Jakie imię wybrałby kard. Ryś, gdyby został papieżem? Metropolita krakowski odpowiedział na trudne pytania

Kard. Grzegorz Ryś. Fot. Gazeta Krakowska / YouTube
Archidiecezja krakowska / red

- Na naszych spotkaniach przede wszystkim spotkacie się z Jezusem Chrystusem. A gdy się spotkacie z Nim, to On wam wskaże drogę do Kościoła - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas spotkania z uczniami VIII Liceum Ogólnokształcącego im. S. Wyspiańskiego w Krakowie.

Młodzi i Kościół

Pierwsze pytanie dotyczyło powrotu młodych do Kościoła. Kardynał wskazał na znaczenie relacyjności i podmiotowości. - Młodzi chcą Kościoła, w którym będą za coś odpowiadać, mogą coś zrobić i się zaangażować - nieraz to widziałem u młodych ludzi. Ale jeśli ktoś rzeczywiście odszedł z Kościoła, to tego nie da się rozwiązać inaczej jak przez rozmowę indywidualną- podkreślił.

DEON.PL POLECA




Zaznaczył także, że kluczowe jest spotkanie z Jezusem. - Na naszych spotkaniach przede wszystkim spotkacie się z Jezusem Chrystusem. A gdy się spotkacie z Nim, to On Wam wskaże drogę do Kościoła - dodał.

Powołanie kard. Grzegorza Rysia

Odpowiadając na pytanie o swoje powołanie, kard. Grzegorz Ryś wyjaśnił, że rozeznanie drogi wymaga czasu i przywołał wydarzenia z czasu stanu wojennego. Wspomniał jak chciał studiować architekturę i opowiedział o swoim udziale w manifestacjach przeciw władzy. Mówił o swoich doświadczeniach z tamtego czasu, gdy czekał na brata i ojca, którzy mieli wrócić z bardzo dramatycznej manifestacji, podczas której bito i aresztowano wielu ludzi. Przyznał, że to był moment w jego życiu, gdy postanowił pójść do seminarium. - Miałem takie poczucie, że musi być jeszcze inny sposób, żeby docierać do zła i żeby je przetrącić. To był powód, dla którego poszedłem do seminarium - stwierdził. - Ktoś, kto przychodzi do seminarium, to wie, że chce być w seminarium. On jeszcze nie musi wiedzieć, że chce być księdzem. Jak dojdzie do tego czasu, kiedy będą święcenia, byłoby dobrze, żeby wiedział, że chce być księdzem. Ale najpierw niech będzie przekonany, że jest pewna droga, którą chce iść. Niech się na nią otworzy - mówił.

Kard. Grzegorz Ryś: wszystko sprowadza się do spotkania z Jezusem

Pytany o budowanie relacji z Bogiem, kardynał zauważył, że nie jest to kwestia opinii innych ludzi. - Wszystko ostatecznie sprowadza się do spotkania z Jezusem. Nie z Kościołem. Najważniejsze pytanie dla wierzącego to jest, kto to jest Jezus i czy ty Go znasz jako żyjącą osobę. Jako żyjącą osobę. Nie jakiegoś dinozaura z przeszłości. Nie Napoleona, nie Mieszka I. Tylko żyjącą osobę - podkreślił i opowiedział o bardzo ważnym doświadczeniu z Łodzi, gdy młodzi zdecydowali, że nie mają pytań do Jezusa. Przyznał, że wtedy przepraszał zebranych, że mimo katechizacji Chrystus stał się dla nich „definicją z katechizmu”. - Jak nie znasz Jezusa żyjącego, z tego nic nie będzie - podkreślił, wskazując, że aby usłyszeć Zbawiciela, należy sięgać do Ewangelii. - Chodzi o to, żeby ten kawałek Pisma stał się żywym słowem od żywej osoby. To dla mnie jest punkt wyjścia. To spotkanie osobiste. Bo właściwie jak Jego mam spotkać, najpierw go spotykam w Jego słowie - dodał.

Na pytanie o inne zainteresowania przed seminarium odpowiedział krótko, że zawsze miał pasję do historii. Kardynał mówił także o doświadczeniu wątpliwości. - Największy kryzys miałem już jako ksiądz. Pytałem siebie, po co mi święcenia - przyznał. Wspomniał, że zażegnać ten kryzys pomogły mu słowa papieża, że posługa prawdzie jest istotną posługą Kościoła.

