Drodzy księża, nie pozbawiajcie mnie Ciała Jezusa

Drodzy księża, nie pozbawiajcie mnie Ciała Jezusa
(fot unsplash.com)
1 miesiąc temu

To za każdym razem podobna historia. Jestem na Mszy, czekam na moment komunii. Albo słyszę komunikat o dwóch kolejkach albo nie ma o tym ani słowa. Czasem zdarza się i tak, że pomimo dwóch kolejek ksiądz, który ma udzielać komunii na rękę, udziela jej najpierw ministrantowi do ust. Powiem otwarcie: to moje coniedzielne rozczarowanie.

Bracia dominikanie proszą o przyjmowanie komunii na rękę

Zaczęłam gorzko, ale spróbuję jeszcze raz, od tej bardziej pozytywnej strony. Do kościoła wróciłam wraz z majówką, kiedy obowiązywały jeszcze obostrzenia. Popchnęła mnie do tego tęsknota zmieszana z pragnieniem Bożej obecności. Wiedziałam, że jedyny słuszny wybór w tym czasie to dominikanie, dlatego że na każdej Mszy mogłam usłyszeć komunikat tuż przed komunią: “bardzo prosimy o przyjmowanie komunii na rękę. ci, którzy chcieliby przyjąć do ust, prosimy o podchodzenie do osobnej kolejki w nawie bocznej”. Wielu z Was pewnie pomyśli “bez przesady” albo “to wszystko to kłamstwa” albo “przecież to spisek”. Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy z nas ma zupełnie inną teorię dotyczącą epidemii koronawirusa i ma do tego prawo. A my, wierni, mamy prawo do przyjmowania komunii świętej w taki sposób, który nie naraża naszego zdrowia. 

Jestem bardzo wdzięczna całemu zakonowi za odpowiedzialność, rozsądek i trzeźwe myślenie. Wiem, że jeśli pójdę do Was na mszę, to na pewno będą mogła przystąpić do komunii. Zadaję sobie jednak jedno ważne (nie tylko dla mnie) pytanie: czemu to nie staje się normą w innych parafiach?

Wierzysz w koronawirusa czy w Jezusa?

Moja przyjaciółka usłyszała takie pytanie na kazaniu w swojej parafii. Nie zachęciło jej ono do przyjmowania komunii, kiedy nie widziała, żeby ksiądz brał pod uwagę obostrzenia sanitarne. To jest jedna z wielu historii, w której osoba wierząca zrezygnowała z przyjmowania Komunii świętej tylko dlatego, że nie dostała wyboru od księdza.

Kolejnych przykładów nie trzeba daleko szukać. Nie tak dawno świętowaliśmy Boże Ciało. Jedni księża mimo wszystko nawoływali do uczestniczenia w wielkich procesjach przy zachowaniu dystansu i noszeniu maseczek. Inni organizowali kilka procesji w ciągu dnia, żeby każdy mógł się “załapać”. Jeszcze inni sami przechodzili ulicami miast i błogosławili mieszkańców w domach. Ja sama tego dnia świadomie nie poszłam na żadną procesję, żeby nie narażać innych ani siebie. Byłam za to na Mszy, na której nie usłyszałam nic o epidemii ani o obostrzeniach, tak jakby było już “po wszystkim”. Ksiądz udzielał komunii do ust, więc po raz kolejny nie miałam możliwości, żeby jej przyjąć.

Drodzy księża, jak to się dzieje, że potraficie głośno mówić o wielu sprawach: o profanacjach, osobach LGBT, aborcji, polityce, a nie o naszym zdrowiu i towarzyszącej nam epidemii?

“Przecież mogliście przyjąć komunię na Mszy”

Jednej niedzieli nie byłam na Mszy u dominikanów, a gdzie indziej, z ponowną nadzieją na przyjęcie komunii. Przed komunią nie usłyszałam żadnego komunikatu na temat jej przyjmowania, ksiądz udzielał jej raz do ust, raz na ręce. Po Mszy podeszłam do niego z mężem, żeby zapytać o możliwość przyjęcia komunii na rękę. Kiedy zadałam to pytanie, usłyszałam “przecież mogliście przyjąć komunię na mszy”, odpowiedziałam, że nie mogłam, ponieważ ksiądz raz udzielał ją do ust, a raz na ręce. W odpowiedzi spotkałam się z westchnięciem, lekceważącym gestem, ale ostateczną zgodą na udzielenie nam komunii. Zdążyłam jedynie krzyknąć za księdzem, żeby zdezynfekował ręce. Cieszyłam się, że w końcu się udało, ale z drugiej strony czułam duży dyskomfort związany z tym, jak potraktował mnie ksiądz.

Tyle czekałam na to, żeby móc wyjść z domu do kościoła na Mszę, nie chcę już dłużej czekać na przyjmowanie komunii. 

Nie chciałam tak zostawiać tej sprawy, udało mi się znaleźć przełożonego księdza i napisać do niego wiadomość o tym, jak zostałam potraktowana, poprosić o upomnienie i rozmowę z księdzem. Nie mając wielkich nadziei, wysłałam wiadomość. Dostałam odpowiedź, wraz z nią podziękowanie, przeproszenie oraz zapewnienie o przeprowadzonej rozmowie. Ta wiadomość dodała mi nadziei i pokazała, że warto interweniować, jeśli czujemy się w Kościele źle potraktowani.

