"Mimo intensywnych przemian, religijność polskich katolików cechuje stabilność" - podała za Instytutem Statystyki Kościoła Katolickiego w Polsce Katolicka Agencja Informacyjna. To brzmi uspokajająco. Ale czy powinno? - pisze ks. Artur Stopka.
W 2015 na świecie zostało zamordowanych 22 duszpasterzy (dla porównania: w 2014 zginęło ich 26). Jednak raport watykańskiej agencji konsekwentnie wobec tych dwudziestu dwóch osób unika określenia męczennicy.
Pojawiły się słowa oskarżeń w stosunku do papieża. Spora grupa katolików oburza się i dziwi, że zamiast zajmować się Bogiem, wykracza poza własne kompetencje i zajmuje się sprawami z zakresu ekologii.
Czy ostatnie stulecia naszej historia to przede wszystkim polityczne kłótnie i bijatyki? Czy nie zakłamujemy losów naszych pradziadów i prababek, koncentrując się głównie na walkach polskiego oręża przeciw wrogom narodu?
Nie można podważać wiarygodności, oczerniać kogoś tylko dlatego, że ma inny szyld. Nie można mówić o kimś, że jest zły, a jego działania podejrzane dlatego, że jego akcja nie ma przydomku kościelna, katolicka - pisze Grzegorz Kramer SJ.
Budzą zaufanie. Przyciągają do Boga setki tysięcy młodych ludzi. Wychowali już kilka pokoleń. Wysuwają odważne, ewangeliczne propozycje. W poszukiwaniu pojednania między chrześcijanami z różnych wyznań, dialogu międzyreligijnym i w pomysłach na ewangelizację wyznaczają drogi, którymi idą później papieże.
Polityka kojarzy się wielu ludziom przede wszystkim, a nawet wyłącznie, ze sprawiedliwością. Nawet z zasadą "oko za oko, ząb za ząb". Nie widzą w niej miejsca na miłosierdzie. Więcej. Obawiają się, że mówienie w polityce o miłosierdziu, wypacza je i służy raczej do przymykania oczu na zło, do pozostawienia jego sprawców bez należnej im kary.
Specjalnie dla naszych Czytelników postanowiliśmy przypomnieć najważniejsze momenty 2015 roku w Kościele. Oto nasza lista TOP 10:
Zła nie ma co skubać po liściach, je trzeba wyrywać od korzeni. A najmocniejszym korzeniem zła (w mojej ocenie) jest chciwość, chęć zawłaszczania: ludzi, przedmiotów, władzy, doznań, boskich prerogatyw itd - pisze Szymon Hołownia
Wojciech Żmudziński SJ / ml
Czekając na Nowy Rok przerwij na chwilę przygotowania do imprezy, wyłącz telewizor, odłóż noworoczny horoskop i znajdź zaciszne miejsce na osobisty rachunek sumienia, by dostrzec dobro, jakie w mijającym roku było twoim udziałem - pisze Wojciech Żmudziński SJ
Karol Wilczyński / DEON.pl
Papież Franciszek to rewolucja. Było to wiadome od początku jego pontyfikatu. Zobacz, jakich zmian dokonał w ciągu ostatniego roku.
W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że Papież wyraził obawę, że tegoroczne Święta - ze względu na wybuch światowego konfliktu - mogą być ostatnie. Czy to prawda?
Mądrość indiańskich ludów głosi, że kiedy umrze ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i ostatnia ryba zostanie złowiona, to dopiero wtedy człowiek przekona się, że nie może jeść pieniędzy. I można by dodać, że dopiero gdy wyparuje ostatnie jezioro, przekonamy się, że pieniądz nie rodzi życia.
To wielka sztuka - pomagać, a równocześnie nie tworzyć zbędnych barier i nie stygmatyzować dzieci.
Rok temu papież Franciszek ostrzegał swoich "kurialistów" przed groźnymi chorobami. Nie obyło się bez zachorowań. W tym roku zalecał swoiste lekarstwa: można powiedzieć, cnoty chroniące ludzi zaangażowanych na rzecz wspólnoty chrześcijańskiej.
Papieskie spotkania z najbliższymi współpracownikami, które mają miejsce przed świętami Narodzenia Pańskiego, nie przypominają uważanych coraz częściej za pracowniczą zmorę firmowych "opłatków", pełnych pustych słów i obłudnych uśmiechów.
To są tak samo trudne Święta, jak Wielkanoc, w której patrzymy na Zmartwychwstałego Boga, który jeszcze chwilę temu w Osobie Jezusa został zamordowany przez człowieka. Nie, tu nic nie jest "po naszemu".
Publicystyką zajmuję się w domu i w pracy. Natomiast kiedy idę na liturgię, która jest dla mnie czasem absolutnie wyjątkowym, dedykowanym tylko Bogu, to chcę słyszeć właśnie o Nim - pisze Anna Sosnowska.
Obok niego nikt nie bał się być sobą. W tej słabości stawiał nas na nogi. Wychodziliśmy piękniejsi, lepsi. Uratował kilka pokoleń, nie dał się nam zmarnować. Był wymagający, ale kiedy mówił "kocham" - nikt nie miał wątpliwości.
Nie dalej jak przed dwoma dniami Agora opublikowała w Internecie zdjęcie listu, który otrzymała od uczestnika Krucjaty Różańcowej pikietującej przed siedzibą "Gazety Wyborczej". List skierowany jest "do Pana, który serwował ciepłą herbatę".
{{ article.description }}