Gdy prawda zawarta w Słowie Bożym zmienia nasze życie w sposób radykalny, chcielibyśmy się tym jak najszybciej podzielić z innymi. I zazwyczaj najpierw dzielimy się tym z tymi, którzy są nam najbliżsi. Często okazuje się wówczas, że najtrudniej jest świadczyć o własnym nawróceniu, czyli zmianie w sposobie życia i myślenia, wobec tych, którym wydaje się, że znają nas najlepiej.
Gdy prawda zawarta w Słowie Bożym zmienia nasze życie w sposób radykalny, chcielibyśmy się tym jak najszybciej podzielić z innymi. I zazwyczaj najpierw dzielimy się tym z tymi, którzy są nam najbliżsi. Często okazuje się wówczas, że najtrudniej jest świadczyć o własnym nawróceniu, czyli zmianie w sposobie życia i myślenia, wobec tych, którym wydaje się, że znają nas najlepiej.
Jeśli chcemy, jako chrześcijanie, włączyć się w budowanie prawdziwej jedność między ludźmi, musimy wciąż otwierać się na Ewangelię i pozwalać Jezusowi działać w naszych sercach. Inaczej wszystko się skończy, zanim się naprawdę zacznie.
Jeśli chcemy, jako chrześcijanie, włączyć się w budowanie prawdziwej jedność między ludźmi, musimy wciąż otwierać się na Ewangelię i pozwalać Jezusowi działać w naszych sercach. Inaczej wszystko się skończy, zanim się naprawdę zacznie.
Taki jest właśnie adwent, takie jest też całe życie chrześcijanina – radość oczekiwania zmieszana ze świadomością tego, że jeszcze nie jesteśmy gotowi na spotkanie z Przychodzącym.
Taki jest właśnie adwent, takie jest też całe życie chrześcijanina – radość oczekiwania zmieszana ze świadomością tego, że jeszcze nie jesteśmy gotowi na spotkanie z Przychodzącym.
Pytanie o sens życia spędza sen z powiek wielu ludziom, szczególnie tym, którzy muszą mierzyć się z wyzwaniami przerastającymi ich siły. Kiedy opadają już ręce i po ludzku nic więcej nie można zrobić, nie można ulżyć komuś w cierpieniu czy polepszyć beznadziejnej życiowej sytuacji, wszystko wydaje się tracić sens, a wiara staje się zbiorem pustych, nieżyciowych prawd.
Pytanie o sens życia spędza sen z powiek wielu ludziom, szczególnie tym, którzy muszą mierzyć się z wyzwaniami przerastającymi ich siły. Kiedy opadają już ręce i po ludzku nic więcej nie można zrobić, nie można ulżyć komuś w cierpieniu czy polepszyć beznadziejnej życiowej sytuacji, wszystko wydaje się tracić sens, a wiara staje się zbiorem pustych, nieżyciowych prawd.
"Samo odrzucenie ze strony innych nie oznacza, że jesteśmy skutecznymi głosicielami Dobrej Nowiny. Ewangelię trzeba nam głosić z przekonaniem. Jednak to przekonanie musi być poparte zmartwychwstaniem. Naszym. Powstaniem z grzechu i nowym życiem" - pisze ks. Mateusz Tarczyński.
"Samo odrzucenie ze strony innych nie oznacza, że jesteśmy skutecznymi głosicielami Dobrej Nowiny. Ewangelię trzeba nam głosić z przekonaniem. Jednak to przekonanie musi być poparte zmartwychwstaniem. Naszym. Powstaniem z grzechu i nowym życiem" - pisze ks. Mateusz Tarczyński.
Ekstremalna Droga Krzyżowa na stałe wpisała się w krajobraz naszej wielkopostnej polskiej rzeczywistości. Dosłownie w krajobraz – mapa naszego kraju poprzecinana jest trasami EDK, po których nocą wędrują samotnie lub w małych grupach rzesze ludzi, mierząc się z własnymi ograniczeniami i odkrywając na nowo smak życia. Dlaczego warto wybrać się na EDK?
Ekstremalna Droga Krzyżowa na stałe wpisała się w krajobraz naszej wielkopostnej polskiej rzeczywistości. Dosłownie w krajobraz – mapa naszego kraju poprzecinana jest trasami EDK, po których nocą wędrują samotnie lub w małych grupach rzesze ludzi, mierząc się z własnymi ograniczeniami i odkrywając na nowo smak życia. Dlaczego warto wybrać się na EDK?
501 rejonów, 1090 tras, kilkadziesiąt tysięcy chętnych… i szansa na przełamanie marazmu, w który wpadamy podczas pandemii. 26 marca w 13 krajach na trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej wyruszą piękni ludzie, którzy w doświadczeniu samotności i wyczerpania chcą odkrywać siebie – i Jezusa.
501 rejonów, 1090 tras, kilkadziesiąt tysięcy chętnych… i szansa na przełamanie marazmu, w który wpadamy podczas pandemii. 26 marca w 13 krajach na trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej wyruszą piękni ludzie, którzy w doświadczeniu samotności i wyczerpania chcą odkrywać siebie – i Jezusa.
