Amazoński "sacro-pudelek" katolickich redaktorów

Amazoński "sacro-pudelek" katolickich redaktorów
(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)

Co pozostaje w wielu katolickich głowach, gdy zostaną zapytani o amazoński synod? Jedynie pachamama.

Jak my, katolicy, lubimy się gorszyć, rozdzierać szaty, robić z siebie - w internecie rzecz jasna - męczenników gotowych umrzeć za NASZ Kościół, albo odgrywać sceny zagubionych co najmniej pół-sierotek, mających poważne dylematy „duchowe”, stojących na bezdrożu, nie mający pojęcia, w którą stronę teraz iść. Utyskiwania części ochrzczonych, członków Kościoła, który założył i strzeże sam Chrystus Pan zapewniający, że bramy piekielne go nie przemogą, świadczą o niedomaganiach w wierze. Bo jak z nią jest, pokazują nam reakcje i „relacje” synodu o Amazonii.

Zazwyczaj ukazywały się migawki ze zjadliwymi komentarzami pod adresem naszego papieża Franciszka. Elementy dekoracyjne opisujące kulturowo Amazonię: łódź i wiosła, wiklinowy kosz, rzeźbę pachamamy, naczynie do parzenia i picia yerby, zwinięty materiał w kolorach charakterystycznych dla tamtego regionu. Dziwne, że nie wspominano o obecnej figurze Chrystusa.

Etatowi krytycy naszego papieża Franciszka w ogóle praktycznie nie skupiali się na treści obrad, ale na dekoracjach. I to one dzięki nim stały się „centrum” synodu. Tego rodzaju publicystykę, którą od początku pontyfikatu naszego papieża Franciszka uprawia wielu ochrzczonych katolickich autorów, można co najwyżej zakwalifikować do „newsu sacro-pudelka”. Bo tak jedynie można określić wyolbrzymione skupianie się na jednym tylko elemencie - rzeźby pachamamy, z jednocześnie celowym pomijaniem ważnych tematów poruszanych podczas synodu. Co pozostaje w wielu katolickich głowach po takich relacjach, gdy zostaną zapytani o amazoński synod? Jedynie pachamama.

Utyskiwania części ochrzczonych, członków Kościoła, który założył i strzeże sam Chrystus Pan zapewniający, że bramy piekielne go nie przemogą, świadczą o niedomaganiach w wierze.

Mnie nie gorszą te rzeźby umieszczone na czas synodu w świątyni. Uważam, że należy je traktować jedynie w kategoriach ilustracyjno-informacyjnych amazońskiej tematyki synodu. Zastanawiające, że wielu „obrońcom” NASZEJ wiary i NASZEGO Kościoła nie przeszkadzają umieszczane w świątyniach plakaty o pielgrzymkach do Ziemi Świętej z górującym sanktuarium muzułmańskim – zwanym meczetem Omara ani obrazy przedstawiające wydarzenia apokryficzne, bądź z piekła rodem gargulce na świątynnym murach. Podobnie zresztą jak spotykane w katolickich domach - poświęconych na „kolędzie” i codziennie omadlanych przez rodzinę w nich mieszkających - reprodukcje z mitologicznymi scenami.

Przemilczanie tego, o czym mówiono na synodzie uważam za celowe. Podobnie jak tego, iż jedna z osób, która wykradła rzeźbę i wrzuciła ją do Tybru to były członek neofaszystowskiej grupy Forza Nuova. Jak i tego, że podczas mszy celebrowanej przez naszego papieża Franciszka na zakończenie synodu, owej dekoracyjnej rzeźby nie było, a także jego słów, że obecność rzeźb w przestrzeni świątyni nie była bałwochwalstwem. Zapewnienia Piotra mi wystarczają.

Amazonia nie żyje bez Boga, jest przynajmniej w pewnej części ochrzczona i ma swoje radości oraz problemy. To jednak wielu redakcji w ogóle nie interesowało. A my, zamiast skupiać się na poruszanych na synodzie tematach, gorszymy się, chłonąc bzdury i manipulacje „sacro-pudelków” lansowanych przez niektórych katolickich - słabej jednak wiary - redaktorów.

Codziennie modlę się za naszego papieża Franciszka, modliłem się również za amazoński synod, więc nie boję się szeptuch wieszczących zwiedzenie. Jestem Chrystusowy - czyli ochrzczony, w lęku nie żyję, bo Pan obiecał i dał Kościołowi Ducha Świętego i papieża - Franciszka.

