Media o. Rydzyka atakują Prymasa i "Zranionych w Kościele"

Media o. Rydzyka atakują Prymasa i "Zranionych w Kościele"
fot. Jacek 767 (Own work) [CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons

"Media o. Rydzyka, a ostatnio ks. Oko, przedstawiają inicjatywę „Zranieni w Kościele” w taki sposób, jakby miała ona służyć jedynie tropieniu księży pedofilów. To nieporozumienie" - pisze Dariusz Piórkowski SJ.

Media kierowane przez ks. Tadeusza Rydzyka przypuściły kolejny szturm wewnątrzkościelny, tym razem na ks. Prymasa Wojciecha Polaka, a pośrednio, niestety, na i tak już osłabiony Kościół i ofiary pedofilii.

Nie spodobał im się pomysł metropolity gnieźnieńskiego, aby w parafiach rozwiesić plakaty informujące o inicjatywie „Zranieni w Kościele”. Zgodnie z retoryką „Naszego Dziennika” i „Radia Maryja” jest to akcja propagandowa, która ma doprowadzić do wzbudzenia w wiernych przekonania, że każdy ksiądz jest pedofilem.

23 maja, Sławomir Jagodziński, felietonista „Naszego Dziennika”, nazywa akcję zaproponowaną przez Prymasa „manipulacją”, „antyklerykalną propagandą” i „upokorzeniem milionów katolików”. Zarówno Prymas jak i ci, którzy próbują w ten sposób pomagać ofiarom, rzekomo „uderzają w Kościół”.

25 maja sprzeciw przybiera na sile. Tym razem angażuje się już poważniejszy stopień naukowy. Ponoć autorytet naukowy ma zawsze uzasadniać niepodważalność poglądów autora, bo skoro profesor coś powie, to przecież nie może się pomylić. I oto prof. Grzegorz Kucharczyk nazywa inicjatywę i zachętę (bo nie nakaz) do udostępnienia informacji w parafiach o możliwości skorzystania z pomocy przez ofiary pedofilii, „niegodziwością” i „propagandowym działaniem”, bo rzekomo wierni utożsamiliby wtedy każdego księdza z pedofilią. Cóż za niedorzeczność.

W obu przypadkach autorzy bardziej zatroskani są jednak o obronę pewnej wizji Kościoła, głównie księży, niż same ofiary pedofilii, które tutaj traktowane są instrumentalnie. Oczywiście, w duchowym sensie jest to desperacka obrona klerykalnego Kościoła i niedopuszczanie prawdy pod pozorem ochrony dobrego imienia duchownych, jakby tylko oni tworzyli Kościół.

26 maja największe armaty wytacza na antenie „Radia Maryja” ks. Dariusz Oko, który dzieląc się ze słuchaczami swoimi obsesjami już jawnie i za przyzwoleniem redaktorów rozgłośni, oskarża ks. Prymasa i wszystkich, którzy starają się wyjść naprzeciw ofiarom o bycie wyznawcami „sekty Michnika”. Sprowadza wszystko do absurdu, radząc, aby rozwieszać te same plakaty w szkołach, przedszkolach i na kuriach biskupich. Wprawdzie, jego zdaniem, „nie wszyscy homoseksualiści są pedofilami”, ale akurat w przypadku księży dotyczy ona tylko księży homoseksualistów.

Cała wypowiedź ks. Oko zadaje kolejne rany Kościołowi, choć ciągle mam nadzieję, że jest to działanie nie w pełni świadome i powodowane lękiem:

1. Media o. Rydzyka, a ostatnio ks. Oko, przedstawiają inicjatywę „Zranieni w Kościele” w taki sposób, jakby miała ona służyć jedynie tropieniu księży pedofilów. To nieporozumienie. Nie wiem, czy ks. Oko i prof. Kucharczyk zadali sobie trud, by się dowiedzieć, jaki jest cel tej akcji. Nie wiem, czy kiedykolwiek dłużej rozmawiali z ofiarą pedofilii, której osoba ta doświadczyła od kogokolwiek. Pierwszym i często wystarczającym celem tej inicjatywy jest to, aby ofiary mogły wypowiedzieć swój ból, swoją traumę, aby mogły być wysłuchane, ewentualnie, by dowiedziały się, gdzie mogą zwrócić się o dalszą, bardziej kompetentną i długofalową pomoc. Tylko siedząc przy biurku można sądzić, że opowiedzenie o takich przejściach przychodzi łatwo. Nieraz trzeba latami walczyć ze sobą i zmagać się, aby otworzyć tę ranę przed kimś. Bardzo rzadko osoby pokrzywdzone chcą zajmować się samymi sprawcami i dążyć do ich zlinczowania. One same najpierw potrzebują pomocy, wsparcia psychologicznego i duchowego, zrozumienia. Często w ten sposób nawiązują pierwszy kontakt. Widząc więc, że w społeczeństwie i Kościele rośnie potępienie dla tego rodzaju czynów, mogą się odważyć i wyjść z ukrycia, opowiedzieć o swoim bólu i to z pewnością już przynosi ulgę. Sugerowanie więc, że „Zranieni w Kościele” ma pełnić rolę kościelnego FBI, a plakaty w każdej parafii to propaganda rodem z Trzeciej Rzeszy, moim zdaniem zakrawa na kpinę.

