Czy katolik może chodzić do Lewiatana?

Czy katolik może chodzić do Lewiatana?
Piotr Żyłka
7 lat temu

Czyżby właściciele sieci marketów spożywczych spiskowali z ciemnymi mocami? Czy powinniśmy zacząć nawoływać do bojkotowania sklepów "Lewiatan"?

O diabłach, egzorcyzmach i tematach pokrewnych ostatnio zrobiło się bardzo głośno. Sprawa jest poważna, bo dotyka niezwykle delikatnej przestrzeni w życiu duchowym. Dlatego jestem zaniepokojony, gdy czytam bardzo słabe artykuły przestrzegające przed czyhającym na nas zza każdego rogu zagrożeniami.

Przykładem skrajnie szkodliwego podejścia do tej tematyki jest tekst "Dlaczego osobiście nie lubię pentagramów", który został opublikowany na portalu Fronda.pl. Autorka felietonu na początku zadaje całkiem logiczne pytania: "Czy znak coś znaczy? Czy znak nic nie znaczy? Czy jest to najzupełniej obojętne, czy podam komuś rękę na dzień dobry, czy pokażę mu obraźliwy gest? Czy jest to wszystko jedno czy noszę na szyi krzyżyk, czy znak pentagramu?".

Chwilę później przechodzi jednak do stwierdzenia, które jest - delikatnie mówiąc - absurdalne. Cytuję: "Może właśnie moja postawa jest trzeźwością? Po prostu zastanawiam się, kto i dlaczego wybiera sobie znak pentagramu jako znak firmowy, podobnie jak zastanawia mnie kto nazywa sklep imieniem Lewiatana (potwora morskiego z księgi Hioba). Te zastosowania symboli na pewno nie są przypadkowe, ponieważ nie wymyślono zupełnie nowego kształtu, zupełnie nowej nazwy, lecz odwołano się do tradycji".

Co autorka ma na myśli? Czyżby właściciele sieci marketów spożywczych spiskowali z ciemnymi mocami? Czy powinniśmy zacząć nawoływać do bojkotowania sklepów "Lewiatan"? No dobrze. Bądźmy więc konsekwentni. Znajomy zakonnik - w dyskusji która wywiązała się wokół tego tekstu - przytoczył przykłady innych firm, z których usług "prawdziwy katolik" nie powinien korzystać, jeśli chce być wierny słowom Pisma "Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła":

  • Facebook jawnie promuje homoseksualizm i ignoruje obrażanie chrześcijan;
  • To samo robi Google. Czyli rezygnujemy też z YouTube, Android, Gmail - to ta sama firma;
  • Microsoft wydał potężne pieniądze na promocję aborcji. Kasujemy Windowsy;
  • Apple korzysta z niewolniczych fabryk w Chinach (na spółkę z większością producentów telefonów). Wyrzucamy iPody i telefony;
  • Cokolwiek jest "made in China". Kupowanie takich produktów przyczynia się umacnianiu reżimu popierającego aborcję;
  • W ogóle nie wolno korzystać z internetu, bo skrót "www" według pisowni hebrajskiej to 666;

No i na koniec dodajmy do tego nasz portal. Raz na jakiś czas dostajemy na skrzynkę maile o mniej więcej takiej treści: "Będziecie odpowiadać przed Bogiem na sądzie ostatecznym za rozmywanie nauki Kościoła. I jeszcze ta potworna nazwa! DEON! Kto to wymyślił? Przecież to się różni tylko jedną literką od słowa DEMON!". Zainteresowanych pochodzeniem nazwy portalu odsyłam do tekstu "Dlaczego właśnie Deon?".

Teraz na poważnie. Oczywiście nie można bagatelizować zagrożeń duchowych. Diabeł istnieje i nieustannie działa. Jego celem jest zniszczenie człowieka i oddalenie nas od Jezusa. Rozumiem więc potrzebę zwracania uwagi na realnie istniejące problemy, ale trzeba to robić w sposób wyważony i kompetentny. Inaczej z naszej działalności może być więcej szkody niż pożytku.

Piotr Żyłka - członek redakcji i publicysta DEON.pl, twórca Projektu faceBóg i papieskiego profilu Franciszek.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Czy katolik może chodzić do Lewiatana?
Komentarze (103)
MW
~Magdalena Wierciak
29 grudnia 2019, 17:33
O co chodzi z tym Kauflandem?
JW
~Janusz Woronowicz
11 grudnia 2019, 17:05
lewiatan to taki sam diabeł co szatan czy lucyfer.Ciekawe czy tak miło było by iść do sklepu jak by się nazywał szatan lub lucyfer . Nie zwracamy na to uwagi bo lewiatan jest mniej znany dla tych którzy nie czytają Bibli dlatego nie widzą w tym nic nadzwyczajnego
WW
~Wierzaca w Chrystusa KK
16 października 2019, 12:41
Czyli wg autora tekstu nie powinnismy unikac korporacji stojacych w jawnej sprzecznosci do nauczania Chrystusa tylko dlatego, ze maja ogromne wplywy i kontrole nad wieloma dziedzinami rynku? Zacny argument, rzeczywiscie Boze mylslenie. Nic tylko gratulowac. Ps. Radze poczytac o satanistycznej dzialanosci Dieter Schwarza wlasciciela sieci Lidl i Kaufland, zamiast nasmiewac sie realanych zagrozen duchowych.
UN
Uważajmy na symbole
15 maja 2015, 12:51
...W Ps 74,14 buntuje się on przeciw Bogu, który kruszy jego głowy i wydaje go na żer morskim potworom. W Iz 27,1 wydaje się być olbrzymim wężem morskim, którego Bóg ukarze w dniu swego sądu (por. Hi 26,13). W Starym Testamencie Lewiatan symbolizuje generalnie złe moce, które przeciwstawiają się Bogu. Mają one aspekt przerażający, są monstrualne, nie dają się łatwo pokonać, ale ostatecznie nie są w stanie oprzeć się Bogu, jedynemu suwerenowi świata. Zostaje podkreślone, że w dniu sądu te potężne siły chaosu zostaną definitywnie poskromione przez Boga (Iz 27,1).
L
lol
30 listopada 2014, 13:09
LEwiatan, to nie tylko określenie morskiego potwor ze Starego Testamentu. Pod tym imieniem wystęþuje też demon, będący patronem pychy i buty, jeden z upadłych aniołów.
MH
Marcin Hanusiak
12 czerwca 2016, 20:28
Całkiem przypadkowo wszedłem na tę stronę. Patrzę na wasze komentarze i... zawiodłem się po prostu. Wiara, która praktycznie zmieniła bieg historii świata, utworzyła państwo, które dziś jest znane jako Polska i wielki naród, który wywodzi się od Piastów kłuci się o nazwę sklepu... naprawdę? dajcie spokój...
M
Mariusz
25 czerwca 2014, 00:40
Belial - jeden z 4 piekielnych książąt (pozostali to Szatan Lucyfer i Lewiatan). Dosłowne tłumaczenie to ten który nie ma pana lub niegodziwiec świata. W literaturze kabalistycznej Lewiatan symbolizował Samaela (anioła śmierci, oskarżyciela, uwodziciela, ducha zniszczenia), który w przyszłości miał zginąć. • Księga Izajasza 27:1 – W ów dzień Pan ukarze swym mieczem twardym, wielkim i mocnym, Lewiatana, węża płochliwego, Lewiatana, węża krętego; zabije też potwora morskiego[6]. Księga Henocha:  W owym dniu zostaną rozłączone od siebie dwa potwory: żeński potwór, któremu na imię Lewiatan, zamieszka głębokości morza nad źródłami wód, natomiast [potwór] męski o imieniu Behemot zajmie swoją piersią ogromną pustynię zwaną Dendain, [leżącą] na wschód od ogrodu, gdzie mieszkają wybrani i sprawiedliwi, gdzie mój pradziad został przyjęty, będący siódmy od Adama, pierwszego człowieka, którego stworzył Pan Duchów. Apokalipsa 12 9 I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. 12...Biada ziemi i biada morzu - bo zstąpił do was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu?. Hiob 3 7 O, niech ta noc bezpłodną się stanie i niechaj nie zazna wesela! 8 Niech ją przeklną złorzeczący dniowi, którzy są zdolni obudzić Lewiatana. • Księga Psalmów 74:14 – Ty zmiażdżyłeś łby Lewiatana, wydałeś go na żer potworom morskim
BK
Boża Królewna
30 kwietnia 2014, 14:25
Nie chodzę do Lewiatana i nigdy nie przestąpi ma noga progu tego sklepu. Nic mi tam nie grozi, ale nie dam zarobić komuś, kto tak nazywa sklep.
T
tomek
5 listopada 2013, 00:15
To nie jest tylko sieć sklepów spożywczych! Sięgnijcie po nitce,gdzie jest główne biuro o tej samej nazwie? linki poprowadzą was dalej. Ich sztandarowe chasło pomoc drobnej przedsiębiorczości. Co głębiej sami zobaczycie. Panie Piotrze czy to tylko przeoczenie? Jest tylko  TAK TAK  NIE NIE niema nic po środku.
P
pg
4 listopada 2013, 14:53
Cytuję autora: "Teraz na poważnie. Oczywiście nie można bagatelizować zagrożeń duchowych. Diabeł istnieje i nieustannie działa. Jego celem jest zniszczenie człowieka i oddalenie nas od Jezusa." Reszta tekstu zbędna.
A
antoś
4 listopada 2013, 12:38
Słóchaj Piotrze.. Gybyś znal, tylko małą czesc zagrożeń duchowych, metod jakimi posługuje sie szatan, to nie pisałbyś takich głupot. Lenistwo nie zwalnia od odpowiedzialnosci. ...w pełni się zgadzam
C
charyzmatyk
31 października 2013, 21:09
Słóchaj Piotrze.. Gybyś znal, tylko małą czesc zagrożeń duchowych, metod jakimi posługuje sie szatan, to nie pisałbyś takich głupot. Lenistwo nie zwalnia od odpowiedzialnosci.
