Krzyż wyrzucony do kosza. Nauczycielka z Kielna wraca do pracy mimo śledztwa
Nauczycielka ze szkoły podstawowej w Kielnie, która podczas lekcji miała wyrzucić krzyż do kosza na śmieci, wraca do pracy. Komisja dyscyplinarna przy wojewodzie pomorskim uchyliła decyzję dyrektora o jej zawieszeniu, uznając, że nie zostały spełnione formalne warunki odsunięcia jej od obowiązków. Tymczasem sprawą zajmuje się prokuratura, badająca podejrzenie obrazy uczuć religijnych uczniów.
Dyrektor szkoły zawiesił nauczycielkę 7 stycznia. Teraz decyzja ta została cofnięta, co oznacza, że pedagog może ponownie prowadzić zajęcia. Jak informuje „Głos Nauczycielski”, w odwołaniu wskazano, że w chwili wydania decyzji nie istniało wszczęte postępowanie karne ani dyscyplinarne, a same zarzuty nie zostały wystarczająco uprawdopodobnione.
Komisja dyscyplinarna podkreśliła, że przy rozpatrywaniu sprawy dysponowała wyłącznie dokumentami dyrektora i odwołaniem nauczycielki. Informacje medialne – często sprzeczne – nie mogły stanowić podstawy do oceny zdarzenia. W uzasadnieniu wskazano także, że od incydentu do decyzji o zawieszeniu minęło kilka tygodni, co – zdaniem komisji – podważa tezę o „sprawie niecierpiącej zwłoki”.
Co wydarzyło się w klasie?
Sprawa dotyczy lekcji języka angielskiego w jednej z klas szkoły w Kielnie. Według relacji dzieci i rodziców, w sali pojawił się plastikowy krzyż zawieszony w pobliżu wejścia. Nauczycielka miała polecić jednemu z uczniów jego zdjęcie. Po odmowie sama zdjęła krzyż, po czym wrzuciła go do kosza na śmieci, wypowiadając przy tym wulgarny komentarz. Dzieci miały odebrać jej zachowanie jako wyraźnie pogardliwe wobec symbolu religijnego.
Tego samego dnia rodzice jednego z uczniów powiadomili szkołę o zdarzeniu. Mimo to nauczycielka przez kolejne dni normalnie prowadziła zajęcia. Dopiero na początku stycznia została zawieszona decyzją dyrektora – która teraz została uchylona.
Prokuratura bada sprawę
Prokuratura Rejonowa w Wejherowie wszczęła dochodzenie w sprawie możliwej obrazy uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej – krzyża znajdującego się w sali lekcyjnej. Śledztwo ma ustalić, czy doszło do przestępstwa oraz jaki był rzeczywisty przebieg wydarzeń.
Linia obrony
Pełnomocnik nauczycielki twierdzi, że przedmiot nie był symbolem kultu religijnego, lecz elementem dziecięcej zabawy, a sama sala lekcyjna nie jest przestrzenią publiczną w rozumieniu przepisów karnych. Według obrony nie było też zamiaru obrażenia kogokolwiek.
Społeczność poruszona
Sprawa wywołała duże emocje w lokalnej społeczności. Rodzice części uczniów zapowiadają dalsze działania prawne, a mieszkańcy Kielna w ostatnich dniach publicznie okazywali przywiązanie do symbolu krzyża, przynosząc go na lokalne wydarzenia religijne jako znak sprzeciwu wobec profanacji.
Postępowanie prokuratorskie trwa. Niezależnie od jego wyniku, decyzja komisji oznacza, że nauczycielka – przynajmniej na tym etapie – może wrócić do pracy w szkole.
Skomentuj artykuł