Nienawiść to uczucie, do którego z trudem się przyznajemy. Łatwiej przychodzi nam widzieć nienawiść w oczach innych i dostrzegać jej jad w słowach wypowiadanych przez należących do innego obozu politycznego. Ale czy rzeczywiście jesteśmy wolni od nienawiści?
Nie jest tajemnicą, że przez wieki katolicy żyli w oparach seksualnego absurdu. Przyjemność kojarzona była z hedonistycznym podejściem do życia. Seksualność została wciśnięta do duchowego gabinetu krzywych luster.
Franciszek w wideoprzesłaniu skierowanym do uchodźców, wolontariuszy i pracowników rzymskiego Centrum Astalli, powiedział m. in. "Wybaczcie zamknięcie i obojętność naszych społeczeństw, które obawiają się zmiany życia i mentalności, jakiej domaga się wasza obecność". Gdy teraz te przeprosiny zostały przypomniane, trudno uciec od pytania: w czyim imieniu Papież je wygłosił?
Mam czasem wrażenie, że ludziska, oczywiście ci, co się mają dobrze, bardziej dbają o ciałko niż o duszę i diety oraz wszelkiego rodzaju ćwiczenia stanowią dla wielu swoistą religię i to wymagającą ascezy i samodyscypliny.
Nie sierpem i młotem, lecz piórem i banknotem. Tak działał Piotr Skarga SJ.
To święto tych, którzy - wierząc lub nie - tęsknią za odwagą Samarytanina, bo nie chcą dzielenia świata na ten, któremu się udało i ten, który powinien prosić o pomoc "kogoś innego, byle nie mnie".
Jasne, że łatwiej wziąć sztandary, zwołać grupę ludzi i pokrzyczeć, pokazać zaciśnięte pięści, ale to już nie jest ewangelizacja i nie jest zaproszeniem człowieka do powrotu do Kościoła - pisze Grzegorz Kramer SJ
Wiadomości docierające z obozów dla uchodźców w Grecji, z Lesbos czy z Idomeni, są przerażające. Bezkres błota i desperacji na obrzeżach Europy. Bezkres nędzy i bólu na granicy pomiędzy obojetnością a wieloma słowami rzucanymi na wiatr.
Magdalena jest jedyną ważną protagonistką historii sakralnej, która była przedstawiana w ikonografii nieco rozchełstana i prawie zawsze z rudymi włosami, przez długi czas uznawanymi za oznakę nieuporządkowania w sferze seksualnej.
Pojawienie się dokumentu o darach hierarchicznych i charyzmatycznych właśnie w tym, a nie w innym momencie, to znak, że problem jest mocno nabrzmiały, a sposób, w jaki zostanie - choćby częściowo - rozwiązany, będzie miał duże znaczenie dla przyszłości Kościoła.
Kontrowersyjne słowa Papieża Franciszka na temat kryzysu małżeństwa wypowiedziane dzisiaj w bazylice św. Jana na Lateranie, lotem błyskawicy obleciały agencje informacyjne.
Trudno znaleźć wśród polskich świętych człowieka, który w bardziej radykalny sposób niż Albert Chmielowski jasno pokazywałby, na czym polega miłosierdzie w praktyce.
Nikt, również ten, kto znajduje się w sytuacji "nieregularnej" ze względu na swój związek małżeński, nie powinien uważać siebie za wykluczonego ze wspólnoty, będącego na marginesie Kościoła i opuszczonego przez Boga.
Kiedy papież Franciszek odwiedzi Kair? To pytanie zadaje sobie wiele osób w Watykanie, szczególnie teraz, gdy Ojciec Święty otrzymał oficjalne zaproszenie od wielkiego imama Al-Azhar podczas przełomowego spotkania 23 maja.
To jedna z pierwszych kobiet, której liturgiczne wspomnienie podniesiono do rangi święta. Niektórych gorszy nas fakt, że to on została uznana za jednego z liderów pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej.
Po co święto dla ubogich? No pewnie! Po co dzień matki, ojca, strażaka, policjanta, pracownika socjalnego itd. ? No, po co? Po co w ogóle święta?
Z niespotykaną dotąd w dokumentach kościelnych prostotą i szczerością Amoris Laetitia przyznaje, że abstrakcyjne i nadmiernie wyidealizowane obrazy tego, jak życie "powinno wyglądać", może wzbudzać w wiernych oraz ich rodzinach uczucie bólu i bezradności.
Miłosierdzie zawsze jest łaską, Bożą energią, która usprawiedliwia i daje siłę tam, gdzie jest słabość, niesie uzdrowienie tam, gdzie jest choroba.. Nie jest udzielane według zasług i nie można na nie zasłużyć.
Informacje o przypadkach znęcania się i bestialskiego zabijania zwierząt to codzienność. Jeden postanowił wrzucić szczeniaki w worku do jeziora, drugi okładał po głowie 15-miesięcznego owczarka podhalańskiego, bo "szedł za wolno". W takich przypadkach jako chrześcijanie nie możemy nie reagować.
Czy papież Franciszek zmienił doktrynę na temat rozwodów? Pojawiły się głosy, że tak. Inni zapewniają, że ciągłość nauczania jest zachowana. Jak na to spojrzeć?
{{ article.description }}