P
paweł
30 października 2013, 14:36
ja jestem też zaniepokojony, ale o zbawienie p. Piotra Żyłki !
-
-ja
30 października 2013, 11:58
lewiatan to masoneria.
T
teribelka
11 września 2013, 20:13
a'propos Windowsów: trzeba za nie płacić, czasem ludzie mają "piraty", - lepiej przesiąść się na darmowe linuksy...
2 września 2013, 11:38
@leszek Związek Kupców i Producentów Lewiatan’94 Holding S.A. (sklepy franszyzowe) oraz Konfederacja Lewiatan (samorząd pracodawców zarejestrowany w 1999) to dwie rózne organizacje
L
leszek
2 września 2013, 11:21
[url]http://www.lewiatan-m.com.pl/php/informacje.php[/url] --------- 1. Historia powstania Lewiatan W październiku 1994 roku doszło do spotkania wiodących kupców z całej Polski. Zaowocowało to powołaniem do życia firmy Związek Kupców i Producentów Lewiatan’94 Holding S.A. Nazwę firmy Lewiatan przyjęto odwołując się do tradycji z okresu międzywojennego. „Lewiatan” był wtedy największą organizacją kupiecką skupiającą związki i zrzeszenia branżowe wielkiego kapitału w Polsce. Kolejnymi etapami działań było powołanie kilku makroregionalnych Sieci Sklepów detalicznych, które wspólnie tworzą Polską Sieć Handlową Lewiatan (np. Lewiatan Małopolska, Lewiatan Pomorze, Lewiatan Wielkopolska) oraz rejestracja znaku „Lewiatan” w Urzędzie Patentowym, pod numerem 113134. -------------
L
leszek
2 września 2013, 11:20
[url]http://www.poradnikhandlowca.com.pl/bezcms/archiwum/online03/09/ludzie.html[/url] ------- Krzysztof Kaźmierczak: Założyciele nawiązali do tradycji przedwojennego związku kupców polskich o nazwie Lewiatan. Formalnie 11 listopada 1994 roku w hotelu Cieniewski pod Włocławkiem powołano do życia grupę zakupową Lewiatan, opartą na umowach gospodarczych zawartych pomiędzy jej założycielami. W 1995 roku powstaje spółka akcyjna już pod nazwą Związek Kupców i Producentów Lewiatan '94. ---------
2 września 2013, 11:10
Zamast bajdurzyć, bełkotać i wymyślać niestworzone historie najlepiej wejść na stronę: [url]http://konfederacjalewiatan.pl/o_nas/o_lewiatanie/dlaczego-nazwa-lewiatan-[/url] i tam przeczytać skąd się wzięła nazwa.  Wiedza skutecznie rozwiewa zabobony, ale niektórzy wolą zabobonne lęki. To też wybór.  @leszek 2013-08-19 15:43:24 ha ha ha...
L
leszek
2 września 2013, 10:52
@leszek Konfederacja Lewiatan i Lewiatan holding to dwa zupełnie inne podmioty. ... [url]http://lewiatan.pl/zakupy_w_lewiatanie/markawlasna[/url] -------------- Polska Sieć Handlowa Lewiatan: www.lewiatan.pl copyright © Lewiatan Holding S.A. 2013 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone content by Lewiatan Holding S.A. ------------ [url]http://lewiatan.pl/kontakt[/url] -------- Lewiatan Holding S.A. ul. Kilińskiego 10, 87-800 Włocławek telefon: 054 412 78 21 fax: 054 412 78 41 e-mail: sekretariat@lewiatan.pl ------------
2 września 2013, 10:28
Jeśli ktoś nazwie sieć sklepów konik morski - to jego sprawa. Jeśli ktos nazwie Sarcophilus harrisii ;-) ----------------------------------------------------- Jeśli ktoś nawie sklep Demon, Diabeł, Szatan to czy jako katolik mam powód by unikać tego sklepu? Zapewne tak. Głownie po to by zmienił nazwę. Jeśli ktoś nazwie sklep Godzilla to nie ma powodu by unikac tego sklepu. Sensowne pytanie brzmi dlaczego Lewiatan? I czy cokolwiek wskazuje na to, że poza fajna nazwą twórcy o cos chodziło...
2 września 2013, 10:28
@leszek Konfederacja Lewiatan i Lewiatan holding to dwa zupełnie inne podmioty.
L
lewiatan
2 września 2013, 10:06
Pan Piotr powinien albo zmienić lekarza, albo przynajmniej ograniczyć dragi
A
autor
2 września 2013, 10:05
do autora: PUKNIJ SIĘ WAŚĆ W CZOŁO!!!
S
sześć
19 sierpnia 2013, 16:02
@leszek Problem i tak zostaje, tyle, że przedwojenny. Dobrze, że jest nawiązanie do mitologii a nie do satanizmu. Więc jakby nie było problemu z ,,Hadesem" czy ,,Zeusem" to chyba z ,,Lewiatanem" też nie powinno być.
L
leszek
19 sierpnia 2013, 15:43
Zamast bajdurzyć, bełkotać i wymyślać niestworzone historie najlepiej wejść na stronę: [url]http://konfederacjalewiatan.pl/o_nas/o_lewiatanie/dlaczego-nazwa-lewiatan-[/url] i tam przeczytać skąd się wzięła nazwa.  Wiedza skutecznie rozwiewa zabobony, ale niektórzy wolą zabobonne lęki. To też wybór. 
A
ania
19 sierpnia 2013, 14:51
Dla autora testu - należałoby polecić krótki kurs filozofii - i teorii poznaninia - rozdział o "znaku" i "symbolu" - wtedy widziałby o czym pisze - bo na razie to bełkot wyszedł z tekstu. Żeby nie było - ogólnie to zgadzam się z tezą artykułu - ale też rozumiem autorkę artykułu we frondzie. Znaki obierane za loga itp. oraz nazwy - nie są bez znaczenia i nie bagatelizowałbym tego - ot tak sobie jak w artykule. A katolicy mają pełne pawo głosować swoim portfelem - także. Podobnie jak robią to inni. Myślę, że czas już skończyć z bylejakością chrześcijańską a szczególnie bylejakością katolicką - to jest właśnie ten Raban Franciszka - a nie takie usprawiedliwianie. typu: "nic się nie stało itd. Natomiast przykład "zakimś" tam - no sorki - to kuriozum. Zarzuty co do FB są trafne - wielokrotnie spotkałem się z tym, że wpisy znajomych np. promujące wartosci chrześcijańskie - były kasowane i konta zawieszane bo się nie podobały interanutom o poglądach lewicowych czy internautorm wspierajacych homoseksualistów, nie było natomiast tego w drugą stronę i FB aż kipi od stron i wpisów antychrześcijańskch itd. 
:
:))))
19 sierpnia 2013, 10:19
a czy można z czatów?
B
belfer
19 sierpnia 2013, 09:13
Stwierdzenia Autora tegoż artykułu są dla mnie oczywiste i niespecjalnie jest z czym dyskutować. Natomiast sieć "Lewiatan" cieszy się u mnie i u Żony poważaniem z jednego powodu - tam, gdzie mieszkamy, akurat w tym sklepie możemy się spotkać z życzliwością, bezinteresownym uśmiechem, zaufaniem (tzw. "resztę pan doniesie później"). Niby zwyczajna sprawa, ale w wielu innych placówkach tego zwyczajnie brakuje. Codzienne chrześcijaństwo.
IB
Irena B. M.
18 sierpnia 2013, 21:19
Dobrze, ze Pan Żylka przytoczył przyklad DEON, że rożni się tylko jedna literą... Pokazuje to wystarczająco, że nie możemy sie godzić na zmiany, na przyklaskiwanie biznesmenom, którzy umieszcają pentagram jako znak firmy. Jeśli oni zapraszają tam zlo, chrzescijanie nie maja tam czego szukac. W ten sposob musielibysmy sie tez godzić na chrzest dziecka o imieniu Belzebub. Dziwię sie, ze publicysta jeszcze się zastanawia, czy powinniśmy. Powinniśmy, aby zlo nie zostalo wprowadzone w nasze życie takimi kroczkami i z czasem nie zostalo uznane za normalnośc. Powinniśmy bojkotowac.
E
EVA
18 sierpnia 2013, 01:17
Symbol może oznaczac dobro albo zło zatem czy pentagram jest symbolem dobra, bynajmniej.Ostatnio bardzo często  osoby relatywizujace moralnośc i etykę, radykalizm wiary odwołują się do Milosierdzia Bożego, słusznie wszak Bóg jest przede wszystkim Miłością......Bóg nie potępia człowieka ale czyn....Jeżeli ktos nosi pentagram jest to godne potępienia lub przynajmniej upomnienia, ale nidgy nie jest godne pochwały.Zagrożenia jakie niesie ze sobą współczesny świat to relatywizm czyli obojętność , letniość. W chrześcijaństwie nia ma takiej postawy bowiem musisz być albo zimny albo gorący....