Nie pozbawiajcie mnie Ciała Jezusa i możliwości wyboru

Ten tekst to kontynuacja mojego działania. Drodzy księża, mam do Was prośbę. Chciałabym wchodząc do kościoła, nie zastanawiać się nad tym, czy będę mogła przyjąć komunię w wybrany przeze mnie sposób. Chciałabym nie musieć patrzeć Wam na ręce. Chciałabym móc Wam zaufać. Chciałabym uwierzyć, że chcecie mojego dobra, mojego zdrowia, mojej coraz głębszej relacji z Bogiem. 

Naprawdę, nie trzeba wiele. Jesteś sam? Możesz najpierw udzielać komunii na ręce, a potem do ust. Masz wikarego albo drugiego zakonnika? Możecie stworzyć dwie kolejki. Tyle czekałam na to, żeby móc wyjść z domu do kościoła na Mszę, nie chcę już dłużej czekać na przyjmowanie komunii. 

Dziennikarka i redaktorka, często ogarniacz wielu rzeczy naraz od terminów po dobrą atmosferę. Na co dzień pisze autorskie teksty oraz zajmuje się działem "Inteligentne życie" i blogosferą blog.deon.pl. Prowadzi także bloga wybieramymilosc.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Jacek Prusak SJ, Sławomir Rusin
23,94 zł
39,90 zł

Dojrzała wiara to zgoda na obcowanie z Tajemnicą

Czy psychologia jest wrogiem wiary? A może doprowadzi do tego, że uwierzę głębiej? Czy wyznacznikiem bliskości z Bogiem są emocje? Co Pismo Święte mówi o orientacji seksualnej?...