DEON.PL POLECA


Odnosząc się do doświadczenia konklawe, wskazał jego duchowy charakter. - To jest nabożeństwo, a nie wybory - powiedział i opowiedział o tym jak wygląda moment głosowania, podczas którego składa się przysięgę.

Papież podczas Eucharystii. "To nie jest Prevost. To jest Piotr"

Wspomniał także moment wyboru następcy św. Piotra oraz zmiany, która zachodzi w wybranym papieżu podczas odczytywania Ewangelii. - Słuchasz Ewangelii i wiesz, że to nie jest Prevost. To jest Piotr. Widzisz, jak cię słowo wypełnia na tym człowieku. To jest Piotr - zaznaczył.

Na pytanie o gry komputerowe odpowiedział jasno, że gry nie są realnym życiem i należy te dwie rzeczywistości jasno rozgraniczać.

Mówiąc o wolności człowieka, kardynał wskazał, że to w jaki sposób zostało się stworzonym nie jest realnym ograniczeniem i jako przykład wskazał samego siebie. Stwierdził, że podczas przebywania z osobami niepełnosprawnymi i chorymi nauczył się od nich, że „w życiu się liczy, to czy mając takie czy inne ograniczenia, potrafisz kochać.
Zauważył także, że wiedza i wola to są dwie różne rzeczy. - Jest Ktoś, kto mnie zna i nigdy ze mnie nie zrezygnował. Ja się pod okiem Boga nie czuję, jakbym był podglądany przez Big Brothera. To tak nie jest. Jest Ktoś, kto na mnie patrzy i wie o mnie wszystko - zobrazował.

Jakie imię wybrałby kard. Grzegorz Ryś, gdyby został papieżem?

Odpowiadając na pytania dotyczące relacji chrześcijan i Żydów, podkreślił odpowiedzialność za własne czyny. Zwrócił także uwagę na rozróżnienie między krytyką a uprzedzeniami. - Państwo, jego polityka, a lud, który jest w naszym przypadku ludem wybranym i trzeba mieć do niego właściwe relacje, to są dwie różne rzeczy -powiedział. - Liczy się, w jaki sposób krytykujesz tę politykę, bo możesz krytykować politykę, ale mieć też język, który jest skrajnie antysemicki - dodał.

Jedna z zebranych osób zapytała kardynała o imię, które wybrałby jako papież. Kard. Grzegorz Ryś opowiedział o poprzednich, wspaniałych papieżach i stwierdził, że chciałby mieć imię, które by zebrało ich wszystkich.

Na pytanie o ekologię wskazał na nauczanie papieża Franciszka i stwierdził, że należy dbać o codzienne, małe rzeczy, które mogą chronić ziemię.

Mówiąc o wojnie, kardynał zaznaczył, że wojna prewencyjna jest niemoralna, podobnie jak posiadanie broni atomowej. Jednocześnie wskazał, że wojna obronna jest często konieczna.

W czasie rozmowy kardynał powiedział także, że cieszy się z zaproszenia i zawsze znajdzie czas dla młodych ludzi. - Bardzo Wam dziękuję i przyjdę zawsze, gdy mnie zaprosicie, ale teraz jest kolej na was - dodał zachęcając młodych do rewizyty.

Na zakończenie członkowie społeczności VIII Liceum Ogólnokształcącego podziękowali kardynałowi za spotkanie. Metropolita krakowski udzielił zebranym błogosławieństwa, ze szczególnym uwzględnieniem maturzystów, których niedługo czekają egzaminy.