LS
le sz
17 sierpnia 2013, 18:42
@XLeszek W taki sposób czynisz równość, że piszesz, że tak samo ma prawo do wyrażania swoich poglądów osoba, która akceptuje np. pentagram (tak to wynika z kontekstu twojej wypowiedzi). To że uważam iż każdy ma takie samo prawo do wyrażania swoich poglądów wcale nie oznacza, że że stawiam równość pomiędzy wszelkimi poglądami. Po prostu stosuję przykazanie miłości bliźniego i nie chcę innym czynić tego czego nie chciałbym aby mnie czyniono. Ty najwyraźniej, zamiast przykazania miłości bliźniego wolisz moralność Kalego. Ponadto czynisz równość między ludźmi odrzucającymi Boga (ateiści, niechrześcijanie) a chrześcijanami. Może nie tylę czynię równość co uznaję że ona istnieje. Że niezależnie od swoich poglądów wszyscy ludzie są równi i mają takie same prawa. I to nie tylko wobec prawa. Taka zresztą jest również nauka Kościoła. Owszem jest równość wobec prawa, jednak jeśli uznać ich prawo do kontestacji krzyża to jak historia pokazuje miejsce chrześcijaństwa szybko zajmie islam, komunizm lub faszyzm z ich bezwględnym zakazem jakiejkolwiek kontestacji ich symboli. Wg Twoich wyobrażeń, jak nie stoi się z pałą nad człowiekiem i da się mu możliwość wyboru to wybierze wszystko byle nie chrześcijaństwo? To masz bardzo chore wyobrażenia. Czytałem teksty p. Patynowskiej i nie ma w nich nigdzie narzucania komukolwiek swoich poglądów, tym bardziej narzucania ich siłą. Jest za to spokojna rzeczowa argumentacja w obronie symboliki chrześcijańskiej i ostrzeżenie przeciw magii oraz okultyzmowi. Nieprawda. Na siłę dorabiasz ideologię usiłując wciskać treści których tam nie ma. Niby jaką to symbolikę chrześcijańską autorka broni? W którym momencie i w jaki sposób? Niby gdzie jest tam obrona przed magią i okultyzmem?!? Artykuł ma tytuł "Dlaczego osobiście nie lubię pentagramów" i znaczna jego treść sprowadza się do dowodzenia iż użycie pentagramu jest jednoznaczne z propagowaniem satanizmu. Druga jego część jest samonakręcaniem się autorki budującej swoje teorie na założeniu co by było gdyby: "Mam prawo wybierać i mam prawo czuć niechęć do firmy, która posługuje się pentagramem. Gdyby kazano mi to w posłuszeństwie kupować, uważałabym to za odbieranie mi tej wolności." Oczvwiście że autorka ma prawo wybierać, i nikt jej tego prawa nie odbiera. Ona jednak stwierdza, że GDYBY jej nakazano kupować w tamtym sklepie to byłoby to odebranie jej praw. A w związku z tym, istnienie takiej firmy uznaje za zagrożenie dla swoich praw. I tego typu "myślenie" uznaje ża trzeźwe.
W
wierny
17 sierpnia 2013, 11:33
@XLeszek W taki sposób czynisz równość, że piszesz, że tak samo ma prawo do wyrażania swoich poglądów osoba, która akceptuje np. pentagram (tak to wynika z kontekstu twojej wypowiedzi). Ponadto czynisz równość między ludźmi odrzucającymi Boga (ateiści, niechrześcijanie) a chrześcijanami. Owszem jest równość wobec prawa, jednak jeśli uznać ich prawo do kontestacji krzyża to jak historia pokazuje miejsce chrześcijaństwa szybko zajmie islam, komunizm lub faszyzm z ich bezwględnym zakazem jakiejkolwiek kontestacji ich symboli. Czytałem teksty p. Patynowskiej i nie ma w nich nigdzie narzucania komukolwiek swoich poglądów, tym bardziej narzucania ich siłą. Jest za to spokojna rzeczowa argumentacja w obronie symboliki chrześcijańskiej i ostrzeżenie przeciw magii oraz okultyzmowi.
M
MPH
16 sierpnia 2013, 17:35
Lewiatan może sugerować diabła lecz podobno tak nazywało się duże stworzenia morskie np. wieloryby lub nieistniejące mityczne morskie potwory. I chyba i to chodziło pomysłodawcy tej nazwy. Mnie bardziej niepokoi nazwa dostawcy energii elektrycznej na śląsku-Tauron. Prosze wpisać w google "świątynia taurona" i sprawdzić pierwszy link. W tej sytuacji mam zrezygnować z prądu?
LS
le sz
16 sierpnia 2013, 17:20
 @XLeszek Czynisz równość między satanizmem i chrześcijaństwem. To błąd. To tak jakby czynić równość między faszyzmem, komunizmem a demokracją. Zawzwyczaj faszyści i komuniści tak czynią. Nienawidzą demokracji i lubią narzucać swoją wolę przemocą innym. W moim odczuciu XLeszku swoim agresywnym relatywizmem zahaczasz o te postawy. Tekst na frondzie nikomu niczego nie narzuca. --- do @wierny: A niby gdzie i w jaki sposób czynię równość między satanizmem i chrześcijaństwem? Niby gdzie i w jaki sposób prezentuje agresywny relatywizm? Twoje insynuowanie mi faszyzmu i komunizmu oraz agresywnego relatywizmu jest zwyczajną podłością typową dla fundamentalistycznych fanatyków. Najwyraźniej sam nienawidzisz demokracji i lubisz narzucać przemocą swoją wolę innym skoro zareagowałeś takim wściekłym atakiem na to, że śmiałem wyrazić odmienne zdanie. Tekst na frondzie nikomu niczego nie narzuca? Nieprawda! Tekst na frondzie jest jedną wielką próbą demagogicznego narzucenia wizji świata p. Marii Patynowskiej jako jedynej słusznej wizji - co jest zresztą typowe dla tej pani. Wg. niej, liczy się jedynie jej wersja postrzegania znaków oraz jej wrażliwość na postrzeganie otaczającej rzeczywistości. A jak ktoś postrzega znaki inaczej oraz z inną wrażliwością postrzega rzeczywistość, to wg p. Marii Patynowskiej śmie on narzucać jej swoje postrzegane.
C
c
16 sierpnia 2013, 16:39
Polecam, inaczej ujęty temat: http://gosc.pl/doc/1663990.Bozek-do-ogrodka
W
wierny
16 sierpnia 2013, 14:44
 @XLeszek Czynisz równość między satanizmem i chrześcijaństwem. To błąd. To tak jakby czynić równość między faszyzmem, komunizmem a demokracją. Zawzwyczaj faszyści i komuniści tak czynią. Nienawidzą demokracji i lubią narzucać swoją wolę przemocą innym. W moim odczuciu XLeszku swoim agresywnym relatywizmem zahaczasz o te postawy. Tekst na frondzie nikomu niczego nie narzuca.
LS
le sz
16 sierpnia 2013, 13:42
Czytałem obydwa teksty. Mam wrażenie że trochę na siłę panie Piotrze, pan ten tekst napisał. @Darek, wrażenia to rzecz bardzo subiektywna. Ja takich wrażeń czytając p.Piotra nie odniosłem. Natomiast czytając tekst p. Marii Patynowskiej odniosłem (po razkolejny zresztą) nieodparte wrażenie, że uprawia ona demagogię. Tekst z frondy jest o wolności chrześcijańsjiej. Zdecydowanie nieprawda! Tekst ten wcale nie jest o wolności chrześcijańskiej.Tekst ten jest demagogiczną próbą narzucania innym przez autorkę swojej wizji i swojego rozumienia jako jedynie słusznego. Nikt jej nie zmusza do kupowania w sklepie z pentagramem, ale nakręcając się w swojej demagogii oznajmia że GDYBY kazano jej kupować w takim sklepie to byłoby to odbieranie jej wolności. Niby broni własnej wolności wyboru, ale de facto za zamach na swoją wolność uznaje istnienie tego czego nie akceptuje (istnienie znaku który uważa za symbol szatana). Niby broni chrześcijańskiej wolności wyboru, ale tak naprawdę to usiłuje innych pozbawić tej wolności, narzucając im swoją wolę i uniemożliwiając im dokonywania wyborów tego co jej nie odpowiada (np. kupowanie w sklepie z logo które uważa za symbol szatana i promocję satanizmu) Autorka pisze w nim o swojej wrażliwości na otaczajacą ją żeczywistość ( ma takie prawo). Sprzeciwia się wprowadzaniu w przestrzeń publiczą znaków szatana. Ciężko oceniać czy mają coś wspólnego z szatanem, @Darek, a wg Ciebie to tylko autorka artykułu posiada swoją wrażliwość? Czy może tylko p. Maria Patynowska ma prawo do posiadania swojej wrażliwości? Jak sam przyznajesz, ciężko oceniać czy dane symbole mają coś wspólnego z szatanem, ale tylko p. Maria Patynowska ma prawodoswojej wrażliwości i skoro ona coś w tej swojej wrażliwości na otaczającą ją rzeczywistość subiektywnie odbiera, to wszyscy nie podzielający takiej wersji wrażliwości już się nie liczą, bo skoro mają odmienną wrażliwość to już nie mają prawa do wrażliwości? Czy ateiści albo generalnie nie chrzescijanie (np. Żydzi, muzułmanie, jehowici) też mają prawo do wrażliwości na otaczającą ich rzeczywistość? I mają w związku z tym prawo sprzeciwiania się wprowadzaniu w przestrzeńpubliczną znaków Chrystusa? Czy może tylko chrześcijanie mają prawo do wrażliwości i sprzeciwiania się? Wszyscy chrześcijanie czy tylko podzielający wrażliwość p. Marii Patynowskiej? czy tylko jest to chwyt marketingowy zeby przyciągnąć ludzi nienawidzących chrześcijaństwa, nie wiem, ale nie podoba mi sie przyzwyczajanie moich dzieci do tego rodzaju symboliki. A jak komuś nie podoba się przyzwyczajanie jego dzieci do symboliki chrześcijańskiej to będzie miał prawo żądać likwidacji krzyży z miejsc publicznych? Kiedyś znajomy ksiądz zapytany przezemnie o noszone przez celebrytów rozńce na szyji odpowiedział " niech noszą może przez ten różaniec dotrze do nich łaska", no to skoro tak to czy przez symbole szatana nie moze wejść szatan?  Błędne wnioski bo oparte na błędnym założeniu. Różaniec nie jest przedmiotem magicznym. Noszenie różańca nie wywołuje magicznich efektów. Tak samo i przez same symbole szatana nie może wejść szatan.