Skomentuj artykuł

Drodzy księża, nie pozbawiajcie mnie Ciała Jezusa
Komentarze (75)
JC
~Jakub Cybulak
11 sierpnia 2020, 00:00
A jak przyjmujecie Państwo na rękę to wcześniej dotykacie tymi rękoma ławek, a tam może być miliony bakterii i wirusów... Po drugie dostaje Pana Jezusa do ust to przecież ksiądz nie dotyka moich ust... To jak ze dmucham na niego czy co bo nie rozumiem.. Wytłumaczcie mi gdzie tu logika??
SF
~Sylwester Fiszer
8 sierpnia 2020, 17:29
Mysle, ze problem lezy w tym czlowieku, ktory, nie ufa ani Panu Jezusowi, ani Kaplanowi, którzy postanowili we wlasnie taki sposob przyjsc do danej osoby. Jesli zobaczycie na statystyki umieralnosci, to zobaczycie, ze wirus zabil mniej osob niz grypa sezonowa, a pandemia jest, ale nie koronawirusa, tylko strachu
PW
Piotr W
9 sierpnia 2020, 11:01
Wirus grypy, sezon 2018/2019 126 smiertelnych przypadków w Polsce. Covid: 1800 od marca. Patrzył Pan w te statystyki? Wiem jaki będzie nastepny krok obrony Panskiej teorii: negowanie prawdziwosci statystyk.
AP
~Adam Pitysz
8 sierpnia 2020, 06:45
Ludzie potrafili ginąć za to żeby Ciało Chrystusa nie zostało sprofanowane a teraz katolicy się Go najbardziej boją. Żadnego sacrum tylko ja moje ciepełko moje uczucia żadnego poświęcenia.
EM
~Ela M.
7 sierpnia 2020, 20:54
Drodzy Państwo, czy ktoś słyszał lub czytał, że w danym kościele w Polsce doszło do zarażenia uczestników Mszy św? I zachorowali? Trzeba zachować zdrowy rozsądek, przyjmuję Komunię św na dwa sposoby i od maja, prawie codziennie przyjmuję i wszystko jest ok. Szybciej rozchoruję się rozmawiając z chorą osobą, leżąc na plaży pół metra. dalej. Najważniejsze, aby osoby, które są chore siedziały w domu aż wyzdrowieją i szczególnie one przyjmowały Pana Jezusa na rękę.
TS
~Taki Sobie
7 sierpnia 2020, 21:23
A Pani nie slyszala? Prosze poszperać w internecie.
TS
~Taki Sobie
7 sierpnia 2020, 21:47
No i warto wiedzieć, a zadna to wiedza tajemna, ze najwieksze zagrozenie stanowia ludzie zakażeni ale nie chorzy, tzw. bezobjawowi, zarażają ale nie chorują i takich ludzi jeat dużo wiecej, niz chorych, Ci są izolowani. Rownie dobrze i Pani i ja mozemy być nosicielami i zarażać innych nawet o tym niewiedząc.
EM
~Ela M.
7 sierpnia 2020, 21:51
Nie, nie czytałam o takim przypadku w Polsce, aby uczestnicy Mszy św się rozchorowali. Czytałam tylko o przypadku w USA.
MI
~Marcin Ignasiak
8 sierpnia 2020, 04:36
Proszę bardzo, parafia świętych Jana i Pawła męczenników w Katowicach, po Mszy Świętej 26 lipca odprawianej przez chorego księdza, chorych jest co najmniej 12 osób, w tym 5 ma silne objawy. Nie czytałem o tym ani nie słyszałem - jestem jedną z tych 5 osób.
JL
Jerzy Liwski
7 sierpnia 2020, 13:33
Pytanie, czy są badania medyczne, wiarygodne, które w sposób jasny i dokładny obrazowały możliwości zakażenia przy każdej z metod przyjmowania komunii? Czytałem artykuły sprzeczne ze sobą, jeden za tą metodą, inny za inną. Jeżeli takich badań nie ma, dlaczego ich nie zrobić?
TS
~Taki Sobie
7 sierpnia 2020, 21:11
No faktycznie, ludzie z glodu na świecie umierają i będą umierać, konsekwencja pandemii jest nie tylko zachorowania i śmierć, ale coraz wieksza ilość ludzi głodnych a Pan będzie badał cos co jest oczywiste lub mozna wywnioskować na zasadzie zwyklej analizy ryzyka ( są ludzie, którzy to potrafią), a medycy zamiast szukac sposobów leczenia i pomagac chorym będą mitrężyć czas i pieniądze na takie badania. A jak bedzie Pan to robił postawi Pan uprzednio celowo zakazonego ksiedza, i statystycznie 100 osobom udzieli komuni na rękę i 100 do ust i potem policzy ilu zachorowało? Nie widzi Pan lepszej celowosci wydatkowania tych środków ? Kuriozum sięga zenitu.
TS
~Taki Sobie
7 sierpnia 2020, 21:21
Inna sprawa, ze tlumaczenie chrzescijanom, ze dla wspolnego dobra trzeba byc rozsądnym bo chronimy ludzi słabszych, i czesto już schorowanych jest kuriozalne. I cała ta dyskusja to kuriozum.
JL
Jerzy Liwski
8 sierpnia 2020, 09:11
@Taki Sobie. Pana demagogiczne pokrzykiwanie, próbujące zaciemniać argumenty poprzez pogrywanie na emocjach, uniemożliwia jakąkolwiek rozmowę z Panem. A Pana niby ironiczne stwierdzenia jak niby ma być ten problem zbadany, świadczą o tym, że nie ma Pan najmniejszego pojęcia o współczesnych sposobach przeprowadzania badań. To właśnie tacy ludzie jak Pan zawsze będą przeciwni prawdziwej nauce starając się pod pozorem nauki przedstawiać własne niczym niepoparte sądy.
TS
~Taki Sobie
8 sierpnia 2020, 22:53
Prawdziwa nauka dobrze, zeby miała cel i sens. Prosze spojrzec na wszelkiego roszaju zbiorki na drogie leki( nierefundowane) , ktore dla wielu chorych są poza zasięgiem możliwości finansowych lub operacje ratujace życie zagranicą, to nie demagogia to konkretni ludzie dla których ratunek uzalezniony jes od ciężkich pieniędzy, zeby nie wiem jakie podać argumenty i tak najwazniejszy będzie Pański "problem". Nie ma dla mnie prawdziwej nauki, jest nauka, albo szrlataneria.