Źródło: Archidiecezja krakowska / pk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Jakie imię wybrałby kard. Ryś, gdyby został papieżem? Metropolita krakowski odpowiedział na trudne pytania
Komentarze (19)
CP
~Coś przeoczyłem?
21 kwietnia 2026, 20:38
A może w temacie konwentu satanistów jakieś słowo by się przydało, kardynale Rysiu... Przecież to twój Kraków...
TT
~Teribelka Teribelka
20 kwietnia 2026, 18:10
dwie rzeczy - 1. Był list ks. Rakocego do kard. Rysia ws relacji katolicko-żydowskich; padło tam sformułowanie, że wyrażenie "Naród wybrany" jest nieprawidłowe, albowiem w czasach pisania Biblii, czy też kształtowania się tożsamości wyznawców judaizmu, używano słowa "lud", a pojęcie "Naród" ma pochodzenie XIX-wieczne. Fakt, że w niniejszym artykule-wywiadzie nie pada wyrażenie "Naród wybrany", tylko "lud" - czyli chyba Ks. Kardynał czytał len list ks. Rakocego...? 2. (to już tak żartobliwie) Gdyby Kard. Ryś miał zostać papieżem, to moim skromnym zdaniem najlepszym imieniem dla niego byłoby Lynx I (Lynx to Ryś po łacinie) - skoro obecnie jest Leon (Leo) - Lew, to mógłby być i Ryś - też kot ! :)
ES
~Ewa Słota
20 kwietnia 2026, 16:53
Panie Tomaszu satani.ci, to biedni ludzie. Nie mają świadomości, że wybierając Złego mogą znaleźć się w wiecznej ciemności. Szatan jest władcą ciemności ( Pismo Święte o tym mówi) wiecznej na zawsze ... Ciemność i widoku Zła w Piekle całą wieczność - zawsze .... Ludzi ci nie mają świadomości czym jest wieczność. Wieczność, to na zawsze nie ma końca tych ciemności i widoku Zła; ciemność, nienawiść, złość, wściekłość, krzyków, bicia, wycia .... bez końca. Niebo zaś, to ŚWIATŁO Jasność, Dobro, Miłość, Radość ... I, to przez całą wieczność bez końca, ... JEZUS jest Potężniejszy od szatana! Pokonał zło Złego - na Krzyżu i otworzył nam Niebo. Wybieramy Niebo: Światło, Pokój, Miłość, Dobro. Któż jak Bóg! Zdrowaś Maryjo łaski pełna ...
no_name (PiotreN)
20 kwietnia 2026, 02:00
Kardynał Grzegorza Ryś na pytanie jakie imię wybrałby, gdyby został papieżem odpowiedział: "... że chciałby mieć imię, które by zebrało ich wszystkich." Pycha zawsze na krok przed upadkiem. Za kogo się ten kardynał ma? Już mu nie wystarczy: Leon XV, Jan Paweł III, Franciszek II etc? Biedny ten kardynał, zawsze "stawał na głowie", żeby się spodobać ludziom...
TB
~Tomasz Bartkowiak
19 kwietnia 2026, 21:52
Strasznie napompowane EGO. W fotelu się nie mieści. A co szanowny ordynariusz powie na czerwcowy kongres satanistów w Krakowie. Czyż też tam się wybiera?
AL
Andrzej Lipiec
19 kwietnia 2026, 15:38
Jako lekarz, mistyk świecki (mistyka eucharystyczna oraz charyzmat odczytywania Woli Boga Ojca) myślę, że kardynał Grzegorz Ryś powinien zostać papieżem...jako ostatnim zapowiadanym przed zagładą ludzkości. To wynika z tego, co głosi między wierszami...nawet pobiegł do TVN24. Na pewno zaprosiłby do Watykanu przedstawicieli LGTB+ z odwiedzeniem Izraela jako narodu wybranego, a nawet Federację Rosyjską, gdzie nie wpuścili Jana Pawła II. Nie wiadomo do końca jakie uczyniłby "dobra" od Mefistofelesa, bo dzisiaj nie ma jeszcze tej możliwości. Papież Franciszek chciał błogosławić tych, którzy są "ohydą spustoszenia" dla Boga Ojca. Tłumaczył od Bestii, że czyni to w stosunku do osób, a nie ich czynów. Jest pewne, że kardynał Grzegorz Ryś nie wie jak działa Szatan i trochę pachnie siarką… Tutaj wskażę na ciekawostkę. Dzisiaj mam odczytaną intencję modlitewna: za wiarygodnych świadków wiary i przez Boga Ojca trafiałem właśnie na stronę Portalu Państwa... Wola Boga Ojca