D
Darek
16 sierpnia 2013, 12:22
Czytałem obydwa teksty. Mam wrażenie że trochę na siłę panie Piotrze, pan ten tekst napisał. Tekst z frondy jest o wolności chrześcijańsjiej. Autorka pisze w nim o swojej wrażliwości na otaczajacą ją żeczywistość ( ma takie prawo). Sprzeciwia się wprowadzaniu w przestrzeń publiczą znaków szatana. Ciężko oceniać czy mają coś wspólnego z szatanem, czy tylko jest to chwyt marketingowy zeby przyciągnąć ludzi nienawidzących chrześcijaństwa, nie wiem, ale nie podoba mi sie przyzwyczajanie moich dzieci do tego rodzaju symboliki. Nosimy na szyji krzyżyk symbol naszej wiary a z torby wyjmuję np.: aparat albo tableta z firmy "Pentag...", tłumacząc że to dobry sprzęt ale ma tylko taką nazwę to nic nie znaczy. Odrazu mogę powiedzieć to somo o swoim krzyrzyku na szyji to tyko taka ozdoba, akurat w krztałcie krzyza, ale to nic nie znaczy. Kiedyś znajomy ksiądz zapytany przezemnie o noszone przez celebrytów rozńce na szyji odpowiedział " niech noszą może przez ten różaniec dotrze do nich łaska", no to skoro tak to czy przez symbole szatana nie moze wejść szatan?  Nie jestem teologiem, uważam się za osobę wieżącą i dla mnie wybór symboli, sposobu promowania swojej firmy nie jest przypadkowy.  Może nie mieć podstawy wiary, może być czystym marketingiem tak czy siak nie będę popireał tego rodzaju praktyk. Pozdrawiam.
K
KRis
16 sierpnia 2013, 11:22
W biznesie realizowanym na taką skalę jak czyni to Lewiatan, nie ma miejsca na przypadkowość nazw i logotypów.  Lewiatan, jakby nie patrzeć, spełniał wolę Bożą i dzięki niemu Job nie zginął w odmentach oceanu. Nie jest też napisane nigdzie , że Lewiatana stworzył szatan (ten tego nie potrafi). Więc uczynił go Bóg. A nic co od Boga pochodzi nie jest złe.
L
leszek
16 sierpnia 2013, 09:45
--------- Bardziej oddala nas od Boga czynienie zła bliskim, z którymi mieszkamy lub bliźnim, z którymi pracujemy, niż zakupy zrobione w sklepie, którego właścicielem jest np. żyd czy ateista. --------- Bardzo osobliwe wyznanie wiary katolickiej. 
M
Marcudi
16 sierpnia 2013, 02:06
To tak jak z oglądaniem horrorów SF - straszą, ale lubimy ten dreszcz emocji. Podobnie jest z przeglądaniem takich portali - dzięki nim można jeszcze bardziej znienawidzieć katolików ;-)
Grzegorz Kramer SJ
Grzegorz Kramer SJ
16 sierpnia 2013, 00:13
Czytam od czasu do czasu i Frondę i Deon i wg mnie - nie ma między Wami wielkiej różnicy. Jesteście po jednych pieniądzach. Powiedziałbym, że jesteście jak Alien versus Predator. Dwie kreatury. ...Nigdy nie zrozumiem, że ktoś może jakieś dzieło nazwać kreaturą i ciągle do niego zaglądać:-)
M
Marcudi
16 sierpnia 2013, 00:03
Czytam od czasu do czasu i Frondę i Deon i wg mnie - nie ma między Wami wielkiej różnicy. Jesteście po jednych pieniądzach. Powiedziałbym, że jesteście jak Alien versus Predator. Dwie kreatury.
M
Magdalena
16 sierpnia 2013, 00:01
Katolik nie może robić wielu rzeczy, a mimo to je robi. Odwiedzanie sklepu, którego nazwa jest podejrzana lub niewiele nam mówi jest mniejszym upadkiem niż łamanie przykazania miłości bliźniego. Bardziej oddala nas od Boga czynienie zła bliskim, z którymi mieszkamy lub bliźnim, z którymi pracujemy, niż zakupy zrobione w sklepie, którego właścicielem jest np. żyd czy ateista. Jeśli błądzą to są grzesznikami, ale jeśli kochają, uczciwie pracują, dają zatrudnienie innym, Bóg to również zobaczy, tak jak mamy nadzieję, że zobaczy i nasze dobre uczynki…
P
Piotrek
15 sierpnia 2013, 23:37
Pentagram sam w sobie (jedno ramie u góry) jest symbolem szczęścia, dobrobytu, czasem mądrości. Czasem mówi sie, że nawet sumbolem ran Chrystusowych. Wiadomo, że z dwoma ramionami to symbol diabła, tudzież Azazela (głowa kozła). Natomiast sam lewiatan pojawiał sie w mitologiach zanim został wspomniany w Biblii. Poza tym serio? Cofamy sie do średniowiecza, gdzie nawiązania do potwórów, wierzeń ludowych etc kończyły sie ekskomuniką, wygnaniem bądź śmiercią? Wole wierzyć, że współczesny Chrześcijanin "twardo stąpa po Ziemi, patrząc w Niebo". :)
P
Paulina
15 sierpnia 2013, 22:43
Przepraszam, a co jeżeli podczas egzorcyzmów zły duch tuż przed wyjściem z człowieka wyznaje, że wszystkie produkty w danym sklepie (był to akurat inny sklep, niż lewiatan) są mu poświęcone...? A tak już zupełnie na trzeźwo, jestem przeciwna rozmywaniu dobra i zła, co dzieje się m.in. poprzez wprowadzanie do przestrzeni publicznej choćby nazw jednoznacznie nawiązujących do szatana czy innych złych duchów. Nie chcę, żeby zarabiali na mnie ludzie, którzy są za to odpowiedzialni, więc nie jest dla mnie problemem rezygnacja z zakupów w lewiatanie, przecież mamy mnóstwo innych sklepów.
K
karolina
15 sierpnia 2013, 19:51
Księże Łukaszu, właśnie to, że nie chce się grzeszyć, często jest wyrazem najwyższej miłości do Boga...
K
karolina
15 sierpnia 2013, 19:48
Kiedyś istniała taka pożyteczna instytucja dzielnie walcząca z zabobonami, nazywał się bodaj Inkwizycja. Za głoszenie zabobonów karała chłostą. Ale i bez tego widać, że to walka z wiatrakami. No tak, Inkwizycja to była naprawdę bardzo wspaniała instytucja i tępienie zabobonów torturami to bardzo miłosierny sposób - chłopie, stuknij się w głowę. Poza tym - lewiatan występuje w Piśmie Świętym. Pismo też uznajesz za zabobon? ...
K
karolina
15 sierpnia 2013, 19:46
Autor wg mnie - podkreślam, że to tylko moja opinia - ma trochę racji. Ale uważam, że to nie jest objaw choroby psychicznej (albo przynajmniej jakiegoś zaburzenia), jeśli ktoś rzeczywiście unika sklepów czy produktów posiadających "wątpliwe" nazwy bądź obrażających katolików. Przykład? Zachęta "Gościa Niedzielnego" aby nie kupować w sklepach sieci House. Gwoli przypomnienia: reklamowali oni swoje sklepy w sposób obrażający katolików (na jednym bilboardzie "rozmodlona" dziewczyna czy "rozmodlony" chłopak i napis "Strzeż mnie, Ojcze", za jakiś czas bilboardy z tymi samymi ludźmi wykonującymi obraźliwe, wulgarne gesty). Tak samo był pomysł bojkotowania napoju energetycznego "Demon", który oprócz nazwy zawiera rysunki m.in. pentagramów właśnie. I ja nie uważam, że to przesada - wręcz przeciwnie. Najwyższy czas, aby katolicy zaczęli się szanować. A "Lewiatany"? Powiem szczerze: nie mam pojęcia, kto zakłada sieć sklepów spożywczych o takiej nazwie. Nie sugeruję, że to sługus złego - nie. Ale jeśli obok tego "Lewiatana" mam dwie Biedronki, trzy Żabki i jeden FreshMarket - to nie lepiej zrobić zakupy w którymś z tych sklepów? Ja jak kupowałam trampki, to patrzyłam, aby nie były z firmy NewAge - jestem nienormalna? Wszędzie widzę zło? Niekoniecznie - nie bałam się, że mnie coś zaraz opęta, ale po prostu czułabym się źle nosząc buty z takim napisem, który wielu osobom - bardzo słusznie - kojarzy się z nazwą specyficznego ruchu "religijnego". Czy jeśli nie znajdę ubrania, które nie było produkowane w Chinach, to mam chodzić nago? Oczywiście nie! Ale jeśli znajdę i nie jest ponad moje możliwości finansowe - to dlaczego go nie kupić??? Zamiast tego chińskiego właśnie? Oczywiście ze wszystkim można przesadzić, można wpaść w skrupuły, a nawet w coś w guście psychopatii - ale z drugiej strony Chrystus był (jest) bardzo radykalny i myślę, że trochę i nas do tego zachęca
L
leszek
15 sierpnia 2013, 19:44
A może najlepiej autorka artykułu na portalu Fronda zanim zaczęła snuć te swoje gdybologie lepiej  by kliknęła na ten link, gdzie jest dokładnie wytłumaczone skąd się wzięła nazwa "Lewiatan": [url]http://konfederacjalewiatan.pl/o_nas/o_lewiatanie/dlaczego-nazwa-lewiatan-[/url] ---------- Wydawać by się mogło, że już dawno temu zauważono, że najlepszą bronią w walce z zabobonami jest racjonalna wiedza, ale wyraźnie te wiedza nie dotarła jeszcze do portalu fronda.pl. Kiedyś istniała taka pożyteczna instytucja dzielnie walcząca z zabobonami, nazywał się bodaj Inkwizycja. Za głoszenie zabobonów karała chłostą. Ale i bez tego widać, że to walka z wiatrakami.