GK
~Gosia K
7 sierpnia 2020, 12:49
Problem jest w wielu parafiach. U mnie nie ma wydzielonej kolejki do komunii na rękę i niestety jest to przykre. Uważam, że w obecnej sytuacji powinien być wybór. W imię miłości bliźniego w odpowiedzialności za siebie i innych.
~Gość Łukasz
7 sierpnia 2020, 12:00
Zapraszam do Kapucynów na ul. Loretańskiej. Komunia święta godnie i bezpiecznie rozdawana i przyjmowana. Kapłan przed rozdawaniem Ciała Pańskiego dezynfekuje ręce. W pierwszej kolejności podchodzą Ci którzy chcą przyjąć Pana Jezusa na rękę (w procesji), następnie Ci którzy chcą przyjąć do ust (klękając na stopniu ołtarzowym). Zawsze też jest stosowny komunikat o kolejności i sposobie przyjęcia komunii (przynajmniej na Mszach, na których byłem). Wzorowo!
EP
~Ewa P.
7 sierpnia 2020, 10:38
U jezuitów w Krakowie przyjmuje się Komunię głównie na rękę,ale przy balustradach,a więc na klęcząco.A więc bezpiecznie,a zarazem z gestem podkreślającym szacunek dla Eucharystii.Podoba mi się to,jakoś buduje to jedność między tymi, którzy są za formą "tradycyjną",a zwolenników komunii na rękę.To przypomina,że Komunia na rękę nie jest wcale tylko dla modernistów i w sobie samej nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku dla Eucharystii.
~Anna Łódź
6 sierpnia 2020, 23:49
Dziękuję za artykuł. Jestem w ciąży. Bardzo ubolewam że w mojej parafii ani na Mszy Św, ani tym bardziej w czasie rozdawania komunii świętej nie są przestrzegane zasady reżimu sanitarnego. Czujemy się, a nawet realnie jesteśmy z mężem w ten sposób wykluczeni ze wspólnoty... serce boli i tęskni...
EW
Ewa Win
6 sierpnia 2020, 19:41
Mam ten sam problem. Dołączam swoja prośbę do księży!
AS
~AN. S.
6 sierpnia 2020, 13:19
U nas w Kościele jest wzorowo księża dezynfekują ręce, najpierw komunia na rękę a potem do ust, trzeba przyznać że wszyscy się stosują, jest porządek. Każdy przyjmuje Komunię wg. własnego sumienia, a tak w ogóle idę po uzdrowienie duszy i ciała, a nie po zakażenie (nawet nie pomyślałam inaczej) od samego początku komunię przyjmuję do ust.
JR
~J R
6 sierpnia 2020, 10:53
Jak ludzie dalej nie będą przymować komunii na rękę to się dominikanie wkurzą i znowu zamką kościół na miesiąc to się nauczą! pozdraiwiam kraków :)
ME
~Margo Em
6 sierpnia 2020, 18:17
Ot co,jak nasi redemptoryści robili w niedzielę po 20 mszy sw.zeby jak najwięcej ludzi,zgodnie z wytycznymi mogło być na mszy,to dominikanie już dawno byli jako pierwsi w trosce o wiernych zamknięci na cztery spusty. Niesmak.
AO
~Anna Oronska
9 sierpnia 2020, 15:01
Jak na razie to właśnie u dominikanów we Wrocławiu wyraźnie wzrosła frekwencja na mszach sw. zarówno w niedziele jak i w dni powszednie, tak ze na pewno nie będą mieli powodów zamykać kościoła.
ME
~Margo Em
9 sierpnia 2020, 21:24
Teraz wzrosła,jak już otworzyli kościół,to dość oczywiste.
ES
~Ela Sz
6 sierpnia 2020, 09:51
Dla mnie to odwracanie kota ogonem i sztuczne robienie z siebie ofiary. I dopasowywanie argumentów do swoich tez. Równie dobrze tekst o takim tytule i ze swoimi argumentami mogłaby napisać osoba, która chce przyjmować Komunię św. do ust. Znacznie bardziej powszechny przecież jest ostracyzm względem osób chcących przyjąć Komunię w sposób tradycyjny. Twierdzenie, że jest Pani pozbawiana Komunii św. to czysta manipulacja.
AA
~Agnieszka Agnieszka
6 sierpnia 2020, 17:22
Byłam w 3 kościołach, w żadnym nie było osobnej kolejki, we wszystkich rozdawano Komunię Świętą do ust. Czy to nie jest pozbawienie możliwości przyjęcia Komunii Świętej osób, które boją się lub mają poważne choroby i ich strach jest jak najbardziej uzasadniony?
ES
~Ela Sz
10 sierpnia 2020, 21:36
Według mnie nie. To Pani decyzja i sama Pani pozbawia się możliwości Komunii św., stawiając stój strach/swoje zdrowie ponad cześć, jaka należy się Bogu.
MW
Magda W
6 sierpnia 2020, 09:39
Z ogromnym zdziwieniem czytam komentarze Państwa, bo ja akurat spotykam się z sytuacją odwrotną, gdzie księża odmawiają udzielania Komunii Św. do ust. Dla mnie nie jest to problem, ale mam koleżankę, która w ten sposób właśnie czuje się pozbawiona możliwości przystąpienia do Komunii Św. Staram się ją zrozumieć w jej ogromnym szacunku do Eucharystii, na pewno ma dobre intencje. Jest więc tak i tak.
MM
~Marcin M
6 sierpnia 2020, 08:13
Byłam za to na Mszy, na której nie usłyszałam nic o epidemii ani o obostrzeniach, tak jakby było już “po wszystkim”. Droga Pani Julio- autorko tego artykułu, treścią Eucharystii czy Święta Bożego Ciała nie jest epidemia czy wirus, o którym tak bardzo chce Pani słuchać na każdej Mszy Św. Po drugie kiedy osoba prosi by udzielić na dłoń komunie św. Kapłan to czyni, nawet jeżeli wewnątrz swojego serca nie jest do końca do takiej formy gotowy. Te żale Pani na pewno nie budują czytelnikow. Przyjęła Pani komunie św, po interwencji by kapłan zdezynfekował dłonie a jaki był owoc tej komunii św.? Miłość? Pokora? Jakie miała Pani myśli o tym kapłanie wychodząc z kościoła? Jeżeli owocem komunii św. ma być taka postawa, to lepiej żeby Jej nie przyjmowac.