* * *

Tekst pochodzi z profilu facebookowego ks. Tomasza Szałandy.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Amazoński "sacro-pudelek" katolickich redaktorów
Komentarze (17)
BJ
~Beata Jędrzejewska
23 listopada 2019, 18:13
Chodzi o to, zeby oduczýć ludzi myślenia w logice dwuwartosciowej: dobro/zło. Pogańska rzeźba w katolickiej swìątyni staje się kategorią"informacyjno-ilustracyjną". Nie szkodzi, że świątynia jest miejscem szerzenia kultu Boga Jedynego - pachamama to tylko ilustracja Amazonii, prezentacja kulturowa - kto mądry się sprzeciwi (jedynie kategoria tych z "sacro-pudelka"). Kilka tygodni temu deon prezentował artykul o "butach Jezusa" - adidasach, w podeszwie ktorych jest woda z Jordanu a Krzyża Chrystusa użyto jako "ozdoby" sznurówek - dla wierzących oczywista profanacja, ale Autor artykulu o tych butach pewnie wyszedl z zalozenia, ze umieszczenie Krzyża na bucie ma jedynie charakter "informacyjno-ilustracyjny" bo obrazy Znaku Męki Pańskiej nie dostrzegł. Księże wierzący nie lubią się gorszyć. Cierpią z powodu zgorszenia w szczególności pochodzacego od Kapłanów.
JW
~Jarosław W
23 listopada 2019, 10:42
może warto dodać, że zdanie "sacro-pudelków" odnośnie bałwochwalstwa dokonanego Pachamamą ma kilku kardynałów, biskupów i ponad 100 księży i naukowców (oficjalnie)
AM
~Andrzej Mateusz Kamiński
22 listopada 2019, 19:19
Ci, którzy uważają siebie za lepsze dzieci Boga są podobni do faryzeuszów, których obłudę i hipokryzję obnażał Jezus Chrystus.
22 listopada 2019, 16:04
Na Netflix jest bajka pt pachamama, proszę sobie obejrzeć może dotrze gdzie trzeba jaka obrzydliwa zniewaga miała miejsce w Watykanie, a zamiast obrażać tych młodych ludzi którzy nie bali się bronić wiary należy brać przykład odwagi w przyznawaniu się do Chrystusa. Jezus nie bał się wyrzucić kupców ze świątyni za bezczeszczenie jej. Trzeba otworzyć oczy, idąc postępową interpretacją tych figurek wszystko da się usprawiedliwić i wytłumaczyć.
AM
~Andrzej Mateusz Kamiński
21 listopada 2019, 21:57
Gdy wiara staje się przyzwaczajeniem, nasza dusza umiera.
ES
~Ela Sz
21 listopada 2019, 21:49
Kontynuując, po informacji podanej przez Księdza, zaczęłam poszukiwać, czy rzeczywiście osoba, która wyrzuciła te figurki do Tybru (czyli jak rozumiem, chodzi o Alexandra Tschugguel, który się do tego przyznał, drugą osobą była chyba jego żona, ale nie jestem pewna) jest powiązana z organizacją Forza Nuova i czy rzeczywiście jest to organizacja neofaszystowska. Jednak napisał Ksiądz "były członek" więc tak naprawdę nie ma to znaczenia. Nawet jeśli w przeszłości popełnił grzech, to może teraz jest zupełnie innym człowiekiem, może to co zrobił w Watykanie było pewnego rodzaju zadośćuczynieniem za grzechy przeszłości. To oczywiście tylko spekulacje. Zmierzam do tego, że to chyba nie po chrześcijańsku podawać informację, że ktoś jest "byłym kimś tam", aby zdyskredytować jego obecne, w moim mniemaniu właściwe dla katolika zachowanie. Sw. Paweł to przecież "były" prześladowca Chrystusa i faryzeusz.
RD
~Robertus Dianthus
22 listopada 2019, 16:08
Austriak członkiem włoskiej organizacji faszystowskiej? Bardzo interesujące. Teraz mówi się tak modnie , że to fake news, ja tam jestem bardziej tradycyjny i powiem, kłamstwo i kalumnia.
ES
~Ela Sz
21 listopada 2019, 21:38