2. Ks. Oko już nie pierwszy raz dopuszcza się niezwykle krzywdzącej generalizacji. Oto osoby homoseksualne miałyby głównie być odpowiedzialne za pedofilię w Kościele. Jest to wręcz obrzydliwe nadużycie. W ten sposób zadaje się też ranę tym osobom żyjącym w Kościele, ale i całemu Kościołowi. Co to za mechanizm? Stary jak świat – mechanizm kozła ofiarnego. Stosuje się go, aby zrzucić odpowiedzialność na innych, wybielić siebie i znaleźć szybkie wyjaśnienie i rozwiązanie problemu. W historii wszystkiemu winni byli Żydzi, masoni, kobiety-czarownice, moderniści itd. A więc wystarczy ich wyłapać i unieszkodliwić i będziemy mieli kłopot z głowy. To argument demagogiczny, wręcz diaboliczny, uproszczenie, które człowiek łatwo przyjmuje, bo mu to na rękę. Szkodliwość takich haniebnych oskarżeń polega na tym, że świat dzieli się na złych i dobrych. To typowa herezja manicheizmu i dualizmu, który dla wyjaśnienia problemu zła, znajduje winnych w określonych grupach, demonizuje ludzi, a innych czyni świetlanymi przykładami i źródłami czystego dobra. Takie techniki manipulacyjne, akceptowane także w mediach o. Rydzyka, świadczą o kompletnej nieznajomości rozeznawania duchowego. Aż dziw bierze, że tego typu sądy wychodzą z ust ludzi, którzy posiadają tytuły naukowe.

3. W końcu ks. Oko sam staje się tym, z czym walczy. Twierdzi, że za wszystkim stoi „sekta Michnika”, czyli niektóre środowiska katolickie jak „Znak”, „Więź”, „Tygodnik Powszechny”. Przede wszystkim, ks. profesor dopatruje się z zasady złych intencji w redaktorze naczelnym „Gazety Wyborczej”, a potem w innych ludziach, którzy, według niego, nie pasują do jego poglądów. Uważa, że wszystkim kieruje centrala na Czerskiej, a sam również generalizuje, twierdząc, że prawie wszyscy księża pedofile to homoseksualiści. Jaki tu błąd? Nieważne, co kto mówi, ale kto to mówi. Nieważne jest poszukiwanie prawdy, bo ona już jest w posiadaniu tylko „jednej” grupy. Jeśli ktoś zostanie przyporządkowany przez chory umysł do „obozu zła”, to rzeczywiście, wszystko, co robi i myśli, musi być z gruntu złe. Innego wyjścia nie ma. To jedna z najbardziej druzgoczących nieświadomych herezji, które od wewnątrz niszczą Kościół. Nie wiem, skąd to założenie, że media „wrogie Kościołowi”: czyli „Gazeta Wyborcza”, „Sekielscy”, TVN, a także ci, którzy promują akcję „Zranieni w Kościele” uważają, że wszyscy księża to pedofile.

Najbardziej przerażające jest to, że w całej tej walce i retoryce znika niemal kompletnie spojrzenie i troska o ofiary pedofilii. Jeśli nawet z ust biskupa słyszę porównanie (oczywiście nie wprost, broń Boże, ale między wierszami) księdza pedofila do kobiety cudzołożnej uratowanej przez Jezusa, a tych, którzy próbują chronić ofiary i same ofiary do oskarżających ją faryzeuszów, to muszę powiedzieć, że dawno nie słyszałem bardziej przewrotnej argumentacji. Oto ofiary i tych, którzy stają po ich stronie, porównuje się do złowrogich faryzeuszy żądnych ukamienowania księży pedofilów czy księży popełniających inne gorszące grzechy. Jak można w ogóle tak myśleć? Nie pojmuję tego.