LM
~Leopold Misiak
6 sierpnia 2020, 07:19
Wiele osób zakłada na swój nowy smartfon pancerne etui, żeby nie pobić szklanych plecków. Zakładają na ekran hartowane szkło. Jak mamy chronić Pana Jezusa obecnego pod postacią chleba? Na ministranta, który trzyma patene w czasie komuni Sw. Mówi się 'ochroniarz Pana Jezusa' No to już nie ma ochroniarza. Partykuły z Panem Jezuem ładują na dłoniach. Ksiądz jeszcze wypuryfikuje, ale wierny?? Śmiem wątpić. Może takim w cudzysłowu etui i szkłem ochronnym dla Pana Jezusa były by większe komunikanty - wtedy mniejsze ryzyko kontaktu. Znam księdza który ma przy puszcze z PJ naczynko do dezynfekcji i spokojnie każdemu udziela bez strachu?? Serce się kraja, czy to nie profanacja z Panem Jezusem na rękę. Na zdrowy rozum, tak bo taka osoba ma niewypuryfikowane dłonie. Tak czy nie?
AI
~Andrzej Ilczuk
6 sierpnia 2020, 15:34
By nie narażać innych. Co komu do tego, że zadbałem o czystość dłoni podczas przyjmowania Ciała Pańskiego. Czyż nie jest istotą, że nie dmucham zawirusowanym powietrzem księdzu i na dłonie.
MN
~Marcin Nowacki
6 sierpnia 2020, 06:40
Zastanawiam się co Pani Julia robi, z partykułami, które zostają na dłoniach?? Ksiądz puryfikuje, a Pani?? Zaraz będzie komentarz, że starożytny kosicol przyjmował na rękę. Kościol także zachowywał większy post Eucharystyczny, to był inny chleb w sensie materia, a także z tego co wiem przyjmowano mając na dłoni jakoś biały materiał... Ksiądz idzilajsc na rękę dotyka sieldlisko zarazków...
MR
~Maciej Rodo
6 sierpnia 2020, 03:32
Dobrze, że choć teraz dostrzega się problem w kościele. Kilka lat temu na wspomnienie o wprowadzeniu dezynfekcji rąk przed udzielaniem komunii, proboszcz w naszej parafii z lekceważącym uśmiechem zbył sugestię, a przecież każda infekcja wirusowa, czy bakteryjna przenosi się głównie przez dotyk. Samo udzielanie komunii na rękę nie wiele znaczy, gdy szafarz nie ma odkażonych dłoni. Czas już na uregulowanie tej sprawy prawnie przepisami kościelnymi, a znając inercję "duchowieństwa"przepisami państwowymi z sankcją wysokich kar (zwłaszcza pieniężnych, choć te przecież i tak spadną na parafian)
AB
~Anna Balcerska
6 sierpnia 2020, 00:04
W mojej parafii przy 5 koncelebrujący kapłanach tylko jeden udzielał Komunii,bez żadnych wskazań by pierwsi podeszli Ci którzy chcą przyjąć Komunię do ust.zwróciłam im uwagę w zakrystii,ale zbyli mnie mówiąc bym napisała do proboszcza.napisałam więc maila,ale pozostał bez odpowiedzi.w końcu wydrukowałam komunikat abpa Sądeckiego oraz artykuł bpa Muskusa i przekazałam kapłanom, myślałam że poważniej to potraktują niż głos szarej parafianki.i to zostało zignorowane,nic się nie zmieniło.ostatnio jeden z kapłanów zachorował na COVID...czy teraz uwierzą że jest to realne zagrożenie?
SN
~Sara Nowak
5 sierpnia 2020, 23:56
Najpierw podotykajcie sobie drzwi wejściowych do kościoła, chyba że otwietacie je nogą, potem ławek i następnie bardzo higienicznie i sterylnie Komunia Święta na łapkę, ot logika
MW
~Małgorzata Widuch
6 sierpnia 2020, 14:29
Dezynfekuję ręce przed przyjęciem Komunii Św. W sprzedaży są malutkie żele i dezynfekcja nie stanowi dla mnie żadnego problemu.
AI
~Andrzej Ilczuk
6 sierpnia 2020, 15:30
Logika miłości. By nie narażać innych. Co komu do tego, że zadbałem o czystość dłoni podczas przyjmowania Ciała Pańskiego. Czyż nie jest istotą, że nie dmucham zawirusowanym powietrzem księdzu i na dłonie?
TJ
~Tylko Ja
6 sierpnia 2020, 16:00
Kto normalny w obecnej sytuacji nie nosi ze sobą w kieszeni płynu do dezynfekcji?
EP
~Ewa P.
6 sierpnia 2020, 16:31
Ja mam zawsze ze sobą kieszonkowy odkażacz i czyszczę sobie nim ręce zaraz przed Komunią. Nie rozumiem jednak problemu Pani Julii,chyba trochę za bardzo dramatyczny jest wydźwięk tego tekstu- przecież nic nie stoi na przeszkodzie,by usiąść z przodu kościoła i ustawić się jako pierwsza do Komunii.Albo po prostu chodzić na Mszę do dominikanów czy jezuitów,czy choćby do sąsiedniej parafii gdzie panują dwie kolejki lub pierwszeństwo dla przyjmujących komunię na rękę.myślę,że nie jest to tak trudno znaleźć.też denerwuje mnie ta totalna ignorancja w niektórych parafiach,ale je po prostu na czas epidemii "bojkotuję", choć przeważnie próbuję też delikatnie uwrażliwiać księży w tym temacie,ale niestety przeważnie z marnym skutkiem, więc później raczej takich kościołów unikam,a jeśli nie mam wyboru to idę pierwsza do komunii.
PW
Piotr W
6 sierpnia 2020, 19:55
Pomiędzy: "Najpierw podotykajcie sobie drzwi wejściowych do kościoła, chyba że otwietacie je nogą, potem ławek" a "i następnie bardzo higienicznie i sterylnie Komunia Święta na łapkę" wstaw proszę jeszcze: "po czym dezynfekujecie ręce płynem przyniesionym ze sobą" dopiero teraz jest logika.
