EDK 2021: Odkryj w sobie piękno, które pociągnie innych

EDK 2021: Odkryj w sobie piękno, które pociągnie innych
1 miesiąc temu

501 rejonów, 1090 tras, kilkadziesiąt tysięcy chętnych… i szansa na przełamanie marazmu, w który wpadamy podczas pandemii. 26 marca w 13 krajach na trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej wyruszą piękni ludzie, którzy w doświadczeniu samotności i wyczerpania chcą odkrywać siebie – i Jezusa.

Piękni ludzie – bo takie jest hasło tegorocznej EDK: „Rewolucja pięknych ludzi”. Jak piszą organizatorzy, temat rozważań nawiązuje do pierwszych chrześcijan, którzy przyciągali do siebie innych, bo inni po prostu lubili z nimi przebywać; wewnętrzne piękno było pociągające i w ten sposób pierwsi chrześcijanie zmienili świat.

- Wyszliśmy z założenia, że tacy właśnie musieli być pierwsi chrześcijanie. Byli pięknymi ludźmi, a bycie pięknym człowiekiem to bycie takim, żeby inni chcieli ze mną być, nieważne, kim są i jaki mają światopogląd – mówi ks. Mateusz Tarczyński, rzecznik EDK.

Droga Krzyżowa na czas kryzysu Kościoła

„Ekstremalna Droga Krzyżowa to idea, która ma zburzyć nasz święty spokój. Nasz, czyli Kościoła, który jest w kryzysie. Kościoła, który musi zmierzyć się z tym, co w nim brzydkie, czyli nie od Boga pochodzące. Pijąc gorącą herbatę i oglądając telewizję, świata nie zmienimy. To jasne. Ale jeszcze bardziej istotne jest to, że zmiana świata na piękniejszy zaczyna się od odkrycia w sobie piękna, którego być może na co dzień nie dostrzegamy” – wyjaśniają organizatorzy.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że pandemia pogarsza naszą kondycję psychiczną, ale także duchową. Ludzie siedzą w domach, coraz mniej mają ruchu, są pozamykani i dopada ich marazm. EDK to szansa na wyjście z tego stanu: wiele kilometrów do przejścia nocą (najdłuższa trasa ma 144 km) to wyzwanie, do którego trzeba się przygotować, potrenować.

Na stronie EDK znajdujemy hasło: „Najbardziej świadoma droga krzyżowa w Twoim życiu”.

- To nie znaczy, że zwykła droga krzyżowa będzie źle przeżyta, ale gdy wychodzimy i idziemy nocą przez dziesięć godzin, samemu, w milczeniu, skupiając się na drodze, na wyciszeniu, to naprawdę może być bardzo świadoma droga krzyżowa – mówi ks. Tarczyński. Warunki, jakie tworzy idea EDK, sprawia, że mamy szansę się zmierzyć z tym, co w nas jest, a o czym wcale nie musimy wiedzieć. Wyjście na trasę to wyrwanie się z codzienności, którą często przeżywamy bardzo „automatycznie”; pewne sprawy zwyczajnie nam uciekają, a tutaj musimy się zmierzyć z tym, co w nas ograniczone.

– Nasze siły fizyczne czy choćby cierpliwość do samego siebie – to wszystko nam pokazuje, jacy naprawdę jesteśmy, możemy odkryć w sobie wiele nowych obszarów – dodaje rzecznik EDK. Te odkrycia pozwalają nam zobaczyć, gdzie są nasze granice i na co nas stać, ale także – czego nam brakuje, gdzie jesteśmy słabi i popełniamy błędy. A to wszystko tworzy w nas przestrzeń do spotkania z Bogiem.

Ekstremalna, czyli nie dla wszystkich

Organizatorzy EDK uprzedzają, że Ekstremalna Droga Krzyżowa to bardzo wymagające doświadczenie: „Podejmując jej wyzwanie, nie mamy się oszczędzać – mamy dać się sponiewierać i zwyciężyć. Dlatego też trasy EDK muszą liczyć przynajmniej 40 km – lub przynajmniej 30 km, jeśli przewyższenia są większe niż 500 m”. Są też trasy o wiele dłuższe: rejon Wrocław-Maślice przygotował Trasę Ducha Świętego, która ma 144 km, Trasa św. Marcina to 111 km z Wrocławia na Śnieżkę, a EDK Szlakiem Orlich Gniazd z Krakowa do Częstochowy to 131 km do przejścia nocą. Nie chodzi jednak o kilometry, ale o zmianę, przełom, który ma się dokonać w uczestniku wędrującym w trudzie i bólu, nocą, w samotności i ciszy.