K
Klaudia
15 sierpnia 2013, 18:25
hahahaha, nie wiem co się stało z DEONem, naprawdę nie wiecie już o czym pisać. Proszę Was, żyjemy w złych czasach, gdzie zło jest wszędzie. Idąc tym tropem co wy zrezygnujmy ze wszystkiego, nie kupujmy chleba, bo jest z piekarni, która ma demoniczną nazwę. "Zamknijmy się w czterech pustych ścianach, odgrodzimy się od działania szatana." - tak odbieram Wasz artykuł. Przesadzacie, oj mocno przesadzacie. A co jeśli właściciel sklepu ma na nazwisko Lewiatan? Nazwiska się nie wybiera, ale to też nie znaczy, że dana osoba spiskuje z szatanem. Troche dystansu. I weźcie się za porządne tematy.  Polecam Was w modlitwie.  Z Bogiem! ... Czy Ty nie przeczytałaś artykułu, czy masz problem z czytaniem ze zrozumieniem? Poleć lepiej siebie w modlitiwe, bo kompletnie bredzisz. Autor artykułu na Deonie cytuje artykuł kogoś innego i odnosi się do stawianych przez tę osobę zarzutów pod adresem firm i sklepów, które promują idee niezgodne z nauczaniem Kościoła lub znaki/nazwy mające zakorzenienie z tradycji zła. Niemniej jednak wcale nie pisze, aby zaprzestać z korzystania z ich usług, a wręcz przeciwnie - daje do zrozumienia, że popadanie z skrajność jest przesadą i chorobą samą w sobie. Zatem ten artukuł wcale nie jest o tym, o czym Ty myślisz, lecz odwrotnie. Czytaj uważnie, bo pozory mylą.
J
ja
15 sierpnia 2013, 18:25
hahahaha, nie wiem co się stało z DEONem, naprawdę nie wiecie już o czym pisać. Proszę Was, żyjemy w złych czasach, gdzie zło jest wszędzie. Idąc tym tropem co wy zrezygnujmy ze wszystkiego, nie kupujmy chleba, bo jest z piekarni, która ma demoniczną nazwę. "Zamknijmy się w czterech pustych ścianach, odgrodzimy się od działania szatana." - tak odbieram Wasz artykuł. Przesadzacie, oj mocno przesadzacie. A co jeśli właściciel sklepu ma na nazwisko Lewiatan? Nazwiska się nie wybiera, ale to też nie znaczy, że dana osoba spiskuje z szatanem. Troche dystansu. I weźcie się za porządne tematy.  Polecam Was w modlitwie.  Z Bogiem! ... ~blondi -  czy aby na pewno czytałaś ten artykuł?
T
tomek1234
15 sierpnia 2013, 18:16
Ostrożnie z tą siekierą Eugeniuszu... Taki mi się kawałek Pink Floyd przypomniał, demonicznego zespołu. Ostrożnie z tymi zagrożeniami. Powoli przekraczamy cienką granicę fanatyzmu religijnego. Obawiam się, że to działanie szatna, i piszę to już zupełnie serio. Okultyzm, tarot, wróżbiarstwo - to wszystko widnieje w KKK jako grzech ciężkiAle sklep Lewiatan, Gwiezdne Wojny to już zachacza o paranoję i to może poważnie zagrażać katolicyzmowi w Polsce. Nie można być letnim, ale nie można być też głupcem. To co dzieje się w prasie katolickiej, od momentu słynnej listy ks. Sawy, który miał jak najlepsze intencje, powoli zaczyna być przerażające. Zapominamy o tym, co naprawdę złe.  Zaczyna się kult szatana. Tropimy szatana wszędzie. To kpina z nauki Kościoła, z wybitnych osobistości Kościoła, jak chociążby mecenasa szutki i nauki Benedykta XIV. Cofamy się o kilkaset lat. Miesięcznik Egzorcysta to symbol ślepiej uliczki do której dąży część katolików w Polsce. Oczekuję reakcji episkopatu. 
B
blondi
15 sierpnia 2013, 18:07
hahahaha, nie wiem co się stało z DEONem, naprawdę nie wiecie już o czym pisać. Proszę Was, żyjemy w złych czasach, gdzie zło jest wszędzie. Idąc tym tropem co wy zrezygnujmy ze wszystkiego, nie kupujmy chleba, bo jest z piekarni, która ma demoniczną nazwę. "Zamknijmy się w czterech pustych ścianach, odgrodzimy się od działania szatana." - tak odbieram Wasz artykuł. Przesadzacie, oj mocno przesadzacie. A co jeśli właściciel sklepu ma na nazwisko Lewiatan? Nazwiska się nie wybiera, ale to też nie znaczy, że dana osoba spiskuje z szatanem. Troche dystansu. I weźcie się za porządne tematy.  Polecam Was w modlitwie.  Z Bogiem!
M
Misio
15 sierpnia 2013, 17:28
"lewiatan twój dobry sztan!" zawsze tak słysze te reklame ;D ...A ja nigdy takiej nie słyszałem..
M
Misio
15 sierpnia 2013, 17:27
Proszę sobie przypomnieć czym był przedwojenny "Lewiatan" jako spółka do handlu polskiego w opozycji do żydowskiego. I raczej tu bym szukał inspiracji do nazwy sieci polskich sklepów. Jasne?
Grzegorz Kramer SJ
Grzegorz Kramer SJ
15 sierpnia 2013, 17:08
~Katolik apolityczny ...Czy wobec tego mamy już nie myśleć o tęczy, jako znaku przymierza Boga z człowiekiem, bo wiadome środowiska też wzięły ją sobie za znak? A druga część Twojego komentarza - jak ją rozumieć? 
P
pelikanou
15 sierpnia 2013, 16:40
"lewiatan twój dobry sztan!" zawsze tak słysze te reklame ;D
KA
Katolik apolityczny
15 sierpnia 2013, 16:39
o. Kramer słusznie wspomina że te znaki (pentagram i swastyka, ale i piramida itp.) były znakami pierwotnie chrześcijańskimi. Warto jednak podkreślić CZAS PRZESZŁY - nie bez kozery logicznie warunkuje on zaprzeszłość owego faktu, a co oznacza także: dezaktualizajcę owego statusu tych znaków w naszym, współczesnym, teraźniejszym życiu. Znaki wypaczone, mogące zostać odebrane i będące użytkowane w złym znaczeniu (także w kultach satanistycznych), są zaprzeczeniem już swych dawnych konotacji. Liczba zagrożeń na świecie dla chrześcijan i wiary nie maleje, wręcz na odwrót wzrasta, i jest to opisane w Biblii, dlatego dziwi mnie zdziwienie i zaskoczone opinie autorów Deon'u. Życie chrześcijanina to obrona swojej wiary, kto daje się łapać na socjotechniki, ten szybko traci swą wiarę oraz wszelkie łaski Boże. To jest proste: zmanipulowany człowiek porzuca Boga, a kto posługuje sie manipulacja i kłamstwem? No tez postać przeciez biblijna. Aż dziw bierze że zwykli ludzie muszą to księżom tłumaczyć. Wrogość 'kultury śmierci i zabawy' współczensego świata narasta. Sposoby manipulacji coraz to nowsze powstają. Jednym z gorszycieli ostatnio nawet jest sam portal Deon, który promuje prymat polityki nad wiarą w swoich artykułach (np. o Woodstocku, albo komentarzu inne księdza dziwiącemu się negatywnym komentarzom nt. poprzedniego). Albo księża i ojcowie zaczną chronić swe owce, albo owce Was porzucą, prosze się z tym liczyć. Nie można mieć dwóch panów. Żadne kompromisy w wierze katolickiej ze złem nie wchodzą w grę. Deon uznaję już za 'opanowany' postępowymi siłami poprawności politycznej i 'kompleksem Lemańskiego' niektórych (prominentnych) autoróww i właścicieli portalu. Trzeba szukać innego katolickiego portalu, ten autorzy definiują jako 'powszechny', nie rozumiejąc że nic nie ma wspólnego z powszechną kulturą współczesną.
C
Chrześcijanin.
15 sierpnia 2013, 16:38
Wniosek z dyskusji: Njlepiej robić zakupy w sklepie osiedlowym bez nazwy. Przynajmniej żaden demon "zakupowy" się nie przyplącze i podczas egzorcyzmów nie okaże się że jeden z demonów to "carrefour", "real", "Auchan", albo jeszcze jakiś demon z zakupów budowlanych: "castorama" albo "obi". Przecież nasza wiara powinna się ograniczać do strachu. Przecież Jezusowi chodziło o to w jego przyjściu na świat że mamy się wszystkiego i każdego na około bać i być nieufni i wrodzy do wszystkiego co spotykamy, i w ogóle najlepiej. W ogóle lepiej było by gdybyśmy najlepiej nie żyli. Żenująca dyskusja. Jeżeli bycie katolikiem tak właśnie wygląda, chyba nim nie jestem. I nie obchodzi mnie co mówi radio Maryja na ten temat. Bo gdyby mnie obchodziło co "radio" mówi, łamałbym przykazanie miłości bliźniego i zabijał swoich wrogów. JA WIERZE WJEZUSA KTÓRY NIE BAŁ SIĘ OBCOWAĆ Z GRZECHEM I KTÓRY Z GRZESZNIKAMI OBCOWAŁ I KTÓRY NA TEJ ZIEMI ŻYŁ!!! Wbrew opini niektórych katolików. Ktoś tu nie czyta Pisma. Artukuł  Piotra Żyłki bardzo dobry!
P
pozdro
15 sierpnia 2013, 16:31
Miłość do Boga wymaga przede wszystkim szukania Jego woli i większego dobra w każdej sytuacji (ponoć zasada jezuicka) Ciekawe czy chodzenie do Lewiatana przynosi większą chwałę Bogu i jest znakiem miłości do Boga. Tak samo ciekawe czy słuchanie muzyki tworzonej przez satanistów przynosi chwałę Bogu. Niech jakiś mądry wskaże mi satanistę albo muzułmanina, który słuchał by chrześcijańskiej muzyki "arki noego" albo śpiewu gregoriańskiego.