AL
Andrzej Lipiec
19 kwietnia 2026, 15:34
Myślę, że kardynał Grzegorz Ryś powinien zostać papieżem...jak zapowiadanym przed zagładą ludzkości. To wynika z tego, co głosi między wierszami...nawet pobiegł do TVN24. Na pewno zaprosiłby do Watykanu przedstawicieli LGTB+ z odwiedzeniem Izraela jako narodu wybranego, a nawet Federację Rosyjską, gdzie nie wpuścili Jana Pawła II. Nie wiadomo do końca jakie uczyniłby "dobra" od Mefistofelesa, bo dzisiaj nie ma jeszcze tej możliwości. Papież Franciszek chciał błogosławić tych, którzy są "ohydą spustoszenia" dla Boga Ojca. Tłumaczył to od Bestii, że czyni to w stosunku do osób, a nie ich czynów. Jest pewne, że kardynał Grzegorz Ryś nie jak działa Szatan i trochę pachnie siarką... Wola Boga Ojca
GW
~Grzegorz Wąs
19 kwietnia 2026, 19:42
Waszmość prawisz zbyt zawiło. .
ES
~Ewa Słota
18 kwietnia 2026, 22:08
Panie Marianie - czy to są Wybory Miss? Przecież Kardynałem nie zostaje się - ot tak- nieprawdaż??? Wiem wiem Odpowiedzialność Ogromna .... Kardynale może lepiej nie myśleć o "Imieniu" ... przecież Duch Święty " wieje jak chce" i ma ogromne poczucie humoru ... któż, to wie co Bóg przygotował? "Proszę nie odmawiać i być posłusznym Duchowi świętemu". (Pozdrawiam i cieszę się, że Kardynał nie jest " Miss" - wiadome ... mniej pokus).
HZ
~Hanys z Namysłowa
18 kwietnia 2026, 09:43
Już Polacy byli w Watykanie, zostało po nich bagno, które sprzątają do dziś.A tak mnie ciekawi co wy widzicie w Rysiu,ani to kaznodzieja,ani to mądry teolog,jest tylu mądrych ks profesorów, dlaczego tacy ludzie zostają kardynałami.Po co te pompowanie,to tak jak z Trzaskowskim było.Opamietajcie się,to nie jest polski Ratzinger, raczej niemiecki Lehmann,taki wodolej.
GW
~Grzegorz Wąs
18 kwietnia 2026, 15:14
może znajdź sobie inną strone do antypolskich wycieczek
HZ
~Hanys z Namysłowa
18 kwietnia 2026, 16:08
Szanowny Panie Grzegorzu,ja tylko oceniam, kardynała Ratzingera mogłem słuchać godzinami, kardynała Meissnera, też, kardynała Rysia posłucham minutę i już mam dosyć tej prymitywnej teologii,szkoda że papież Franciszek zmarł,był dobrym partnerem dla Rysia.Bajdurzyli oboje.
HZ
~Hanys z Namysłowa
18 kwietnia 2026, 16:23
Szanowny Panie, kiedyś rozmawiałem z polskim ks profesorem,znał on dobrze JP2,byli zaprzyjaźnieni,opowiadał, każda encyklika,adhortacja kończyła się wizytą u kardynała Ratzingera, JP2 miał mawiać, Stasiu bierz to wszystko i leć z tym do kardynała Ratzingera,on z tego diamentu robił brylant.
GW
~Grzegorz Wąs
4 maja 2026, 13:46
"szanownych panów" możesz sobie dwiązkuarować, bo i tak piszesz bez związku
RC
~Roman Czytelnik
17 kwietnia 2026, 23:40
Proponuje kard. imie Izrael pierwszy
UU
~Ullikummi Ukummi
19 kwietnia 2026, 02:16
Ładnie, a może Sauron?
MK
~Marian Kiepski
17 kwietnia 2026, 20:39
Widać, że kardynał Ryś ledwo mieści się w fotelu.
HZ
~Hanys z Namysłowa
18 kwietnia 2026, 16:27
Szanowny Panie,to zrozumiałe,jak go tak pompują, obawiam się że pęknie,ja skromny katolik oceniam go ......... lepiej nie piszę więcej, milczenie jest złotem.
BK
~Bronisław Kumarbi
17 kwietnia 2026, 20:26
jest stanowisko, teraz trzeba spłacać długi