Szczęść Boże. Widać po emocjach w tym artykule, że jest Ksiądz mocno "wkurzony" na tych redaktorów pokazujących "nam reakcje i „relacje" synodu o Amazonii". Szkoda jednak, że nie wskazuje Ksiądz konkretnie o jakich redaktorów z jakiej redakcji się rozchodzi, wtedy lepiej można by się było odnieść do Księdza zarzutów. Ale jak się domyślam, chodzi o portale konserwatywne, a te które ja czytałam nie skupiały się wcale na paczamamie i nie przemilczały kwestii poruszanych na synodzie. Tyle, że kwestie poruszane na synodzie budzą jeszcze większe obawy niż paczamama. A jeśli chodzi o styl komentowania, to "zjadliwe" są raczej sformułowania, jakich używa Ksiądz w swoim artykule, np. :"bzdury i manipulacje „sacro-pudelków” lansowanych przez niektórych katolickich - słabej jednak wiary - redaktorów" - to chyba można określić jako zjadliwe.
KP
~katolik pomniejszego płazu
21 listopada 2019, 17:33
jest też zapytanie Pana Jezusa czy znajdzie wiarę na ziemi gdy przyjdzie... tak jak napisał ktoś niżej - bawcie się dobrze, ale nie zawracajcie głowy wierzącym
AM
~Andrzej Mateusz Kamiński
21 listopada 2019, 14:39
Prawda krytyki się boi, bo życie w Prawdzie oznacza życie prawdziwe.
KK
~Krzysztof K.
21 listopada 2019, 13:56
Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Jednak II przykazanie.
JJ
Jan Janek
21 listopada 2019, 10:53
Ten tekst pokazuje jak nisko upadli współcześni kapłani Kościoła katolickiego. Przypominam jednak dobrze sie bawiącym posoborowym kapłanom, że wasza zabawa nie potrwa już długo. Pustoszejące kościoły może dadzą wam trochę do myślenia. Obawiam się jednak, że źle uformowani kapłani jak zwykle znajdą przyczyny nie tam gdzie one tkwią. Podobnie jak powyższy tekst, który dowodzi, że jego autor zatracił już sensus fidei.
TS
~Tomasz Szałanda
21 listopada 2019, 14:27
Pustoszejące kościoły dają mi inspiracje do działania i myślenia, co jak sadzę, jest Panu dość obce by łączyć jedno z drugim. Tym komentarzem, jako zwolennik przedsoborowego czasu, wystawia sobie i tejże opcji kiepską laurkę.
KP
~katolik pomniejszego płazu
21 listopada 2019, 17:42
@ks. Tomasz Szałanda - to jak z socjalizmem, który bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju. Kościół przetrwa, ale nie będzie to kościół posoborowy
22 listopada 2019, 12:44
Wiecie czemu muzułmanie nie odchodzą od swojej wiary? Bo tam słowo Boże jest święte, u nas coś się katolikom nie podoba, kościół zmieni, poluzuje, zinterpretuje na nowo aby tylko kościół był pełny. I taca. Tylko że to tak nie działa, kościoły pustoszeją bo były pełne ludzi niewierzących, nie ma po co ich zatrzymywać. To my musimy się zmieniać dla Jezusa, a nie definicja grzechu dla ludzi . A propos pachamamy niech ksiądz włączy Netflix a tam jest bajka o tytule pachamama, może otworzy oczy jakie zniewaga miała miejsce w Watykanie
JJ
Jan Janek
22 listopada 2019, 13:50
Znam kapłanów już starszych datą urodzenia, uformowanych przed i zaraz po soborze, gdy nowinki jeszcze nie dotarły do otwartych głów. I są to zaprawdę święci kapłani, będący wzorami cnót. A czym jest tekst Szanownego Księdza jak nie pluciem na część katolików, których boli bałwochwalstwo uprawiane w Kościele przez najwyżej usadowionych hierarchów? Jeśli ten powyższy tekst jest jednym z efektów zainspirowanego działania i myślenia to faktycznie czekają nas puste kościoły. Zatrata sensus fidei - oto przyczyna upadku.
TK
~Tomasz Koźlak
21 listopada 2019, 10:17
Starożydowski złoty cielec też był ilustracyjno-informacyjny ? Dlaczego ksiądz nie przyjmie do wiadomości że do świątyni wniesiono nie zwykłą lalkę a bożka pogańskiego ? Nie tylko wniesiono , ale odprawiono jakieś rytuały. Czy u księdza wszystko jest względne i pozwala nosić np. tzw. pacyfki ?

Skomentuj artykuł

Amazoński "sacro-pudelek" katolickich redaktorów
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.