Szanuję ludzi, których wrażliwość jest zupełnie odmienna od mojej, dla których msza sprawowana w rycie przedsoborowym jest z różnych przyczyn bardziej odpowiednia, ale nie dam sobie wmówić, że ta, w której uczestniczę, to jakaś pomyłka i wypadek przy pracy.
Michał Lewandowski / DEON.pl
Pierwszy i drugi sposób sprawią, że zarazimy się wzajemnie nienawiścią i żądzą odwetu, wzajemnie będziemy zabijać i twierdzić, że robimy to w słusznej sprawie obrony nie tylko cywilizacji, ale także wiary.
Nicea to kolejna tragedia i kolejny atak terrorystyczny, który ma w nas wzbudzić lęk, zabić nadzieję i zniszczyć zaufanie do drugiego człowieka, szczególnie tego innego. Nie pozwólmy na to.
Dzień po rozpoczęciu peregrynacji relikwii bł. Frasstiego w naszej Ojczyźnie jeden z krajowych serwisów internetowych krótką notatkę na ten temat zareklamował na głównej stronie sformułowaniem mówiącym o tym, że Kościół będzie woził zwłoki po całej Polsce. Gdy zobaczyłem ten tytuł poczułem bolesne ukłucie w sercu.
Słyszymy nieraz zarzut, że charyzmatycy jadą tylko na emocjach, a potem nic z ich modlitwy nie wynika poza tym, że było miło. Czy jest to zarzut prawdziwy? A może wynika on ze zwykłej zazdrości, że modlitwa charyzmatyczna przyciąga tak dużo ludzi do Kościoła?
Biskup Dubost, który miał zwyczaj spotykania się z nawróconymi na islam, wyznaje otwarcie: "Konwertyci mówią mi: znalazłem w islamie dwie rzeczy: wspólnotę i duchowość".
W czerwcu tego roku papież Franciszek mianował 33-letniego Argentyńczyka, Juana Grabois, doradcą Papieskiej Rady Iustitia et Pax. W wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dwutygodnikowi The Tablet Grabois powiedział, że potrzebna jest dzisiaj rewolucja, by odmienić los ubogich.
Papież stworzył nawet specjalną komisję, która zajmuje się badaniem tej kwestii i istotnych dla niej fragmentów Katechizmu Kościoła Katolickiego, aby wprowadzić potrzebne poprawki.
Szukajcie, pytajcie, idźcie do księdza, do biskupa, pomachajcie mu adhortacją i powiedzcie, że przyszliście po miłosierdzie. I nie odpuszczajcie, dopóki nie znajdziecie drogi do skruszenia muru.
Czy papież Franciszek dołączy do podcinających skrzydła?
W ciągu piętnastu lat o dziesięć procent zmalała w Polsce liczba zawieranych sakramentalnych małżeństw. Według ogłoszonego właśnie raportu na sakramentalne "tak" decyduje się dziś w skali kraju tylko 62,5 procent nowożeńców. Dlaczego tak się dzieje?
Wybijmy sobie z głowy głupią tezę, że za murami Watykanu toczy się wewnętrzna rywalizacja, gra o wpływy, mają miejsce spiski i skandale z udziałem stronnictw Franciszka i Benedykta. Za dużo w tym wszystkim Gry o tron, za mało rzetelnego podejścia do faktów.
Co łączy polską reprezentację na Euro 2016 z papieżem Franciszkiem? To proste: i piłkarze, i papież mogą rozbudzić w Polakach pozytywne emocje. Różnią się jedynie metodami działania.
Zmieniły się granice odpowiedzialności pasterzy. Nie chodzi już tylko o "własne owieczki", o skoncentrowanie się na tych, które odwiedzają wyłącznie nasz Kościół. Jesteśmy odpowiedzialni również za tych, którzy "z nami nie chodzą".
Minęło tak mało czasu, a słów padło już tak dużo. Nie będę kłamał: jest mi przykro. Z pięknego snu, który trwał kilka ostatnich tygodni, wybudził mnie kubeł lodu.
"Ludobójstwo". Czy warto po stu latach używać tak ostrych i ciężkich słów? Po co wypominać straszne czyny sprzed wieku, stawiając sprawę na ostrzu noża? Czy nie lepiej łagodzić, "przypudrować" prawdę, aby nie raziła swoim okrucieństwem i nie czynić z współczesnych ludzi potomków ludobójców?
Nawet gdyby 60-80 proc. społeczeństwa było przeciwne uchodźcom, Kościół nie może powiedzieć jak politycy: Ludzie tego nie chcą, więc tego nie zrobimy.
Wbrew wielu komentarzom Franciszek wcale nie nawołuje do tego, by poluzować nauczanie Kościoła na temat czynów homoseksualnych albo oddać się wprost w ręce wrogów.
Jedni księża powiedzą: "Bardzo niebezpieczni! Nie chcę charyzmatyków w swojej parafii". Inni księża robią wszystko, aby ich parafia miała charyzmatyków. Kto z nich jest prawdziwym katolikiem?
Islandczycy są niespodzianką EURO 2016. Ich determinacja rozsławiła zespół w całej Europie, a ich sukces może zainspirować katolików do czegoś dobrego.
{{ article.description }}