Tak, nie należy potępiać żadnego grzesznika, księdza pedofila również. Trzeba robić wszystko, by w duchu chrześcijańskiego miłosierdzia pomóc także jemu, na ile to możliwe, aby wyszedł z tej obrzydliwej choroby. Ale nie może to polegać na tuszowaniu, przenoszeniu z miejsca na miejsce i zmuszaniu do milczenia pod pozorem okazywania miłosierdzia sprawcy. To nie miłosierdzie. To powiększanie cierpienia ofiar. To zgoda na pojawienie się kolejnych ofiar.

Rozumiem, że o. Tadeusz próbuje w swoich mediach rozpaczliwie bronić określonej wizji Kościoła, w której każdy ksiądz ( z wyjątkiem tych, którzy nie zgadzają się z o. Dyrektorem) jest niemalże pomnikiem ze spiżu i chodzącą świętością; Kościoła, w którym zasadniczo zła i niedoskonałości nie ma. Jeśli już zło jest, to na pewno poza „nami”. O. Tadeusz chce podtrzymywać w wierzących iluzoryczny obraz Kościoła, chronić wiernych w sposób sztuczny przed zgorszeniem i konfrontacją z niewygodną prawdą o Kościele, który jest święty i grzeszny zarazem. W rzeczywistości jednak prowadzi w ten sposób wiernych do powiększania podziałów, ran i wzajemnego oskarżania. Milczy i toleruje skandaliczne wypowiedzi podważające dobre działania biskupów i wiernych świeckich, chociaż ciągle powołuje się na wierność Papieżowi i obwieszcza, że tylko w jego mediach kwitnie prawdziwy katolicyzm. W ten sposób to, co jeden z trudem buduje, drugi lekką ręką rujnuje. Niestety.

Wpis pierwotnie ukazał się na Facebooku Dariusza Piórkowskiego SJ.

 

***

Jeśli jesteś osobą skrzywdzoną w Kościele i potrzebujesz pomocy lub rozmowy, skorzystaj z tej infolinii. Stworzyli ją ludzie świeccy poruszeni Twoim losem:

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Adam Żak SJ
16,14 zł
26,90 zł

Rozliczenie z problemem pedofilii w polskim Kościele

Ujawnienie skali wykorzystywania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne wstrząsnęło Kościołem w Polsce i na świecie. Reakcje hierarchów były skrajne: od lęku przed ujawnieniem długo skrywanej prawdy po chęć...