Co daje takie doświadczenie? Jak piszą organizatorzy – człowiek przekonuje się, że warto się otworzyć na zmianę, spróbować czegoś nowego. Zaczyna wierzyć w swoje możliwości, chętniej ryzykuje. „Przez lata obserwowaliśmy to zjawisko, dlatego EDK nazywane jest również drogą przełomu. Od początku istnienia EDK obserwujemy też, że im bardziej podnosimy wymagania, tym więcej osób wychodzi na trasę”.

Idea przyciąga; może dlatego EDK od pewnego czasu jest towarem eksportowym. W tym roku wiele osób wyjdzie na trasy w 12 innych krajach: w Austrii, w Estonii, w Niemczech, w Norwegii, na Słowacji, w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, a nawet w Islandii. EDK obecna jest też za Wielką Wodą, w USA i w Kanadzie. Na trasę EDK można wyruszyć również w Australii czy w Kazachstanie.

Dobra dla wierzących… i niewierzących

EDK to duchowe przeżycie, spotkanie ze sobą i z Bogiem. Jednak nie każdy, kto się wybiera na Ekstremalną Drogę Krzyżową, idzie na nią, by rozważać mękę Jezusa.

- Tak, część ludzi idzie na EDK z czystej chęci podjęcia wyzwania, ale to jest dobre – mówi ks. Tarczyński. – To takie moje ostatnie odkrycie: Wielki Post sam w sobie nie musi być tylko dla osób religijnych i wierzących. Można go potraktować jako specjalny czas w roku, gdy bardziej się skupiamy na ludzkim rozwoju, poznaniu swoich słabych i mocnych stron, gdy możemy ocenić, w którą stronę iść, gdzie więcej włożyć pracy, które relacje z ludźmi naprawić czy się na nich skupić, które wyprostować.

Ile osób idzie na EDK, bo to pociągające wyzwanie? Nie wiadomo; nikt nie prowadzi statystyk ani nie pyta przy rejestracji o to, dlaczego ktoś chce w niej uczestniczyć. Wiadomo za to, że niektórzy niewierzący na Ekstremalnej Drodze Krzyżowej się nawracają.

- Jest niejedno takie świadectwo – potwierdza ks. Tarczyński. – I to właśnie takie świadectwa najmocniej przyciągają ludzi, zachęcają, żeby też pójść. EDK dotyka również czegoś bardzo ludzkiego w nas: chęci podjęcia ryzyka, wyzwania, że wychodzimy w nocy, zmęczymy się, coś przeżyjemy i to przyciąga także niewierzących. I to dobrze, bo żeby być pięknym człowiekiem, najpierw trzeba odkryć, że się jest człowiekiem, ze wszystkimi swoimi mocnymi i słabymi stronami.

Jak będzie wyglądała Ekstremalna Droga Droga Krzyżowa w 2021 roku?

Jak podają organizatorzy, w tegorocznej edycji EDK aktywnych jest 501 rejonów i 1090 tras. Kluczową postacią jest lider regionu: to on dba o wytyczenie tras i dokonuje wszystkich niezbędnych przygotowań. Najczęściej EDK odbywa się w piątek przed Niedzielą Palmową – w tym roku to 26 marca, ale można wybrać sobie indywidualny termin; z roku na rok coraz więcej osób planuje własny termin na samotne wyjście na trasę.

EDK dostosowuje się do wymogów związanych z pandemią, dlatego w tegorocznej edycji organizatorzy akcentują samotną wędrówkę albo wyjście w małej grupie. Pomocą może być stworzona dla uczestników aplikacja, w której znajdują się mapy wszystkich tras z zaznaczonymi stacjami, rozważania do kolejnych stacji w wersji tekstowej, ale także audio, by można było ich na trasie posłuchać. Jest też GPS, bo trasy bardzo często prowadzą przez tereny leśne i bezdroża i trudno precyzyjnie opisać położenie kolejnych stacji.

Oficjalny termin wyjścia to 26 marca, czyli piątek przed Niedzielą Palmową. Rejestrować można się praktycznie do ostatniej chwili.
Wszystkie potrzebne informacje znajdują się na stronie edk.org.pl, a formularz rejestracyjny – w zakładce „Dołącz”.


Marta Łysek - dziennikarka i teolog, pisarka i blogerka. Poza swoim pisaniem ogarnia ludziom teksty i książki i wspiera w budowaniu relacji ze Słowem na ewangelizacyjnym blogu Maluczko. Odpoczywa, chodząc po górach, robiąc zdjęcia i słuchając dobrych historii.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Mieczysław Guzewicz
20,00 zł

Nie ma już dziś w zasadzie wątpliwości, że narastający kryzys małżeństwa i rodziny ma u swych podstaw kryzys męskości. Autor, członek Komisji Episkopatu do spraw Rodziny, a także mąż, ojciec i dziadek, przekonuje, że najlepszym...

Skomentuj artykuł

EDK 2021: Odkryj w sobie piękno, które pociągnie innych
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.