15 sierpnia 2013, 16:16
W całym tym zamieszaniu widzę, że pojawia się stara pokusa (obecna już u św. Piotra w Ogrójcu), aby walkę duchową postawić na 1 miejscu. Wlaczyć z grzechem! Walczyć nieustannie! Czystość najważniejsza! Demon nie może zwyciężyć! I co? I kolaps, bo w takim układzie to nie Bóg znajduje się w Twoim życiu na 1 miejscu, ale grzech i wola jego uniknięcia. A jeśli nawet zgrzeszysz? Nie to jest najaważniejsze żeby nie grzeszyć, ale żeby Boga nade wszystko miłować. A walka duchowa, choć jest niezbędna w życiu duchowym, będzie wtedy miała swoje miejsce. Dlatego taki spór jaki trwa obecnie w tej części Kościoła uważam za przejaw pychy. I jest to chichot szatana, bo udało mu się Was zwieść.
A
Artur
15 sierpnia 2013, 15:58
Artykuł umieszczony na Frondzie jest po prostu świetny i trafia w sedno. Pani Maria wyraża się jasno, jej zdaniem nalezy zwracać uwagę na znaczenie symbolu. Symbole po to właśnie są żeby coś znaczyły, jeśli nie to po co miałyby istnieć? A teraz trochę praktyki: taki lewiatan, niby nic a jednak. Mieszkam w pobliżu sklepu hamann przy ulicy Gołkowskiej należącego do sieci lewiatan. Jak nazwano tam jeden z chlebów? Lucyfer. Takie tam imię, powie Pan Piotr Żyłka, jakiż to niegroźny jasełkowy symbol... No cóż, ja jestem w szoku do dziś i staram się omijać ten sklep. Istotne jest nie to jak ja odbieram znaczenie symbolu tylko jak je odbiera ten kto emituje dany przekaz będący nazwą sklepu, produktu, firmy. Ja mogę sobie narysować pentagram i uznać go za znak chrześcijański, lecz jeśli zrobi to satanista na swoim produkcie czy przekazie to lepiej uniknąć takiego symbolu zła zgodnie z radą św. Pawła. Jeśli ja otworzę kawiarnie z logą tęczy i powiem, że to znak przymierza z Panem Bogiem to będzie prawda. Lecz jeśli zrobi to osoba propagująca homoseksualizm to w kawiarni zasiądą głównie homoseksualiści a ludzie pobożni będą się trzymać od niej z daleka a moja interpretacja tego symbolu nie przyda się na nic, bo to nie ta sama tęcza.
L
leszek
15 sierpnia 2013, 14:54
Jeśli ktoś myje ręce przez każdym posiłkiem to na pewno czyni dobrze. Ale jeśli myje ręce przed posiłkiem, po posiłku, potem jeszcze raz myje, po jakimś czasie ponownie myje żeby mieć pewność, że są czyste, po jakimś czasie znowu, bo w międzyczasie się mogły zabrudzić  itp itd, to wyraźnie jego problemem nie jest już dbałość o czystość, nawet przesadna. Podobnie jest z szukaniem zagrożen duchowych. 
K
korab
15 sierpnia 2013, 14:46
Deon to żenujący portal mieszający ludziom w głowach przez zamieszczanie żenujących tekstów. Po prostu nie da się już tego czytać. Kapłan wyśmiewa kapłana, autor autora i gdzie tu zwykły człowiek ma szukać prawdy jak widzi, że nawet osoby duchowne "plują" na siebie w mediach - nie wiem czy tego chciał św. Ignacy - dzisiaj Towarzystwo Jezusowe zaczyna mnie przerażać. Jak ktoś dla dobra Ludu Bożego wskaże na jakiś obszar mogący nieść zagrożenie duchowe to na deonie jest od razu wyśmiewany a TP szyderczo robi z egzorcystów celebrytów - Boże zmiłuj sie nad nami. "Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo pożreć" ( 1 P 5,8)
MA
Mateusz Albiniak
15 sierpnia 2013, 13:40
Co do nazwy lewiatan dam argumenty: 1) Na modlitwach o uwolnienie zniewolonej osoby odzywał się demon "lewiatan" 2) Osobę tę znam dość dobrze i wiem, że w jego domu były kupowane produkty lewiatana(oczywiście osoba ta miała potwierana furtki na zło także w przeróżny inny sposób). 3) Podobna sytuacja jest z hipermarketami "kaufland". Podczas modlitw ezgorcysty na osobą zniewoloną przed pełnym uwolnieniem za Łaską Bożą jednym z zdemaskowanycg demonów był demon "kaufland", który wykrzyczał, że chodzi o zakupy. (oczywiście osoba ta miała potwierana furtki na zło także w przeróżny inny sposób). 4) Przy opisywanych zdarzeniach byłem osobiście, wiem co widziałem i wiem co słyszałem. Dodam także, że lidl i kaufland to jeden właściciel - grupa Schwarz (w Radiu Maryja mówili, że jest to własność groźnej sekty scjentologów - osobiście nie słyszałem).
Grzegorz Kramer SJ
Grzegorz Kramer SJ
15 sierpnia 2013, 13:38
Chciałbym zauważyć, że pentagram (gwiazda zwrócona w górę) jest krzyżem chrześcijańskim. Nie rozumiem więc skąd sataniści wzięli ten znak jako symbol szatana. O tym, że tak jest można się przekonać czytając książkę Dorothea Forstner OSB Świat Symboliki Chrześćijańskiej. Podobnież swastyka jest krzyżem chrześcijańskim (tamże), a przejęta przez hitlerowców jako symbol trzeciej rzeszy. Tak jest z wieloma symbolami:-) ...
W
wierny
15 sierpnia 2013, 13:30
Chciałbym zauważyć, że pentagram (gwiazda zwrócona w górę) jest krzyżem chrześcijańskim. Nie rozumiem więc skąd sataniści wzięli ten znak jako symbol szatana. O tym, że tak jest można się przekonać czytając książkę Dorothea Forstner OSB Świat Symboliki Chrześćijańskiej. Podobnież swastyka jest krzyżem chrześcijańskim (tamże), a przejęta przez hitlerowców jako symbol trzeciej rzeszy.
Grzegorz Kramer SJ
Grzegorz Kramer SJ
15 sierpnia 2013, 13:20
Jazming. Na DEONIE nikt nikogo nie ściga za incjatywy, w których ktoś uświadami innym zło osobowe. Jest tu wiele tekstów z duchowosci, które o złym mówią, wyjaśniają sposób jego działania, odsyłają do duychowości Kościoła katolickiego.  Na DEONIE, jeśli pojawi się tekst podobny do tego, któy napisał Piotr, to tylko dlatego, że pojawia się wiele tekstów, które podejmują temat złego w sposób infantylny (mówiąc bardzo grzecznie).  Wrogiem numer jeden DEON'u nie są egozrcyści.  Autorka tekstu, o któym piszę Piotr, po raz kolejny pisze tekst na poziomie sensacji i absurdu (wspomniana już sieć sklepów).  Nie ma w tekstach DEONowych zajadłaości. Jest w nich czasem sporo ironii, na to się zgodzę.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
15 sierpnia 2013, 13:16
@Grzegorz Kramer SJ Jurek, Piotr wyśmiewa, ale głupotę Autorki, ... Moim zdaniem głupotą i brakiem nawet minimum dobrego wychowania popisał się o. Kramer. Głupotą, bo lekceważy to, przed czym wielu ludzi, w tym księży, przestrzega, a brakiem wychowania, nazywając publicznie poglądy tej kobiety głupotą.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
15 sierpnia 2013, 13:12
Nie zgadzami się z p. Żyłką w ani jednej tezie tego artykułu. Najbardziej zadziwia mnie zajadłość, z jaką na Deonie ścigane są wszelkie inicjatywy, które zmierzają do uświadomienia ludziom, że istnieje zło osobowe i tym złem jest szatan. Wielu deonowych autorów do białej gorączki doprowadza fakt, że ktoś śmia w ogóle myśleć, iż istniej osobowe zło, a co gorsza, wskazać, w jaki sposób ludzie popadają w poważne problemy, umożliwiając szatanowi działanie przeciwko nim i innym ludziom. Egzorcyści to wróg numer jeden Deonu. W tej grupie są również ci, którzy wskazują na zagrożenia, płynące z różnych lekkomyślnych zachowań. Autorka tekstu, który tak rozsierdził p. Żyłkę, iż napisał ten tekst, słusznie wskazała na to, że w przestrzeni publicznej nie bez powodu pojawiają się rzeczy, które mają nas zobojętnić na znaki i objawy satanizmu. Jednym z symboli satanizmu jest pentagram. W niejednej reklamie pojawia się diabełk który żartobliwie ma nas nakłonić do kupna towaru. To nie są przypadki. Ludzie, którzy zajmują się reklamą, są zawodowcami. Oni, używając tego rodzaju symboli, nie robią tego bez powodu. Laikowi pentagram nic nie mówi, ale ludziom wiedzącym coś o satanizmie, mówi on dużo. Obecność pentagramu, diabłów, wampirów itp, rzeczy w przestrzeni publicznej nie jest niczym innym, niż oswajaniem nieświadomych niczego ludzi z tymi symbolami. Celem jest obojętność na te symbole, aby w przyszłości łatwiej było takich ludzi skłonić do kolejnego kroku, jakim jest wejście w różne formy okultyzmu, a nawet wręcz satanizmu. Nie rozumiem zatem postawy tych zakonników i świeckich autorów Deona, którzy zwalczają zajadle ludzi, ostrzegających przed zjawiskami, o których pisała p. Patynowska we Frondzie.
W
wierny
15 sierpnia 2013, 10:55
Lewiatan to mityczny stwór, przejęty przez Pismo Święte jako symbol szatana. Ale to tylko mit. To tak jakby nie chodzić do sklepów o nazwie ,,Hades" bo ta nazwa została przejęta przez Apokalipsę jako nazwa piekła. No i co w takim razie robić z wężem, który w Piśmie Świętym ma podójne znaczenie: Chrystusa (wąż na pustyni wywyższony przez Mojżesza) i szatana-kusiciela z Księgi Rodzaju. I co z nawoływaniem Ojców Kościoła, aby biskupi byli roztropni jak węże? Panie Piotrze: jak się sprawę nagłaśnia, sklepów ,,Lewiatan" to proszę rozstrzygnąć sprawę do końca, czy Pana zdaniem kupować tam czy nie. Bo tak to jest więcej zamieszania niż pożytku.
