Dokumenty dające nadzieję

Dokumenty dające nadzieję
Fot. Goran Bogicevic / depositphotos.com

Tak zwane gorące tematy, dotyczące życia Kościoła, wymagają zajmowania i ogłaszania stanowiska przez różne gremia. Do takich kwestii należą zarówno coraz głośniej wyrażane wątpliwości dotyczące św. Jana Pawła II, jak i działania pewnego polskiego salezjanina. Ale czy wydawanie dokumentów wystarczy?

Po zakończeniu tegorocznych rekolekcji polskich biskupów na Jasnej Górze światło dzienne ujrzały dwa dokumenty. Jeden sygnowany przez Radę Stałą Konferencji Episkopatu Polski, drugi przez Komisję Nauki Wiary KEP. Obydwa dotyczą ważnych kwestii, przykuwających w ostatnim czasie uwagę opinii publicznej w naszym kraju i angażujących wielu polskich katolików. Choć podpisane pod nimi gremia wskazują na różnicę rangi poruszanych problemów, to jednak błędem byłoby którykolwiek z tych dokumentów lekceważyć. Błędem byłoby również ignorowanie ich odbioru i sposobu interpretowania, przede wszystkim przez członków Kościoła, ale nie tylko przez nich.

Chodzi o to, co z każdego z dokumentów zdołają wyczytać ci, którzy po nie sięgną. Okazuje się, że nie jest to takie oczywiste. Zwłaszcza w czasach, w których większość korzystających z mediów czyta wyłącznie tytuły.

Wystarczy rzut oka na zawartość internetowych serwisów, aby się przekonać, jak różnie odczytany został krótki Komunikat Komisji Nauki Wiary KEP w sprawie działalności Wojowników Maryi oraz ich założyciela i opiekuna duchownego salezjanina ks. Dominika Chmielewskiego. Dla jednych najważniejsze zdanie dokumentu mówi, że nauczanie ks. Chmielewskiego wymaga korekty. Dla innych kluczowa jest dająca nadzieję deklaracja, że założyciel Wojowników Maryi pragnie być wierny nauce Kościoła i zastosuje się do krytycznych uwag. Nie brak jednak takich, dla których w omawianym komunikacie najważniejsze jest docenienie przez polski episkopat prowadzonej przez salezjanina wspólnoty i nazwanie jej „fenomenem duszpasterskim”.

Skoro tak różnie można rozłożyć akcenty interpretując liczący mniej niż dziesięć zdań komunikat w ważnej dla życia Kościoła w Polsce i dla głoszenia Ewangelii sprawie, to jak będzie odczytany drugi ze wspomnianych dokumentów, znacznie dłuższe „Stanowisko Rady Stałej KEP wobec działań Jana Pawła II odnoszących się do przestępstw seksualnych wobec małoletnich”?

Z jednej strony mamy do czynienia z takimi głosami, jak wypowiedź szefa KAI Marcina Przeciszewskiego, zdaniem którego opublikowany przez Radę Stałą dokument był „niezmiernie potrzebny”. Zwrócił on uwagę, że mamy do czynienia w przestrzeni publicznej z próbami zburzenia autorytetu św. Jana Pawła II. Wskazał, że uderzenie w Papieża Polaka jest uderzeniem w jeden z filarów autorytetu Kościoła. „Dlatego bardzo dobrze, że księża biskupi odpowiedzieli na te ataki próbujące dowieść, że papież rzekomo nic nie robił w sprawie tych przestępstw na tle pedofilskim w Kościele. Absolutnie trzeba dać temu odpór” - ocenił Przeciszewski w radiowej wypowiedzi. Dodał, że nie chodzi o to, żeby wyłącznie polemizować, lecz o to, aby pokazać, jaka była prawda historyczna.

Część mediów, omawiając „Stanowisko Rady Stałej”, wyakcentowała zawarte w nim przesłanie, że to Jan Paweł II podjął zdecydowaną walkę z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich. Odnotowywano też zawartą w dokumencie diagnozę, że jedną z przyczyn medialnych ataków na św. Jana Pawła II jest negatywne nastawienie do jego nauczania w kwestii ochrony życia, małżeństwa, rodziny, a także moralności. Mało kto natomiast zwrócił uwagę na pokazaną w dokumencie ewolucję postaw dotyczących wykorzystywania małoletnich i historyczne uwarunkowania.

Jednak widać wyraźnie, że odbiór tego samego dokumentu może być skrajnie odmienny. Pojawiły się sugestie, że nie ma w nim niczego nowego, że dobór zawartych w nim treści jest manipulacją, a nawet, że polscy biskupi, zabierając w takiej formie głos w sprawie kierowanych pod adresem Papieża Polaka zarzutów, bronią tak naprawdę sami siebie. Trzeba mieć świadomość, że wokół „Stanowiska” istnieje również taka narracja i nie jest ona marginalna. Nie jest tak, że dociera ona wyłącznie do osób niechętnie nastawionych wobec Kościoła. Dociera również do wielu katolików i przynajmniej częściowo jest przez nich przyjmowana.

Choć dokument dotyczący działań Jana Pawła II, odnoszących się do przestępstw seksualnych wobec małoletnich, jest sygnowany tylko przez Radę Stałą, a więc dość wąskie grono polskich hierarchów, można chyba słusznie domniemywać, że identyfikują się z jego treścią wszyscy nasi biskupi i większość duchownych. Pozostaje jednak pytanie, jak wielu wiernych świeckich zechce nie tylko z tym dokumentem się zgodzić, ale ilu w ogóle się z nim zapozna. Nie jest to pytanie wydumane, skoro w parafiach odczytywany był apel w tej sprawie samego Przewodniczącego KEP.

Ma rację Marcin Przeciszewski, że głos polskich biskupów w związku z coraz głośniej stawianymi pytaniami o rolę i działania św. Jana Pawła II w kwestii wykorzystywania dzieci przez duchownych jest bardzo potrzebny. Warto jednak mieć świadomość, że nawet najbardziej jednoznaczne w wymowie dokumenty nie wystarczą. Wątpliwości co do postawy i wiedzy Papieża Polaka w tak bolesnej kwestii nie znikną po jednym „Stanowisku” ani z przestrzeni publicznej, ani z umysłów wielu ludzi, w tym również wiernych katolików. Potrzebna jest przemyślana i długofalowa strategia opowiadania Polakom o św. Janie Pawle II. Zwłaszcza tym, którzy są zbyt młodzi, aby mieć własne emocjonalne doświadczenia związane w jego osobą.

„Stanowisko Rady Stałej” pozwala mieć nadzieję, że sytuacja w Kościele w Polsce dojrzewa do tego, aby zmienić sposób mówienia o jedynym w dziejach Polaku na Stolicy Piotrowej. Nadzieję, że możliwe jest zejście z koturnów, możliwa jest rezygnacja z budowania nieskazitelnego wizerunku i pokazanie, że to był człowiek, który przez ponad ćwierć wieku swego pontyfikatu musiał się mierzyć z wieloma wyzwaniami, a z perspektywy lat jego działania i decyzje mogą być oceniane inaczej, niż w chwili gdy miały miejsce.

Dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
kard. Walter Kasper

Fundamentalne dzieło kardynała Kaspera

Jeden z najsłynniejszych kardynałów, prezydent Papieskiej Rady do Spraw Popierania Jedności Chrześcijan, podejmuje najważniejsze zagadnienia dotyczące Kościoła Katolickiego. Pisze o jego istocie, o znaczeniu Jezusa Chrystusa, a także o misji, dialogu...

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Dokumenty dające nadzieję
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.