Inwestycja w wieczną przyszłość

Inwestycja w wieczną przyszłość
fot. Jackson David / Unsplash

Pytanie o sens życia spędza sen z powiek wielu ludziom, szczególnie tym, którzy muszą mierzyć się z wyzwaniami przerastającymi ich siły. Kiedy opadają już ręce i po ludzku nic więcej nie można zrobić, nie można ulżyć komuś w cierpieniu czy polepszyć beznadziejnej życiowej sytuacji, wszystko wydaje się tracić sens, a wiara staje się zbiorem pustych, nieżyciowych prawd.

Dlaczego wiara, która powinna nadawać sens życiu właśnie w obliczu wszelkiego rodzaju cierpienia, nie przynosi nadziei? Wielu traktuje ją jako coś, co ma uczynić życie łatwiejszym. Tymczasem celem wiary jest uczynić życie wiecznym. Wskazuje na to sam Jezus: "Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną" (Mk 10,21). Dopiero uznanie przemijalności świata pozwala prawdziwie pójść za Chrystusem. Dopiero wtedy wiara jest w stanie nadać sens życiu, które wydaje się bezsensowne.

"Umiłowałem ją [Mądrość] nad zdrowie i piękność i wolałem mieć ją aniżeli światło, bo blask jej nie ustaje" (Mdr 7,10). Nie jest to psychologiczny zabieg przesunięcia poszukiwania szczęścia poza granicę śmierci, bo nie jest ono możliwe w pełni na ziemi. Jasno wynika to z wypowiedzi Jezusa, który wskazuje, na co mogą "liczyć" Jego naśladowcy: "Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym" (Mk 10,29-30). Biblia podpowiada nam, że prawdziwą mądrością jest odkryć wieczny wymiar tego, co przemijalne. Cała rzeczywistość, którą znamy, będzie miała dla nas sens, gdy odkryjemy Fundament jej istnienia i Cel, do którego zmierza - Boga Stwórcę i Zbawiciela.

Pytania o sens są ważne i nie należy się ich bać, lecz trzeba zadawać je z wielką pokorą - z pozycji stworzenia, które ma ograniczone możliwości poznawcze, ponieważ "(…) wszystko odkryte jest i odsłonięte przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek" (Hbr 4,13). To my zdamy rachunek przed Bogiem z poszukiwania Go, a nie On będzie tłumaczył się z tego, że nie znaleźliśmy szczęścia na ziemi. Niebo jest naszym celem. Nie ziemia.

Scio me nihil scire. Wiem, że nic nie wiem. Ta przypisana Sokratesowi sentencja niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie: prawdziwa mądrość objawia się w pokorze i w świadomości własnej ograniczoności. Człowiek prawdziwie mądry jest wciąż głodny wiedzy, poznawania i dociekania. Nie przestaje zadawać pytań, bo rzeczywistość, którą spotyka na swojej drodze, niezwykle go fascynuje. Pytania człowieka mądrego dotykają głębi, czasem przeszywają na wskroś, bo ich celem jest dotrzeć do sedna sprawy, poznać sens, uchwycić istotę. W relacji z Bogiem nie tylko człowiek próbuje "przeszyć" Go na wylot, by Go poznać i zrozumieć, ale także On sam swoim pełnym mocy Słowem chce dotrzeć do głębi naszego serca, by je przemienić: "Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku (…)" (Hbr 4,12).

To my zdamy rachunek przed Bogiem z poszukiwania Go, a nie On będzie tłumaczył się z tego, że nie znaleźliśmy szczęścia na ziemi. Niebo jest naszym celem. Nie ziemia.

Pamiętajmy, że jeśli wiara odebrała nam w pewnym sensie rozum, czyli zdolność krytycznej oceny rzeczywistości, to przestała już być relacją z Osobą, a przepoczwarzyła się w wyznawanie jakiejś ideologii. Bóg nie odbiera rozumu i nie ogranicza wolności, bo właśnie to czyni ludzi podobnymi do Niego. Rozum to narzędzie naszego rozwoju, wolna wola daje możliwość decydowania o sobie. Pokora stymuluje rozum do poszukiwania Prawdy. Złe decyzje i błądzenie nie przekreślają nas w oczach Cierpliwego Towarzysza naszych zmagań z życiem. Ideologia natomiast nie wie, co to pokora, ucieka przed rozumem i jego pytaniami, ogranicza wolność i wyklucza.

Dla człowieka głupiego głupota drugiego będzie jawiła się jako niesłychana mądrość, a prawo do wymądrzania się uzna za prawo niepodważalne. Człowiek mądry wie natomiast, że dialog to wymiana "logosów", czyli słów niosących głęboką treść. Żeby móc na jakiś temat dyskutować, trzeba go najpierw poznać. Mądrość milknie, słysząc wymądrzanie się głupoty. I bardzo głęboko wzdycha. Bóg w jednym Słowie, które stało się Ciałem, zawarł wszystko. My tak często potokiem słów niszczymy dzieło jednego Słowa. Domeną mądrości jest oszczędność w słowach. Głupota jest pustosłowiem. Wcielone Słowo-Logos jest koncentratem Mądrości.

"On Mu odpowiedział: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. (…) Uczniowie przerazili się Jego słowami (…)" (Mk 10,20-22.24). Ta przytoczona przez św. Marka rozmowa powinna nas mocno zawstydzić. Nie jest ona tylko o tym, że mamy sprzedać wszystko, co mamy, bo nie da się iść za Jezusem, ciągnąc za sobą cały ziemski dobytek. Przesłanie jest dużo głębsze: zawsze mam coś, co mogę sprzedać; zawsze mam jeszcze coś, co trzyma mnie przy ziemi i nie pozwala unieść się w stronę nieba; zawsze jest coś, co sprawia, że nie idę za Jezusem na sto procent. Nie dziwi fakt, że uczniowie przerazili się wizją ciągłej weryfikacji, czy nie są zbyt "ziemscy", a za mało "niebiańscy"…

Możemy żyć według przykazań i nie mieć sobie naprawdę nic do zarzucenia. Ale czy nasze serce rzeczywiście jest całkowicie oddane Panu, na Nim skupione i słuchające tylko Jego? "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz (…)" (Mk 10,21). Te słowa Jezusa wzywają do pokory. Nie zadzieraj nosa, nie wynoś się ponad innych z powodu swojej wierności, lecz "rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie" (Mk 10,21). Ewangelia to opowieść o tym, że prawdziwą mądrością jest inwestować w przyszłość - w wieczną przyszłość.

 

Kapłan archidiecezji gdańskiej. Student teologii dogmatycznej na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Rzecznik Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Współtwórca kanałów "Inny wymiar" i "KatOlizator".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Raniero Cantalamessa OFMCap
27,93 zł
39,90 zł

Droga wiary jest zapisana w Credo

Dla chrześcijan Credo to znacznie więcej niż recytowanie dogmatu. To publiczne wyznanie, że prawdy wiary stały się treścią ich życia. Czy jesteśmy świadomi, co tak naprawdę deklarujemy, ilekroć powtarzamy...

Skomentuj artykuł

Inwestycja w wieczną przyszłość
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.