Skomentuj artykuł

Media o. Rydzyka atakują Prymasa i "Zranionych w Kościele"
Komentarze (28)
MN
~Maaaaaat Nie
29 maja 2020, 09:51
Ja się zastanawiam, gdzie jest władza zwierzchnia zakonu Redemptorystów w Polsce i ich domu zakonnego w Toruniu wobec tego, co promuje się i wygaduje w "Radiu Maryja" i "Naszym Dzienniku"? Gdzie są Toruńscy biskupi? Skąd to powszechne i długoletnie milczenie nt. o. Rydzyka?
WR
~Wow Ras
31 maja 2020, 15:38
Jeśli czyjeś działanie przynosi korzyść (rozumianą w różnych aspektach) - takiej osoby się NIE RUSZA. Zasada stara jak świat.
AN
~Adam Nawarski
29 maja 2020, 03:20
Czy biskup Napierała miał na myśli tuszowanie, ukrywanie i przenoszenie ks. pedofili? Zrozumiałem jego myśl inaczej, tzn., aby nie dołączać do chóru faryzeuszy, czy loży szyderców i właśnie nie potępiać nikogo ale tak jak Jezus nie rzucić kamieniem jak inni. Czy dobrem dla Kościoła i ofiar księży pedofilów będzie potępianie ich i rzucanie w nich kamieniami? A może cicha modlitwa za nich i za te ofiary bardziej może pomóc? Św. Dominik przysłuchiwał się ludzkim historiom, a potem zanosił się łzami przed Bogiem i prosił Go o miłosierdzie dla tych biednych grzeszników. Jedynym Sędzią jest Bóg i myślę, że o to właśnie chodziło biskupowi. Uważam, jednak za niefortunne mówienie o milczeniu, kiedy Kościół jako instytucja rozliczany jest właśnie za owo milczenie. Wskazywać zło trzeba, ale czymś innym jest wskazanie zła, a czym innym jest rzucanie kamieniami.
KN
~ksiądz najzwyklejszy
28 maja 2020, 21:00
Myślę, że skuteczniejsza byłaby wywieszka na tablicach kościelnych: "Stop. Tu pracuje pedofil" - jest jasne i konkretne. Patent gratis odstępuję Prymasowi. Ale tutaj jest cenzura i wszystko co nie jest zgodne z linią DEON nie jest publikowane, zobaczymy jak będzie tym razem!!!
JP
~Jarosław Piechota
28 maja 2020, 20:53
Ksiądz Oko ma rację. Kościół już dawno powinien wypalić ogniem i żelazem lawendową mafię. Św. Paweł to o nich pisał że " Z wszej to bowiem przyczyny poganie bluźnią imieniu Boga"
LL
Luki Luck
28 maja 2020, 21:33
Zastanów sie co piszesz, bo nawołujesz do nienawiści!
LL
Luki Luck
28 maja 2020, 19:38
Dariuszu Dariuszu!. Dziękuje. Wewnętrzne królestwo nie może być skłócone jeśli jest w nim miłość. Nie rozumiem tej histerii w RM widocznie kogoś boli prawda. Jeszcze raz dziękuje za ten głos! Znam księdza który tez kłamie i ukrywa prawdę. Zniszczył życie pewnej osobie, teraz ten ksiądz proboszcz udaje i głosi na ambonie słowa ewangelii. Ja nie mogę tego pogodzić w sercu, tej hipokryzji i obłudy. Informowany był biskup ... i nic się nie zadziało. Bo wiecie co się liczy ostatecznie-kasa. Boże proszę Cie byś odkrywał prawdę przed nimi samymi. I proszę byśmy nie nienawidzili takich księży, lecz dali im szanse na zmianę!
WR
~Wow Ras
31 maja 2020, 15:41
Obrzydliwe, lecz takich przypadków jest wiele - i giną w czeluściach interesownego zarządu instytucji... Ale masz rację, kasa musi się zgadzać.
TS
~Tomasz Szczecinski
28 maja 2020, 11:57
Radio Maryja i Nasz pseudodziennik ! Tam nie ma wiary jest ciagla obsesja odnoscie atakowania Prymasa! Zapomnieli i słowach z Ewangelii Mateuszowej - Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). O tych slowach oba media zapomniały! I o slowach Jezusa - Prawda nas wyzwoli ! Zlikwidowac te media biznesmena Rydzyka!
LL
Luki Luck
28 maja 2020, 19:23
I cały sztab hejterów z tego środowiska. To jest nieprawdopodobne jak głowy są pozalewane nienawiścią w tym radiu!
FK
~Filip Kozak
28 maja 2020, 11:51
"Ksiądz Oko dzieli się swoimi obsesjami " Bardzo ciekawa myśl. A jakie są obsesje ks Piórkowskiego ?
AM
~Andrzej Mackiewicz
28 maja 2020, 10:11
Co tzw. "Radio Maryja" ma wspólnego z Maryją ? Czy (tylko) : odmawianie Różańca ?
MS
~Marek Soczki
28 maja 2020, 12:30
Kiedy ostatni raz słuchałeś Radia Maryja?
WG
W Gedymin
28 maja 2020, 17:35
Słuchałem kiedyś Godzinek, zaraz potem była wypowiedź Macierewicza pełna jawnych kłamstw i manipulacji. Alleluja i do przodu. Ad maiorem Dei gloriam.
LL
Luki Luck
28 maja 2020, 19:29
Dokładnie, czego w tym radiu słuchacie? Czego tam szukacie? Przecież to jest patologia co się tam mówi! Przecież to tuba PISu i wpływu redemptorysty na biznes kościelny. Ewangelia to tylko przykrywka dla układu politycznego! Cóż ale jaki naród takie radio.