H
Hubert
15 sierpnia 2013, 02:15
Tego właśnie się obawiałem. Coraz więcej artykułów o poważnych problemach, niestety niedokończonych. I co? Dalej nie wiem co z tym Lewiatanem. Dalej nie wiem co mam zrobić.... Można pisać dużo, ale... Uważam że artykuł wprowadza zamęt, jest niedokończony, nie oparty na nauce... Po co tak pisać? Czyżby DEON zamieniał się powoli w kolejny portal sensacji i zametu. Błagam! Nie! Przecież jest tu tyle innych wartościowych treści.
L
leszek
15 sierpnia 2013, 00:34
Życze Ojcu owocnego pobytu w Irlandii. Mam nadzieję, ze jednak Ojciec posługuje się tam angielskim, a nie gaelickim. W końcu język celtycki też był uzywany przez przeklętych pogan, a nawet do paskudnych rytuałów druidzkich. Angielski jest chyba trochę mniej skażony pogaństwem, tak można sądzić z tego cyklu. [url]http://www.youtube.com/watch?v=26Gb7GQ33-Q[/url] -- A nawet - jak sądząc z trzeciego odcinka - język angielski był nawet (oczywiście w narracji autorów tego cyklu) narzędziem walki o prawdziwe Słowo Boże dla prostego angielskiego ludu przeciwko łacinie lansowanej przez perfidnych papistów. 
L
leszek
15 sierpnia 2013, 00:14
Dziękuję za zwrócenie uwagi, ale mam nadzieję, że Ojciec jednak chyba zauważył, że to co napisałem raczej wskazuje na absurd tego typu rozumowania. Uwagę Ojca stojącą na początku tego łańcucha też odebrałem jako ironiczną, Jak napisał autor felietonu, nie należy lekceważyć zagrożeń duchowych, ale diabła trzeba szukać tam gdzie jest, a nie tam gdzie go nie ma. Inaczej osiągniemy efekt spaghetti, czyli ciągnąc za mały jeden koniec z pełnego talerza zrobimy pusty talerz. 
L
leszek
15 sierpnia 2013, 00:02
-------- No i na koniec dodajmy do tego nasz portal. -------- Sądząc ze wpisu na dole deon.pl jest oparty o EditoCMS. Jak kliknąć na link: [url]http://www.edito.pl/czym-jest-edito-cms/wymagania-systemu-cms/[/url] to - odważmy się w końcu zedrzeć tę maskę  - php, postgress, apache, mysql, to w końcu klasyka open-source. Nawet w tej chwili dosyć leciwa, więc diabeł miał dużo czasu na utrwalenie swoich wpływów.
A
ala
14 sierpnia 2013, 23:42
A ja, o zgrozo, zasłuchuję się ostatnio w piosence Sabatonu o powstaniu warszawskim.
L
leszek
14 sierpnia 2013, 23:34
Lubię pić zieloną herbatę i czasami kupuję taką trochę droższą w wyspecjalizowanych sklepach. Właśnie zauważyłem, że sypię sobie tę herbatkę z jakiejś torebki wskazującej na egzotyczne pochodzenie i pokrytej jakimiś dziwnymi znakami i tajemniczą symboliką. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi, ściśle rzecz biorąc interesowałem się tylko czy mi smakuje czy nie. Zaczynam się zastanawiać, czy powinieniem pić czy lepiej od razu wylać do zlewu. 
L
leszek
14 sierpnia 2013, 23:28
----------- Warto poszperać jakie wartości moralne i światopoglądowe stoją za twórcami i jądra linuxa jak wieloma promotorami open source - wynik taki sam - kooperujemy ze złem. ---------- Sam w tym momencie używam linuksa, ale opętań szatańskich nie doświadczam. Pracuję też w firmie, która jest bodaj największym na świecie kontrybutorem do open-source (a na pewno ze ścisłej czołówki), ale ponad wszelką wątpliwośc kryje się za tym biznesowa kalkulacja, a nie mroczna konspiracja. Cały internet jest oparty o oprogramowanie open-source, więc w sumie tutaj spiskowa konstrukcja się uzupełnia o owe www-666. W wolnych chwilach też wytwarzam open-source bo mam z tego frajdę, ale jak ktoś będzie uważał, że jestem uczestnikiem tej samej konspiracji, to niech tak sobie uważa.  
K
Krzysiek
14 sierpnia 2013, 23:15
Wszystko fajnie, ale liczyłem na jakąś merytoryczną wypowiedz, która pomogłaby mi w rozwikłaniu tej kwestii. Przyznam, że od dawna mam tutaj moralne wątpliwośći przed otwarciem drzwi tego sklepu. Tak się składa, że znam Biblijne znaczenie tego słowa, więc troche ciężko z uśmiechem na ustach robić mi tam zakupy. Nie wiem co kierowało pomysłodawców do akurat takiej nazwy sklepu (chętnie bym się dowiedział) i nie zakładam, że taką symbolikę wybrali z premedytacją. Nie zmienia to jednak tego, że sama nazwa mnie odpycha tak samo jak odpychałaby gdyby sklepy nazywały się dajmy na to "Hitler". Co do samego tłumaczenia..Tutaj zupełnie nie rozumiem. Retoryka jest prowadzona w ten sposób, że skłania do zbagatelizowania sprawy na podstawie rozumowania, że jakbyśmy się chcieli tak wszystkiego czepiać w myśl Biblijnej sentencji to przyszłoby nam zrezygnować zupełnie ze zdobyczy technologicznych. Czyli coś w tym sensie - zarabiałeś całe życie na jakimś biznesie prowadząc dzięki temu dostatnie życie, przyzwyaczjając się do pewnego jego poziomu i nagle dowiadujesz się, że Twój biznes u podstaw zbudowany jest na jakimś źle. Czy to oznacza, że nadal powinieneś  tkwić w tym biznesie i prowadzić go w ten sam sposób? No bo inaczej przecież musiałbyś zrezygnować z wielu rzeczy, zmienić swoje życie diametralnie.. Więc tłumaczenie jednak trochę nie trafione, bo jeśli okazałoby się że ten nasz wspaniały dorobek technologiczny jest niczym innym jak złem i pozorem dobra, to choć byłoby to niesamowitym wyrzeczeniem, to czymże to jest do wiecznośćc??!
P
pr.
14 sierpnia 2013, 23:11
poza tym słowa "symbol" i "znak" nie są synonimami. to określenia zupełnie z innych rzeczywistości.
AO
Artur Olędzki
14 sierpnia 2013, 23:05
Trochę kulą w płot ten wpis (szczególnie te argumenty z windowsem, ipadami, etc, bo to sprawy z innych porządków wydają się: i moralnych, i semantycznych). Sprawe można by doprowadzić do większego absurdu jeszcze: czy w ogóle wolno wchodzić na stację benzynową, gdzie sprzedają np "Durexy". Mniej sie dziwię zatem zadumie autorki niż zdziweniem nad jej zadumą. Wszystko jednak dotyczy sprawy naszego wtopienia w zło, i tego jak daleko możemy w nim biernie tkwić. Warto - przynajmniej czasem - zastanowic się nad tym. Co sie kończy np tym, ze nie wyrzucam iPhona, ale tez nie kupuje jednostek uczestnictwa funduszu, który lokuja kase bezpośrednio w obligację chińskiego rządu
L
leviat
14 sierpnia 2013, 23:04
retoryka autora jak zwykle na poziomie gimnazjalisty, a "znajomy zakonnik", póki bezimienny to marny autorytet.
S
Szymon
14 sierpnia 2013, 23:02
@ o. Bartłomiej Za samym narzędziem (Linux, Windows, Siekiera, Karabin) chyba nie ma konkretnych wartości (dobro, zło). To jak i do czego go używamy, dopiero przynosi konkretne owoce. Fakt, że jeżeli kupujemy narzędzie, które było wytworzone w sposób niegodny to przyczyniamy się, lub nawet wspieramy niegodne postępowanie. Powinno nas to poruszać ku konkretnym działaniom. I tak się czasami dzieje... czasami. Akcja bojkotująca produkty AgrosNovy z powodu wypuszczenia napoju Demon (promował go Darski). Odniosła konkretny skutek. Produkt zanika. A np. sok dla dzieci Pysio jest sprzedawany o 30% taniej niż konkurencja (Tymbark, lub Hortex). Pozdrawiam :) Na ten argument też łatwo zareagować (nota bene, ten znajomy zakonnik od wyliczeń to właśnie ja) i miałem go tam też napisać,ale stwiedziłem, że temat niszowy. Warto poszperać jakie wartości moralne i światopoglądowe stoją za twórcami i jądra linuxa jak wieloma promotorami open source - wynik taki sam - kooperujemy ze złem. ...
M
malgosia
14 sierpnia 2013, 22:58
mnie tam sie podoba Joda z Klocków Lego ale ja wiem też gdzieś wyczytałam że ogladanie "gwiezdnych wojen" nie jest dobre. Niektórzy to myslą, że jesteśmy bezmózgowymi, niemyślącymi istotami.
14 sierpnia 2013, 22:54
Prawdę powiedziawszy zabił mi ojciec ćwieka... Wygląda na to, że powinniśmy się przerzucić na liczydła. Myślę sobie, że mimo wszystko trochę dobra w elektronicznym świecie jest. Są narzedzia do studiowania Biblii tak jak np. Sword. Na dystrybucję Ubuntu przypada trochę podobnych programów.
J
jac
14 sierpnia 2013, 22:41
... gdzie diabeł nie może tam babę pośle....itd. po prostu ciemnota i zabobony. Blebleble...Złoty pył wdmuchuje nam w oczy mefisto. Ale tak się dzieje, od czasu Incydentu z Edenu. Trzeba zacząć wyłącznie od siebie, to w moim sercu rodzi się miłość albo nienawiść: wybór należy do mnie, do Ciebie! Oglądnij się, na tego obok możesz napluć albo przytulić, przekląć albo pobłogosławić; światło czy ciemność? co wybierasz???