OK
~Ola Karewicz
7 sierpnia 2020, 19:20
W mojej parafii podobnie, księża ignorują zalecenia. Po mojej uwadze Proboszcz nic z tym nie zrobił, nie widzi problemu. Zmieniłam parafię, Jak będzie kolęda wrócę do tematu.
ME
~Margo Em
7 sierpnia 2020, 22:59
Ja. Ja,normalna.
ME
~Margo Em
7 sierpnia 2020, 23:00
Ja,normalna.
AO
~Anna Oronska
9 sierpnia 2020, 15:14
U dominikanów rozstawione stoliki z płynem dezynfekcyjnym. Można tez na czynności opisane przeSara Nowak ubrać rękawiczki i zdjąć przed komunia; poza ty przyjmując na rekę chronię kapłana i następnych komunikujacych przed przeniesieniem wirusa ode mnie, gdybym była zakażona bezobjawowo.
AI
~Andrzej Ilczuk
5 sierpnia 2020, 23:38
Rozmawiałem z pewnym księdzem proboszczem. Wyjaśniał, że nie będzie dzielił ludzi w kościele i dlatego nie ogłosi dwóch kolejek do Komunii Świętej. Tłumaczył, że rozmawiał z lekarzem i ten mu powiedział, że bardziej narażony jest ten kto przyjmuje Ciało Pańskie na rękę gdyż ta jest dopiero siedliskiem wirusów i bakterii. Osobiście uważam, że jeśli zadbałem o czystość swojej dłoni (a jest to przecież dziś możliwe) to nie jestem narażony pod warunkiem, że wszyscy przede mną także przyjęli Pana Jezusa na rękę. Czy nie można takiego obowiązku ustalić odgórnie? Zapewne byłyby sprzeciwy i łamanie tej zasady, ale przynajmniej byłaby wprowadzona większa dyscyplina a ignorancji wiedzieli by, że postępują wbrew posłuszeństwu. Zwiększyło by to bezpieczeństwo i zmniejszyło dyskomfort. Nie generowałoby to podziałów a sprzyjało jedności, co jest przecież domeną Komunii Świętej.
PE
~Padree Edmundo
5 sierpnia 2020, 23:17
Uklęknąć i uznać Bóstwo Jezusa Chrystusa! https://www.youtube.com/watch?v=7Nr0W7ssc0A&feature=youtu.be
AW
~ania waliszko
5 sierpnia 2020, 22:49
"Uparci" "wierni" wprowadzili wiele zamieszania w Kościele. Zalecenia biskupów były, aby z racji bezpieczeństwa raczej udzielać Komunię na rękę. I oto pojawiła się grupa oporu (przejaw pychy i nieposłuszeństwa), która siebie uważa za jedynie "pobożnych" i "prawdziwie wierzących". Jestem głęboko przekonany, że gdyby na czas epidemii zachowano Komunie do ust, to ci sami "pobożni" chcieliby Komunii na rękę. W naszym kościele jest taki "pobożny" i "kochający" Eucharystię, że ostentacyjnie przy Komunii ręce trzyma w kieszeniach spodni.
PE
~Padree Edmundo
5 sierpnia 2020, 22:47
A tu pewna opinia https://prawy.pl/109234-lekarze-nie-maja-watpliwosci-komunia-do-ust-bezpieczniejsza-niz-na-reke/
PW
Piotr W
6 sierpnia 2020, 20:06
Ich argumenty: 1. "gdy wierni klęczą, aby przyjąć Komunię, zanieczyszczenie kropelkami jest mniej prawdopodobne, ponieważ twarz kapłana nie jest na tym samym poziomie, co twarz" - nie ma to związku z komunią na rękę. 2. "większość zanieczyszczeń jest skutkiem zabrudzonych rąk" - chyba nie słyszeli o płynach do dezynfekcji. 3. "para z wirusami może osiąść na ręce kapłana. Dzieje się tak też w wypadku komunii na rękę, kiedy wierni z przyzwyczajenia odpowiadają księdzu udzielającemu Eucharystie" - faktycznie takie samo prawdopodobieństwo gdy dłoń jest centymetr od otwartych ust i gdy jest kilkadziesiąt centymetrów. No i oczywiście nie wspomniano o niebezpieczeństwie bezpośredniego kontaktu dłoni z ustami (zaliczyłem wielokrotnie).
ET
Ewa Tom
5 sierpnia 2020, 22:17
dlaczego mój komentarz został usunięty - serio - co w nim było takiego drażliwego ? ośmieliłam się sprzeciwić "autorytetowi" pani Julci ....
MJ
~m j
6 sierpnia 2020, 16:30
bo nie pomyśli portalu DEON
AR
~Andrzej Reynolds
5 sierpnia 2020, 22:12
Napisze krotko. Ma Pani problem, proszę pojsc do Innego kościoła, gdzie kapłani i wierni stosują sie do zarządzeń. Żyjemy w dziwnych czasach i trzeba tez dostosować się do nadzwyczajnych środków. Czyli innymi słowy jeżeli mój ulubiony kościół ulubiona wspólnota, ulubiony ksiądz nie wypełniają podstawowych warunków pandemii, to trzeba w końcu zrezygnować z tego „mój ulubiony” czy moja parafia i pójść tam gdzie oczekiwane prze zemnie mnie zachowane zostaną spełnione. Inne moje pytanie, bardziej retoryczne, dlaczego biskupi w Polsce zezwoli na komunię ustna w obecnej sytuacji? To jest dopiero chore.
WG
W Gedymin
5 sierpnia 2020, 22:11
Przed laty w Dzienniczku siostry Faustyny natknąłem się na zapis o takiej sytuacji: Pan Jezus prosił o coś Faustynę. Niestety później otrzymała od przełożonej polecenie, które uniemożliwiło spełnienie woli Pana Jezusa. Następnego dnia w widzeniu Pan Jezus pochwalił Faustynę, że dobrze zrobiła pozostając posłuszna przełożonej. Posłuszeństwo. Wiele razy spotkałem się z tym, że księża uzasadniali posłuszeństwo Panu Bogu tym, że "Pan Bóg wie najlepiej co dla nas jest dobre". Owszem, ale podstawą posłuszeństwa powinna być Osoba, sam Pan Bóg, a nie jakieś najbardziej słuszne "uzasadnienia". Podobnie w opisanych sytuacjach, księża powinni być posłuszni zarządzeniom choćby wydawały im się jak najbardziej bezsensowne (i nawet gdyby takimi były). Tym, którzy będą to "minusować" radziłbym aby przemyśleli historię Abrahama i "Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, a była to śmierć na krzyżu. Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i dał Mu imię"