JC
~Jan Czarnojan
28 maja 2020, 20:30
cytat?
AM
~Azis Matenga
28 maja 2020, 10:08
W radiu Maryja pracują idioci i ciemni ludzie
WR
~Wow Ras
28 maja 2020, 09:46
Pan Tadeusz już dawno jest do zwolnienia, ale skoro mamy tak zepsutą instytucje KK (moja prywatna opinia) to nic dziwnego, że takich Rydzyków i Ok jest dużo w instytucji, a przez to, że są i dobrze się mają - niszczą ją od wewnątrz i to bardzo skutecznie. Wystarczy spojrzeć na spadek powołań do życia duchownego, na ilość wiernych w Kościołach...
MS
~Marek Soczki
28 maja 2020, 12:33
I według Ciebie spadek powołań z tego wynika? A nie może z faktu, że rodziny są coraz słabsze, że rodzice nie uczą dzieci wiary, że rodzina wielodzietna w dzisiejszych czasach to fenomen?
TS
~Taki Sobie
28 maja 2020, 15:01
Skąd to przekonanie, że rodziny wielodzietne są lepsze, po co te fenomeny, co wynika z samego faktu, że rodzina jest wielodzietna? Nic.
WR
~Wow Ras
28 maja 2020, 16:16
Między innymi dlatego; również i z powodu, o którym piszesz. Ale czy koło nie zamyka się i nie można postawić tezy, że jeśli nie ma dobrych przykładów dobra (albo są zbyt rzadkie/ciche) to i rodzina się osłabia ? Jak chcesz uczyć zaufania do instytucji KK bronić jej autorytetu, jeśli widzisz tak głośne przypadki Rydzyk, Wesołowski, Michalik, Paetz, Janiak, Głódź, Jankowski, Jędraszewski, Hajdasz, Kania, Degollado i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, itd itd. itd. itd. Ja jako ojciec oczekuję od instytucji KK, aby ta, skoro bierze udział w wychowaniu religijnym moich dzieci, to ma być wzorem/autorytetem. Dziś instytucja KK osłabia swój wizerunek i od środka niszczy Kościół i to za m.in. moje pieniądze (jako wiernego i jako podatnika).
JT
~ja to kościół ;)
29 maja 2020, 22:58
Halo! Ziemia do Szczekaczki! )przykro mi, naprawdę,ale słowo "wow" wymaiwia się identycznie,jak szczek psa- takie "łał".Warto znać obce języki... Czyli jeszcze raz: Halo! Kościół ma się dobrze! Bo kościól to także ja! A nawet przede wszystkim ja! jego czlonek- bo hierarchowie to zaledwie garstka. I mamy się dobrze już trzecie tysiaclecie...i tak pozostanie .Po wieki wiekow...amen.
WR
~Wow Ras
31 maja 2020, 15:50
Halo! ja to także "tak" - "warto znać języki obce". Pochwaliłeś się, ok na zdrowie :) Tak to Kościół - ja to też Kościół i o niego troszczę się - nie tylko o siebie w nim, ale i o pasterzy, którzy w niejednym przypadku pobłądzili. Jeśli twierdzisz, że Kościół ma się dobrze i Ty w Kościele masz się dobrze, to raczej mówimy o innych Kościołach.
AM
~Agnieszka Marczyńska
28 maja 2020, 08:45
Osobiście denerwuje mnie ta pewnego rodzaju przepychanka wewnątrz Kościoła. Tyczy się to wszystkich stron sporu. Czy nie ma drogi wspólnej? Czy kwestii spornych nie można załatwiać inaczej? Tyczy się to m.in. Frondy, Deonu, Pch24 i Radia Maryja. Sama w swojej drodze duchowej próbuje to osobiście wyważyć. Bo każdy ma rację i jednocześnie gdzieś jej nie ma...
AM
~Andrzej Mackiewicz
28 maja 2020, 12:00
Agnieszko, "za trudna" rzeczywistość ? A np. przypowieści ewangeliczne są "łatwe" ? (wg mnie) , z szacunkiem do innych poglądów :-) NA PEWNO - NIE, mylę się ?
WG
W Gedymin
28 maja 2020, 12:17
"Czy nie ma drogi wspólnej? " - oczywiście jest w PRAWDZIE, często w prawdzie, aż do bólu. Niestety bardzo wielu biskupów, księży, ojców T. i wielka rzesz "pobożnych" wiernych ma prawdę w głębokim poważaniu. Plakaty, rzeczywiście mogą być przez niektórych odczytywane jak to sugeruje Radio Maryja, ale ich wywieszenie powinno być też traktowane jako forma pokuty, zadośćuczynienia za lata milczenia, a także jako lekarstwo na pychę i klerykalizm.
WG
W Gedymin
28 maja 2020, 12:32
"Bo każdy ma rację i jednocześnie gdzieś jej nie ma..." - NIE. "Bo każdy MOŻE mieć rację i jednocześnie gdzieś MOŻE jej nie mieć..." "Osobiście wyważając" należny szukać prawdy a nie zakładać z góry, że ktoś ma rację (lub trochę) lub jej nie ma.
WR
~Wow Ras
28 maja 2020, 16:21
Oczywiście, że jest: "i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Skomentuj artykuł

Media o. Rydzyka atakują Prymasa i "Zranionych w Kościele"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.