J
Jakub
14 sierpnia 2013, 22:37
Nie wiem, czy w tej nazwie jest zagrożenie dla duszy czy nie, ale nie rozumiem po co tyle energii idzie w ośmieszenie autorki tego tekstu na Frondzie. Czy miała tu konkretnie rację czy nie, to jednak poruszyła ważny temat. Taki, którego dzisiaj nie wolno poruszać, bo zrobią z ciebie wariata, cokolwiek nie napiszesz.
Z
zs
14 sierpnia 2013, 22:30
Przeczytałem piętnowany artykuł. Autorka pisze o swoich decyzjach i nie narzuca ich innym. Wyraźnie pisze o SWOIM prawie do wyboru, a nie jak przekręca to p. Piotr. 
J
jaiza
14 sierpnia 2013, 22:20
Zamiast Windowsa można używać Ubuntu. Bardzo ciekawe środowisko :-) ...popieram i polecam , bo mam :) za free i bardzo inny od Windowsa
Grzegorz Kramer SJ
Grzegorz Kramer SJ
14 sierpnia 2013, 21:58
Jurek, Piotr wyśmiewa, ale głupotę Autorki, nie nadużywaj słowo relatywizm tam gdzie ludzie chcą i mogą dyskutować.  Już parę razy obiecywałeś, że DEONu nie będziesz czytać i dalej czytasz.
14 sierpnia 2013, 21:58
Zamiast Windowsa można używać Ubuntu. Bardzo ciekawe środowisko :-)
JS
Jurek S
14 sierpnia 2013, 21:19
Pan Żyłka stosuje zabieg przejrzysty socjotechniczny mający na celu doprowadzeie do absurdu niektóre argumenty, żeby udowodnić swoje racje. Tak, wiele tu tekstów rozmywajacych nauke Koscioła, wiele relatywizmu. Szkoda, mógł to być portal na poziomie a tak jest taki Onet bis. Ale każdy odpowiada za siebie.
1
1122
14 sierpnia 2013, 21:11
cd. (Mniem mój Ojciec, który zobaczył, iż przyniosłam gwiazdkę od Rosjan, którzy stacjonowali przy szkole i rozdawali gwiazdy na pożegnanie dzieciom, pokazał coś, co mnie nauczyło historii. A ja przyniosłam tylko gdyż chciałam pokazać mu, co rozdają dzieciom. Napluł na gwiazdke, podeptał i opowiedział mi o tym, co robili Rosjanie z naszymi w Katyniu. Miałam 7 lat. Jakoś mi to nie zaszkodziło. Proszę wybaczyć Ojcu żywiołowośc i brak wysublimowania w reakcji, ale to był prosty rolnik. Nazajutrz zrobiłam to samo naprzeciw Rosjan, gdyż poszłam po kolejną gwiazdkę). Ale oni już odjeżdzali, nie mieli czasu zajmować się nami. (:
MM
Michał M.
14 sierpnia 2013, 21:09
Nie pamiętam gdzie i kto o tym mówił, chyba było to napisane w jednej z książek o. Józefa Kozłowskiego ale (tu wolny cytat) "Szatan odnosi sukces wtedy, gdy zaczynamy wszędzie doszukiwać się jego ingerencji. To wtedy właśnie człowiek przestaje widzieć Boga, a widzi tylko i wyłącznie zło". Warto o tym pamiętać i zamiast popadać w paranoję zacząć po prostu żyć.
1
1122
14 sierpnia 2013, 21:06
Ja nie widzę niczego nierozumnego w tekście Pani Patynowskiej, ani przerażonego podejścia do wiary. Owszem, próbę jakiego takiego wyjścia z sytuacji, które nas napotykają. Jest tam uzasadnione stanowisko Pani Patynowskiej i próba zapobiegania rozprzestrzeniania się znaków i symboli satanistycznych, które to znaki w ostatnim wieku przeniknęły do całej pop kultury. Jest to raczej próba zwrócenia uwagi na fakt, że każdy nasz gest ma znaczenie w dzisiejszym zglobalizowanym świecie. I mają znaczenie nasze działania w szeroko rozumianej przestrzeni marketingowo-konsumpcyjnej. Nie sądzę, by pani Patynowskiej zależało na straszeniu każdego za KAŻDY wybór, bo poszedł do sklepu takiego, czy owego, a raczej na uwrażliwienie na fakt, ze niektórzy, świadomie czy nie, przyczyniają sie do ROZPRZESTRZENIANIA SIĘ znaków diabła w ogóle, w całej zalewającej nas masie. Chodzi o uniewrażliwienie, "stępienie" naszej czujności i wrażliwości na te znaki. Tak więc, jako wolni konsumenci i użytkownicy, możemy w większości naszych wyborów unikać tego. Po co więc mamy kupować i dawać zarabiać firmie, która w taki sposób pentagram rozpowszechnia - nawet nie zakładając w ogóle złej woli menedżerów tej firmy? Ot, tak, jakbyśmy nie rozpowszechniali SWASTYKI malowanej przez dzieci na kartkach, dzieci, które nawet nie wiedzą, co malują. Póki co, komunizm nie doczekał się sprawiedliwego osądu, tak więc jego symbole są na wszystkich koszulkach papuśnej młodzieży, nie posiadającej podstawowej wiedzy i świadomości.
M
Miguel
14 sierpnia 2013, 21:04
Nie namawialbym do wyrzucenia iPadow (pisze ten tekst z niego), do rezygnacji z wszystkiego co Chińskie, zmiany Windowsa na Linuxa itp. Ale na pewno warto mówić o tych zjawiskach, wyjaśniać, naciskać na polityków, protestować... Być swiadomym! A jeśli ktoś zelnym przekonaniem będzie unikał produktów "o złej historii", to tylko z wielkim szacunkiem spojrze na niego, ja bym tak nie potrafił... Ktoś inny po prostu jest bezkompromisowy, tak dygtuje mu jego uksztaltowane sumienie... Tak więc nie do końca zgadzam się z Panem Piotrem Żyłką. Temat jest ciekawy i możliwy do szerokiej dyskusji na niejednym spotkaniu nie tylko akademickim... Co do znaków na szyi: coraz mniej chrześcijan nosi na szyi medalik lub krzyżyk. Jakiś czas temu będąc u lekarza, kiedy rozebralem sie do pasa stwierdził z pozytywnym zdziwieniem: O! Znak Pana. Bardzo rzadkie... Jeśli chrześcijanin nie nosi medalika, to jedno. Jeśli ktoś nosi na szyi ozdobę zamiast medalika i jest nie chrześcijaninem - jego wybór. Ja noszę krzyżyk, to krzyżyk, który ma dla mnie duże znaczenie, ale jest tez znakiem dla innych. Jeśli ktoś wiesza na szyi "dziwne" symbole to rodzi sie pytanie: dlaczego to robi, co chce sobie i innym przez to powiedzieć i zamanifestować? Byłbym bardzo ostrożny w bagatelizowaniu tego tematu. P.S. Są rożne znaki pentagrama o rożnych znaczeniach...
R
r
14 sierpnia 2013, 20:57
Sieć spożywcza Lewiatan może nie, ale "Konfederacja Pracodawców" - jak najbardziej. :)
J
Joanna
14 sierpnia 2013, 20:51
Podoba mi się artykuł...  Również uważam, że czasem dochodzi do przesadnej interpretacji rzeczywistości i doszukiwania się wszędzie zła, spisków itp. Mimo wszystko uważac należy :) Pozdrawiam Kochani
A
Agata
14 sierpnia 2013, 20:41
Rok chodziłam do "Lewiatana", bo był najbliżej i było zdecydowanie taniej niż w "Jubilacie".  Kurka, ale przesada.
T
Tomek
14 sierpnia 2013, 20:38
W nazwach i róznych symbolach chodzi chyba w zasadzie głownie o jedno, o media. Szerzenie idei, zaszczpianie świadome i podświadome przekonań, albo tylko bombardowanie na chybił trafił róznymi ideologiami. Generalnie sianie, ale zła pod tysiącami róznych sztandarów. Z punktu widzenia mechanizmu, te wspomniane symbole nie są obojętne, to nie przypadek. Warto mieć tego świadomość. Nie znaczy to wcale że trzeba popadać w paranoję. Pamiętajmy również, że od nas samych też wiele zależy.
1
1122
14 sierpnia 2013, 20:37
Idźcie i zdobywajcie ziemię: 1) na FB wchodzimy, by walczyć z promocją homoseksualizmu. 2) Na You Tube oglądamy cenne wykłady religijne, równiez wykłady egzorcystów, o których nie mielibyśmy pojęcia. (Android nie mamy - co to jest? , gmaila też...) 3) Ipod coś tam nie mamy, telefon stary, ale działa super. Dzieci nie mają nowoczesnych telefonów tylko stare, nie moga ottrzymać żadnych zdjęć, bo nie sąo ne podłączone do sieci, bo po co... 4) Z "Made in China" jest lekki problem, ale zadowalamy się coraz mniejsza liczbą zbędnego "badziewia". 5) Na strony www wchodzimy, będąc silni mocą chrztu świętego i od nas zależy, co na tych stronach robimy. Jesteśmy tutaj niejako egzorcystami na mocy Chrztu Świętego. Co do pentagramu, nie nosimy, nie kupujemy, płyt satanistycznych, okultystycznych ze znakami na okładkach też nie, bo po co. Do Lewiatana nie chodzimy, bo wolimy do innych, przeważnie w ich sklepach również strasznie cuchnie - nie wiem, czy to jakiś ich znak rozpoznawczy? Jeśli o innych sklepach o podobnych nazwach nic nie wiemy, to nie mamy problemów, bo to nie jest kategoria ciężkich zagrożeń. Należy rozróżniać kategorie, sytuacje.

Skomentuj artykuł

Czy katolik może chodzić do Lewiatana?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.