z dziedziny edukacji i duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Niech rozkwitną przydomowe ogródki i żyją dłużej od nas
Komentarze (7)
ES
~Ewa Słota
16 maja 2026, 09:05
Śmierć jest przejściem do domu Boga Ojca, a Tam piękny Ogród .... Raj. Moja Babcia mawiała " my" Staruszkowie odchodzimy, by dać miejsce nowemu życiu. Zasadzajmy młode drzewka owocowe, ozdobne, by dawały owoce i radość nowemu pokoleniu. Odejście stąd z ziemskiego ogródka, to Życie Tam w Bogu i z Bogiem na Wieki ... co jest piękniejszego? Może spotkamy Tam i nasze drzewa z dzieciństwa? Któż wie u Boga wszystko jest możliwe.
EB
~Efrem Brodaty
16 maja 2026, 00:47
Pan Jezus przeklął figę
~Inteligentne życie J8,44 a co z Matką wierną inaczej ?
18 maja 2026, 09:23
przeklną drzewo nie owoc
~Inteligentne życie J8,44 a co z Matką wierną inaczej
16 maja 2026, 00:42
a w parku Jana Pawła II w Łomży opadł i leży brunatny liść religijnego edenu słysze liście o tym z listu do Łomżan i Łomżyniaków cwaniaków ?
GW
~Grzegorz Wąs
17 maja 2026, 17:52
A bez metafor?
TT
~Teribelka Teribelka
15 maja 2026, 12:44
Mieszkam w kamienicy. Na moim podwórku przed moim oknem rosły drzewa. Posadzone ponad 50 lat temu. Podlewane przez mojego dziadka. Dwa przeszkadzały sąsiadom. Trzecie uschło. Gmina ogłosiła projekt, czwarte drzewo było uwzględnione jako istniejące i do zostawienia - interesowałam się, sprawdzałam. A jednak któregoś dnia na drzewie został namalowany x i dwa tygodnie potem drzewo zostało ścięte. Było zdrowe. Może komuś przeszkadzało...?
~Inteligentne życie J8,44 a co z Matką wierną inaczej
16 maja 2026, 01:19
Na moim podwórku przed moim nosem spadały liście a po latach Ks. Boniecki: kult Jana Pawła II stał się maską hipokryzji władzy i Kościoła ... Tak zwany „liść JPII” w Łomży to potoczne określenie pomnika-obelisku w kształcie liścia dębu, upamiętniającego historyczną wizytę papieża.Najważniejsze informacje:Lokalizacja: Obelisk znajduje się na osiedlu łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Perspektywa”.Historyczne znaczenie: Monument ustawiono dokładnie w miejscu, gdzie 4 i 5 czerwca 1991 roku lądował i odlatywał helikopter z Janem Pawłem II podczas jego wizyty w Łomży.Forma: Pomnik ma postać głazu z umieszczoną na nim tablicą pamiątkową oraz rzeźbą przedstawiającą okazały liść dębu