Profanacja Najświętszego Sakramentu w Jaśle, a więc w miejscu, które (także w świetle badań i sondaży) kojarzy się z silną religijnością i mocną wiarą, to swego rodzaju krzyk o pomoc.
Myślę, że ksiądz Jacek Międlar popełnił podczas białostockiego kazania i kościelnych obchodów rocznicy ONR-u jeden błąd: odmówił racji tym, którzy boją się nacjonalizmu.
Marokańczyk, absolwent Cambridge, którego los rzucił do Polski 20 lat temu, a drugi, złośliwy, pozbawił go zdrowia? Kolor skóry nieprawidłowy chłop ma i wina wiadoma. Należał się wp....
Czy rozwodnicy żyjący w powtórnych związkach mogą już teraz przystępować do Komunii św., czy nie? Odpowiedzi na takie pytanie oczekiwano od adhortacji papieskiej. Czy się doczekano? Myślę, że tak.
Franciszek dotknął serca problemu, włożył palec w ranę: wydaje się, że nigdy tak jak w tym momencie historycznym prawa ludzkie nie były tak lekceważone w każdej części globu.
Oczywiście, że tak. Narodowiec to także mój bliźni, ale gdy słyszę gromki głos śpiewający na marszu antyuchodźczym wesołkowate teksty o wysyłaniu obcych do Auschwitz, to nie potrafię zrozumieć, jak ci ludzie mogą uczestniczyć w życiu tego samego Kościoła, w którym ja uczestniczę.
List otwarty
Jesteśmy tymi faktami zasmuceni i oburzeni - jako katolicy i jako Polacy. Zwracamy się więc do Księdza Arcybiskupa w formie listu otwartego, kierowani troską o dobro naszego Kościoła.
Wcześniej mówiło się o "kremówkowaniu" Jana Pawła II. Dziś również zabijamy przesłanie papieża. Mamy na to, jako Polacy, kilka świetnych sposobów. A on naprawdę chce nam powiedzieć więcej niż tylko o rozwiązaniach ws. uchodźców czy komunii dla rozwodników.
Można odnieść wrażenie, że sprawa została załatwiona, a problem rozwiązany. Jednak, czy na pewno mamy temat z głowy i możemy się zająć przygotowaniami do kolejnych wielkich wydarzeń, które nas czekają? Moim zdaniem, nie. Istota problemu leży głębiej.
Tak, Ewangelia wzywa do radykalnych rozwiązań i Jezus w Kazaniu na Górze o tym mówi. Ale mówi: ty odetnij sobie rękę, wyłup oko, oddaj życie za nieprzyjaciół. Nigdzie nie mówi: zrób to innym, byś mógł celebrować sobie swoją religię.
Kościoły nie są miejscem na protesty feministek tak samo, jak nie są miejscem na wnoszenie chorągwi ONR, bo zaraz pojawią się kolejne ugrupowania, które zechcą urządzać pokaz swojej politycznej siły przed ołtarzem. Jedyną chorągwią w kościele może być Krzyż Zmartwychwstałego, a nie sztandar z falangą.
Możemy stracić życie, kiedy bezduszny przepis nie pozwoli komuś na pomoc, jeśli będziemy w potrzebie. Fikcja? Niestety nie! Jeszcze nas nie boli, bo stoimy po lepszej stronie płotu? Jutro może się przecież los każdego z nas odwrócić.
Szacuje się, że obecnie na świecie jest 15 milionów uchodźców oraz prawie 38 milionów ludzi zmuszonych do zmiany miejsca zamieszkania. Jak im pomóc?
Obchodzimy dziś Niedzielę Dobrego Pasterza - Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Dlaczego współcześnie jest tak mało powołań kapłańskich? I jakich kapłanów nam potrzeba? - pisze ks. Adam Błyszcz.
Nie śmiem oceniać decyzji kobiety, która nosi w sobie chore, umierające życie. Przeżyłam śmierć własnego dziecka na wczesnym etapie jego rozwoju. Przeżyłam spotkanie z kłującym obojętnością personelem szpitala, z warunkami uderzającymi w godność ciężarnej kobiety, ze słowami "niech pani idzie (ronić) do kibla".
Czy w chwili, gdy Mieszko I został obmyty wodą chrztu, tworzone przez niego państwo automatycznie stało się chrześcijańskie? Czy jego mieszkańcy zaczęli się kierować w swym postępowaniu tak modnymi dzisiaj "wartościami chrześcijańskimi"?
Trudno sobie wyobrazić miłość małżeńską bez erotyzmu. A jednak wielu wyobraża sobie, że spojrzenie Kościoła jest co najmniej podejrzliwe wobec tego wymiaru miłości - pisze Jacek Siepsiak SJ
Gdyby sprawa abpa Paetza została rozwiązana podobnie jak w przypadku bpa Jareckiego, to dałoby się uniknąć medialnego zamieszania i wielu nieporozumień.
Karol Wilczyński / DEON.pl
Choć decyzja ws. abpa Paetza cieszy wielu komentatorów, to wydaje się ona niewystarczająca. Niedoszły udział hierarchy w ważnych uroczystościach to skutek, a nie przyczyna problemów.
Pierwszym zadaniem będzie zadbanie o przeczytanie i przyswojenie sobie adhortacji przez naszych kapłanów i wszystkie osoby zaangażowane w działalność duszpasterską - pisze abp Durocher.
{{ article.description }}