Wielki Post to nie tylko czas na pobożne refleksje o męce i śmierci Chrystusa. To przede wszystkim czas umierania dla świata, by Jezus ukrzyżowany w naszych grzechach mógł zmartwychwstać w naszym nawróceniu. Na nic zdadzą się modlitewne westchnienia i współczujące cierpiącemu Zbawicielowi łzy, jeśli nie będą one wyrazem naszego żalu nad własną niedoskonałością i całkowitego oddania się Sprawcy „zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają” (Hbr 5,9).
Wielki Post to nie tylko czas na pobożne refleksje o męce i śmierci Chrystusa. To przede wszystkim czas umierania dla świata, by Jezus ukrzyżowany w naszych grzechach mógł zmartwychwstać w naszym nawróceniu. Na nic zdadzą się modlitewne westchnienia i współczujące cierpiącemu Zbawicielowi łzy, jeśli nie będą one wyrazem naszego żalu nad własną niedoskonałością i całkowitego oddania się Sprawcy „zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają” (Hbr 5,9).
Na mocy chrztu wszyscy zostaliśmy wezwani do głoszenia Ewangelii. Przede wszystkim jednak mamy pamiętać, że namacalnym i najbardziej przekonującym dowodem na to, że życie według Ewangelii jest możliwe, jest świadectwo naszego życia. Jeśli jest mocne i radykalne, potrafi naprawdę zmiękczyć twarde serca tych, którzy uznali naukę Jezusa za utopię i włożyli ją między bajki.
Na mocy chrztu wszyscy zostaliśmy wezwani do głoszenia Ewangelii. Przede wszystkim jednak mamy pamiętać, że namacalnym i najbardziej przekonującym dowodem na to, że życie według Ewangelii jest możliwe, jest świadectwo naszego życia. Jeśli jest mocne i radykalne, potrafi naprawdę zmiękczyć twarde serca tych, którzy uznali naukę Jezusa za utopię i włożyli ją między bajki.
Unikajmy nadmiaru słów w wyznawaniu innym miłości. Każde trzecie i kolejne słowo oznacza, że istnieje jakiś powód czy motywacja miłości. Bezinteresowna miłość mówi tylko dwa słowa: kocham cię.
Unikajmy nadmiaru słów w wyznawaniu innym miłości. Każde trzecie i kolejne słowo oznacza, że istnieje jakiś powód czy motywacja miłości. Bezinteresowna miłość mówi tylko dwa słowa: kocham cię.
Rozumiemy, że mamy przebaczać zawsze, ale chyba w pewnych sytuacjach wolelibyśmy jednak, żeby przebaczenie było limitowane. Bo ileż można?!
Rozumiemy, że mamy przebaczać zawsze, ale chyba w pewnych sytuacjach wolelibyśmy jednak, żeby przebaczenie było limitowane. Bo ileż można?!
Często popełniamy błąd Szymona Piotra i gdy ktoś mówi o cierpieniu, to uciekamy się do sloganu: „Będzie dobrze!”. I zachowujemy się, jakbyśmy mieli na wszystko odpowiedź. A jeśli nie będzie dobrze?
Często popełniamy błąd Szymona Piotra i gdy ktoś mówi o cierpieniu, to uciekamy się do sloganu: „Będzie dobrze!”. I zachowujemy się, jakbyśmy mieli na wszystko odpowiedź. A jeśli nie będzie dobrze?
Jeśli Chrystus nie będzie dla mnie Tym, na kogo każdego dnia i w każdej sytuacji życia czekam, to będę budować moją wiarę jedynie na tym, co sam sobie wymyśliłem, co mi się wydaje. Wówczas możliwe są dwie postawy.
Jeśli Chrystus nie będzie dla mnie Tym, na kogo każdego dnia i w każdej sytuacji życia czekam, to będę budować moją wiarę jedynie na tym, co sam sobie wymyśliłem, co mi się wydaje. Wówczas możliwe są dwie postawy.
Ten, kto prawdziwie kocha Boga i ufa Mu, wygląda jak sama miłość. Wygląda jak Bóg, który jest Miłością. Taka miłość wyznana czynem jest najlepszym i najbardziej przekonującym świadectwem wobec innych.
Ten, kto prawdziwie kocha Boga i ufa Mu, wygląda jak sama miłość. Wygląda jak Bóg, który jest Miłością. Taka miłość wyznana czynem jest najlepszym i najbardziej przekonującym świadectwem wobec innych.
Wybijmy sobie raz na zawsze z głowy to, że Adwent jest czasem radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie! Zajmujemy się i zachwycamy sprawami i rzeczami przemijającymi, a umyka nam to, co wieczne.
Wybijmy sobie raz na zawsze z głowy to, że Adwent jest czasem radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie! Zajmujemy się i zachwycamy sprawami i rzeczami przemijającymi, a umyka nam to, co wieczne.