Słowa Ludwika Wiśniewskiego OP, które poruszyły Polaków

Słowa Ludwika Wiśniewskiego OP, które poruszyły Polaków
(fot. Adam Walanus [CC BY-SA 4.0], via Wikimedia Commons)

"Wystąpienie ojca Ludwika Wiśniewskiego na pogrzebie prezydenta Gdańska było potrzebne, ale niepotrzebnie mówił o tym, że trzeba skończyć także z językiem nienawiści w Kościele. Zaszkodził w ten sposób Kościołowi" - tego typu opinie o słowach dominikanina, które padły podczas pogrzebu Pawła Adamowicza, słychać z wielu stron.

Wystąpienie komentowane jest nie tylko publicznie w mediach, mówi się o nim także wśród duchownych, we wspólnotach zakonnych. Na Facebooku rozpowszechniana jest informacja jakoby zakon dominikanów odcinał się od swojego współbrata. Wiele osób bezrefleksyjnie podaje dalej stare, bo sprzed niemal sześciu już lat, oświadczenie ówczesnego prowincjała dominikanów dotyczące ojca Ludwika, ale odnoszące się do całkowicie innej sprawy. Kiedy słyszy się takie opinie lub czyta komentarze człowiek może dojść do wniosku, że albo świat całkowicie oszalał albo z nim jest coś nie tak.

"Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści na ulicach, w mediach, w internecie, w szkołach, w parlamencie, a także w Kościele" - mówił ojciec Ludwik.

I nie jest osamotniony w tym samooskarżeniu.

Katowicki biskup pomocniczy Marek Szkudło, mówiąc na antenie Radia eM o sytuacji po śmierci Pawła Adamowicza (jeszcze przed jego pogrzebem), uznał, że to stało się w Gdańsku jest również jego winą. "Trzeba na siebie popatrzeć i powiedzieć, to także moja wina (…) każdy z nas musi zrobić rachunek sumienia ze swojej postawy i popatrzeć na własne serce" - stwierdzał.

"To jest przede wszystkim czas na rachunek sumienia i na refleksję wszystkich, w której Kościół powinien mieć i pierwsze miejsce a rachunek sumienia przeprowadzić jako pierwszy. Kościół winien nie tylko mówić, ale równocześnie dawać przykład tego, co się nazywa jasnym, klarownym dialogiem wewnątrz naszej wspólnoty, który powinien być wzorem dla tego dialogu, który jest dzisiaj potrzebny w społeczeństwie jako takim" - to z kolei, odnoszące się do tej samej sprawy, słowa kard. Kazimierza Nycza.

O panoszącym się we wspólnocie Kościoła złu wielokrotnie mówił papież Franciszek. Ostatnio w przemówieniu do Kurii Rzymskiej wspominał o duchownych, "którzy rozdzierają ciało Kościoła". A podczas jednej z mszy w Domu św. Marty wskazywał, że "pierwszym krokiem nawrócenia i pierwszym krokiem pokuty" jest postawa "oskarżenia samego siebie", nigdy "innych", obmowy innych.

Cofnę się jeszcze dalej w czasie. Podczas pamiętnej drogi krzyżowej w Koloseum w roku 2005 ówczesny kard. Joseph Ratzinger stwierdzał: "Ile brudu jest w Kościele, i to właśnie wśród tych, którzy poprzez kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Niego! Ileż pychy i samouwielbienia!".

Takich wypowiedzi znaleźć można jeszcze więcej. Zatem jeśli uznać, że swoimi słowami dominikanin zaszkodził Kościołowi, to znalazł się w iście doborowym towarzystwie!

Tomasz Krzyżak - autor jest dziennikarzem, kierownikiem działu krajowego "Rzeczpospolitej". W wydawnictwie WAM wydał: "Nie mam nic do stracenia - biografia abp. Józefa Michalika" oraz "Wanda Półtawska - biografia z charakterem"

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Tomasz Krzyżak
14,76 zł
36,90 zł

Mało jest w Polsce osób, które wzbudzają tak skrajne opinie. Ona jednak wydaje się tym zupełnie nie przejmować. Taki ma charakter, podobno niełatwy.

Ponad 60 lat temu jako młoda kobieta, była więźniarka obozu w Ravensbrück,...

Skomentuj artykuł

Słowa Ludwika Wiśniewskiego OP, które poruszyły Polaków
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.