Jak zacząć nowe życie? Papież wskazuje na jeden konkretny gest
W świecie, który coraz częściej stawia na siłę i konfrontację, papież Leon XIV kieruje do nas zaskakujące i niezwykle odważne wezwanie. Ojciec Święty przekonuje, że prawdziwe zwycięstwo nie rodzi się z „ostrzenia mieczy”, lecz z bezbronnej miłości, która potrafi rozbroić każde serce. To orędzie na nowy rok to nie tylko życzenia, ale konkretny plan na to, jak dzięki Bożej hojności i naszej wolnej odpowiedzi uczynić każdy nadchodzący dzień początkiem nowego życia.
Podczas homilii w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki oraz w 59. Światowy Dzień Pokoju, Leon XIV przypomniał fundamentalną, choć często zapominaną cechę oblicza Boga: Jego całkowitą bezinteresowność. Papież użył mocnego określenia, nazywając Boga „nieuzbrojonym i rozbrajającym”. To właśnie w Betlejem, w postaci nagiego i bezbronnego niemowlęcia, Stwórca pokazuje nam, że przemoc nie jest drogą do ratowania świata. „Świata nie zbawia się ostrząc miecze, osądzając, uciskając lub eliminując braci, ale raczej niestrudzenie starając się rozumieć, przebaczać, wyzwalać i przyjmować wszystkich, bez kalkulacji i bez strachu” – podkreślił Ojciec Święty. To wezwanie do porzucenia logiki siły na rzecz logiki spotkania, która nie boi się bezbronności.
Dwie „nieuzbrojone” rzeczywistości
W centrum papieskiej refleksji znalazła się Maryja. Leon XIV wskazał, że w Jej Bożym Macierzyństwie dochodzi do niezwykłego spotkania dwóch „nieuzbrojonych” rzeczywistości. Z jednej strony mamy Boga, który rezygnuje ze swoich boskich przywilejów, by stać się człowiekiem, a z drugiej – kobietę, która z pełnym zaufaniem przyjmuje Jego wolę.
Papież, cytując św. Jana Pawła II, przypomniał, że to właśnie „rozbrajająca łagodność Dzieciątka” oraz „pokorna prostota Maryi i Józefa” mają moc przemieniania ludzkiego życia. W tym ujęciu nasza wolność nie jest narzędziem do dominacji, ale „największą mocą”, gdy zostaje oddana Bogu w akcie miłości.
Dziedzictwo, które nie może wygasnąć
Orędzie papieża wybrzmiewa w szczególnym momencie – tuż przed zakończeniem Jubileuszu Roku 2025. Leon XIV, odwołując się do doświadczeń Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, przypomniał o owocach tego szczególnego czasu: przebaczeniu, wrażliwości na ubogich i namacalnym dotknięciu Bożej miłości, która odnawia ziemię.
Jubileusz nie ma być jedynie wydarzeniem z przeszłości, ale fundamentem pod nowe postanowienia. Papież zachęca, abyśmy w nadchodzących miesiącach stali się „odbiciem Jego dobroci” dla innych ludzi. Mamy wyruszyć w świat jako „pokorni świadkowie groty”, niosąc pokój tam, gdzie go brakuje.
Czy odważysz się na bezbronność?
Przesłanie Leona XIV na nowy rok jest jasne: pokój zaczyna się od rezygnacji z wewnętrznego „uzbrojenia”. Przybliżenie się do żłóbka to zgoda na to, by Bóg nas rozbroił swoją miłością i nauczył nas patrzeć na drugiego człowieka bez lęku i uprzedzeń. „Niech to będzie naszym zobowiązaniem, naszym postanowieniem na nadchodzące miesiące i na zawsze na nasze chrześcijańskie życie” – życzył Papież. Czy w świecie zdominowanym przez krzyk i siłę, potrafimy odnaleźć w sobie odwagę do bycia „nieuzbrojonymi” świadkami miłości? To pytanie, z którym każdy z nas wchodzi w ten nowy czas.
Vatican News/łs
Skomentuj artykuł