MK
~Mateo K
5 sierpnia 2020, 21:51
W mojej rodzinnej parafii to samo, zero jakichkokwiek działań, wręcz neguję się noszenie maseczek z ambony. A przecież zalecenia episkopatu i bieskupa diecezjalnego są jasne. Bardzo smutne jest takie postępowanie, niestety, w niedzielę jestem zmuszonu jexhac wraz z rodziną do miejscowości oddalonej o 15 km by móc przyjąć Najświętszy Skarament bez obaw.
KF
~Kasia F.
5 sierpnia 2020, 21:27
Niestety w niektórych parafiach księża publicznie upokarzają wiernych chcących przyjąć komunię na rękę. Ja się w takiej sytuacji znalazłam, więc tym bardziej przyłączam się do apelu!
DW
Dorota Walencik
5 sierpnia 2020, 18:01
Rozumiem rozgoryczenie Autorki bo sama bym się czuła podobnie gdyby nie to, że w mojej parafii na warszawskim Gocławiu jest po prostu wzorcowo. W czasie ograniczeń w limicie wiernych księża prosili by była tylko Komunia na rękę a wierni którzy chcieli do ust podchodzili na końcu i było to przestrzegane. Oczywiście księża dezynfekowali ręce, byli w maseczkach a taca była zbierana na koniec mszy. Księża wyjaśniali że Komunia na rękę to nie jest bluźnierstwo i jak ważne jest pokazanie innym że się o nich myśli przez noszenie maseczek i zachowywanie ostrożności. Teraz mamy dwie kolejki (albo trzy ale wtedy dwie są do Komunii na rękę) i też jest to przestrzegane (dezynfekcja rąk przez księży i maseczki też). Ponadto mamy dwa działające automatyczne dezynfekatory przy obu wejściach i wierni są zachęcani do korzystania z nich. Od razu mogę powiedzieć że takie podejście otwiera moje serce (a też pewnie i innych) oraz czyni je skłonniejszym do wspierania parafii - również finansowo.
KP
~katolik pomniejszego płazu
6 sierpnia 2020, 01:34
a jak księża wytłumaczyli fakt, że przy przyjęciu na rękę prawdopodobieństwo sponiewierania cząsteczek Hostii jest niewspółmiernie większe? że episkopat pozwolił?
OK
~Ola Karewicz
7 sierpnia 2020, 19:31
Wspaniali księża dbający o swoich parafian. W mojej miejscowości jak byłam zmuszona zmienić parafię jest podobnie. Czuję się bezpiecznie tylko żal mi bardzo że w mojej parafii Proboszcz zlekceważył obostrzenia.
EB
~Ela B.
5 sierpnia 2020, 17:10
Popieram ten apel. Przeżywam podobne rozterki. W mojej parafii księża zawsze przypominają o komunii na rękę. Chciałabym jednak żeby ksiądz zdezynfekował ręce bezpośrednio przed rozdawaniem Ciała Panskiego. W końcu ja myję ręce bezpośrednio przed jedzeniem a nie godzinę wcześniej.
AM
~Andrzej Mackiewicz
5 sierpnia 2020, 15:42
Zapraszam "do nas" - na Drogę Neokatechumenalną (tu chleb/Ciało zawsze było i jest "na rękę" ; natomiast wino/Krew Pańska z nastaniem pandemi bezwłocznie przestało być udzielane "ze wspólnego kielicha"). Nie będzie Pani miała swoich "rozterek", po co się ... tak ... "męczyć" ? Bez sarkazmu (ale z nieśmiałą "propozycją") a na pewno - serdecznie - pozdrawiam oraz życzę Dobrego Dnia !
TF
~Tomasz F.
5 sierpnia 2020, 13:26
Byłem w kościele na Mszy gdzie ksiądz prosił o to żeby chcący przyjąć Komunię na rękę podeszli pierwsi. Niestety ludzie i tak zrobili po swojemu.
KP
~katolik pomniejszego płazu
5 sierpnia 2020, 13:10
"Po Mszy podeszłam do niego z mężem, żeby zapytać o możliwość przyjęcia komunii na rękę... Zdążyłam jedynie krzyknąć za księdzem, żeby zdezynfekował ręce." czyli po Mszy była możliwość przyjęcia do ust z mężem przez zdezynfekowanego księdza... ale nie, MUSI być na rękę.
TM
~Teresa M.
6 sierpnia 2020, 07:26
Szanowny Panie, a z jakiego powodu, w Pana mniemaniu, możliwość Komunii na rękę uważana jest za bardziej higieniczną? Czy zdaje Pan sobie sprawę, że nie chodzi tylko o zakażenie się od księdza, ale również o zakażenie tegoż księdza? Przyjmowanie Komunii na rękę jest wyrazem miłości bliźniego i pokory.
MK
Maria Kielawa
5 sierpnia 2020, 11:24
Dołączam się do tego apelu! Bracia kapłani, okażcie nam odrobinę miłosierdzia !
WB
~Włodek Bełcikowski
5 sierpnia 2020, 11:24
Nie jesteśmy w stanie kontrolować wirusa na 100 %. W wyjątkowych sytuacjach trzeba podjąć ryzyko jeśli naprawdę się kocha! Ludzie życie narażają i tracą żeby ratować innych. Przyjmuję Jezusa w takiej formie jakiej Jest podawany w kościele w którym jestem. To mój wybór bo mam gorące pragnienie bycia z Nim w Komunii i wierzę że On panuje wszędzie! Ps 91
WS
~Wojciech Sobolski
5 sierpnia 2020, 10:40
