Dziś wspominamy świętą od uśmiechu. Jej radość leczyła dusze

Fot. Unsplash

W czasach, gdy jako Polacy bywamy wobec siebie nadmiernie krytyczni i często dzielimy się, szukając u innych najgorszych intencji, św. Urszula Ledóchowska proponuje rewolucyjne narzędzie: apostolstwo uśmiechu. Nie chodzi o sztuczne szczerzenie się, ale o radość płynącą z czystego sumienia i duszy złączonej z Bogiem. Ta polska zakonnica, beatyfikowana i kanonizowana przez św. Jana Pawła II, udowodniła, że pogoda ducha może być najskuteczniejszą metodą ewangelizacji.

Zamiast narzekania – uśmiech

Święta Urszula Ledóchowska, wspominana w Kościele 29 maja, przeszła do historii jako „apostołka uśmiechu”. Urodziła się w 1865 roku w austriackim Loosdorf jako Julia Ledóchowska. Jej życie od początku było splotem różnych kultur – ojciec Antoni był polskim emigrantem politycznym, a matka Józefina Salis-Zizers Szwajcarką. W domu państwa Ledóchowskich, mimo przebywania na obczyźnie, kładziono ogromny nacisk na patriotyzm, znajomość polskiej historii i żywą wiarę.

Współczesna redakcja zwraca uwagę, że postawa świętej jest odpowiedzią na polską skłonność do pesymizmu i wzajemnych oskarżeń. Urszula uważała, że uśmiech jest „najbardziej pożądanym i skutecznym” sposobem działania w trudnych czasach. Według niej radosna twarz mówi o „beztroskim oddaniu się w ręce Ojca niebieskiego”, co pozwala ludziom zbliżać się do nas bez lęku.

Dom, w którym rodziła się świętość

Rodzina Ledóchowskich to przypadek niemal bezprecedensowy w historii Kościoła. Józefina Ledóchowska bywa nazywana „matką świętych”. Oprócz Urszuli, do chwały ołtarzy wyniesiona została jej siostra, bł. Maria Teresa, znana jako „Matka Afryki”. Z kolei ich brat, Włodzimierz Ledóchowski, został przełożonym generalnym jezuitów i zmarł w opinii świętości.

Relacje między rodzeństwem były silne i oparte na wspólnym celu. Włodzimierz, jako wybitny dyplomata i lider zakonu, wspierał duchową drogę swoich sióstr. Choć źródła skupiają się na jego karierze w Rzymie, wiadomo, że Urszula przed wyjazdem do Rosji odbyła audiencję u papieża, co w tamtym czasie wymagało odpowiednich kontaktów i przygotowania. Rodzeństwo Ledóchowskich pokazało, że wybitne talenty i wysoka pozycja społeczna mogą iść w parze z pokorną służbą potrzebującym.

DEON.PL POLECA

Ewangelizacja bez habitu

Misja św. Urszuli była nowoczesna i odważna. W 1907 roku wyjechała do Sankt Petersburga, aby prowadzić internat dla dziewcząt przy polskim gimnazjum. Ponieważ w carskiej Rosji zakony katolickie były zakazane, siostry musiały pracować w ukryciu, nosząc cywilne ubrania zamiast habitów. Kiedy po wybuchu I wojny światowej Urszulę wydalono z Rosji, przeniosła się do Skandynawii.

W Danii, Szwecji i Norwegii święta kontynuowała pracę bez habitu, skupiając się na pomocy polskim sierotom i działalności na rzecz niepodległości ojczyzny. Wygłosiła tam około 80 odczytów w różnych językach, których uczyła się od dziecka. Jej patriotyzm był tak zaraźliwy, że Egipcjanin Farid Bey, po wysłuchaniu jej wykładu w Sztokholmie, prosił o tekst przemówienia, by uczyć Egipcjanki kochać kraj tak, jak ona kocha Polskę.

Manifest radosnej wiary

Najważniejszym dziedzictwem św. Urszuli jest Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, nazywane potocznie „szarymi urszulankami”. Celem zgromadzenia stało się nauczanie i służba najbiedniejszym, ale kluczową metodą realizacji tej misji miała być wzajemna miłość i uśmiech. Święta pozostawiła po sobie pisma, które są swoistym manifestem pogody ducha.

DEON.PL POLECA

 

 

Z pism św. Urszuli Ledóchowskiej:

Podaję wam tu rodzaj apostolstwa, które nie domaga się od was ciężkiej pracy, wielkich umartwień i trudów, ale które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, mianowicie apostolstwo uśmiechu. Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Uśmiech na twarzy pogodnej mówi o szczęściu wewnętrznym duszy złączonej z Bogiem, mówi o pokoju czystego sumienia, o beztroskim oddaniu się w ręce Ojca niebieskiego, który karmi ptaki niebieskie, przyodziewa lilie polne i nigdy nie zapomina o tych, co Jemu bez granic ufają. Uśmiech na twej twarzy pozwala zbliżyć się bez obawy do ciebie, by cię o coś poprosić, o coś zapytać - bo twój uśmiech już z góry obiecuje chętne spełnienie prośby. Nieraz uśmiech twój wlać może do duszy zniechęconej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa. Uśmiech jest nieraz tą gwiazdą, co błyszczy wysoko i wskazuje, że tam na górze bije serce Ojcowskie, które zawsze gotowe jest zlitować się nad nędzą ludzką. Ciężkie dziś życie, pełne goryczy, i Bóg sam zarezerwował sobie prawo uświęcania ludzi przez krzyż. Nam zostawił zadanie pomagać innym w bolesnej wędrówce po drodze krzyżowej przez rozsiewanie wokoło małych promyków szczęścia i radości. Możemy to czynić często, bardzo często, darząc ludzi uśmiechem miłości i dobroci, tym uśmiechem, który mówi o miłości i dobroci Bożej. Mieć stały uśmiech na twarzy, zawsze - gdy słońce świeci albo deszcz pada, w zdrowiu lub w chorobie, w powodzeniu albo gdy wszystko idzie na opak - o to niełatwo! Uśmiech ten świadczy, że dusza twa czerpie w Sercu Bożym tę ciągłą pogodę duszy, że umiesz zapomnieć o sobie, pragnąc być dla innych promykiem szczęścia.

Powrót do wolnej Polski

Urszula Ledóchowska zmarła 29 maja 1939 roku w Rzymie, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Jej historia z Polską nie skończyła się jednak w momencie śmierci. W 1989 roku, w kluczowym dla kraju momencie odzyskiwania pełnej wolności, jej zachowane ciało zostało uroczyście przewiezione z Rzymu do Pniew w Wielkopolsce.

Dziś relikwie świętej spoczywają w Pniewach, a ona sama patronuje Polskiemu Towarzystwu Ziemiańskiemu. Jej postać przypomina, że prawdziwa siła nie leży w narzekaniu czy agresji, ale w wewnętrznym pokoju, który potrafi rozproszyć „chmury nagromadzone w duszy” drugiego człowieka. Apostolstwo uśmiechu pozostaje aktualnym wezwaniem do zapominania o sobie na rzecz dawania innym „małych promyków szczęścia”.

Absolwent filologii polskiej, dziennikarstwa i teologii. Pracował w Gazecie Częstochowskiej, Radiu Jasna Góra i Radiu Watykańskim. Obecnie dyrektor jezuici.pl, autor Podcastu Jezuickiego i Męskiego Punktu Widzenia. Jego pasją i sposobem na relaks jest czytanie książek i jazda na rowerze.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Dziś wspominamy świętą od uśmiechu. Jej radość leczyła dusze
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.