Co za obrzydliwy tekst! Nie da się tego czytać! Nawet nie potrafię wypunktować tych absurdów. Coś strasznego! Jak można pozwolić tak wyprać sobie mózg i z pretensjami twierdzić, że ktoś nas pozbawia przyjmowania Pana Jezusa? Chyba nie można bardziej zranić Zbawiciela niż będąc na Mszy nie przyjąć Go w imię tak perfidnej argumentacji. Skąd się tacy ludzie biorą? Jedno cieszy, rzekome trudności jakich doświadcza autorka ze strony księży dają nadzieję, że coraz więcej kapłanów nie podziela zwichrowanego, chorego podejścia do Eucharystii i Chwała Panu.
HP
~Honorata P.
5 sierpnia 2020, 15:19
Zapraszam do mojego szpitala. Pokaze walczacych o kazdy oddech. Jesli Pan chce ryzykowac, mysle, ze nic nie stoi na przeszkodzie, prosze pocalowac nosiciela, zjesc na jego talerzu po prostu isc na oddzial covidowy bez maseczki I ochrony. A o bezpieczenstwie innych osob, ktore chronic chca innych bliskich I nieznajomych nie ma Pan prawa decydowac, uzywajac tak bezrozumnych argumentow. Jestem oburzona. Pan Bog wyposazyl nas w rozum I chce, zebysmy go uzywali. To nie Komunia zaraza, tylko place ksiedza, na ktorych osiada aerozol osoby, ktora przyjmune Komunie. Po co maski itp., kiedy porcja wirusa wedruje bezposrednio na blony sluzowe.
DW
Dorota Walencik
5 sierpnia 2020, 17:46
Nie podoba mi się komentarz pana Wojciecha ale myślę, że Pani odpowiedź go nie przekona a wręcz upewni że jest tak jak pisze gdyż do szpitali jednoimiennych nikogo się nie wpuszcza. Nie można więc pójść na oddział covidowy bez maseczki i ochrony - nie ma takich oddziałów są szpitale i nie ma w nich odwiedzin.
KP
Key Pi
5 sierpnia 2020, 18:43
Uważam komentarz P. Wojciecha za arcy-ciekawy i bardzo fajnie byłoby, gdyby stał się kanwą na przykład jakiegoś dedykowanego artykułu na deon, który podchodzi do problemu bardziej przekrojowo. Uważam tak, ponieważ spotkałem się z dużą grupą ludzi, którzy myślą dokładnie jak P. Wojciech: że obrazą jest sugerowanie, że można zarazić się COVID-em (czy jakimkolwiek innym patogenem) przez Komunię Świętą. Parę razy rozmawialem z nimi i w wielu przypadkach to oburzenie jest realne, zupełnie nie pozorowane. Tak jak powiedziałem, super byłoby gdyby któryś z redaktorów podjął temat. Przecież formalnie rzecz biorąc, wiarą można przesuwać góry. Więc jeżeli ktoś naprawdę (! słowo klucz!) wierzy że w momencie transubstancjacji każdy wirus (który np. był wcześniej) jest neutralizowany, a żaden nowy się nie "przyklei", to sorry - teologicznie, wierząc Ewangelii to się stanie.
KP
Key Pi
5 sierpnia 2020, 18:45
Jeszcze postscriptum: można byłoby zrobić ćwiczenie (mentalne, nie w rzeczywistości) z taką osobą: do mąki z której powstaje hostia dosypać arszeniku. I teraz faktycznie mając wiarę absolutną i totalne zero jakichkolwiek wątpliwości, można wierzyć że arszenik przestanie mieć efekt. Można. I pewnie w tym przypadku faktycznie tak będzie A to czy każdy w kościele ma taką wiarę... i czy warto/można wystawiać Boga na próbę... to pytanie otwarte.
MI
~Małgorzata Iksińska
5 sierpnia 2020, 23:15
Droga Pani, bywały w historii osoby,które lata całe tylko Ciałem Pańskim się karmiły. Nic innego. Żadnych witamin, suplementów i innych odżywek. Ależ bezrozumne, nieprawdaż? Tak tylko na wiarę,że Jezus może wszystko....ależ bezrozumne....
PK
~Prezbiter Kościoła katolickiego Teolog i prawnik kanoniczny
6 sierpnia 2020, 08:27
Przykro czytać te słowa. Są one nie tylko błędne i szkodliwe dla naszego życia biologicznego, które jest darem od Stwórcy, ale także wyrażają zagubienie duchowe autora i, co najgorsze, odstąpienie od ortopraksji i ortodoksji chrześcijańskiej. Przedstawianie takich heterodoksyjnych opinii, szczególnie na temat Najświętszej Eucharystii, burzy jedność wspólnoty Kościoła katolickiego, apostolskiego i powszechnego, który przez wszystkie wieki wieków, aż do końca czasu, będzie karmił się Ciałem Pańskim, czy to spożywając Je bezpośrednio przez usta, czy też, jak uczy św. Cyryl Jerozolimski, układając z dłoni tron na Chwałę Bożą. A tak po ludzku, pytaniem retorycznym jest fraza: czy wargi, język, zęby, błona śluzowa, gardło, przełyk, dłoń, palce, paznokcie nie są częściami świątyni Ducha Świętego, jaką jest ciało człowieka? Drodzy bracia i siostry, którzy lajkujecie szkodliwe dla jedności Kościoła opinie Wojciecha S. nie odłączajcie się od wspólnoty wiary, wyrastającej z Eucharystii, proszę!
PW
Piotr W
6 sierpnia 2020, 20:16
@Małgorzata Iksińska Wcale nie bezrozumne. Bezrozumne byłoby zakładać, że tak może każdy.
MI
~Małgorzata Iksińska
7 sierpnia 2020, 23:10
Panie Piotrze W.,po prostu myślę,że trochę bardzo zapominamy z Kim mamy do czynienia... dywagujemy tu intensywnie, udowadniając sobie swoje jedynie słuszne rację,upychając wszechmocnego Stwórcę i Zbawiciela w te nasze ramki.... toż to absurd jest i zdaje się jedyny bezdyskusyjny:) Pozdrawiam
TM
~Tomek Mazurek
5 sierpnia 2020, 09:41
A czy autorze komunia duchowa nie wystarczy? I higieniczniej, i nowocześniej!

Skomentuj artykuł

Drodzy księża, nie pozbawiajcie mnie Ciała Jezusa
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.